Dodaj do ulubionych

Koleżanka męża-bać się czy nie

19.10.05, 14:42
Odpowiedzcie co mam sądzić o "koleżance
' męza z przcy która kręci się koło niego?
Obserwuj wątek
    • baba_ta_sama Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 14:49
      Poszczuc psami ;))))
      Powaznie i w przenosni.
      :)
    • mathias_sammer Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 14:57
      Zamow im pokoj w hotelu, zeby mogli popelnic ten..no..stosunek seksualny.
      Pozniej kolezanka zadzwoni do Ciebie i opowie, czy byl dobry w lozku i czy mu
      stanal.
      Gdyby kolezanka nie przyszla to wynajmij mu jakas inna kolezanke... taka do 300
      zl. Niech chlopina sie cieszy, wprawdzie za kase, ale mimo wszystko ktos go
      jednak przytuli.

      Acha, nie zapomnij napisac na forum jak poszlo.

      Powodzenia!

      M.S.
    • tele_sfor Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 15:04
      pogonić babę, az chmury obsra w locie
      • qw5 Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 15:21
        Hahaha, matkoo, ale najpierw zidentyfikuj dokładnie która to.
    • mathias_sammer Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 15:17
      Ach, zapomnialem. Kolezanke nawyzywaj od dziwek, bo wiesz mezczyzni sa
      niewinni, tylko te wstretne babska wodza ich na pokuszenie. Potem zrob mu
      cieply obiadek, powiedz, ze jestes z niego dumna i cieszysz sie, ze podoba sie
      innym kobietom nawet takim pasztetom jak kolezanka, ktora kreci sie (zaraz
      gdzie sie kreci? Acha!) wokol Twojego wspanialego meza. Zrob mu kapiel,
      wyszoruj plecki, zaspokuj jego cielesne pragnienia, wymasuj stopy, wyprasuj
      jego majtki, podkoszulki i skarpetki oraz powedz, ze cale zycie czekalas na
      kogos takiego jak on.
      A co dalej? Nie, nie podpowiem:)

      M.S.
      • jonaszkowalski Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 22:10
        a nazajutrz
        zapnij swój czarny płaszcz z kapturem . walizka . tak wszystko jest
        na miejscu . spokój .
        jak zwykle medytacja . om . zielona herbata , gotowa . kilka łyków
        dla rozjaśnienia umyslu . w końcu jest 5 rano .
        wychodzisz w półmrok . instynkt . zmysly się , coraz bardziej
        wyostrzają . jest cel . wlaściwy kierunek .
        jest , ta suka !!!
        otwierasz wieko trumny . osikowy kołek . młot .
        traaaaaaaaaachhhhhhhhh. prosto w serce .
        nie , nie boisz się .
        nie pierwsza , nie ostatnia ...
    • marquito Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 15:17
      Jeśli nie ma broni ani nie przejawia szczególnych tendencji ku agresywności nie
      musisz się jej bać. Przeciwnie - spraw żeby ona się ciebie bała. Powiedz jej
      żeby uważała bo nie wie z kim zadarła itp.
    • jmx Re: Koleżanka męża-bać się czy nie 19.10.05, 15:39

      Dobra rada - zamiast zajmować się koleżanką zajmij się mężem i małżeństwem.
      Tylko na zdrowie wam to wyjdzie.
    • exwitch Re:tak to problem bardzo psychologiczny... 19.10.05, 22:00
      izasmi napisała:

      > Odpowiedzcie co mam sądzić o "koleżance
      > ' męza z przcy która kręci się koło niego?
      • stary_babsztyl Re:tak to problem bardzo psychologiczny... 19.10.05, 22:12
        Ten strach wynika z poczucia niepewności swojego męża
        to zaś może wynikać z:
        a) wyczuwania,że coś jest między wami nie hallo
        b) pochodzenia z rozbitej rodziny i podświadomego oczekiwania powtórzenia
        scenariusza
        c) toksycznego ojca, który zawstydzał cię jak stawałaś się kobietą i jak w pkt
        b)
        d) wyrzutów sumienia bo nie jesteś dobrą żoną i jak w pkt b)
        e) kompleksów bo jak w pkt c) i d)

        Opracowano na podstawie przypadków opisywanych na forum
    • getting_worse to, sieroto umyslowa 19.10.05, 22:13
      ze gdyby ona go interesowala, a nie Ty, to przy Tobie
      jego juz dawno by go nie bylo.
      Mysl, a nie wylewaj lez beznadziejnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka