Dodaj do ulubionych

Wieczny lęk o Niego ....

03.10.05, 18:55
Mój problem polega na wiecznym lęku o to, że stracę mojego faceta.Jesteśmy ze
sobą 2 lata,niby jest ok, ale lęk zawsze jest.Może nawet nie tyle chodzi o
to,że pójdzie do innej (choć jestem okropną zazdrośnicą),ale boję się,że
umrze.W sumie ma problemy ze zdrowiem,ale ja juz przeginam,boje się
nowotworów,a każde przeziębienie doprowadza mnie do drżenia o Niego.Wiem,że
coś sobie wkręcam,ale nie wiem czemu tak jest.To jest okropne,ten lęk.Macie
coś podobnego????
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Wieczny lęk o Niego .... 03.10.05, 19:14
      ty sie lekasz o siebie ... o to, co sie z toba stanie, jak zniesiesz czyjas
      smierc ...
      • solaris_38 Re: Wieczny lęk o Niego .... 03.10.05, 21:53
        zgadzam sie ale nic w tym złego :)

        kiedy miałam dziecko cały zcas bałam sie że ono mi umrze
        NIE MOGŁAM ZNIEŚC MYŚLI ŻE ONO MOGŁOBY UMRZEĆ

        to był koszmar

        az kóregoś dnia
        pomyślałam soibie ok załóżmy że umarło
        wyobraziłam sobie to
        i pomysłam - czy powinnam się wtedy smucić i rozpaczac nad sobą czy też
        cieszyć się że BYŁO

        i wybrałam

        wybrałam cieszyć się

        od tego czasu kadego dnia cieszuyłam się że JEST bo wiedziałam że to moze
        ostatni jej (córka) dzień

        tak wiec z tego samego powodu najpierw wybrałam rozpacz pzrerażenie i smutek
        (sądze że córka była WTEDY wraz ze mna przerażona) \a potem wybrałam radośc

        kochałm i kocham ją bardzo mocno

        ale kazego dnia ciesze się że jest i ona to czuje

        myślę że tój facet bedzie po stokroć szczęśliwszy jeśli będziesz szczśliwa i
        radosa z nim (bez wzgledu na to że może jutro cię opusci lub umrze)
        niż gdyyś z lękiem i zazdrością powtarzała mu ile dla ciebie znaczy

        sądze że to go obciąża osacza i moze spowodowac skutek odwrotny

        a przecież dobrze ci z nim

        rzadko kiedy spotyka sie kogoś wartego miłości - jreśli go spotkałas to
        daj mu szczescie

        raduj się kazdym dniem i nie wazne co potem
        kto niezkazitelnie kocha zawsze da sobie radę :)
        • amaterasu1 Solaris 03.10.05, 22:44
          Dokładnie tak :)))
          TU i TERAZ
          • solaris_38 wyzwolenie 03.10.05, 22:50
            :)
            fajnie że jako ludzie dochodzimy do tego tak zbiorowo pomagając sobie i
            ciesząc się tym nawzajem no nie
            • amaterasu1 Re: wyzwolenie 03.10.05, 22:56
              :)))
              A wiecznym zamartwiaczom na zapas i gderaczom pospolitym mówimy NIE!
              (tym w nas też, oczywiście)
              :)))
              • solaris_38 w góre serca 03.10.05, 23:08
                tak
                szkoda czasu i energii do zmarnowania na coś co cię ciągnie w dół

            • m.malone Re: wyzwolenie 03.10.05, 23:39
              solaris_38 napisała:

              > :)
              > fajnie że jako ludzie dochodzimy do tego tak zbiorowo pomagając sobie i
              > ciesząc się tym nawzajem no nie

              Dochodzi się do tego chyba samotnie, Solaris (czy może Ty miałaś jakiś bodziec lub przykład z zewnatrz). A kiedy stwierdzamy, że nie jesteśmy w tym osamotnieni, to może w tym jest coś ze "znalezienia własnego stada" (nie pamietam czyj to był wątek). A wtedy musimy (piszę musimy, bo odczuwam to jako imperatyw) pomóc tym, których ciągnie w dół, tym, którzy się jeszcze lękają. W każdym razie trzeba się starać:)
              • solaris_38 skacze sie samemu 03.10.05, 23:43
                choc sam sobie zaprzeczasz a ja czuję ze w tym JEST zaprzeczenie

                tak

                to kazdy sam dochodzi do tego SAM
                a równocześnie inni sa potrzebni - dają jakby płaszczynę wybicia ?
                • m.malone Re: skacze sie samemu 03.10.05, 23:53
                  Jest sprzeczność, oczywiście...ale nie jest to próba przeprowadzenia dowodu logicznego, tylko refleksja:)[malutka]
                  • solaris_38 malutkie literki 03.10.05, 23:58
                    czasem czuję że sprzecznosci są zasadą bytu a nie jego pogwałceniem

                    więcej że potrafią harmonijnie współistnieć
              • amaterasu1 do m.malone 04.10.05, 07:26
                M.malone, tu nie chodzi o odpychanie ludzi, którzy akurat w danym momencie są
                słabsi i może nie mają siły myśleć tak pozytywnie jak ty. Są sytuacje, gdy to
                rzeczywiście jest cholernie ciężkie i napewno łatwiej jest, gdy ktoś jest przy
                tobie.
                TU chodzi o sytuacje martwienia się na zapas. W połączeniu z miłością to tworzy
                toksyczne uczucie. Nie sądzię, aby miarą miłości było ile wolności potrafimy
                zabrać drugiej osobie. A wierz mi, że tu droga jest krótka - nie rób tego i
                tego bo...się o ciebie boję! Zakamuflowane, przemycone - ale jest.
                Prosta droga do uduszenia drugiej osoby, czy to dziecka czy partnera.
                DLatego lepiej taki syf dusić w zalążku niż go karmić, o to chodziło (mi w
                każdym razie) :)
                • solaris_38 :) :) 05.10.05, 01:15
                  "Nie sądzę, aby miarą miłości było ile wolności potrafimy
                  zabrać drugiej osobie"

                • m.malone Amaterasu 05.10.05, 10:47
                  albo niezbyt jasno się wysłowiłem, albo nie zrozumiałaś mojej intencji. Miałem na mysli Katię i Jej lęki. Przecież jeśli ktoś tonie (lub tak mu sie wydaje), nie wpycha się go pod wodę, tylko podaje rękę i próbuje wyciągnąć:)
                  • m.malone Tylko trzeba umieć pływać:) nt 05.10.05, 10:48


    • komandos57 [...] 03.10.05, 23:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rybolog Re: Wieczny lęk o Niego .... 04.10.05, 08:06
      Z biegiem czasu wyleczysz sie...Nie zdziw sie, jak po przezyciu razem 12 lat
      zauwazysz, ze Twoj lek zamienil sie w nadzieje...
      • psychopata.z.borderline Re: Wieczny lęk o Niego .... 04.10.05, 16:43
        Ryba, a czy Ty zrobiłeś badania?
        tak mi sie przypomnial 1 z Twoich wątków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka