Dodaj do ulubionych

Okazywanie uczuć

IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 11:12
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?
Jesteś z męzczyzną jakiś czas, spędzacie razem mnóstwo czasu, zaczynacie
myśleć i mówić o wspólnej przyszłości.
Jest dla Ciebie opiekuńczy, czuły i czujesz,że chce być z Tobą.
Ale nic nie mówi o swoich uczuciach, nie potrafi sam powiedzieć,że kocha;
a zapytany o to wprost - wręcz przeciwnie prawie, że się wypiera, twierdząc
ze słowa nic nie znacza.
I ja sie z tym zgadzam ALE TEGO NIE ROZUMIEM


Obserwuj wątek
    • pastwa Okazywanie uczuć 24.09.02, 11:31
      Z tego co piszesz, to on właśnie okazuje Ci uczucia, ale ich nie nazywa i nie
      wypowiada, ot co.

      Ps.Lepiej tak, niz gadać i nie okazywac "gadanego".

      • Gość: Malwina Re: Okazywanie uczuć IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 11:46
        a najlepiej to i jedno i drugie !!!
        zazwyczaj jednak jak facet zakochany to gada ! (albo mialam szczescie ! no pol szczescia bo moj gadal a z
        innym okazywaniem bylo kiepsko :-((( )
        • Gość: Sol Re: Okazywanie uczuć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 16:57
          Najgorszy przypadek to taki, kiedy ani mowic o uczuciach nie potrafi ani ich
          okazywac. Gdybym miala wybierac wolalabym okazywanie niz mowienie, wiecej jest
          warte. Slowa to czesto tylko... "słowa...słowa...słowa..."
          Mam wprawdzie nie partnera ale przyjaciela, ktory nie lubi mowic o uczuciach.
          Bardzo rzadko mu sie to zdarza, jesli juz mowi, to sa naprawde piekne slowa i
          tym cenniejsze, ze tak rzadko padaja z jego ust. W jego przypadku jest to jak
          mysle forma samoobrony, tworzenie skorupki odpornosciowej. Choc kazdy kto go
          pozna blizej zauwazy owa skorupke i jej sztucznosc.Nie ma sensu tej warstwy
          ochronnej rozbijac, bo zbyt jest z nim zrosnieta. I za bardzo boi sie ja
          zrzucic.
          Jak jest w przypadku czlowieka o ktorym piszesz?
          Albo ma taki charakter albo cos go nauczylo (ktos?) nie mowic zbyt wiele. Na
          sile nie da sie zmienic, zreszta na sile nie wolno... Czy on wie, ze chcialabys
          uslyszec czasami kilka wyznan? Wiesz, czasem latwiej cos napisac niz
          powiedziec... Pomysl o tym...
        • kwieto Malwina, mialas szczescie :"))) 24.09.02, 18:50
    • Gość: samanta Re: Okazywanie uczuć IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 24.09.02, 18:34
      A ja nie nawidze amerykanskich filmow gdzie slowo I LOVE YOU pojawia sie
      co pare minut : przy pakowaniu drugiego sniadania , przy zatrzaskiwaniu drzwi
      od samochodu , nawet w rozmowach przyjaciolek .
      To cenne slowo zatracilo gdzies po drodze swoj sens przez ciagle powtarzanie
      go.
      Milosc mozna przeciez odczytac w oczach i gestach a takze w postepowaniu.
      Rzadkie wyznania sa bardziej szczere i wartosciowsze wiec nie klepmy ich
      przy kazdej okazji bo stana sie tanie.
    • fnoll Re: Okazywanie uczuć 24.09.02, 18:41
      ja bylem z tej drugiej strony - i moge powiedziec tyle, ze z "okazywanie
      uczuc" nie jest cecha wrodzona, uczymy sie tego glownie w kontakcie z naszymi
      rodzicami

      i na poczatku dojrzalosci jak nas rodzice nauczyli - tak mamy

      jednak jesli sie chce, to zawsze mozna nauczyc sie czegos nowego :)

      a w bliskim, milosnym byciu z kims czlowiek ma tyle okazji do nauki! ho, ho!


      takze zycze wam obojgu otwartosci na nowa wiedze i nowe doswiadczenia :)

      pzdr

      fnoll
    • kwieto Re: Okazywanie uczuć 24.09.02, 18:52
      hihi, bylem, a wlasciwie jestem w podobnej sytuacji :"))) Tzn, zeby nie bylo
      nieporozumien - to nie ja sie wzbraniam przed mowieniem "kocham" tylko
      ona. I nie przeszkadza mi to :")
    • Gość: rybkaa Re: Okazywanie uczuć IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.09.02, 22:42
      Słowa NIC nie znaczą poza tym że są miłe.....
    • Gość: Allegra Re: Okazywanie uczuć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 01:41
      Co za bzdura.. słowa nic nie znaczą poza tym, że sa miłe (???) Stwierdzenie
      idiotyczne - jak każde uogólnienie.
      Są dwie szkoły ( a może więcej? :) ). Kiedy czujesz się kochaną, to
      rzeczywiście nie ma potrzeby ciągłego zapewniania sie o tym. Ale - z drugiej
      strony - to bardzo miłe słyszec o uczuciach partnera, a nie tylko je czuć.
      Oczywiście sprawa ma sie zupełnie inaczej w związkach, w których partnerzy nie
      potrafia nazwać swoich emocji, więc "wrzucaja" je do wspólnego wora z
      napisem "kocham Cię".. Używają tego zwrotu zamiast powiedzieć "pragnę Cię"
      czy "seks z Toba sprawia mi przyjemność" ;) Przepraszam za tak trywialne
      przykłady, ale mam nadzieję, że jaskrawo ilustrują główną myśl :)))

      Mnie osobiście zdarzyło sie niegdyś, że czułam sie kochaną i wydawało mi się,
      że okazuję to drugiej stronie każdym spojrzeniem i gestem. Jakiez było moje
      zdziwienie, kiedy po pół roku okazało sie, że mój partner żył w ciągłej
      niepewności co do moich uczuc, a sam nie odważył sie wypowiedziec tego
      magicznego słowa, żeby mnie nim nie "terroryzować", żebym "nie czuła się
      zmuszona do rewanżu"..

      Zaprawdę, po to dostalismy od Bozi dar artykułowania, żeby z niego
      korzystać ;) a to, czy robimy to 15 razy dziennie, czy raz na kilka lat - to
      sprawa bardzo indywidualna..
      • Gość: A27 Re: Okazywanie uczuć IP: *.proxy.aol.com 25.09.02, 03:44
        Powiedzialam kocham tylko jednemu mezczyznie i powiedzialam wg. niego za
        szybko. Przestarszyl sie na poczatku, bo wielka odpowiedzialnosc stoi za tym,
        gdy sie wie, ze ktos kocha i nie jest sie gotowym odplacic tym samym.
        Dzis wiem, ze kochal mnie od poczatku, tylko, ze musial podjac racjonlana
        decyzje czy mi o tym powiedziec czy nie. Eh, dziwnego faceta mam.

        Ja potrzebuje slow, bo duzo w mlodosci czytalam Siesieckiej i Szekspira.
      • Gość: rybkaa Re: Okazywanie uczuć IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.09.02, 12:43
        Piszesz: ''mnie osobiscie zdarzyło się....'' a MNIE zdarzyło się co innego!!!
        Oczywiście , KAżDY z nas pisze z osobistej perspektywny, to co dla ciebie jest
        bzdurą i idiotyzmem dla mnie ma duzo sensu bo wynika z osobistych doswiadczen,
        więć moglabys to uszanowac. Wystarczy jak napiszesz ze się nie zgadzasz!!!

        Podtrzymuję to co pisałam: uważam że miłośc manifestuje się w czynach i
        gestach, nie w słowach. I to tylko chciałam powiedzieć.
        • Gość: rybkaa Re: to do allegry oczywiscie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.09.02, 12:44
          • Gość: Malwina Re:paroles paroles paroles IP: *.abo.wanadoo.fr 25.09.02, 13:09
            oczywiscie ze znacza ! iluzja jest myslenie ze wszyscy wszystko odgaduja ! trzeba mowic , to jeden z
            wazniejszych sposobow komunikacji i pozwala uniknac nieporozumien. Tak przeciez nieudolnie
            rozszyfrowujemy przekazy poza werbalne innych !
        • Gość: Allegra Re: do agresywnej rybki IP: 212.244.106.* 07.10.02, 20:39
          Gość portalu: rybkaa napisał(a):

          > Piszesz: ''mnie osobiscie zdarzyło się....'' a MNIE zdarzyło się co
          innego!!!
          > Oczywiście , KAżDY z nas pisze z osobistej perspektywny, to co dla ciebie
          jest
          > bzdurą i idiotyzmem dla mnie ma duzo sensu bo wynika z osobistych
          doswiadczen,
          > więć moglabys to uszanowac. Wystarczy jak napiszesz ze się nie zgadzasz!!!
          >
          > Podtrzymuję to co pisałam: uważam że miłośc manifestuje się w czynach i
          > gestach, nie w słowach. I to tylko chciałam powiedzieć.



          Bzdurą i idiotyzmem nazwałam każde uogólnienie rybko, szkoda, że tego nie
          doczytałaś... A to, czy sie zgadzam czy nie, chyba jasno wynika z mojego postu,
          prawda kochanie? >:) chyba zbyt osobiście podchodzisz do tematu.. więcej luzu!
          • Gość: rybkaa Re: do agresywnej rybki IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.10.02, 22:08
            Oczywiscie że podchodzę osobiście, juz o tym pisałam poza tym nie lubię
            pewnej maniery wypowiedzi, na przykład tego ze do nie znanych sobie osób
            zwracasz się per 'kochanie'..brrr.!
    • fnop Re: Okazywanie uczuć 25.09.02, 13:10
      Z mojej, męskiej, strony widzę to inaczej.
      SOrry, ale to, że facet jest opiekuńczy, czuły i chce być ze swoją kobietą
      dłużej, nie musi być jednoznaczne z tym, że kocha. To może oczywiście być dobry
      początek wspaniałego związku, który potrzebuje jeszcze trochę czasu. Ale może
      też pozostać tak na zawsze. Nie piszesz nic o namiętności w Waszym związku. Nie
      zgadzam się, kochani, że słowa są nieważne lub niewiele kosztują. Dobrze jest
      nazwać to, co się czuje po imieniu i przekazać drugiej osobie. Jeśli facet nie
      może wykrztusić z siebie "Kocham Cię", to coś jest nie tak. Żyjąc długi czas
      bez tego typu ustnych deklaracji, możemy się w pewnym momencie mocno
      rozczarować.
      Same ustne deklaracje są, rzeczjasna, nie wiele warte.
    • marych Re: Okazywanie uczuć 25.09.02, 15:57
      hmmm...
      ja bylem dwukrotnie w odwrotnej sytuacji...
      po dluzszym okresie bardzo wyraznego okazywania uczuc, zbyt szybko powiedzialem
      co czuje i za pierwszym razem niestety spowodowalo to praktycznie zakonczenie
      znajomosci, za drugim baaardzo wyrazne ochlodzenie "stosunkow".
      Pomimo, ze wydawaloby sie ze zarowno ja jak i one czuja dokladnie to samo.
      Teraz bede ostrozniejszy.
      Nie wazne slowa lecz czyny ;)
      Wypowiem (napisze) to magiczne slowo tylko na wyrazne zyczenie ew.
      zainteresowanej... ;)

      pozdroovka

      Marek
    • Gość: marta Re: Okazywanie uczuć IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 17:55
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka