Dodaj do ulubionych

Humor z zeszytów

17.04.05, 18:39
Adam Mickiewicz wykończyl szkole w Nowogrodku

Anielka biegała za Karuskiem dookoła stołu, który podskakiwał szarpiąc za
sukienkę

Aleksander Głowacki to panieńskie nazwisko Bolesława Prusa.

Antygona była wdowa, jakiej wielu mężów mogłoby sobie życzyć.

Andrzej Radek myślał, że nauczyciel da mu w skórę. Ale było odwrotnie.

Anielka głęboko się nasiliła, i tak skonała.

Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.

Antek nie miał ojca bo był drwalem.

Adler gromadził pieniądze, ponieważ chciał wyjechać z synem w podróż dookoła
świata, albo gdzieś dalej.

Antygona czuła miłość do brata i dlatego go zakopała mimo zakazu króla.

Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.

Baryka zakopał precjoza wraz z żona i synkiem.

Beanów pędzono za miasto i tam im obcinano niepotrzebne części.

Beniowski zabił 6 Kozaków. Jeden z nich umarł, a inni uciekli.

Biesiadowali przy suto zastawianych stolcach.

Bił swoja żonę, z która miał dzieci przy pomocy sznurka.

Bohaterów "Krzyżaków" dzielimy na historycznych i erotycznych.

Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.

Była to wyspa położona z dala od morza.

Car się zlitował i zmienił mu, karę śmierci na żywot wieczny.

Chełmoński namalował "Babskie lato".

Chemik pracuje dlatego w białym fartuchu, aby nie wyżreć dziury w ubraniu.

Chłop pańszczyźniany chodził przygarbiony, bo mieszkanie było ciasne.

Chłop pańszczyźniany musiał znosić panu jajka.

Chłopi mają dostatek, bo zjadają swoje jajka.

Chłopi chodzili po polu pionowo i poziomo.

Chory więzień nie dość, że nie był leczony, musiał jeszcze niekiedy umierać.

Chrobry pomógł odzyskać tron swemu zięciowi Świętopchełkowi.

Cześnik mówił barczystym głosem.

Czarnecki zebrał duża kupę chłopską.

Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.

Danusia ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza, zabiła go.

Danuśka weszła na ławę i zaczęła grać na lutownicy.

Do ludności w "Balladach" Mickiewicza zaliczany nie tylko pojawienie się
rusałki, ale i również jęki chłopa pod jaworem.

Dobrze rozwijający się przemysł chemiczny przerabia węgiel na sól kamienną.

Dopiero na ostatniej wycieczce nauczyłem się odróżniać wronę i gawrona od
siebie.

Dosyć szybko można się zorientować, iż Izabela nie nadaje się do interesu,
który ma Wokulski.

Doktor Judym do szkoły chodził w ciotki szpilkach.

Dulska była powodem ciąży Hanki.

Dziwna z braku czegoś innego podniecała na wyspie ogień.

Edward nie mógł zostać królem Francji, bo jego matka nie była mężczyzna.

Faraonowi wmurowano do grobowca jego najlepsza żonę.

Wmurowano mu ją na żywca.

Gerwazy wyciągnął szablę i strzelił.

Góral ma na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.

Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

Grając na fortepianie koń przeleciał koło okna.

Gramatycznie rzecz biorąc dziewczynka ma, inną końcówkę niż chłopiec.

Grażyna biegła galopem na czele wojska.

Grażyna poległa w boju, ale przeprosiła Litowara za ten wypadek.

Grecką boginią piękności była Hermafrodyta.

Gustaw chcąc zaimponować Anieli ukazuje jej swoje wdzięki.

Hanka i Wasylek kochali się tak mocno, że ona się utopiła, a on umarł z głodu.

Harem to człowiek posiadający zbiór kobiet.

I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za Zbyszkiem.

Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj.

Izabela nie chciała poślubić Wokulskiego, mimo iż był to człowiek z interesem.

Jacek Soplica miał długie rzęsy i dlatego nazywali go wąsalem.

Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale przecież wiedział, że
całe życie, poświęcił ojczyźnie.

Jagienka rozgniatała orzechy bez młotka, bo miała twarde przyrodzenie.

Jagna na szczęście nie była długo chora, wkrótce umarła.

Janko Muzykant był niedojedzony.

Jaro zakochał się w Bolce i w wyniku tego złamał ręce.

Jego matka będąc małym chłopcem, spadla z drzewa.

Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.

Joanna D'arc nosiła biała zbroję i czarnego konia.

Judym postanowił czuwać nad całkowitym brakiem higieny.

Jurand nie rzucił się na Krzyżaków, gdyż tymczasem bił się z myślami.

Kain zamordował Nobla.

Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie. W
worku ma brzuch na małego i długi ogon.

Kapitan spuszcza się zawsze ostatni.

Kapłani egipscy wywoływali podstępem zaćmienie słońca.

Karusek lubił suczki, ale najbardziej wolał Anielkę.

Kazimierz Wielki, choć bardzo się starał nie mógł mieć dzieci, niestety.

Kiedy Giaur, się wyspowiadał, to tak mu ulżyło, że umarł.

Kiedy, Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł powąchać go. Mieszek był
jakby nieświeży.

Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od
chleba.

Kirkor poszukując cnotliwej żony, załamał się na mostku i poszedł do wdowy.

Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników.

Kości człowieka są połączone łokciami do kolan.

Krowa podobnie jak koń, składa się z rogów, kopyt, wymion i ogona.

Król Waza, jak sama nazwa wskazuje, lubił zupę...

Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z brzucha,
żeby wyścielić im gniazdo. Któryż ojciec rodziny zdołałyby się na to?

Królowa Kinga została świętą, bo Bolesław był wstydliwy.

Kryjąc się po zaroślach przyroda dodawała mu otuchy.

Ksiądz Robak strzelił do niedźwiedzia, który zwalił się z hukiem i nie
czekając na oklaski pobiegł do domu.

Lato mile spędzę w górach u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach.

Leonardo da Vinci przed namalowaniem portretów kroił ludzi, aby zapoznać się
z budowa ich ciała.

Leonardo da Vinci namalował swój portret "Modna Lisa" we Florentynce.

Leonardo namalował "Damę z Łysicą"

Litawor, widząc śmierć Grażyny, rzuca się na stos, a ona czyni to samo.

Ludność Italii wzrasta szybko dzięki odwadze jej mieszkańców.

Ludzie ginęli z mrozu i innych chorób zakaźnych.

Ludzie pierwotni mieli wszystko z kamienia.

Ludzie powinni być życzliwi, a gdy jeden człowiek upadnie, to drugi powinien
się przejąć.

Michał Anioł zdążył tylko napocząć nagrobek Juliana II.

Matejko przedstawia Kopernika siedzącego na obrazie.

Maciek wypędzony przez Ślimaka, zamarzł w lesie i bardzo tego żałował.

Meduza żyje w jelicie grubym człowieka i jest szkodnikiem bardzo pożytecznym.

Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.

Maż był bardzo zdziwiony, gdy odpiął swój strój i ujrzał postać kobiecą.

Mężny Roland leżąc na polu walki widział swój koniec.

Mimo wysiłków służby drogowej mżawka nie ustawała.

Na obrazie Matejki mistrz krzyżacki staje dęba na koniu.

Na skutek żałoby swojej matki, Iwona urodziła się 5 lat po śmierci ojca.

Na znak, że kochał matkę, Marcinek obrabował starą kaplicę.

Największym błędem Bolesława Krzywoustego było, że podzielił swych synów na 5
części.

Nasz pies, ma trzy lata, długi ogon i niebieskie oczy zupełnie jak tatuś.

Nauka przychodziła mu z trudnością, więc ją skończył i umarł na suchoty.

Nel nałożyła mu piersi na głowę i spokojnie usnęła.

Nerki, moczowody, pęcherz moczowy i cewka tworzą układ wydawniczy.

Nowela Janko Muzykant" podobała mi się dlatego, że Janko miał talent i
marnował go.

Obok grobów smutnych i zaniedbanych stały groby tętniące życiem.

Odyseusz przykrył się liściem na łokciach i kolanach, bo wstydził się swojej
nagości.

Ojciec Judyma był szewcem i z tego powodu alkoholikiem.

Oko umieszczone jest w moczodole.

Oprócz zabitych na polu walki leżało wiele obrażonych.

Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.

Pan Piotr widział w narzeczonej same zalety. Resztę zobaczył po ślubie.

Pierwsza klientka doktora Judyma była matroną proszącą o datki dla źle się
prowadzących dziewic.

Pigmeje są to maleńcy czarni ludzie, tak jak u nas krasnoludki.

Pijacy pod wpływem alkoholu często popełniają samobójstwo i n
Obserwuj wątek
    • moonlight_shadow Re: Humor z zeszytów- ciąg dalszy 17.04.05, 18:46
      Pijacy pod wpływem alkoholu często popełniają samobójstwo i nazajutrz nic nie
      pamiętają.

      Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej ratusz, a
      dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.

      Po ogłoszeniu 10 przykazań Mojżesz uznał je za nieżyciowe i rzucił w przepaść.

      Po wielu staraniach lekarza pani Mostowicka zmarła.

      Po zebraniu makulatury sprzedaliśmy ja razem z panią.

      Pot spływał po nim od stóp do głów.

      Potrzeby fizjologiczne u chorych w szpitalu załatwia salowa.

      Powieść podobała mi się pod względem stylu pisarza, który był przystępny i nie
      miałam z nim trudności.

      Powietrze składa się z tlenu, wodoru i azotoksu.

      Pożyczyłam książkę od koleżanki, która była bardzo zniszczona.

      Przedstawiciele Odrodzenia we Włoszech to: Mona Liza, Leon Devinci, Dawid i
      Mojżesz.

      Przedstawicielem materializmu byt Demokryt z Abwehry.

      Radek był to chłop tęgi w biodrach, a chudy w biuście.

      Radek miał trudne dzieciństwo, bo musiał chodzić pod górę i do szkoły.

      Richard zastrzeliwszy się, zaczął z uciechy skakać po drzewach.

      Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest
      jego ojcem.

      Robinson zatkał kozę kamieniem, żeby mu nie uciekła.

      Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.

      Roland był bardzo towarzyski. Nawet po śmierci towarzyszy znosił ich trupy z
      pola walki.

      Rydel chodził bez gatek, bo chciał pokazać chłopom, że są sobie równi.

      Rozstanie Cezarego Baryki z Laura było bardzo romantyczne, ponieważ on uderzył
      ja szpicruta.

      Savoldor znał się bardzo dobrze na anatomii człowieka, więc namalował
      młodzieńca z fujarą.

      Samiczkę od samca ropuchy odróżniamy po kolorze włosów pod pachą.

      Santiago miał 80 lat i daleko do domu.

      Serce zdrowego człowieka powinno bić 70 do 75 minut.

      Sfinks to baśniowe zwierzę: pół-kobieta, pół-lew i pół-orzeł.

      Skawiński usiadł na brzegu wyspy i zainteresowaniem zaczął połykać kartki "Pana
      Tadeusza".

      Skrzetuski zobaczył jak szli: nagi dziad z wyrostkiem na przedzie.

      Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.

      Skrzetuskiemu na myśl o Helenie posiwiała broda.

      Soplica miał wyrzuty po mordzie.

      Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.

      Sonet zawiera nędzny opis wsi.

      Spróchniały ząb czasu dotknął go swoim palcem.

      Stolicą Polski przeważnie jest Warszawa.

      Straszne były te krzyżackie mordy.

      Szkapę zapewne wychudziła sama Konopnicka, chcąc w ten sposób bardziej
      podkreślić ówczesna nędzę.

      Szlachta w "Panu Tadeuszu" była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan Tadeusz
      na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.

      Ślimakowi ciężko było bronować, ponieważ kamienie właziły mu w zęby.

      Tadeusz po wejściu do pokoju zobaczył rozrzucone części garderoby damskiej wraz
      z właścicielka.

      Tadeusz spostrzegł zmarszczkę na twarzy Telimeny, która ciągnęła się od ucha do
      ucha.

      Tasiemiec rozmnaża się przez podniecenie.

      To nie była dziewica, to coś okropnego.

      Turcy sądzili, że w obozie nie pozostała już ani jedna żywa noga.

      Usuwano stare gruzy, a na ich miejsce budowano nowe.

      W 1877 w Ameryce Północnej toczyła się wojna seksualna.

      W czasie ferii zrobiłem dwa karmniki dla ptaków i jeden dla sióstr urszulanek.

      W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku.

      W dalszej drodze Nel zachorowała na febrę. Staś postarał się o ligninę i Nel
      wyzdrowiała.

      W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków.

      Wieś była samowystarczalna: kobiety dostarczały mleka, mięsa i skór.

      W noweli "Dym" syn pragnąc ukazać matce swa gorąca miłość, buzował w piecu.

      W Olsztynie istnieje fabryka opon mózgowych.

      W puszczy żyje dużo drapieżników, które mogą człowieka pożreć, zadusić i
      zostawić.

      W Średniowieczu drogi były tak wąskie, że mogły się minąć tylko dwa samochody.

      Wacek wszedł na lód i zaczął pękać.

      Wojna wybuchła w nocy z 25 na 27 marca.

      Wokulski spotka Izabelę na spacerze w łazience.

      Wokulski zakupił klacz od Krzeszowskiego, aby później prosić o jej rękę.

      Wolski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.

      Wszelkie robaki posuwają się ruchem robaczkowym.

      Wszyscy czujemy się dobrze z wyjątkiem dziadka, który umarł.

      Wśród wirusów rozróżniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy.

      Z Paryża uciekł Słowacki do Włoch, aby pomyśleć.

      Zaciekawione twarze widzów siedziały na trybunach.

      Za ścianą dał się słyszeć tupot kopyt i po chwili do karczmy wpadła Danusia z
      księżna Mazowiecka.

      Za zwłokami bohatera niesiono wszystko, czym się w życiu posługiwał: zbroję i
      kobiety i płaczki.

      Zbliżała się pora śniadaniowa: krowy jadły trawę, a ja razem z nimi.

      Zbyszko Dulski wyrusza z domu na dnie i noce, aby się puszczać i lumpartować.

      Zbyszko miał z Hanka incydent, po którym służąca znalazła się w ciąży.

      Zbyszko opanował się dopiero wtedy, gdy Jagienka powiła dwojaczki.

      Zenon Sienkiewicz skrzywdził Justynę z dwu stron.

      Znanym drapieżnikiem leśnym jest drapichrust.

      Zobaczyłem w oknie brudne nogi od dziewczyny i okropny dym buchał z tamtej
      strony.

      Zygier miął ospowatą sylwetkę kulturysty a jego wyłupiaste oczy ładnie
      przylegały do twarzy

      • m.malone W Olsztynie istnieje fabryka opon mózgowych 17.04.05, 20:04
        :DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • rybolog Chłopi mają dostatek, bo zjadają swoje jajka. n/t :))) 17.04.05, 20:11
    • czwarty.wymiar Uważam, że... 17.04.05, 20:27
      Uważam, że odpowiedniejszym miejscem dla tego wątku byłoby forum "Motoryzacja",
      ewentualnie "Kuchnia staropolska".
      • scylla Re: Uważam, że... 17.04.05, 21:49
        dlaczego tak myślisz?
        • czwarty.wymiar Re: Uważam, że... 17.04.05, 21:52
          scylla napisał:

          > dlaczego tak myślisz?

          Bo idealnie pasuje do forum "Psychologia"? Pomyśl.
          • scylla Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:10
            z tego co widze Ty już pomyślałeś. Twoje idealne propozycje dla tego wątku to
            forum "Motoryzacja",
            ewentualnie "Kuchnia staropolska".
            Świetnie pomyślane:)
            jAK TWOIM ZDANIEM POWINNO W TAKIM BĄDŹ RAZIE WYGLĄDAĆ FORUM PSYCHOLOGIA?
            Podziel się swoimi przemyśleniami, proszę:)
            • czwarty.wymiar Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:15
              W końcu nieopodal jest "Forum Humorum", prawda?
              • scylla Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:22
                tak, zgadzam się z Tobą, nieopodal.
                Ale co z tego?
                Nie każdy tam chce chodzić, więc jak coś masz śmiesznego to zasuwaj,
                nie krępuj się i nie badaj gruntu.
                Bądź człowiek daj troszeczkę pożartować.
                Wszak śmiech jest jedną z najlepszych metod odstresowania.
                Ale podpowiem Ci, że jak zgłosisz problem naszemu posterunkowemu,
                to on coś tu poczyści:)
                • czwarty.wymiar Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:25
                  Dzięki za podpowiedź, zaraz polecę ze skargą.
                  Tak tylko zauważyłem, że są lepsze miejsca na takie wstawki... ale cóż, może ja
                  się nie znam.
                  Tyle.
                  • scylla Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:28
                    ej wracaj tu, i to już.
                    Rozmawiajmy dalej, nie kończ tak szybko,
                    powiedz jeszcze jak te forum powinno wyglądać?
                    • czwarty.wymiar Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:30
                      Powinno wyglądać... ładnie? ;) hehe
                      Idę przywalić w pościel, bo jutro znowu poniedziałek. :[
                      Dobranoc.
                      • scylla Re: Uważam, że... 17.04.05, 22:34
                        No widzisz, od razu lepiej,
                        jak se pożartujesz to od razu spać idziesz,
                        sam widzisz jakie to fajne:))))
                        A więc śmiesznych snów życzę:)
    • scylla Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:05
      Marynarz, znany z "soczystej mowy" opowiada kompanom o ostatniej przygodzie:
      - Wychodzę kiedyś q.rwa ze statku, idę se q.rwa ulicą, aż tu q.rwa nagle tak
      q.rwa z boku z bramy q.rwa wychodzi naprzeciw mnie... czekajcie, nie znajduje
      słowa.... eee.... Już wiem! - Kobieta lekkich obyczajów!
    • scylla Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:15
      Na miasto napadł smok. Palił domy, pożerał dziewice i robił dużo innych
      okropnych rzeczy. W mieście mieszkało trzech rycerzy: Duży, Średni i Mały. Tak
      więc mieszkańcy, gdy tylko uświadomili sobie co się dzieje, co sił w nogach
      pobiegli do Dużego Rycerza po pomoc:
      - Duży Rycerzu, Duży Rycerzu!
      - Ratuj nasz gród przed strasznym smokiem!
      - W tobie nasza nadzieja!
      Duży Rycerz zmarszczył czoło i rzekł:
      - Hmmm...
      - Wyprawa na smoka to poważna sprawa!
      - Nie mogę zdecydować się tak od razu.
      - Dajcie mi czas do namysłu.
      - Przyjdzie po odpowiedz za... no, za tydzień.
      Smok, jak się zdaje, nie miał zamiaru czekać ani godziny.
      Cóż było robić?
      Mieszkańcy popędzili co sił w nogach do Średniego Rycerza.
      - Średni Rycerzu!
      - Ratuj nas przed okrutnym smokiem!
      Średni Rycerz na to:
      - No, no...
      - Walka ze smokiem to nie byle co!
      - Muszę się wcześniej dobrze zastanowić
      - Sami rozumiecie.
      - Odpowiem wam za... za... może za dwa tygodnie?
      Rozgoryczeni, bez większych oczekiwań, poszli mieszkańcy do Małego Rycerza.
      - Mały Rycerzu!
      - Na nasze miasto napadł smok!
      - Ratuj nas!
      Mały Rycerz nic nie odpowiedział, tylko osiodłał konia, włożył zbroję, wsiadł
      na konia, dobył miecza i tarczy i ... już, już chciał odjeżdżać, gdy któryś z
      oniemiałych ze zdziwienia mieszkańców wykrztusił z siebie:
      - Mały Rycerzu!
      - Ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, żeby się zastanowić?
      A Mały Rycerz na to:
      - Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spi.erdalać !
      • rozgwiazda1 Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:35
        :-D
        Moge tez cos opowiedziec?Prooosze........
        • scylla Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:49
          W zastępstwie, przychylam się do Twojej prośby,
          mów aby śmiesznie.
          • rozgwiazda1 Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:52
            Jedzie trędowaty tramwajem (bez biletu), podchodzi do niego konduktor i mówi:
            bilecik do kontroli prosze, trędowaty zdenerwowany złapał sie za ucho, odpadło
            mu i wyrzucił przez okno, konduktor: no prosze bilet!, trędowaty wsadził ręke
            do kieszeni i odpadłą mu ręka, wyrzucił ją przez okno, szuka zdenerwowany
            dalej, włożył ręke do kieszeni tylnych spodni, odpadło mu pół d.. a konduuktor:
            Panie mu tu gadu gadu a pan mi powoli spier..

            No moze nastepne beda smieszniejsze..;-0
            • rozgwiazda1 Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:57
              Dalej:
              Wzburzona pani domu oznajmia mężowi:
              - Wyobraź sobie: na ulicy niespodziewanie wpadamy na siebie z Baśką...
              - Te babskie sprawy i plotki nie obchodzą mnie - odpowiada mąż zza gazety.
              - Jak uważasz, ale lakiernik mówił, że auto będzie gotowe nie wcześniej niż za
              tydzień.

              Facet skarży się koledze:
              - Ja to mam żonę, niechlujną, bałaganiarę, jaka pyskata. Nigdy nie sprząta.
              Budzę się, a tu brud, bałagan, nawet wysikać się nie można bo naczynia nieumyte
              leżą w zlewie.
            • scylla Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 22:59
              niezły:))))

              Siedzi dwóch gości w kinie i oglądają film. Przed nimi rozsiadło się wielkie,
              łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej.
              Jeden z kumpli mówi do drugiego:
              - Stary, założę się z tobą o 50 zetow, ze nie walniesz tego gościa w glace
              Facet pomyślał chwile i mówi:
              - Spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę
              I sru gościa w czerep. Byk się odwraca, a facet do niego:
              - Zbyszek! Kopę lat! Co tam u Ciebie?
              Mięśniak lekko się wku..ł i mówi:
              - Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj okej?!
              Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
              - E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę się z tobą o stówę, że nie
              zrobisz tego po raz drugi
              Facet pomyślał dłuższą chwilkę i mówi:
              - Spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz
              I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca się już mocno podku..ony i
              słyszy:
              - Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! Naprawdę mnie nie
              poznajesz?!
              Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
              - Słuchaj ku.. gościu, mówiłem Ci, że mnie z kimś mylisz i odpie..się ode
              mnie, okej?!
              Po czym wku..ony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu.
              Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci:
              - No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Tez bym to zrobił. Ale
              trzeci raz to Ci się na pewno nie uda. Zakładam się z tobą o 2 stówy, że trzeci
              raz już nie dasz rady.
              Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rządu
              i jeb gościa w glace po raz trzeci. Koleś się zrywa wku..ony jak nie wiadomo
              co i słyszy:
              - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego
              gościa zaczepiałem.
              • rozgwiazda1 Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 23:04
                Blondynka i brunetka oglądają film pornograficzny. Po obejrzeniu blondynka
                zaczyna płakać. Brunetka zdziwiona pyta:
                - Dlaczego płaczesz?
                Na to blondynka odpowiada:
                - Bo... bo myslałam, że się pobiorą...

                Wszystkie blondynki-nie brac tego serio;-)
                • scylla Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 23:05
                  Mężatki poszły na damską imprezę. Lekko wstawione wracają do domu.
                  Przechłodziwszy obok cmentarza zachciało im się sikać, więc wskoczyły za
                  nagrobki, ściągnęły majtki i sikają. Nagle pojawia się grabarz z kijem w ręku i
                  zaczyna gonić bezbronne kobiety. Na drugi tydzień spotykają się mężowie i jeden
                  mówi:
                  - Wiecie moja żona mnie chyba zdradza. Ostatnio wróciła z podartą spódniczką.
                  Na to drugi:
                  - A moja wróciła z podartą spódnicą i bez majtek.
                  A na to trzeci:
                  - To jeszcze nic, moja wróciła z podartą spódniczką, bez majtek i z szarfą na
                  szyi "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - CHŁOPAKI Z RADOMIA"
                  • bender_rodriguez Re: Humor z zeszytów 17.04.05, 23:30
                    murzyn przyjechał do polski na studia ale je rzucił, bo go wku..ały. zaczął
                    pracę w tartaku. było mu tam dobrze, koledzy nie robili z niego jaj, lubili go.
                    z szefem problemów nie miał. ale pewnego dnia przydarzyło się nieszczęście:
                    cyrkulatko chlasnęła mu środkowego palca u dłoni. poleciał z tym uciętym palcem
                    do szpitala. tam go od razu uśpili i zaczęli kombinować z przyczepieniem tego
                    paleca. murzyn się budzi a chirurg mówi, że palec miał zaawansowaną martwicę i
                    nie dało się go przymocować. w zamian dostał nowiutkiego palca z banku kończyn.
                    tyle że białego palca. no ch.. tam, trudno - powiedział murzyn. chodził na
                    zmiany opatrunków przez kilka tygodni. w końcu zdjęli mu ostatni raz te bandaże
                    i oglądają. palec działa, wszystko ładnie, tyle że biały. nic to.
                    jedzie murzyn do domu tramwajem.ogląda białego palca środkowego. na przystanku
                    wsiada zapruty koleś i siada obok murzyna z białym palcem. patrzy i patrzy na
                    murzyna i jego biały palec i w końcu mówi: wwidze, sze pan kommminiarz ot
                    dziewczyny wraca...
    • xy2 miałam w podstawówce taki fajny zeszyt 17.04.05, 23:32
      z 13 księgą, której nie rozumialam:), z innymi wierszykami i humorem nie tylko
      erotycznym, ale ... ojciec po wywiadówce spalił mi go w piecu u babci:(
      i nie mam pamiątki, a mogłaby być fajna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka