prosze o rade

27.07.05, 11:41
Niedlugo ide na wesele i chcialabym na nie zaprosic dobrego znajomego, ktory
ma dziewczyne od kilku juz lat, a z ktorym niedawno cos mnie laczylo. Na tym
weselu chce sie wybawic, a z nim na pewno bede dobrze sie bawila. Nie wiem
jednak czy powinnam go zapraszac, no bo.. ma dziewczyne. Kolezanka radzi, by
mimo to go poprosic - "przeciez chodzi tylko o wesele", natomiast kumpel
mowi "wstydem jest krasc niz pojsc solo, pokazujac tym samym, ze ciagle sie
czuka tego jedynego". Jak Wy uwazacie? Co byscie zrobili w takiej sytuacji?
    • eary Re: prosze o rade 27.07.05, 12:15
      No nie wiem czy to szczesliwy pomysl.. postawisz go w glupiej sytuacji: ty-on-
      jego panna.

      Ona pewnie tez szczesliwa nie bedzie i bedzie mu glowe suszyc a przez to on
      nawet jak pojdzie bedzie sie slabo bawic.

      Dziwnie.. i to tylko dobry znajomy.. hm..
      Twoj wybor w sumie
    • basia7799 Re: prosze o rade 27.07.05, 12:19
      k.j napisała:

      > Niedlugo ide na wesele i chcialabym na nie zaprosic dobrego znajomego, ktory
      > ma dziewczyne od kilku juz lat, a z ktorym niedawno cos mnie laczylo.

      hmm..
      Moja rada:
      To wszystko zalezy czy jego dziewczyna nie ma nic przeciwko i czy Ty traktujesz
      faceta jak kumpla i nie chcesz psuc jego zwiazku.
      pozdr
    • ladyramzes Re: prosze o rade 27.07.05, 12:19
      Hm, trochę śmieszna sprawa bo skoro koleś przyprawia rogi swojej pannie(coś
      Was tam łączyło), a Tobie chodzi jedynie o zabawę to można by go poprosić Ale
      czy się zgodzi? Jeśli się zgodzi, to znakiem tego, ze to jest typowy
      bawidamek do przeróżnych spraw i wygimanek :) i nie bardzo serio traktuje swój
      związek. Więc jeśli zależy Ci na dobrej zabawie, po której wiesz, że nie masz
      za bardzo na coś więcej liczyć, to działaj. Z drugiej strony twój kolega tez ma
      rację , moim zdaniem to jest sprawa honoru, a końcu „tego kwiatu pół światu”
      jak od niepamiętnych czasów nawet nasze babcie gadały. Życzę udanej decyzji 
    • zamyslona4 Re: prosze o rade 27.07.05, 12:21
      a zastanow sie jkabys sie czula, gdyby ktos twojego faceta zaprosil?
      ja kiedys tak zrobilam, ale dopiero teraz widze, jak to bylo nie w porzadku...
    • procesor Re: prosze o rade 27.07.05, 12:33
      :)
      dawno dawno temu..
      zaprosiłam na wesele mego kolege - też mającego dziewczynę
      wiedziałam że z nim bede sie dobrze bawić
      i wstydu mi nie narobi

      świetnie było :)

      dla odmiany potem on mnie zaprosił na inne wesele
      i też świetnie sie bawiliśmy

      jeszcze później on sie ożenił ze swoją dziewczyną

      a ja poznalam swego M. i za niego wyszłam

      i wszyscy żyli szczęścliwie

      czego i tobie życze
      :)
    • kryzolia Re: prosze o rade 27.07.05, 12:35
      NIe podoba mi się ten pomysł. To juz nie ma żadnego innego faceta w tWOIM
      OTOCZENIU? i CZY NIE LEPIEJ PÓJŚC SAMEJ.....
      • k.j Re: prosze o rade 27.07.05, 12:42
        inni faceci sa, ale nie kazdy lubi wesela, nie kazdy umie tanczyc.. sama isc
        nie chce, bo nikogo tam nie bede znala, w dodatku nie znam nawet tego
        miasteczka..
        ten watek zalozylam dlatego, ze sama mam watpliwosci czy to dobry pomysl, a z
        drugiej strony jesli poprosze kogos innego to nie wybawie sie tak..
        • j_ar Re: prosze o rade 27.07.05, 15:13
          a to tylko z tym z kim chcesz isc chesz tanczyc?
          • k.j Re: prosze o rade 27.07.05, 15:25
            oczywiscie, ze nie:)
            • j_ar Re: prosze o rade 27.07.05, 15:26
              no to idz z tym nietanczacyym ktory jest z boku i problem z glowy
    • cossa Re: prosze o rade 27.07.05, 12:53
      zapytalabym bezposrednio jego dziewczyne
      czy nie ma nic przeciw temu

      jesli ma - uszanowalabym

      pozdr.cossa
    • yagu Re: prosze o rade 27.07.05, 15:58
      po co ma pytac o rade, skoro ich cos laczylo? idz, baw sie, mimo ze to nie w
      porzadku.to jego problem, jesli olewa swoja dziewczyne.
    • ivek Re: prosze o rade 27.07.05, 17:23
      wiesz kiedyś był taki Kraj Rad i go już nie ma. Wprawdzie nie tylko dlatego, że
      dużo tam radzono, no ale..
      to tyle jeśli chodzi o rady.

      Powiem Ci tylko jedno zawsze warto nad konsekwencjami swoich pomysłów i czynów
      pomyśleć.

      aj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja