blue_a
18.10.05, 23:00
włąściwie nie oczekuję filozficznych wywodów, bardziej siły Waszych myśli,
modlitw, uczuć, który tę dziewczynę popchnąłby z powrotem ku życiu...
aby nie chciała umrzeć, aby chciała choć trochę cieszyć się życiem
jestem zrozpaczona
źle mi z tym, bo nie wiem, co zrobić
pomóżcie