silenci
19.07.02, 01:20
Nie wiem czy wierzycie w przeznaczenie, w sensownosc wydarzen, ktore sie
wokol nas dzieja ...
Zylem sobie zwyczajnie, studiowalem, wiazalem koniec z koncem, kochalem ...
Nagle przyszedl moment, kiedy zawalil sie swiat. Lekarze powiedzieli, ze moja
dziewczyna jest nieuleczalnie chora... A pare dni pozniej w kuriozalnych
okolicznosciach stracilem wszystkie pieniadze, ktore pozyczylem na leczenie...
Teraz... zostaly dlugi do splacenia i ogien, co straszliwie pali.
A ja juz nie pytam czy cokolwiek ma sens ... nie mam sily ...
S.