Gość: krish IP: *.chello.pl 10.01.05, 12:20 ja naprawde jestem normalny to ONI wszyscy twierdza, ze sa mną albo ze sa moim adiutantem... nie lubie, jak te weze wychodza mi co rano na poduszke... ma Pan jeszcze te male zielonkawe pastylki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fleuret Re: panie doktorze... 10.01.05, 12:27 zdrowy? to się okaże pokaż, pan, język Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: panie doktorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 12:30 Proszę powiedzieć aaaaaa.... ps. eeeee pomińmy milczeniem - dla dobra terapi;) Odpowiedz Link Zgłoś
alicja-ciekawska Re: panie doktorze... 10.01.05, 14:41 > > ma Pan jeszcze te male zielonkawe pastylki? - a moze skieruje Pana do ortopedy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: panie doktorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:01 Ortopedę to trzeba będzie z forum sportowego sprowadzić, bo u nas to tylko psychiatrzy w dużym wyborze....:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja -ciekawska Re: panie doktorze... IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.05, 15:22 a to juz -trenowanie zajoba- uwaza sie za konkurencje sportowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: panie doktorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:58 Jest to sport ekstremalny - przynajmniej w wydaniu forum-psycho;))) Odpowiedz Link Zgłoś
zalamanyy Re: panie doktorze... 10.01.05, 14:57 Gość portalu: krish napisał(a): > ja naprawde jestem normalny > > to ONI wszyscy twierdza, ze sa mną > > albo ze sa moim adiutantem... > > > > nie lubie, jak te weze wychodza mi co rano na poduszke... > > ma Pan jeszcze te male zielonkawe pastylki? i wszędzie wokół te niebieskawe gufna Odpowiedz Link Zgłoś
twoj.doktor Re: panie doktorze... 10.01.05, 15:45 Synu, jedymym dla Ciebie ratunkiem, to cieply oklad z Marty gdyz, co do terapi, to tylko ona potrafi. Tobie po tym przejdzie, jej przyjdzie. Liczba zielonych ufoludkow pod stolem bedzie sie dalej zgadzac. A ja oszczedze na tabletkach. Mam troche kredytow do splacenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubert Re: panie doktorze... IP: *.chello.pl 10.01.05, 16:02 Ale co panu dolega? W czym moge pomoc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka9 Re: panie doktorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:03 A poza głową wszystko dobrze;)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: panie doktorze... IP: *.chello.pl 10.01.05, 17:06 n..n..nie...ttatatattttak dddo..brzzzee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka9 Re: panie doktorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:11 Jak dobrze - to nie całkiem żle - to dobrze;) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: panie doktorze... 12.01.05, 09:36 czy pacjent oswoił już węże? jedzą z ręki? proszę nie połknąć węża przy ziewaniu zatroskana fleur, doktórka nieludzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: panie doktorze... IP: *.chello.pl 12.01.05, 10:07 z reki jeszcze nie ale daje im myszy na widelcu uzmiechaja sie z wdziecznoscia Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: panie doktorze... 12.01.05, 11:04 nie przekarm ich, Książę www.republika.pl/oskarm/ksiazka/i.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: panie doktorze... IP: *.chello.pl 12.01.05, 11:10 uch, przytaczasz ten podrecznik dla narkomana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: panie doktorze... IP: *.chello.pl 12.01.05, 11:29 moje dziecko tego czytac nie bedzie jest nadwrazliwosc jest smutek jest tesknota jest rozczarowanie jest i zloty strzal buuu... moje dzieci beda kubusiopuchatkowe (nie disney!!! milne i shepard) Odpowiedz Link Zgłoś