Dodaj do ulubionych

Przyznajcie sie.

16.03.05, 23:54
Kto z Was ma wyksztalcenie psychologiczne, a moze i praktyke, kto ksztalci sie
w tym kierunku, a kto jest tzw. forumowym pomagaczem, a jesli to ostatnie - z
jakich pobudek to czyni ? Nudzi mu sie, wydaje ze ma duze doswiadczenie
zycioew, moze komus juz skutecznie doradzal i pomagal ?

Wcale nie twierdze, ze pierwsi sa najlepsi, a ostatni najgorsi - jednak
wypadalo by miec jasnosc, z kim dyskutuje sie, o bylo nie bylo, czesto
powaznych sprawach.
Obserwuj wątek
    • m.malone wójta się nie bójta! 16.03.05, 23:58

    • robert78 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:00
      Ja przeczytałem 1 książkę z psychologii. Spodobała mi się, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby jej zalecenia wprowadzić w życie. Jak tylko to zrobię, przeczytam następną. Na ogół mi się nudzi i wielu osobom już skutecznie zaszkodziłem.
      • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:03
        Zapomnialem o osobach takich, ktore najzwyczjniej w swiecie zagladaja tu
        porozmawiac. Ironicznosc dwoch powyzszych wpisow pomijam, sam w tym stylu
        odpowiadal nie bede, bo i nie musze i nie lubie :).
        • robert78 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:12

          Naprawdę jesteś psychologiem i nie poznałeś się, że ja do Ciebie z sercem na dłoni?:)))
          • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:14
            robert78 napisał:

            >
            > Naprawdę jesteś psychologiem i nie poznałeś się, że ja do Ciebie z sercem na dł
            > oni?:)))

            jesli dla Ciebie bycie psychologiem oznacza bycie jasnowidzem...:). Poza tym
            skad przypuszczenie ze ja akurat nim jestem ?
            • robert78 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:15
              A to przepraszam kolegę pomagacza;]
              • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:17
                robert78 napisał:

                > A to przepraszam kolegę pomagacza;]
                >

                Pudło.
                • robert78 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:20

                  Kurczę.. a już się chciałem zakolegować i wymienić parę fachowych uwag:)))
                  • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:22
                    Cos nie masz odsamego poczatku do mnie szczescia :).
                    • robert78 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:27

                      Nic dziwnego. Szczęście to w moim przypadku kobieta i jest bardziej zezowata niż mi się kiedyś wydawało:DDD
                      Jak nie jesteś psychologiem ani pomagaczem, to czemu zadajesz głupie pytania?;]
            • back.door Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 06:47
              Ja jestem jasnowidzem :)
    • uhu_an Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:18
      pytanie powinno byc zadane troszke inaczej: ktory z psycholgów sobie pomógl?
      albo wyslal sie na terapie?

      smieszne? dziwne? alez nie- psycholodzy sa w grupie ryzyka depresji.
      • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 00:19
        uhu_an napisała:

        > pytanie powinno byc zadane troszke inaczej: ktory z psycholgów sobie pomógl?
        > albo wyslal sie na terapie?
        >
        > smieszne? dziwne? alez nie- psycholodzy sa w grupie ryzyka depresji.

        I wypalenia zawodowego.
    • r.richelieu Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 01:04
      Mam wykształcenie psychologiczne.

      To znaczy, moje kształty wywołują skrajne emocje, a to jest już psychologiczne.
    • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 11:01
      To jest forum Psychologia a nie forum PSYCHOLOGÓW. :)

      Ja tu z przyzwyczajenia i nałogu jestem.
      A psychologów to czasem widuję.. na ulicy. :)

      PS. Wpada tu również pewna liczba psycholi..
    • j_ar Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 12:12
      no.. ja samochodowkie skonczylem... ale duzo czytalem o czytaniu z dloni, a i w
      karty potrafie grac i wrozyc... tak wiec chyba ok?.. no powiedz, moze byc?...
    • hubkulik Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 17:50
      Ja mam wyksztacenie psychologiczne. Nie pracuje w zawodzie z powodu powiedzmy
      braku wolnych etatow (poki co). Lubie udzielac porad i inspiracji na forum, bo
      to przyjemne, a przy okazji moze i ktos na tym skorzysta. Mam troche wiedzy, a
      tu jest miejsce zeby ja sie podzielic. Robie to tez z ciekawosci, bo ciekawia
      mnie ludzie i ciekawia mnie sposoby w jakie rozwiazuja swoje problemy zyciowe.
      Jak ktos mowi, ze pomoglem, to czuje sie wspaniale.

      Pozdrawiam Hubert
    • imagiro Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 18:00
      JAM zwyczajnie JEST ... nie wierze w zadne psychologie i ich metody oprocz
      psychologii yogi czy zenu (rozumcie to jak chcecie) ... dlatego czasami moja
      jedyna rada na klopoty jest wlasnie tylko jedno slowo YOGA ... w przewazajacej
      jednak ilosci przypadkow tzw. problemy ludzkie, wylewane tu na forum sprowadzam
      do nieznosnego dla autora,( choc nie tylko) absurdu ... uwazam, ze umiec sie
      wysmiac ze swego problemu to polowa sukcesu ...
      Imagine.
    • witch-witch Re: Zaprzeczasz swojej własnej sygniaturce! 17.03.05, 19:11
      Przeczytaj dokładnie twoją mądrą sygniaturkę, którą umieściłes i zastanów się
      nad tym tekstem , który rzuciłeś ludziom jak psom na pożarcie. Czy ty jesteś
      kolejny głupek, ktoremu świstek papieru ładnie wymalowanego przed nosem
      emblematu uczelni tak bardzo imponuje?

      Współczesna wiedza taka jak psychologia, socjologia to zgłębiona wiedza setek
      pokoleń, które dołożyło swoją cegiełkę, aby w ogóle takowa wiedza powstała.Miej
      odrobine respektu dla wiedzy, którą posiada szary człowieczek, bo może jutro
      własnie ta osoba dorzuci swoją cegiełkę kompletując w ten sposób wiedzę o
      psychologii.

      Takich psychologów, ktorzy naprawde moga pomóc swoim pacjentom jest w sumie mało.
      Większość wybiera zawod psychologa dla pieniedzy, wygody albo aby pomóc sobie
      samemu. To czuje pacjent od razu na pierwszym spotkaniu. DOBRYCH PSYCHOGÓW JEST
      BARDZO MAŁO! Większość to zwykłe tępaki, którym się wydaje tak jak tobie, że coś
      wiedzą. A w sumie i tak nie umieją pomóc ludziom.
      Dlatego nie myślę aby na forum psychologia zanalazła się choć jedna osoba, ktora
      mialaby za ambicję udzielania profesjonalnej pomocy komukolwiek.
      To forum jest czysto towarzyskim spotkaniem po drugiej stronie internetowego
      ekranu i niczym więcej, to nie jest forum dla psychologów, dlatego nikt nie
      powinien posiadać specjalnie wyolbrzymionych oczekiwań, ze poprzez internet
      rozwiąże swoje życiowe problemy, ale za to ma możliwość w towarzyski sposób
      porozmawiać na temat swoich bolączek z innymi, którzy służą swoim doświadczeiem
      i potrafią uakazać sprawę z innej strony.

      Skąd ja mam moją wiedzę? A od mojej babci a ona od swojej babci i tak to idzie
      z pokolenia na pokolenie.
      A na drugi raz nie umieszczaj świetnych sygniaturek, jeżeli twoje własne teksty
      nie dorastają do ich poziomu!


      • spiral_architect Re: Zaprzeczasz swojej własnej sygniaturce! 17.03.05, 19:24
        witch-witch napisała:

        > Przeczytaj dokładnie twoją mądrą sygniaturkę, którą umieściłes i zastanów się
        > nad tym tekstem , który rzuciłeś ludziom jak psom na pożarcie. Czy ty jesteś
        > kolejny głupek, ktoremu świstek papieru ładnie wymalowanego przed nosem
        > emblematu uczelni tak bardzo imponuje?
        >
        > Współczesna wiedza taka jak psychologia, socjologia to zgłębiona wiedza setek
        > pokoleń, które dołożyło swoją cegiełkę, aby w ogóle takowa wiedza powstała.Mie
        > j
        > odrobine respektu dla wiedzy, którą posiada szary człowieczek, bo może jutro
        > własnie ta osoba dorzuci swoją cegiełkę kompletując w ten sposób wiedzę o
        > psychologii.
        >
        > Takich psychologów, ktorzy naprawde moga pomóc swoim pacjentom jest w sumie mał
        > o.
        > Większość wybiera zawod psychologa dla pieniedzy, wygody albo aby pomóc sobie
        > samemu. To czuje pacjent od razu na pierwszym spotkaniu. DOBRYCH PSYCHOGÓW JEST
        > BARDZO MAŁO! Większość to zwykłe tępaki, którym się wydaje tak jak tobie, że co
        > ś
        > wiedzą. A w sumie i tak nie umieją pomóc ludziom.
        > Dlatego nie myślę aby na forum psychologia zanalazła się choć jedna osoba, ktor
        > a
        > mialaby za ambicję udzielania profesjonalnej pomocy komukolwiek.
        > To forum jest czysto towarzyskim spotkaniem po drugiej stronie internetowego
        > ekranu i niczym więcej, to nie jest forum dla psychologów, dlatego nikt nie
        > powinien posiadać specjalnie wyolbrzymionych oczekiwań, ze poprzez internet
        > rozwiąże swoje życiowe problemy, ale za to ma możliwość w towarzyski sposób
        > porozmawiać na temat swoich bolączek z innymi, którzy służą swoim doświadczeiem
        > i potrafią uakazać sprawę z innej strony.
        >
        > Skąd ja mam moją wiedzę? A od mojej babci a ona od swojej babci i tak to idzie
        > z pokolenia na pokolenie.
        > A na drugi raz nie umieszczaj świetnych sygniaturek, jeżeli twoje własne teksty
        > nie dorastają do ich poziomu!
        >
        >


        jak widze doskonale dopowiadasz sobie wiele rzeczy nie zadajac sobie nawet
        trudy, by choc w czesci je zweryfikowac. Moze sygnaturke moja chamsko odpisalem
        z jakiegos madrego dziela, ktorego nie rozumiem ni w zab. Nie przyszlo ci to do
        glowy ? Dziwne, zwazywszy, ze jakos wiele innych rzeczy, ktore nie wiadomo skad
        do Twej glowy przyszly, nie wahasz sie zamiescic w poscie, ktory cytuje.

        Prosze Cie, napisz w ktorym miejscu kwestionuje wiedze, jaka posiada szary
        czlowieczek ? Zapewniam Cie, ze mam do niej szacunek w granicach w ktorych nie
        przeradza sie w kpine, a pomimo mojej bardzo krotkiej bytnosci tutaj, widzialem
        posty, ktore zarawaja na kpine same w sobie, nie sa nawet przeobrazona w kpinę radą.


        tak jak znieksztalcilas moje slowa, tak samo masz mocna bledne podejscie do tego
        czym sa socjologia i psychologia jako nauki. Nauki za ktorych naukowoscia i
        bezwzglednym adaptowaniem ich, nawet w tak drobnych przypadkach jak to forum -
        nie stoje murem i stac nie bede. Waz czego mozesz byc pewna zanim napiszesz, a
        co jedynie Ci sie wydaje.
      • czarnycharakter WISIU !!!! Od zawsze wiedzialem, ze jestes 17.03.05, 23:10
        PRAWDZIWA CZAROWNICA...
        czch
    • habitus Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 19:48
      spiral_architect napisał:

      > Wcale nie twierdze, ze pierwsi sa najlepsi, a ostatni najgorsi - jednak
      > wypadalo by miec jasnosc, z kim dyskutuje sie, o bylo nie bylo, czesto
      > powaznych sprawach.

      No to może zrób dobry początek i napisz kim jesteś?


      • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 20:11
        habitus napisała:


        > No to może zrób dobry początek i napisz kim jesteś?


        Prosze bardzo:

        studiuje obecnie na IV roku psychologii, choc studia te zaczalem pozniej, niz
        tuz po liceum. W miedzyczasie zdarzylo mi sie pracowac kilka lat. Mysle, ze
        wlasciwie stosowana, jest to nauka ogromnie przydatna spolecznie. Niestety jest
        albo blednie, alebo czesto wcale. Mam wystarczajaca swiadomosc, by odroznic tzw.
        "psychologa naiwnego" od osoby wykasztalconej i kompetentnej. Nie twierdze, ze
        ci pierwsi sa gorsi, a ci drudzy zawsze wiedza lepiej. Chcac nie chcac, ja
        rowniez jestem czesto "psychologiem naiwnym". Wiem czym rozni sie wiedza
        akademicka od praktyki i czym roznia sie obie one od wartosci tej wiedzy, ktora
        niesie doswiadczenie w zyciu. Ale kazda z tych trzech ma swoje ograniczenia.
        Dlatego postuluje (choc i tak jak widac po odzewie nic z tego) zeby PRZYNAJMNIEJ
        CI KTORZY UDZIELAJA RAD W POWAZNYCH SPRAWACH, jakos sie samookreslili.
        "Postuluje" nie znaczy "zadam" czy "wymagam" - to zupelnie inne kategorie. Nie
        rozgraniczam fachowego jezyka i jezyka potocznego - kazdy z nich ma rowniez
        swoje wady i zalety. Nie kwestionuje potrzebnosci i ciekawosci niektorych watkow
        - czaesto pozwalaja one spojrzec na pewne sprawy z dotad niedostepnej
        perspektywy. jesdnak kiedy widze watki typu "ide spac" to wywoluje to we mnie
        usmiech politowania. Zdaje sobie sprawe,ze moga byc tu pewne nieformalne relacje
        i wytwarza sie miedzy pewnymi osobami swoisty mikroklimat, nie brak mi
        bynajmniej poczuccia humoru, ale jak juz powiedzialem nie tego tyczy sie to co
        pisze. Tyczy sie troszke innych rzeczy, typu ktos ma problem i dostaje rade
        "bedzie dobrze", "przestan o tym myslec", itp. pierdoly. jasne, poszukiwanie
        spolecznego wsparcia jest jedna ze strategii radzenia sobie np. ze stresem, ale
        ile mozna. takie odpowiedzi w jedny mrzadku przypominaja w nieskonczonosc zuta
        gume :). Nie wiem jak inni ludzie,ale ja zupelnie inaczej czulbym sie gdyby w
        mojej sprawie wypowiadala sie osoba kompetentna, a do tego przyjazna ludziom
        (bo tak jak ktos napisal, rowniez wsrod psychologow jest wielu takich, ktorym w
        glowie tylko i wylacznie kasa), niz jakis niewyzyty internrtowo ktos, kto siedzi
        przed monitorem i wydaje mu sie, ze udziela fantastycznych rad.

        Przedstawilem sie. Teraz czekam na Ciebie :).
        • malgo18 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 20:47
          Matko,ale jak TY sobie to wyobrażasz?
          bo chyba nie tak,że ludzie po każdej mniej lub bardziej
          sensownej wypowiedzi będą zaznaczać :to mówiłem ja Jarząbek,
          gospodarz domu,psycholog itp.Co prawda zdarzało się,że ktoś
          "legitymował się" tutaj wykszt.psych,ale zapewniam Cię,że
          jego rady często bywały bardziej od śmigła niż "naiwnego".
          Właśnie opatrzenie takiej rady etykietą "Porada psychologa"
          byłoby szkodliwe.Ktoś mało krytyczny mógłby przyjąć,że co
          autorytet mówi musi być prawdą.


          • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 20:51
            malgo18 napisała:

            > Matko,ale jak TY sobie to wyobrażasz?
            > bo chyba nie tak,że ludzie po każdej mniej lub bardziej
            > sensownej wypowiedzi będą zaznaczać :to mówiłem ja Jarząbek,
            > gospodarz domu,psycholog itp.Co prawda zdarzało się,że ktoś
            > "legitymował się" tutaj wykszt.psych,ale zapewniam Cię,że
            > jego rady często bywały bardziej od śmigła niż "naiwnego".
            > Właśnie opatrzenie takiej rady etykietą "Porada psychologa"
            > byłoby szkodliwe.Ktoś mało krytyczny mógłby przyjąć,że co
            > autorytet mówi musi być prawdą.
            >
            >
            Absolutnie nie - wystarczy raz, przynajmniej mi. nie chodzi tu o porady, lecz o
            to, ZEBY NIE PISAC BANALOW I GLUPOT !
            • malgo18 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:16
              Kiedy jeśli ktoś pisze osobie z depresją
              "weż się w garść" jest przekonany,że dobrze
              radzi,bo np.on był smutny i przeszło mu,gdy się
              wziął w garść(cokolwiek to znaczy).
              Dlaczego ktoś z takim przekonaniem i doświadczeniem
              miałby się powstrzymywać przed udzieleniem tej światłej
              rady?Powinien ,ale do tego musiałby mieć świadomość,że bredzi.
              Dobra strona forum to to,że ktoś kto ma pojęcie, może sprostować takie
              głupoty,załagodzić czyjąś napaść itd.




        • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 21:55
          Taaak, był taki czas..
          Kiedy zdawało mi sie że można tu o coś postulowac.:D

          Twoej postulaty dałyby się zrealizowac na jakims zamkniętym forum, z
          akceptowanymi odgórnie uczestnikami, włądza absolutną..
          Tu jest forum publiczne.

          NIc nie poradzisz, zawsze jakis psychiczny lub "dowcipny" (w obu tego słowa
          znaczeniach..) może sie zaplątać.
          Zawsze możesz spróbowac przekonac do swego zdania admina tego forum. :D

          Tylko..
          Widzisz..
          Obawiam sie że śmierc tego forum byłąby szybka .. a czy bolesna to nie wiem..

          Za to zapewniam cie że poligon jest tu niezły.
          Możesz sie tu czegoś o sobie dowiedziec - i nie zakłądaj że wszuystko co o tobie
          napisza jest chybione bo powierzchowne. Czasem warto pomyśleć czemu takie a nie
          inne wrażenie robisz, uczucia budzisz.. :)

          Zawsze możesz złożyć prywatne forum psychologia, wpuszczac za przepustką i dbac
          o poziom. :)

          PS Jak na mnie to zrobiłes wrażenie jednego z "tych co wiedza lepiej". :D Jak
          myślisz czemu?
          • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:20

            > PS Jak na mnie to zrobiłes wrażenie jednego z "tych co wiedza lepiej". :D Jak
            > myślisz czemu?

            Zalezy,ktore z moich slow masz na mysli - jesli uszczegolnisz to chetnie
            odpowiem, wszak znaczeniem komunikatu jest reakcja odbiorcy, tak wiec nie
            zamierzam kwestionowac tego co napisales.

            Do reszty nie odnosze sie. Blednym jest wrazenie ze jestem bojownikiem o
            czystosc i segregacje tego forum ;).
            • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:34
              spiral_architect napisał:
              > Do reszty nie odnosze sie. Blednym jest wrazenie ze jestem bojownikiem o
              > czystosc i segregacje tego forum ;).

              Jak to w zyciu - nieważne jakie sa twoje intecje - wazne jak dla innych to wygląda..
              A sądząc po reakcjach.. :D
              • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:42
                procesor napisała:

                > spiral_architect napisał:
                > > Do reszty nie odnosze sie. Blednym jest wrazenie ze jestem bojownikiem o
                > > czystosc i segregacje tego forum ;).
                >
                > Jak to w zyciu - nieważne jakie sa twoje intecje - wazne jak dla innych to wygl
                > ąda..
                > A sądząc po reakcjach.. :D
                >

                Odnosze rowniez wrazenie, jakobys sadzil ze nie zdaje sobie sprawy z tego, ze
                moje tu wejscie, w moim mniemaniu zmienilo istniejace status quo. Myslisz sobie
                "wpadl jakis gosc zrobic rewolucje, a inni maja go za glupka, co na wyscigi daja
                mu odczuc, zas biedny glupek ten ani na jote nie zdaje sobie z tego sprawy". O
                Secie i demony !!! Chyba tu ktos kogos bardzo niewlasciwie postrzega :).
                • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:49
                  spiral_architect napisał:
                  > Odnosze rowniez wrazenie, jakobys sadzil ze nie zdaje sobie sprawy z tego, ze
                  > moje tu wejscie, w moim mniemaniu zmienilo istniejace status quo. Myslisz
                  > sobie "wpadl jakis gosc zrobic rewolucje, a inni maja go za glupka, co na
                  > wyscigi daja mu odczuc, zas biedny glupek ten ani na jote nie zdaje sobie z
                  > tego sprawy". O Secie i demony !!! Chyba tu ktos kogos bardzo niewlasciwie
                  > postrzega :).


                  Z tym ostatnim zdecydownaie sie zgodzę.
                  Jak na bystrego psychologa jestes mało spostrzegawczy..
                  Nawet nie dałes rady zauważyc że z kobietą rozmawiasz..
                  A masz to napisane za każdym razem gdy cytujesz moje słowa - czarno na białym
                  powyżej mych cytowanych słów.

                  Widac że masz bardzo dobre mniemanie o sobie - to zdrowo podobno. :)
                  A ludzie tutaj ni ekwestionują z góry twej wiedzy - tylko sposób w jaki wszedłes
                  w kontakt z ludźmi.
                  A wszedłeś wyjątkowo .. niepsychologicznie.
                  Co już ci w kilku postach wyjaśniełąm
                  A i Habitus chyba tez przed chwilą..

                  Jak dla mnei - rób tak dalej, teraz sezon przeziębień, smiech się przyda.
                  Zauważyłam że połączyłęś ludzi ponad podziałąmi. :D
                  To tez jakiś pozytyw.
                  • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:53
                    Daj mu szanse:) Za szybko to sie wszystko dzieje...nie dajecie mu sznsy zeby nad
                    kazda odpowiedzia sie zastanowic :)
                    • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:56
                      rybolog napisał:
                      > Za szybko to sie wszystko dzieje...

                      Fakt.
                      Ale z niego raczej szybki Bill (w dodatku w gorącej wodzie kąpany). :)
                      Mam szczery zamiar iść stąd już - ale nie wykluczam że on znowu napisze coś
                      takiegoi ze zostanę. :D
    • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 21:49
      To moze Ty mi powiedz kim ja jestem, skoro jestes psychologiem...mam nadzieje ze
      odpiszesz zanim pojde spac:)
      • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:42
        rybolog napisał:

        > To moze Ty mi powiedz kim ja jestem, skoro jestes psychologiem...mam nadzieje z
        > e
        > odpiszesz zanim pojde spac:)

        zastanow sie co piszesz ok ;) ?
        • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:48
          Zawsze sie zastanawiam co pisze. No, moze nie zawsze :)
          • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:51
            rybolog napisał:
            > Zawsze sie zastanawiam co pisze. No, moze nie zawsze :)

            Rybie, jaja jajami, ale czy z tego sie nei zrobi totalna jajecznica? :)

            Chwilami nie wierzę że taki agent istnieje naprawde - może to jakis
            przebieraniec jednak?? :)
            • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:55
              procesor napisała:
              )
              >
              > Chwilami nie wierzę że taki agent istnieje naprawde - może to jakis
              > przebieraniec jednak?? :)


              No, nareszcie przeblysk w ktorejs z lepetyn !!! Takiego wstrzasu jaki wam
              zafundowalem nie bylo chyba od dawna, co ? Ilez daje podstepna zmiana nicka. A
              jeszcze niedawno ostrrzegaliscie mnie ze sami robicie takie numery. Oczywiscie
              ze znamy sie od dawna panowie ;).
              • imagiro Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:56
                Ginger_beer, to ty ?
                • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:59
                  imagiro napisał:

                  > Ginger_beer, to ty ?

                  kryste panie, co za jołop :))))
              • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:58
                W niektórych postach było cos co nie pasowało do Nowego. :0

                Zwłaszcza na Nebraska łatwo w pamięć sie wbiła.
                Gratulacje. :)

                No to moge iśc spac. :D

                PS Alez deszcz leje za oknem!!
                • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:04
                  Jeszcze posiedze troche, bo mi myga o chivasku przypomniala :)
                  • procesor Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:06
                    rybolog napisał:
                    > Jeszcze posiedze troche, bo mi myga o chivasku przypomniala :)

                    Wzywają, juz czas..
                    :)
                    Zlot czarownic w taka noc - miodzio.. ;)

                    Wypij za moje zdrowie.
                    • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:14
                      Za Twoje zdrowie, zawsze :)))
                      • aretha04 Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:20
                        a my opijamy kupno nowego telewizora, bo pies zżarł pilota, a leniwa jestem:)))
                        pozdr.
                        A.
              • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:03
                Dawaj dalej, jeszcze raz nicka zmien...:)
                • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:04
                  rybolog napisał:

                  > Dawaj dalej, jeszcze raz nicka zmien...:)


                  No nie, do takich numerow w numerach to juz sie nie posuwam - raz starczy.
                  • rybolog Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:13
                    Poczekaj chwile, pozwol wszystkim zapomniec i huurraaa...Ale w zwiazku z tym
                    calym zamieszaniem pozwole sobie nowy watek zalozyc :)
                    • spiral_architect Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 23:15
                      rybolog napisał:

                      > Poczekaj chwile, pozwol wszystkim zapomniec i huurraaa...Ale w zwiazku z tym
                      > calym zamieszaniem pozwole sobie nowy watek zalozyc :)

                      Nie bede swietowal,ani opijal mojego (subiektywnego, choc moze nie tylko - kto
                      wie) triumfu nad tym jelopem od globusa :))).
    • shelby-lane Re: Przyznajcie sie. 17.03.05, 22:57
      Psychologa zajmuje się jeśli można to tak nazwac, z pasji, zgłębiam czasem
      jakas literature z tego zakresu, staram się w miare możliwości być wsparciem
      dla innych zupełnie bezinteresownie zarówno w zyciu codziennym jak i tu,
      albowiem skoro już ktos wywnetrzy się i zechce poznac opinie, sugestiem rady
      innych to nie potrafie przejść obok tego obojętnie – ja sama nie raz ten
      potrzebowałam wsparcia i pewnie nie raz będzie mi ono jeszcze potrzebne. lubie
      w miare mozliwosci i jakiejs "wiedzy" w tym i doswiadczenia sluzyc pomocna
      dlonia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka