Dodaj do ulubionych

DRAMAT ....

19.07.02, 01:20
Nie wiem czy wierzycie w przeznaczenie, w sensownosc wydarzen, ktore sie
wokol nas dzieja ...
Zylem sobie zwyczajnie, studiowalem, wiazalem koniec z koncem, kochalem ...
Nagle przyszedl moment, kiedy zawalil sie swiat. Lekarze powiedzieli, ze moja
dziewczyna jest nieuleczalnie chora... A pare dni pozniej w kuriozalnych
okolicznosciach stracilem wszystkie pieniadze, ktore pozyczylem na leczenie...
Teraz... zostaly dlugi do splacenia i ogien, co straszliwie pali.
A ja juz nie pytam czy cokolwiek ma sens ... nie mam sily ...

S.
Obserwuj wątek
    • a.ann Re: DRAMAT .... 19.07.02, 01:49
      Nie wiem co Ci napisać... zbrakło mi słów na tę niegodziwość losu
      która Cię dotknęła. Jedyna myśl która kołacze mi się w głowie ...

      Musisz myśleć pozytywnie , bo w życiu spotyka nas to czego się spodziewamy,
      czego się obawiamy! Koncentrujemy cały nasz umysł na pewnej obawie i ona
      staje się .. realna. Ty nie możesz już myśleć źle, bo całe zło już Cię dopadło.

      Uwierz mi! Wszystko jest MOŻLIWE! Musisz baaardzo chcieć i STANIE SIĘ.
      Myśl pozytywnie. Nigdy nic nie staje się ostatecznie nieodwracalnie.
      Życzę Ci samych dobrych fluidów , życzliwości innych ludzi i siły do
      pokonania losu. Wiem , że wygrasz.

      ann
      • silenci Re: DRAMAT .... 19.07.02, 11:02
        >
        > Musisz myśleć pozytywnie , bo w życiu spotyka nas to czego się spodziewamy,
        > czego się obawiamy! Koncentrujemy cały nasz umysł na pewnej obawie i ona
        > staje się .. realna. Ty nie możesz już myśleć źle, bo całe zło już Cię
        dopadło.
        >

        Jak bardzo Ci dziekuje Ann ...
        Tylko bylo dokladnie na odwrot. To zdrowie bylo jedyna sprawa, o ktora sie nie
        obawialismy. Nawet w chwilach trudnych pocieszalismy sie, ze przeciez jestesmy
        zdrowi !!!

        S.

        • silenci Re: DRAMAT .... 19.07.02, 11:15
          Jest jeszcze druga strona dramatu. Kiedy upadnasz, nikt sie nie schyli.
          Mozesz tylko patrzyc, jak wszyscy przechodza obojetnie obok ciebie. Z wielkim
          zadziwieniem obserwowujesz, jak wraz z fortuna, odwracaja sie od ciebie
          bliscy "przyjaciele".

          S.
          • messja Re: DRAMAT .... 21.07.02, 16:15
            nie przejmuj sie, ci co sie odwrocili, najwyrazniej nigdy nie byli twoimi
            przyjaciolmi, to taki papierek lakmusowy:)


            silenci napisał:

            > Jest jeszcze druga strona dramatu. Kiedy upadnasz, nikt sie nie schyli.
            > Mozesz tylko patrzyc, jak wszyscy przechodza obojetnie obok ciebie. Z
            wielkim
            > zadziwieniem obserwowujesz, jak wraz z fortuna, odwracaja sie od ciebie
            > bliscy "przyjaciele".
            >
            > S.
    • Gość: jr Re: DRAMAT .... IP: 203.129.132.* 19.07.02, 02:23
      silenci napisał:
      >
      > dziewczyna jest nieuleczalnie chora... A pare dni pozniej w kuriozalnych
      > okolicznosciach stracilem wszystkie pieniadze, ktore pozyczylem na leczenie...
      > Teraz... zostaly dlugi do splacenia i ogien, co straszliwie pali.

      co to znaczy "kuriozalnych"??? - nie znam tego terminu.
      jesli chodzi o los to coz.... kazda religia ma swoje wytlumaczenie (niektore sa
      debilne) ale najwazniejsze by nie winic innych za to co sie stalo. pogodzenie
      to spokoj, spokoj to furtka do harmoni, harmonia to szczescie...
      • Gość: Pit Re: KURIOZALNA ZNACZY NIEPRAWDOPODOBNA, NIESAMOWIT IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.07.02, 19:55
        KURIOZALNA- NIESAMOWITA, NIEPRAWDOPODOBNA itp.
    • kwieto Re: DRAMAT .... 19.07.02, 07:27
      Bezsilnosc boli. Szczegolnie gdy dotyczy nie samego siebie, ale kogos
      bliskiego. Nie mniej bolesne jest uswiadomienie sobie, ze jedyna odpowiedzia na
      pytanie "dlaczego akurat ja?" jest "BO TAK".
      Ale kazda sytuacje mozna przejsc, kazda mozna tak przetrawic, by cos z niej
      wyniesc, czegos sie nauczyc, czegos sie dowiedziec. Wtedy bol staje sie
      mniejszy a cierpienie staje sie jedynie (bolesna) lekcja. Czego Ci zycze.
      • silenci Re: DRAMAT .... 19.07.02, 11:11
        > Ale kazda sytuacje mozna przejsc, kazda mozna tak przetrawic, by cos z niej
        > wyniesc, czegos sie nauczyc, czegos sie dowiedziec. Wtedy bol staje sie
        > mniejszy a cierpienie staje sie jedynie (bolesna) lekcja. Czego Ci zycze.
        >

        Wszystko prawda ... tylko ciezko sie teraz tego slucha ...

        S.
        • Gość: ryża Re: DRAMAT .... IP: 195.116.167.* 19.07.02, 14:17
          A teraz badź przy niej i przynoś jej wszystko co najlepsze. Żeby nawet przez
          chwilę nie czuła , że jest sama. Trudno zrobić ale to ty teraz musisz być
          silniejszy.
          Długami się nie martw - zawsze jakos to będzie.
        • kwieto Re: DRAMAT .... 19.07.02, 18:45
          Wiem. Jedna z lepszych rzeczy ktore mozesz zrobic, to starac sie tym nie
          przejmowac - zyc tak jak dotychczas, tak jakby problemu nigdy nie bylo. To na
          prawde pomaga
      • messja Re: DRAMAT .... 21.07.02, 16:19
        troche zalatwo poklepujecie go po ramieniu... nikt z was pewno nie byl w tak
        dramatycznej sytuacji jak on, nikt pewno tak nie doswiadczyl jak to boli...
        ja nie odwaze sie radzic ci bys patrzyl na "bright sight" bo to nierealne...
        mam jednak nadzieje, ze przyjdzie jakas pomoc...



        kwieto napisał:

        > Bezsilnosc boli. Szczegolnie gdy dotyczy nie samego siebie, ale kogos
        > bliskiego. Nie mniej bolesne jest uswiadomienie sobie, ze jedyna odpowiedzia
        na
        >
        > pytanie "dlaczego akurat ja?" jest "BO TAK".
        > Ale kazda sytuacje mozna przejsc, kazda mozna tak przetrawic, by cos z niej
        > wyniesc, czegos sie nauczyc, czegos sie dowiedziec. Wtedy bol staje sie
        > mniejszy a cierpienie staje sie jedynie (bolesna) lekcja. Czego Ci zycze.
        >
        >
        • silenci Re: DRAMAT .... 22.07.02, 02:00
          messja napisała:

          > troche zalatwo poklepujecie go po ramieniu... nikt z was pewno nie byl w tak
          > dramatycznej sytuacji jak on, nikt pewno tak nie doswiadczyl jak to boli...
          > ja nie odwaze sie radzic ci bys patrzyl na "bright sight" bo to nierealne...
          > mam jednak nadzieje, ze przyjdzie jakas pomoc...
          >

          messja ... jestes prawdziwym skarbem ... dziekuje ...
        • kwieto Re: DRAMAT .... 22.07.02, 06:17
          messja napisała:

          > troche zalatwo poklepujecie go po ramieniu... nikt z was pewno nie byl w tak
          > dramatycznej sytuacji jak on, nikt pewno tak nie doswiadczyl jak to boli...

          A skad Ty to mozesz wiedziec z taka pewnoscia?


          kwieto
          • messja Re: DRAMAT .... 22.07.02, 11:31
            nie mam pewnosci zadnej oprocz tej, ze ja na jego miejscu nie chcialabym tego
            typu rad... moze w innej sytuacji mialby sens, ale teraz on potrzebuje duzo
            pomocy od ludzi i od boga, a nie pocieszania, ze nie jest zle...
            ze jest zle kazdy widzi...

            kwieto napisał:

            > messja napisała:
            >
            > > troche zalatwo poklepujecie go po ramieniu... nikt z was pewno nie byl w t
            > ak
            > > dramatycznej sytuacji jak on, nikt pewno tak nie doswiadczyl jak to boli..
            > .
            >
            > A skad Ty to mozesz wiedziec z taka pewnoscia?
            >
            >
            > kwieto
            • kwieto Re: DRAMAT .... 22.07.02, 18:25
              A czy ktos tu mowi, ze jest super?
              W kazdym razie nie ja, a zdaje sie ze moj post komentowalas
              • messja Re: DRAMAT .... 22.07.02, 19:51
                kwieto napisał:

                > A czy ktos tu mowi, ze jest super?
                > W kazdym razie nie ja, a zdaje sie ze moj post komentowalas
                >
                >
                >
                • kwieto Re: DRAMAT .... 22.07.02, 20:09
                  Tak jest prosze pani!
                  Moge juz wracac do lawki?
                  :"P
    • Gość: ela Re: DRAMAT .... IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 19.07.02, 15:08
      ... a w kącie smutne dlaczego na skrzypeczkach gra.

    • Gość: Bacha Re: DRAMAT .... IP: *.datastar.pl 19.07.02, 15:22
      Bardzo mi przykro, że taki cios za ciosem Cię uderzył. Najgorsze, to kłopoty ze
      zdrowiem, wszystko inne to w sumie pestka. A co do pieniędzy na leczenie, to
      walcz, napieraj na fundacje, zrób jakąś akcję, nagłośnij to, choćby w jakiejś
      lokalnej prasie, w TV, gdzie się da - nawet na słupach. Jeśli Twoją dziewczynę
      można wyleczyć, to nie wolno Ci siedzieć bezczynnie! WALCZ o jej zdrowie, a o
      resztę się nie martw.
      Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i życzę powodzenia i samych dobrych i
      wrażliwych ludzi na Twojej drodze, Bacha
      • wredna2 Re: DRAMAT .... 19.07.02, 18:09
        Tak... a moze taki wlasnie byl sens tej utraty pieniedzy??

        Moze wlasnie o to chodzilo, bys podjal ta walke , choc nierowna... i na koncu
        ja

        WYGRAŁ????


        Bacha ma racje!!!


        wr.

        Gość portalu: Bacha napisał(a):

        > Bardzo mi przykro, że taki cios za ciosem Cię uderzył. Najgorsze, to kłopoty
        ze
        >
        > zdrowiem, wszystko inne to w sumie pestka. A co do pieniędzy na leczenie, to
        > walcz, napieraj na fundacje, zrób jakąś akcję, nagłośnij to, choćby w jakiejś
        > lokalnej prasie, w TV, gdzie się da - nawet na słupach. Jeśli Twoją
        dziewczynę
        > można wyleczyć, to nie wolno Ci siedzieć bezczynnie! WALCZ o jej zdrowie, a o
        > resztę się nie martw.
        > Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i życzę powodzenia i samych dobrych i
        > wrażliwych ludzi na Twojej drodze, Bacha
        • Gość: szelak Re: DRAMAT .... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.07.02, 19:13
          nawet gdyby się okazało, że ten przypadek twojej dziewczyny jest rzeczywiście
          beznadziejny to i tak uważam że lepsze to niż np. śmierć w wypadku
    • Gość: Andrzej Re: DRAMAT .... IP: *.unl.edu 19.07.02, 20:17
      silenci napisał:

      > Nie wiem czy wierzycie w przeznaczenie, w sensownosc wydarzen, ktore sie
      > wokol nas dzieja ...
      > Zylem sobie zwyczajnie, studiowalem, wiazalem koniec z koncem, kochalem ...
      > Nagle przyszedl moment, kiedy zawalil sie swiat. Lekarze powiedzieli, ze moja
      > dziewczyna jest nieuleczalnie chora... A pare dni pozniej w kuriozalnych
      > okolicznosciach stracilem wszystkie pieniadze, ktore pozyczylem na leczenie...
      > Teraz... zostaly dlugi do splacenia i ogien, co straszliwie pali.
      > A ja juz nie pytam czy cokolwiek ma sens ... nie mam sily ...
      >
      > S.

      Zajrzyj na ta strone: www.chilel-qigong.com/hospital.htm
      Wierze, ze to ma sens.
      Andrzej.
    • dziewczyna1 Re: DRAMAT .... 19.07.02, 23:26
      nie potrafie o takich sprawach myslec...nie potrafie sluchac,moj brat kiedys
      byl ciezko chory,ale uratowali Go LUDZIE!(rodzice,lekarze,ja)za nic tylko za
      Jego usmiech dla Nas.Ale wiesz chyba cos musi sie stac zeby cos innego sie nie
      wydarzylo...to takie przemyslenia, ale chyba nigdy sie nie dowiesz bo to juz
      sie stalo zagrodzilo droge temu co mogloby sie wydarzyc...teraz zastanawiam sie
      czy dalabym sobie rade w sytuacji gdyby Moją Kochaną Osobe zlapala za kark
      jakas...(moge nie pisac??nie moge...!)i chociaz jestem drobniutka to serce mam
      wielkie i wiem ze i Ciebie stac na wiele,ale do tego trzeba troche
      chwil...troche chwil w samotnosci...troche chwil z Nia...troche chwil we
      wrzasku krzyku(!!!)...troche chwil w ciszy...z samym soba...ze swoim
      sercem....pomoze??mam taka nadzieje.i pamietaj ze Jej tez jest ciezko,co Ona
      sobie mysli teraz??badz przy Niej,pozwol by poczula Twoja obecnosc,Twa
      dlon,bicie twego serca,pomoz Jej tak bardzo jak tylko potrafisz...a wtedy Twoja
      codziennosc moze stac sie inna niz jest teraz...zycze Wam by Wasze Zycie bylo
      uslane platkami z roz...
    • Gość: krawczyk Re: DRAMAT .... IP: *.alfanett.no 20.07.02, 00:27
      czy ten ogien ciagnie sie w nieskonczonosc?

      nieeeeeeee... jest jakis jego koniec i jakas innosc po drugiej stronie

      trzeba isc, by wyjsc, by wejsc

      nie jestes sam, rozejrzyj sie i zobacz ilu ludzi dostaje niepojete razy od
      losu, ile istot...

      oby starczylo ci sil, by wyjsc :)

      by wejsc...

      przejsc...
    • cyntia1 Re: DRAMAT .... 21.07.02, 00:52
      "Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem.
      Jesteś, a więc musisz minąć
      Miniesz, a więc to jest piękne"

      Jeśli to jest Ci w stanie choć trochę pomóc, jestem teraz z Wami,
      współodczuwam, i wierzę, naprawdę wierzę mocno, że zaświeci słoneczko.

      Trzymajcie się ( byle razem i jedno drugiego koniecznie), MUSI być lepiej.
      • silenci Re: DRAMAT .... 22.07.02, 02:12
        dziekuje Wam, ze chociaz tutaj jestescie ze mna teraz (tak blisko i tak
        daleko) ...

        ... ja zaczalem zyc kazda najkrotsza chwila ... i tylko pozostaje zebrac o
        zdrowie u samego Boga ...
        • messja Re: DRAMAT .... 22.07.02, 11:34
          silenci napisał:

          > dziekuje Wam, ze chociaz tutaj jestescie ze mna teraz (tak blisko i tak
          > daleko) ...
          >
          > ... ja zaczalem zyc kazda najkrotsza chwila ... i tylko pozostaje zebrac o
          > zdrowie u samego Boga ...


          daj nam znac, jak tylko pojawi sie jakies swiatelko w tunelu
    • Gość: inka_s nadzieja IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.07.02, 12:10
      Napisałeś że to choroba nieuleczalna.
      Czy jest to choroba z która po prostu będzie zyła choc trudniej,
      czy jest to choroba nieuchronnie przyspieszająca śmierć?...
      Wiara potrafi czynic cuda - więc nie traćcie nadziei - może właśnie Wam będzie
      dane doświadczyć najlepszego?
      Dobrze że jestescie razem.

      A ja wam zazdroszczę - choć brzmi to dziwnie i strasznie. Ja nie miałam szansy
      by przygotowac się na to że moge stracić ukochanego. Jego choroby nikt nie
      wykrył, odszedł niespodziewanie... A mógłby życ - leczony, jego choroba nie
      mogła się cofnąć ale mógłby życ jeszcze długo lecząc się.

      Wy macie szansę.
      Powiedz jej że wielu ludzi teraz myśli o was ciepło - może to też bedzie dla
      niej lekarstwem.
      • Gość: Melba Re: nadzieja IP: *.chello.pl 22.07.02, 19:02
        Ciepłe myśli Wam składam, bogaci, macie SIEBIE nawzajem.Za resztę z innymi
        trzymam kciuki, może można jakoś Wam pomóc?
        • silenci Re: nadzieja 23.07.02, 13:27
          Gość portalu: Melba napisał(a):

          > może można jakoś Wam pomóc?

          mozna bylo pomoc ... wyciagnac reke ...

          ... teraz juz za pozno ...
          • Gość: inka_s Re: nadzieja IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.07.02, 21:22
            Silenci?
            To nie może być chyba koniec?
            Prosze napisz że to nie tak!
          • j#m Re: nadzieja...? 23.07.02, 21:49
            ... serdecznie pozdrawiam i mimo wszystko mam nadzieję, że da sie jeszcze coś
            zrobić...
            ...trzymaj się ciepło i odezwij się jeśli możesz...
    • Gość: Conka Re: DRAMAT .... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.07.02, 21:49
      Wiem ,że kiedy wali sie świat trudno obiektywnie mysleć, ale pamietaj cuda sie
      zdarzają ( mowie z racjonalnego , medycznego punktu widzenia).
      Spróbuj wierzyc i bądżź silny dla Niej...
      • Gość: . Re: DRAMAT .... IP: 195.116.200.* 27.07.02, 14:54
        .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka