niespokojna3
01.02.05, 13:21
postawilam chlopakowi ultimatum:albo sie bardziej zaangazuje albo to juz
koniec. zaznaczam,ze po 3,5 roku zwiazku. nastalo milczenie. powiedzial,ze
moze byc albo zbawiennie albo zabojcze i ze sam nie wie jaka decyzje
podejmie. to trwa na razie dobe a mnie juz nerwica rozsadza. czy ktos moglby
sie postawic w jego sytuacji i powiedziec mi jaka decyzje najpradopodobniej
podejmie?:(