Dodaj do ulubionych

cel egzystencji ...

09.05.05, 16:17
czym jest, nie tylko dla mnie, ale dla calej rasy ludzkiej ... po co
podtrzymujemy nasz gatunek rozmnazajac sie w kroliczym tempie ?
jesli istnieje inny, duchowy swiat, to jedynym, wytlumaczalnym powodem naszej
obecnosci jest podejmowanie prob oczyszczania i rozwoju duszy na tym padole.
rozmnazanie jest droga otwierajaca wrota dla powracajacych na ziemskie hale
po nauki, zagubionych owieczek ludzkich ...
jesli zas ten spiritualny swiat nie istnieje, co moze byc celem naszej
egzystencji ? jaki sens w ponawianiu prob przychodzenia na ten swiat ?
"fake it until you make it ? " - czyli proboj az sie uda ? ale co ma sie
udac ? moze zycie wieczne ... moze naszym celem jest pokonanie bariery
smierci ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • aga_lm Re: cel egzystencji ... 09.05.05, 16:38
      Egzystencja cyli istnienie... Zadałeś pytanie jaki jest celi istnienia??!!
      Istanienia czli życia?! Sama nie wiem jaki jest cel egzystencji być może
      przekroczenie barier śmierci, ale w jakims stopniu... Myśle, ze powinno się tu
      również zadać pytanie czy jest cel istanienia?? Dla mni ecelem istanienia nie
      zastanwiając sie nad tym zbyt długo jest korzystanie w pełni z życia, nalezy
      być optymistycznie nastawionym do świata i absolutnie nie powinno być sie
      pesymista bo wtedy zycie nie ma sensu!!!!
      Na tym świecie jest wszystko egzystencjalne... dużo teorii bo każdy ma inne
      zdanie na każdy temat.... :)
      • imagiro Re: cel egzystencji ... 09.05.05, 16:46
        widzisz ago, moznaby sie z ta minikoncepcja celu zycia zgodzic, ale czy to
        naprawde wystarczy i czy naprawde o to chodzi, jesli wezmiemy cala populacje
        pod uwage ... mozna tez argumentowac za i przeciw jakiemukolwiek celowi tej
        egzystencji ... ale skoro gdzies wewnatrz czujemy ze jednak istniejemy,
        dlaczego nie domyslac sie, ze jednak jakis tam cel tej egzystencji istnieje,
        nieuswiadamiany ale istnieje ... czymze wiec jest ten cel, do czego dazymy, w
        skali makro, nie ty, nie ja i nie on ... po co tak cisniemy sie na ten swiat,
        kazdy chce zyc, czerpie tlen, pokarmy kazdego dnia ...
        Imagine.
        • aga_lm1 Re: cel egzystencji ... 13.05.05, 17:08
          A więc chciałam z góry sprostować, ze pisze z trochę innego nicku, ale do
          tamtego hasła zapomnialam :) Tak głębiej sie zastanawiając jaki jest cel
          egzystencji i jaka jest odpowiedz na pytanie "czymze wiec jest ten cel, do
          czego dazymy, w skali makro, nie ty, nie ja i nie on ... po co tak cisniemy sie
          na ten swiat,kazdy chce zyc, czerpie tlen, pokarmy kazdego dnia ..."
          wnioskuję iż... to pytatanie powinno byc skierowane do filozofów... :) hehe a
          tak serio to dalej uważam istniejemy aby zyć aby cieszyć sie z tego życia
          czerpać z niego jak najwięcej i isteniejemy po to by czerpac tlen kazdego
          dnia... wiem że to nie jest prawidłowa wizja egzystencji ale tak w pewnym
          stopniu myślę ze można to interpretowac w właśnie ten sposób... a dlaczego
          każdy chce życ? to już chyba siedzi w naszej psychice ze jesteśmy szczęśliwi ze
          cieszymy sie zycia ze zycie jest najważniejesze i nas wszystkich dookola nie
          zastanawia jaki jest cel egzystencji? dlaczego tak naprawe isteniejemy?
          I ja mam do Ciebie pytanie?! Otóż Twoim zdaniem jaki jest cel egzystencji?? :)
          pozdrawiam papa :):):)
    • eremittka poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 16:45
      • imagiro Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 16:48
        a to ciekawe ... ale czyje to poletko ? moze nawet z cala nasza swiadomoscia i
        inteligencja jestesmy jednak tylko krolikami doswiadczalnymi dla jakiejs formy
        egzystencji starszej od nas o miliardy lat ?
        • eremittka Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 16:55
          może ktoś zrobił zakłady? do czego jestesmy w stanie dojść?

          takie a nie inne dane na wejściu
          i co z tego wyniknie?

          i obserwują nas z zapartym tchem, założywszy sie o przysłowiowego dolara?

          taki żart

          okrutny?
          • imagiro Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 16:58
            i moze wcale nie taki daleki od prawdy ... caly ten universe wyglada jak
            wielkie laboratorium ... kto jednak kogo obserwuje ? nam sie wydaje ze my
            szczury i myszki ... a nas kto ?
            • rozgwiazda1 Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:22
              My obserwujemy tylko to,co widzimy
              a wszystko to,czego nie widzimy,cala reszta..obserwuje NAS
              • imagiro Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:24
                hej, dobre to !!!!! to troszke koresponduje do mojego innego watku ...
                • rozgwiazda1 Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:25
                  no chiba;)
          • daysleeper Re: poletko doświadczalne? bt 17.05.05, 19:04
            moim zdaniem ten ktoś założył się o flache... :]
        • psychopata.z.borderline Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:27
          wisz Imagine, zawsze zastanawiał mnie Egipt i piramidy. Jak ludzie, którzy nie
          znali koła mogli wznieść coś takiego. NIe chce bynajmniej sugerować sie
          Danikenem
          • imagiro Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:30
            to lepiej zacznij sie sugerowac ... we wszystkich "doniesieniach" z Sumerii sa
            referencje do zycia z cywilizacji SPRZED ... cywilizacji, ktorej nigdy nie
            odkopano ...
            • psychopata.z.borderline Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:34
              musze wrócić do lektury, bo z czasów licealnych niewiele pamietam, ale myśle że
              coś w tym musi byc
              • imagiro Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 17:41
                wracaj ... daj znac ...
            • itsmeagain Re: poletko doświadczalne? bt 09.05.05, 19:03
              > referencje do zycia z cywilizacji SPRZED ... cywilizacji, ktorej nigdy nie
              > odkopano

              Myslisz zapewne o tej slynnej Atlantydzie... A czytales moze "Kod Biblii"
              Drosnina? Jesli tak to co o tym myslisz?
    • cielee Re: cel egzystencji ... 14.05.05, 00:02
      imagiro napisał:

      > czym jest, nie tylko dla mnie, ale dla calej rasy ludzkiej ... po co
      > podtrzymujemy nasz gatunek rozmnazajac sie w kroliczym tempie ?
      > jesli istnieje inny, duchowy swiat, to jedynym, wytlumaczalnym powodem naszej
      > obecnosci jest podejmowanie prob oczyszczania i rozwoju duszy na tym padole.
      > rozmnazanie jest droga otwierajaca wrota dla powracajacych na ziemskie hale
      > po nauki, zagubionych owieczek ludzkich ...
      > jesli zas ten spiritualny swiat nie istnieje, co moze byc celem naszej
      > egzystencji ? jaki sens w ponawianiu prob przychodzenia na ten swiat ?
      > "fake it until you make it ? " - czyli proboj az sie uda ? ale co ma sie
      > udac ? moze zycie wieczne ... moze naszym celem jest pokonanie bariery
      > smierci ...
      > Imagine.
      • renkaforever Re: cel egzystencji ... 14.05.05, 01:53
        ja tam mysle, ze celem kazdej egzystencji jest zblizenie sie do PRAWDY poprzez
        poszukiwanie rozwiazan doskonalych, czyli matematycznie rzecz ujmujac
        zblizonych do punktu optymalnego.
        Zyc pelnia zycia i naganiac do siebie ile sie da, to tez cel egzystencji,
        tyle,ze nie wszyscy sa wyrozumiali dla tych mniej nachalnych na zycie.Zamiast
        ich inspirowac i ciagnac za soba do tego lepszego, pozostawiaja ich z boku
        zapominajac ze kazda istota jest potrzebna do tworzenia ciagu zycia.
        To tak jak w niektorych domach wykorzystuje sie do gotowania dokladnie
        wszystkie czesci warzyw i mies,a w innych wyrzuca sie kosci, nac buraczana,
        obierki.A dobry kucharz zrobi z tego smakowite danie.I nic sie nie zmarnuje.
      • cielee Re: cel egzystencji ... 09.06.05, 20:13
        dlaczego?
    • aga_lm1 Re: cel egzystencji ... 14.05.05, 12:40
      "zyc pelnia zycia i naganiac do siebie ile sie da, to tez cel egzystencji"
      prawa autorskie =renkaforever= bardzo ładnie sformułowane.... :)
      Chcialam jeszcze dodać, ze dla niektórych w sumie dla bardzo wielu gdyby
      aluzje "cel egzystencji" ując w formie ptania było by to pytanie retoryczne...
      Ludzie nie zdają sobie sprawy ze żyjemy aby cos osiągnąć i w ogole po co chcemy
      to osiągnąć... myśle że na to pytanie odpowiedz znajdziemy po śmierci a ja jak
      nnarazie zostaje przy swoim ISTNIEJEMY ABY ZYĆ!!! i tak jak juz pisałam milion
      myśli podróżując w nieznane aby odpowiedziec na to pytanie.... tyle ile jest
      ludzi tyle jest zdań, mysli i stwierdzeń na ten temat...
    • aga_lm1 Re: cel egzystencji ... 14.05.05, 12:42
      "zyc pelnia zycia i naganiac do siebie ile sie da, to tez cel egzystencji"
      prawa autorskie =renkaforever= bardzo ładnie sformułowane.... :)
      Chcialam jeszcze dodać, ze dla niektórych w sumie dla bardzo wielu gdyby
      aluzje "cel egzystencji" ując w formie ptania było by to pytanie retoryczne...
      Ludzie nie zdają sobie sprawy ze żyjemy aby cos osiągnąć i w ogole po co chcemy
      to osiągnąć... myśle że na to pytanie odpowiedz znajdziemy po śmierci a ja jak
      nnarazie zostaje przy swoim ISTNIEJEMY ABY ZYĆ!!! i tak jak juz pisałam milion
      myśli podróżując w nieznane aby odpowiedziec na to pytanie.... tyle ile jest
      ludzi tyle jest zdań, mysli i stwierdzeń na ten temat...
    • hubkulik Re: cel egzystencji ... 14.05.05, 13:16
      Moznaby realizowac nieskonczenie wiele rozmaitych projektow w spolecznosci
      ludzi pozbawionych agresji, traktujacych sie nawzajem z szacunkiem. Moim
      zdaniem ku takiej epoce dazymy.

      Pozdrawiam Hubert
      • renkaforever Re: cel egzystencji ... 16.05.05, 03:16
        Bez agresji nie ma co brac sie za zaden projekt.Nic z tego nie bedzie. Agresja
        w tworczosci musi byc, jak jej nie ma, wychodzi szmira albo kicz.
        • ori77 Re: cel egzystencji ... 16.05.05, 07:20
          Wedlug mnie, egzystencja sama w sobie nie ma zadnego celu poza sama wlasnie
          egzystencja. Ludzie sami sobie natomiast ten cel swojej egzystencji nadaja
          jako rezultat swiadomego lub nieswiadomego wyboru, poprzez np. szeroko pojeta
          tworczosc, sluzbe dla innych, samodoskonalenie sie czy najczesciej prokreacje,
          bo to najlatwiejsze.
          • quaero Re: cel egzystencji ... 17.05.05, 18:49
            Uhmm... Istnienie nasze, egzystencja, życie - czy jak by tego nie zwać - nie ma
            żadnego głębszego, narzuconego z góry, narzuconego przez Coś (Kogoś?) sensu.
            Nie ma celu. To tylko my, ludzie, chcielibyśmy wierzyć, że tak jest. Że żyjemy
            po coś, że żyjemy ze względu na coś większego, że to nie przez przypadek
            jesteśmy. A tymczasem - moim zdaniem - to tylko przypadek, albo mówiąc inaczej,
            nadzwyczaj dla nas szczęśliwy zbieg okoliczności. Równie dobrze moglibyśmy byli
            nie zaistnieć.
            Ale sami możemy - chyba nawet powinniśmy, dla własnego dobra - narzucać jakiś
            sens, znajdować jakiś cel dla naszej egzystencji. Każdy dla swojej własnej,
            zależnie od własnego systemu wartości - dla jednego celem życia będzie
            wybawienie się, bo niech żyje bal, drugi raz nie zaproszą nas wcale; dla
            drugiego - unieśmiertelnienie siebie przez stawienie sobie pomnika trwalszego
            niż ze spiżu; dla innego - pomaganie innym, albo zdobycie władzy, albo
            gromadzenie pieniędzy... I tak dalej, i tak dalej...
        • hubkulik Re: cel egzystencji ... 16.05.05, 16:35
          Agresja w tworczosci ma znaczenie terapeutyczne (efekt katharsis). Potrzebna
          jest, dopoki transformowana jest energia, dopoki odblokowywane sa kanaly
          energetyczne. Ale na co bedzie agresje wyladowywac, kiedy spoleczenstwo bedzie
          zdrowe, a przeplyw energii swobodny i zharmonizowany?

          Pozdrawiam Hubert
    • wicurpix Re: cel egzystencji ... 17.05.05, 22:06
      Cogito ergo sum...i kropka
    • jtpetit Re: cel egzystencji ... 17.05.05, 22:17
      Celem naszej egzystencji jest ... czlowiek.
      Kiedy los zesle nam czlowieka, ktory rozumie o czym mowimy,
      trzeba o niego dbac, jak o piekna egzotyczna rosline.
      Taki skarb zdarza sie raz... czasem kilka razy w ciagu zycia.
      Warto dla niego odlozyc inne zajecia, raz na jakis czas wylaczyc sie z codziennej bieganiny.
      Usiasc i porozmawiac... bez pospiechu... bez zegara... bez telewizora w tle.
      • psychopata.z.borderline Re: cel egzystencji ... 17.05.05, 22:28
        jak Komandos nie chce to Ty mnie zastrzel Maruśka
    • metka66 Re: cel egzystencji ... 17.05.05, 22:37
      a może po prostu żyjemy po to, żeby zostawić po sobie jakiś ślad...znacie to?
      "A jednak po nas coś zostanie
      ... co może jest nowe.
      A jednak po nas coś zostanie
      choćby ta cisza... wyrzeźbiona słowem."
    • roksana76 Wiem, po co żyjemy, 17.05.05, 23:08
      ale nie chce mi się teraz o tym pisać. Idę spać.
      • alicja-ciekawska Re: Wiem, po co żyjemy, 17.05.05, 23:14
        roksana76 napisała:

        > ale nie chce mi się teraz o tym pisać. Idę spać.

        > tez wiem i nawet napisze;
        -zyjemy po to zeby przezyc i zeby umrzec:)
        • zdeka Re: Wiem, po co żyjemy, 17.05.05, 23:35
          żyjemy po to, by sprawdzić czy jestesmy warci osiągnąć życie wieczne. Jeśli
          nasze życie przeżyjemy w sposób który tej jedynej, obiektywnej istocie wyda się
          wartościowy, godny życia wiecznego - osiągniemy je.
          • psychopata.z.borderline Re: Wiem, po co żyjemy, 18.05.05, 09:15
            Aaaaaaaaaameeeeeeeeeeeeeeeeeeeeen
        • assemblage Re: Wiem, po co żyjemy, 18.05.05, 07:55
          żyjemy bo żyjemy, innego sensu nie ma.
          reszta jest iluzją, bo tak jak każdy inny gatunek musimy ułatwiać sobie życie,
          aby poszerzać swoją populację.
    • ziemiomorze Re: cel egzystencji ... 17.05.05, 23:17
      Po co po cos zyc?
    • rybolog Zawsze mowilem... 17.05.05, 23:19
      ze do pewnych rzeczy trzeba podchodzic z glowa. Co to znaczy: Urodzilo sie?
      Wszechmogacemu tez trzeba pokazac, kto po tej naszej ziemi chodzi i kto moze
      podejmowac decyzje. Jak my, chlopy, powiemy dosyc tego dobrego i nie bedziemy
      zapladniac, to Wszechmogacemu troche pokrzyzujemy plany, no nie? Ciekaw jestem
      co wtedy wymysli...zapewne koniec swiata:)
      • psychopata.z.borderline Re: Zawsze mowilem... 17.05.05, 23:45
        więc, kult celibatu i Maryji wiecznie dziewicy obalony...i dobrze

        stąd sie wzieła wojna płci, a po co
    • gedeon53 Re: cel egzystencji ... 18.05.05, 10:20
      Ja też czekam z utęsknieniem na 21 grudnia 2012 . Znudziło juz mi sie to
      przerabianie karmicznych lekcji . Chociaż jeszcze spróbuję dostać się w czerwcu
      do Mother Meera w Limburgu koło Franfurtu , która potrafi usuwać wszelkie
      karmiczne uwikłania. A tak w ogóle to nie chce mi się wierzyć ,że to COŚ co
      każe mi wystukiwać te oto słowa , umrze wraz z moim niedoskonałym
      ciałkiem.Przecież tyle gwiazd dawno juz skończyło swój żywot a ich światło
      wciąż do nas dociera .Budowa takiej gwiazdy na poziomie atomu zupełnie nie
      różni sie od mojej. A więc ,głowa do góry ! W stronę wymarłych juz gwiazd.
    • q3a Re: cel egzystencji ... 18.05.05, 18:21
      No dobrze zakładając że pokonanie bariery śmierci to nasz cel. Ale po co ??
      By w wieku, załóżmy, 300 lat robić to samo co robilibyśmy przez 70 albo 60, albo by poświęcić swoje życie wyłącznie uciechom. To dopiero doprowadziło by do kompletnego bezsensu życia. Nie mowiąc o sytuacji przeludnienia Ziemi. Ale jeśli nawet ekspansja kosmosu była by możliwa to ............
    • bez_grzechu Odpowiedz? I nowe pytanie 19.05.05, 12:31
      Czesc Imagiro!

      Cel egzystencji rasy ludzkiej jest najprawdopodniej taki sam jak rasy,
      powiedzmy, kociej. Zycie ma sens, ale tylko jednostkowy. Popatrz na przyklad -
      wiadomosci o smierci setek ludzi gdzies daleko zajmuja mniej miejsca niz o
      jednej szokujacej smierci blisko - bo ta bliska smierc moze miec jakis wplyw na
      moje zycie, kiedy smierc ludzi daleko stad juz raczej nie.

      Na szczescie (albo i nie) nie rozmnazamy sie jednak az tak szybko (dziewiec
      miesiecy ciazy, i zwykle tylko jedno potomstwo, ktorym trzeba sie dluugo
      opiekowac - porownaj z innymi gatunkami). Szkoda, bo gdyby nasze liczby
      szybciej wzrastaly, nasza populacja juz dawno by sie zalamala, albo moze
      nauczylibysmy sie zyc w zgodzie ze srodowiskiem.

      Argument o reinkarnacji tez odpada. Jezeli rozmanazalibysmy sie aby dac szanse
      polepszenia karmy tym ludziom, ktorzy juz odeszli - czy pomyslales o liczbach?
      Populacja ludzka podwoila sie w ciagu ostatnich 40 lat, a ponoc i tak wszyscy
      zyjacy ludzie pochodza od jednej kobiety. Rozmnazanie sie to ciagla produkcja
      nowych cial - i wdlg twojej teori tez nowych dusz - niepotrzebnie wdlg twojej
      teorii!

      Pytanie o cel egzystencji "rasy ludzkiej jako takiej" ma sens tylko wtedy,
      jesli istnieje swiadomosc ludzi jako ogolu. A czy istnieje? Istnieja co prawda
      twory takie jak Umowa z Kioto albo Unia Europjska. Ale nie wszyscy podpisali
      sie pod Kioto - Amerykanie brna w zaparte zeby tylko moc przekonac siebie, ze
      moga dalej egoistycznie i hedonistycznie konsumowac i wypiac sie na ludzkosc. A
      Unia powstala ze wzgledow glownie ekonomicznach, czyli dla mamony, a nie dla
      jakis wznioslejszych celow. Znajdziesz duzo przykladow na to, ze mala,
      natychmiastowa korzysc dla malej bogatej grupy ludzkosci liczy sie duzo wiecej,
      niz duza i dlugotrwala korzysc dla wszystkich.

      Proponuje zmienic pytanie. Czym sie roznia spryt, inteligencja i madrosc - i
      ktore z nich mozna przypisac "rasie ludzkiej"?????
    • paco_lopez Re: cel egzystencji ... 19.05.05, 14:59
      No własnie. Nie ma przeciez takiej rzeczy która powstawałaby bez przyczyny i
      nie miała celu. Ale jeśli istotą naszej egzystencji jest to samo co istota
      śmierdzącego bąka starej krowy, to ja przepraszam... zaraz... a moze jednak
      dziękuję, bo to krowie pożyteczne. Życie to forma manifestacji energii. Pytanie
      skąd i po co energia. Biez półlitra nie rozbieriosz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka