Dodaj do ulubionych

Biblijne Oszustwo ...

19.07.05, 21:34
slowem bozym ? ciekawe, ze najstarsza wersja biblii tzw. Sinai Bible rozni
sie az w 14800 miejscach od biblii jaka znamy dzisiaj i pozostajacej ciagle
slowem bozym ... jest tu jeszcze ktos wierzacy w te kosmicznego formatu
brednie ?
Obserwuj wątek
    • krtysia Re: Biblijne Oszustwo ... 19.07.05, 21:38
      Moja miłość

      Dla chłopaka o biblijnym imieniu...

      Moja miłość nosi biblijne imię
      Opowiem Wam dzisiaj, więc o niej ksztynę...

      Ma ciemne włosy śmiesznie się kręcące
      I piękne kształty kobiety nęcące
      Ma niebieskie oczęta w których błękicie
      Zatracić się można na całe życie
      Sylwetkę ma szczupłą i silne ramiona
      Mogę w nich nawet codziennie konać
      I zapach śliczny, lekko piżmowy
      Dostaję od niego zawrotów głowy...

      Ta moja miłość z biblijnym imieniem
      Okrada mnie ciągle z czystym sumieniem
      Kradnie mi serce i miłość moją
      Będąc dla niej szczęśliwą ostoją

      ....
      a tak mi sie skojarzylo....;)
    • scylla Re: Biblijne Oszustwo ... 19.07.05, 21:50
      No i co z tego?
      Jakie to ma większe znaczenie?
      liczy sie przekaz-czy jakoś tak.
    • yoosh Re: Biblijne Oszustwo ... 19.07.05, 21:58
      jesli uwzglednic liczbe wersji biblii + liczbe ich interpretacji powstaje
      niezly kociol,ktory sie nam czkawka odbija.Cos na zasadzie zabawy w gluchy
      telefon: wersja koncowa rozni sie od zrodlowej,ktora moze byla chwilami zbyt
      trudna i alegoryczna dla przecietniaka i znalezli sie tacy,ktorzy wiedzą
      lepiej.I wytlumaczyli...
      No i mamy co mamy.

      Tu pozdrawiam wszystkie mamy :))))
    • lzygan Re: Biblijne Oszustwo ... 19.07.05, 23:54
      ludzie i tak tego nie czytają, a jak czytają to tak jak z kazaniami papy, nic
      nie rozumieją ale stwierdzają, ale to mądre, takie coś to tylko Bóg mół
      stworzyć, a słuchają tego co ma im ksiądz do powiedzenia i w niego wpatrują się
      jak w obrazek, toć to namiestnik i przedstawiciel handlowy samego Boga, trzeba
      robić to co on nam każe, i wyczyniają różne absurdalne rzeczy, każdy z nas na
      pewno ma z nimi na codzień do czynienia ale mnie jednak wciąż szczena opada jak
      słyszę co ci ludzie dają sobie wmawiac za bzdury
    • nom73 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 07:53
      imagiro napisał:

      > slowem bozym ? ciekawe, ze najstarsza wersja biblii tzw. Sinai Bible rozni
      > sie az w 14800

      policzyłeś? ;-)
      Ty to się musisz nudzić. :-)
      • imagiro do nom73 20.07.05, 15:52
        ten watek jest o biblii, nie o mnie ...
        • krtysia Re: do nom73 20.07.05, 15:53
          imagiro napisał:

          > ten watek jest o biblii, nie o mnie ...

          ale Ty ja zainteresowales;)))
          • imagiro Re: do nom73 20.07.05, 15:55
            to niech sie szybko odinteresuje ...
            • krtysia Re: do nom73 20.07.05, 15:58
              imagiro napisał:

              > to niech sie szybko odinteresuje ...

              ojej!
              to ja tez cie nie zaczepiam dzisiaj,,,
              ;)))
              pozdrowka ;)
              • imagiro Re: do nom73 20.07.05, 16:01
                ty nie, ty jestes czlonkiem rodziny ...
                • krtysia Re: do nom73 20.07.05, 16:04
                  imagiro napisał:

                  > ty nie, ty jestes czlonkiem rodziny ...


                  acha.
                  dziekuje...
                  milutki jestes;;)
                • yoosh Re: do nom73 20.07.05, 16:06
                  a ja nigdy nie bede czlonkiem,buuuhh.... ;))))))))))))
                  • krtysia Re: do nom73 20.07.05, 16:07
                    yoosh napisała:

                    > a ja nigdy nie bede czlonkiem,buuuhh.... ;))))))))))))

                    ;)))
                    zawsze mozesz byc wciagnieta na czlonka;)
                    • yoosh Re: do nom73 20.07.05, 16:09
                      :]]]]]]]]]]]]]]
                      wpisze sie na liste "czlonkowska"
                      • eary a ja?? :( imagiro.. 20.07.05, 16:25
                        nikt mnie nie chce... imagiro.. moge cie zaczepiać? bo mnie interesujesz.... a
                        nie chce po uszach...

                        krtysia w razie co przygarniecie mnie z yoosh???
                        dziewczyny......
                        • krtysia Re: a ja?? :( imagiro.. 20.07.05, 16:26
                          eary napisał(a):

                          > nikt mnie nie chce... imagiro.. moge cie zaczepiać? bo mnie interesujesz....
                          a
                          > nie chce po uszach...
                          >
                          > krtysia w razie co przygarniecie mnie z yoosh???
                          > dziewczyny......

                          no nie wiem;)))dziewczyny;)))
                          nie wiem;))
                          musze sie zastanowic;))
                          • eary no wiesz.. 20.07.05, 16:30
                            a ja już do porannej kawy zaczelam sie szykowac..
                            to taki rodzinny zwyczaj ;)))
                            • krtysia Re: no wiesz.. 20.07.05, 16:31
                              eary napisał(a):

                              > a ja już do porannej kawy zaczelam sie szykowac..
                              > to taki rodzinny zwyczaj ;)))

                              kawa to kawa,a kawalek chlopa to co innego...;)))
    • eary Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 09:30
      Biblia była moją lekturą obowiązkową w szkole. Profil humanistyczny i Biblia
      jako zwykła ksiązka.. nie drogowskaz do zbawienia. I wiesz.. jak już obedżesz
      Biblie z całej boskości istnienia i zapomnisz na chwilę, że jest to najbardziej
      wielbiona księga to lektura jest naprawde ciekawa. Szczerze gdyby nie język
      (choć z czasem sie przyzwyczajasz) to się świetnie czyta.. morderstwa, romanse,
      kazirodztwo, wszystko co powinno być w dobrej sensacji (nie chce urazić nikogo
      odczuć religijnych i jeśli to robę to przepraszam). Dla mnie osobiście
      powalające jest jak dawno temu powstala tak dobra książka.
      Jako ów drogowskaz niestety nie jest dla mnie funkcjonalna.
    • j_ar Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 15:44
      moze.. nie po polsku byla.. i stad te roznice?
    • jan_stereo Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 18:08
      Jezus 30 letni od 10 letniego roznił sie w wielu wiecej miejscach,ale wciąz to
      był Jezus,tak samo z Biblią.
    • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:26
      płacą Ci za myślenie?

      bo czytając Cie można dojść do wniosku, że powinienes byc najbogatszym
      człowiekiem na ziemi...

      i nie doszukujcie sie prosze wazeliny
    • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:29
      jest, niejeden taki, a jakże - i mniemam, ma się dobrze

      co więcej, o ile to czyni jego życie lepszym i sił dodaje - to chwała temu, kto
      te brednie podrzucił
      • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:33
        jak to mój starszy mawiał jak byłam duuuuuuuuzo młodsza "córciu pamietaj,
        głupim lżej na tym świecie"

        pamietam jak na 10 urodziny kupił mi ksiazke "jak człowiek stworzył bogów"...
        nie wiem czy kupił mi ja w pośpiechu wracajac z randki w ostatniej chwili, czy
        chciał nauczyc mnie myslenia od dziecka
        • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:37
          mój za to mawiał, że szanuje sięm wszystkich, a głównie ludzi mądrych
          niem kupił,mi co prawda bibli, niemniej trzy pełne segmenty innych niezłych
          lektur

          po nich samo mi się sięga równieżm po biblię czy mahabharatę
          czasem
          ale jakże skutecznie
          • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:39
            mój też nigdy biblii mi nie kupił

            a czy mój mi mówił o braku szacunku? nie

            ja tylko dziwek nie szanuje i otwarcie mówie ze nie ma nic gorszego od kurestwa
            • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:44
              to ślicznie, masz swoje przekonania, niemniej w ostatnim poście jakoś ci nie po
              drodze była mądrość z biblią :)

              cóż
              nawet tobie biblia służy :)))
              zawsze to jakiś osobisty wykrywacz głupków
              • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:49
                mam i uwielbiałam rozmawiac np. z prof. Zbigniewem Nęckim, uczestniczyć w jego
                wykładach (m.in. na temat prostytucji), ciesze sie ze miałam okazje wymienic
                poglądy... pomimo, że pracuje dla nielubianej przeze mnie marki...:)))
                • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 20:14
                  większość ludzi ma :) dobrze jeszcze, jeśli wiedzą, kto im je zasiał - a jeśli
                  sami sobie, to skąd im się wzięło
                  boć stereotypy czy moda, choćby w filozofii... to guzik warte pono :)

                  ja uwielbiałam rozmawiać z własnym ojcem - pono mało kto tak ma, a szkoda

                  co więcej, z Ukochanym jednakoż lubię

                  a i profesora Jezierskiego zapamiętam na calutkie życie
                  podobnie jak doktora Vogta :)))
                  • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 20:19
                    ja tez uwielbiałam rozmawiac z ojcem... dokad kur.wa nie zaburzyła mu myslenia,
                    bo na połkach poukładane, bo w szafie wyprasowane ciuchy, a zatrudniłby pania
                    do sprzatania i prasowania, bo nie umie tak jak ja i miałby spokój... bo
                    umiejetnosc obsługi miotły nie jest kwintesensja kobiecosci do cholery!!!!!
                    • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 20:27
                      może on jest szczęśliwy w taki sposób, jaki jemu odpowiada...
                      każdy ma swoje do zrobienia - i do przeżycia

                      bez ingerencji innych, nawet kochanych ludzi
                      • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 20:29
                        to czemu mówi ze nie jest?

                        czemu mowi ze nie ma o czym porozmawiac, co?

                        tandeta sprzedaje sie dobrze, ale krótko
                        • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 20:32
                          sam musi dojść do tego, o co mu tak naprawdę idzie - tak jak i doszedł do tego,
                          co jest teraz
                          nie wkurzaj się, nie ma sensu
                          • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 20:34
                            ja sie wkurzam tylko na to, ze deprecjonuje sie mnie za to, ze mówie wprost, że
                            miotła i zelazko nie są moim powołaniem, to wszystko...
                            a jak dla kogos jest nie mam nic przeciw
                            • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 21:34
                              i stąd wyzwiska?...
                              przez miotły i sprzątanie?
                              eeetam :)
                              • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 21:54
                                kiedy Cie zwyzywałam, bo nie umiem sobie przypomnieć...
                                • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 22:05
                                  no bez przesadyzmu :))))))
                                  nie o sobie piszę, bo i nie na mnie się wściekasz o sprzątanie czy inne miotły
                                  • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 22:07
                                    nie lubie tego i uważam ze powinno sie to szanowac a nie poddawac krytyce, jest
                                    wiele wiekszych wad, na których mozna by sie skupic, nie uwazasz?
                                    • alfika Re: Biblijne Oszustwo ... 21.07.05, 11:33
                                      jasne
                                      a na dodatek najlepiej zajmować się własnymi - to podobno najbardziej owocne :)
                                      i jeszcze jak stawiasz się w roli "przeciwnika", żeby naprawdę zrozumieć jego
                                      intencje i problemy... to juz jesteś Wielkim Człowiekiem
                                      • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 21.07.05, 11:38
                                        :)
                                    • endless_dream wiesz co,x z2.. 21.07.05, 11:54
                                      troche cie tu poczytawszy wiem, z bardzo prostolinijna jestes

                                      jak mowisz : rozpieszczona ale prostolinijna - what you see is what you get

                                      przykro jednak patrzec, jak dajesz sie traktowac protekcjonalnie

                                      wiesz co, juz lepiej byc zelzonym niz prowadzonym za raczke jak niemowle...lub
                                      bezzebny staruszek

                                      lubie twoja prostolinijnosc, nawet jak przeginasz

                                      jest to dosc swieze na tym forum
                                      ..., na ktorym siedze juz od jakiegos czasu, glownie czytajac
                                      • alfika Re: wiesz co,x z2.. 21.07.05, 12:02
                                        czy aby w tym wątku chciałaś pisać o prowadzeniu xy2 za rączkę???
                                        :)
                                        • endless_dream Re: wiesz co,x z2.. 21.07.05, 12:05
                                          chyba w tym watku widac to dosc dokladnie :)))
                                          • alfika Re: wiesz co,x z2.. 21.07.05, 12:09
                                            no, jak rany... :))))
                                            a toś mię zaskoczyła - a raczej nie zaskakuję się ot tak :)))))))
                                            możesz jeszcze jakoś uzasadnić tezę, że prowadzę xy2 przez życie jak ... no,
                                            kurczę, napiszę, choć głupio zabrzmi - co mam nadzieję, xy2 wybaczy -
                                            bezzębnego staruszka? :))))))))))))
                                      • xy2 Re: wiesz co,x z2.. 21.07.05, 12:03
                                        "> przykro jednak patrzec, jak dajesz sie traktowac protekcjonalnie
                                        >
                                        > wiesz co, juz lepiej byc zelzonym niz prowadzonym za raczke jak
                                        niemowle...lub
                                        > bezzebny staruszek"

                                        duzymi literami poprosze
                                        • endless_dream nie przejmuj sie, pijana jestem 21.07.05, 12:14
                                          • xy2 Re: nie przejmuj sie, pijana jestem 21.07.05, 12:17
                                            a ja głodna, wiec jade zaraz cos zjesc

                                            a jak jestes pijana to idź spać:)
                                            • endless_dream po pijaku najlepij sie mysli 21.07.05, 12:20
                                              wprost zadziwiajaco jasno...

                                              i niekonwencjonalnie
                                              sproboj
                                              a moze juz to wiesz?
                                              • xy2 Re: po pijaku najlepij sie mysli 21.07.05, 12:22
                                                po lekkim drinku zgadzam sie, ale po pijaku nie bardzo
                                                • endless_dream Re: po pijaku najlepij sie mysli 21.07.05, 12:25
                                                  no wiec umowmy sie, ze po lekkim dobrym drinku jestem

                                                  ot nie chcialam sie wdawac w glupie klotnie

                                                  nie rozmawiajmy na temat lekkich czy ciezkich drinkow, prosze bo czytam to
                                                  forum od jakichs 2 miesiecy, i to dosyc dokladnie

                                                  moze wiec nie dawalabys mi lekcji jako i ja Ci nie daje ?
                                                  He?
                                                  • xy2 Re: po pijaku najlepij sie mysli 21.07.05, 12:28
                                                    coooooooooo? porąbało cie?
                                                  • endless_dream Re: po pijaku najlepij sie mysli 21.07.05, 12:30
                                                    nie nie porabalo,
                                                    no dawaj

                                                    daj sie traktowac protekcjonalnie
                                                    mamusi czy tatusia ci brakuje?

                                                    nie zgrywaj sie wiec na taka niezalezna
                                                  • alfika Re: po pijaku najlepij sie mysli 21.07.05, 14:07
                                                    endless, ja się nie chcę czepiać, ale wesoła dziewczyna z ciebie :)))
                                                    w jednym poście:
                                                    > moze wiec nie dawalabys mi lekcji jako i ja Ci nie daje ?
                                                    > He?
                                                    a w następnym "niedawanie lekcji" wygląda tak:

                                                    daj sie traktowac protekcjonalnie
                                                    > mamusi czy tatusia ci brakuje?
                                                    >
                                                    > nie zgrywaj sie wiec na taka niezalezna

                                                    hihihi, nie zgrywaj się na taką gapcię :))))))
            • zimny.stefan Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:51
              xy2 napisała:

              > mój też nigdy biblii mi nie kupił
              >
              > a czy mój mi mówił o braku szacunku? nie
              >
              > ja tylko dziwek nie szanuje i otwarcie mówie ze nie ma nic gorszego od kurestwa


              a ja tylko otwarcie przypominam, ze kur.wa to charakter, a nie zawód
              • xy2 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 19:52
                i znowu słysze starego, idź ty w cholere
    • hieroglif1 Re: Biblijne Oszustwo ... 20.07.05, 21:40
      Moze to uwspolczesniona wersja, no ja nie wiem, co napisac, zeby nie zostalo to
      co napisze odczytane inaczej niz powinno zostac, czyli zgodnie z
      prawda.Bardziej przystosowana do warunkow, jakie na ziemii , z uwzglednieniem
      warunkow wszelkiego formatu mamy obecnie. Imagiro, rusz glowa- to, ze pisze do
      Ciebie bezposrednio wcale nie oznacza bezposredniego kontaktu, oznacza jednak
      tylko i wylacznie bezposrednia relacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka