Gość: aga
IP: 212.244.106.*
18.09.01, 10:23
Mam problem z podziałem obowiązków domowych. Mój szanowny małżonek nie kwapi
się do wykonywania części codziennych prac domowych. Próbowałam prośbą,
awanturą ale nic nie pomaga. Nie oznacza to oczywiście, że nic nie robi ale
jest totalnie niesystematyczny co powoduje, że mam do wyboru sama myć gary albo
przez dwa tygodnie oglądać pleśń w zlewie (on myje tylko to co akurat jest mu
potrzebne), odkurzać albo poczekać aż łaskawie po miesiącu stwierdzi, że jest
nieodkurzone. Pranie może wisieć w łazience tygodniami. Obydwoje pracujemy. Czy
macie jakiś pomysł co z tym zrobić?
aga