Dodaj do ulubionych

Subtelny kanibalizm ?

17.07.02, 19:55

Martwe ciało spoczywa pod powierzchnia ziemi, jej niegdyś żywy umysł
pozostawia po sobie jeno martwy szary galaretowaty mózg rozkładający się
teraz jak i reszta ciała, w procesie tym, gorliwy wkład mają różne wijące się
żyjątka. Ich udział jest jednak bardziej w skali makro, w tej materii
drobniejszej na poziomie, cząsteczek białka, molekuł, atomów martwego ciała
pośredniczy już gleba, gdzie mknące podziemne strumienie dają życiodajne soki
wszelakim drzewkom owocowym, roślinom w tym i powszechnej trawie, zbożu,
pszenicy...
W przypadku rozkładu rzecznego, pośredniczy jeno woda i ewentualne karpie
wigilijne. Owi wijący się mali pośrednicy wypełzają czasami na powierzchnię,
gdzie czyha już nań nasz drób kochany. Pośrednicy staja się zatem czasem
coraz bardziej treściwi i inteligentni, ale to jeszcze nie koniec.
Przychodzący do ekskluzywnej restauracji człowiek mający w głowie najbardziej
nawet humanitarne treści, zamówi czasami coś z mlekiem pochodzącym od
łaciatego pośrednika pasącego się na wiadomo jak odżywionych łąkach. Przy
obiedzie pojawić się może ryba, bądź drób miłujący wszelakie bytujące w
glebie robactwo. Ostatecznie więc, żywy człowiek odzyskuje te śladowe ilości
nieistniejącego już przedstawiciela swego gatunku, kto wie ile „martwych
myśli” ludzkich: złości, miłości, bólu, tęsknoty, itd. w postaci
postrzępionych wiązań chemicznych przedostało się do naszego codziennego
posiłku, ile molekuł, atomów, będących kiedyś częścią żyjącego ciała
konkretnej osoby zawartych jest np. w owocowych przetworach naszej
sympatycznej babuni ;-)

Tak cos mnie przy kolacji naszło ;-)
Obserwuj wątek
    • ta_mar_ta Re: Subtelny kanibalizm ? 17.07.02, 20:43
      Smacznego :)))
    • re_ne Re: Subtelny kanibalizm ? 17.07.02, 20:44
      A jeszcze gorzej jak przyjdzie kanibal do restauracji i zamowi clawna, a potem
      jeszcze wybrzydza ze smiesznie smakuje! :)))

      Rene
    • Gość: Aton Re: Subtelny kanibalizm ? IP: 195.94.207.* 18.07.02, 10:32
      WYKŁAD O KRĄŻENIU MATERII

      (Alternatywnie: Wykład o przemianie)

      ...więc była raz sobie żabka zbudowana z mnóstwa atomów
      (bo z atomów wszystko się składa, począwszy od żabek do domów
      I do ludzi. Z atomów ty się składasz i twoja ciocia),
      Ale wracajmy do żabki. Otóż tę żabkę zjadł bocian,
      I strawił ją dokładnie paskudny bocian ladaco,
      I śliczną, zieloną żabkę przerobił, nie powiem wam na co,
      I to coś spadło na ziemię. Była wiosna, świeciło słonko,
      I wietrzyk przyniósł z daleka jakieś nieduże nasionko,
      I usadził je na tej hm... żabce, i przeszedł jeden dzionek
      I drugi, i z tego nasionka wylazł od dołu korzonek,
      A od góry to znowuż łodyżka, czy - jeśli wolicie - szypułka,
      I kwiatek na tej szypułce, a na kwiatku usiadła pszczółka
      I kroplę miodu wyjęła pyszczkiem czy może łapką,
      Nie myśląc wcale o tym, że ten miód był niedawno żabką.
      Więc podsumujmy: Część żabki bocianowi wrosła w pierze,
      Część jest w ziemi, część w kwiatku, część w miodzie, który
      pszczółka właśnie bierze.
      Lecz nim go zaniesie do ula, to trochę uszczknie czułką
      I połknie, i ciut tej żabki stanie się właśnie pszczółką,
      A resztę, zawartą w miodzie, zjedzą na śniadanie dzieci,
      I tak się początkowa żabka po całym świecie rozleci,
      A każdy atom w czymś innym, ba! Nawet w innym kraju!
      Ale, być może, za milion lał te atomy się znowu spotkają
      Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, i po króciutkiej
      odsapce
      Powiedzą: - Toż myśmy przecież już były raz w jednej żabce!!!
      I zaczną się ściskać, całować, i będzie wielka laba,
      A potem się zastanowią: - Czy my znowu jesteśmy żaba?
      Ba! Któż to może wiedzieć? Ten twór, zupełnie nowy,
      To może być żaba - rzekotka lub Żabka Alojzy, księgowy,
      Lub... zresztą któż wszystkie ewentualności wymieni?
      O rany... koledzy... to straszne, z czego my jesteśmy
      zrobieni!!!

      www.waligorski.art.pl/liryka.phtml?litera=w&nazwa=288
    • vicca Re: Subtelny kanibalizm ? 19.07.02, 16:52
      To się fachowo nazywa przemiana materii i chyba nie ma czym się martwić skoro
      dzięki temu mamy takie fantastyczne wisienki - na przykład ;))

      Poczęstuj się :)
      Vicca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka