Dodaj do ulubionych

niesmialosc mnie gubi

30.10.05, 11:04
witam panstwa
chcialbym podzielic sie z panstwem moim wiloletnim problemem, ktorym jest
niesmialosc. w dziecinstwie uczony bylem delikatnosci i szacunku do kobiet,
generalnie go czlowieka. nie poplacilo to niestey, poniewaz rowiesnicy i nie
tylko zaczeli to w sposob bezwzgledny wykorzystywa, tymbardziej, ze w zyciu
niewiele mi brakowalo.
w pewnym okresie mojego zycia niesmialosc zaczela rzutowac na moje stosounki
z plcia przeciwna. pod wplywem sugestii zyczliwych kolegow zaczalem
uczeszczac do przybytku w ktorym otrzymywalem platna milosc.
pech chcial, ze zwiazalem sie z prostytutka. stereotyp prostytutki jako
przyszlej zony idealnej zawazyl na moim zyciu.
dawno temu doszedlem do wniosku, ze taki model zycia przestal mi odopwiadac.
spotkalem sie jednak z szantazem i grozbami samobojstwa.
prosze o fachowa pomoc i kilka slow, jak ulozyc sobie zycie zgodnie z
oczekiwaniami i w jaki sposob przestac reagowac na szantaz i presje.
Obserwuj wątek
    • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 11:45
      czy ta prostytutka Cie szantazuje?
      • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 12:15
        Nie zaraziła Cię chorobą weneryczną?
      • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 12:59
        tak, szantazuje mnie. poza tym jest bardzo agresywna, szczegolnie po spozyciu
        alkoholu. przyznaje, ze boje sie w nocy spac zeby mi krzywdy nie zrobila, bo
        nie raz probowala uszkodzic mnie fizycznie
    • hellaa Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 12:37
      Nazywanie twojego problemu "nieśmiałością" jest przejawem miłosierdzia ze
      strony otoczenia, które nie chce ci wprost powiedzieć, że jesteś hiper-ofermą.
      Jako taki przyciągnąłeś osobę z przeciwnego biegunu, dysponującą tupetem i
      cwanością. Natura wiedziała, co robi, prowadząc do waszego spotkania.
      Celem natury jest pono dokonywanie takich krzyżówek, by potomstwo z nich było
      zdrowe. Średnia z ciebie i twojej lubej to normalny człowiek. I dlatego właśnie
      jesteście sobie przeznaczeni.
      • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 12:39
        na jakiej podstawie wyciagasz srednia i jakie masz do tego predyspozycje
      • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:00
        jak cie czytam to jakbym slyszal wspomniana przeze mnie prostytutke
        • hellaa Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:18
          Bo to ja, nie zgadłeś?!!!
          Myślałeś, że będziesz po forumach nasze sprawy wywlekał a ja się o tym nie
          dowiem???
          Czekaj czekaj, wieczorem porozmawiamy!!!
          • j_ar Re: niesmialosc mnie gubi 09.11.05, 14:28
            hahaha...:)))
            ale sie ubawilem ;)
      • hellaa Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 08:40
        Poza tym nie widzę u ciebie żadnego szacunku i sympatii do ludzi tylko
        tchórzostwo i uległość na bazie zresztą złości i obwiniania. Przeczytaj dobrze
        co piszesz: Ty święty, delikatny, dobry i niezabudka. Źli koledzy namówili na
        agencję. Zła dziewczyna z agencji zamieszkała z tobą i nie chce sobie pójść,
        gdy ci się znudziła. Tak tak, ludzie są okrutni!! A ty przecież tak ich
        szanujesz i kochać chcesz!...
        Tymczasem nie jesteś szczery wobec kolegów, co byłoby wyrazem szacunku do nich,
        tylko uważasz, że jak będziesz robił to, co ci powiedzą, to będzie git. Nie ma
        tu żadnej próby prawdziwego zbliżenia się do drugiego człowieka, pokazania jaki
        jesteś i dociekania, jacy są inni i szukania pozytywnej więzi. Jest paskudna
        postawa manipulacyjna polegająca na robieniu z siebie uległej ofiary, która na
        zasadzie wzbudzania wyrzutów sumienia /bo przecież taki posłuszny, pokorny!/
        zagwarantuje sobie miejsce w grupie. Jakby byli komuniści - to ty byś pisał
        panegiryki dla Lenina, jakby byli faszyści - hailowałbyś że hej!
        No i oczywiście to nie ty jesteś odpowiedzialny za jedno czy drugie, nie ty
        łaziłeś do agencji - to źli koledzy winni! Powiem ci jeszcze, że na tej
        zasadzie można obwinić pana co włożył ulotkę za wycieraczkę twojego samochodu -
        też namawiał!
        Co do szacunku do kobiet: skoro , jak piszesz, wszedłeś w związek z jedną z
        prostytutek, to od tej chwili nie masz prawa okreslać jej mianem "prostytutka",
        bo dla ciebie jest to twoja dziewczyna. Może to być dziewczyna co cię
        zdradza /notabene nie dziwię się/ ale ustawiczne nazywanie jej przez
        ciebie "prostytutką" świadczy o tobie jak najgorzej. Masz jakieś chore
        wyobrażenia o tej dziewczynie: piszesz, że chciałeś mieć
        z "prostytutki" "idealną żonę". To nienormalne, taki przedmiotowy stosunek do
        drugiego człowieka i urabianie go dla swoich potrzeb. Wiedziałeś, z kim się
        wiążesz ale wcale jej nie zaakceptowałeś tylko domagałeś się by stała się kimś
        innym: idealną żoną.
        Przypominasz mi opisywanych w literaturze maminsynków, którym radzono import
        żonki ze wsi, aby mogli ją, zakompleksioną, całkowicie urobić - a fe!
        I ostatnia kwestia: szantażu i gróźb. Piszesz o tym tak, jakby takimi chwytami
        posługiwać się mogła jedynie prostytutka - i właśnie ta twoja jest tego
        dowodem. Tymczasem tak walczyć o swoją pozycję czy cos ważnego może każda
        kobieta i każdy facet. Zwłaszcza jeśli gra jest o duża stawkę /wygodne
        mieszkanko, utrzymanie, status czyjejś dziewczyny i perspektywy na starość vs.
        prostytuowanie się i patologiczne środowisko/. I w tej walce każdy, kto chce
        się nie dać, musi ruszyć dupsko i wykonać stanowczy ruch, wiedząc, ze
        konsekwencje mogą być nie miłe. Wziąłeś swoje /seks, złudzenia o idealnej
        żonie/ - musisz wziąc i konsekwencje /narobienie przez nią obciachu/. Mozesz
        też nic nie robić i wtedy konsekwencją będzie całe twoje życie, w którym
        niewinnego chłoptasia dręczy podła prostytutka.
        • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 09:13
          Ja w żaden sposob nie jestem za nią odpowiedzialny bo ona jest dorosła i
          naprawde ja nic nie musze, konsekwencje nie są moim obowiązkiem.
          • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 09:30
            sebastian.iksinski napisał:

            > Ja w żaden sposob nie jestem za nią odpowiedzialny bo ona jest dorosła i
            > naprawde ja nic nie musze, konsekwencje nie są moim obowiązkiem.


            jestes jestes!!!
            sa ,sa..
            • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 09:34
              Ona nie jest moim dzieckiem, żebym był za nią odpowiedzialny i ponosił
              konsekwencje jej zachowań. Poza tym nie zamierzam być z osobą, która budzi we
              mnie niechęć i obrzydzenie
              • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 09:41
                Nie pozwól sobą manipulować innym ludziom.
                To nie jest związane z nieśmiałością.
                Pozdrawiam serdecznie.
              • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:32
                sebastian.iksinski napisał:

                > Ona nie jest moim dzieckiem, żebym był za nią odpowiedzialny i ponosił
                > konsekwencje jej zachowań. Poza tym nie zamierzam być z osobą, która budzi we
                > mnie niechęć i obrzydzenie

                a rozstales sie z nia juz..?
                czy tak partolisz...."sobie a muza"?
                • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:33
                  Dlaczego cie to interesuje, skoro problem nie dotyczy ciebie. Czyżbyś była
                  prostytutką?
                  • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:41
                    sebastian.iksinski napisał:

                    > Dlaczego cie to interesuje, skoro problem nie dotyczy ciebie.
                    a temat byl na gorze,to se tu zajrzalam..
                    pytaniem nie odpowiada sie na pytanie..

                    Czyżbyś była
                    > prostytutką?
                    mam nadziejeze tak..i ze w dodatku dobra..
                    dla mojego meza;)

                    dla ciebie jestem za droga..
                    • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:42
                      Po tym co napisałaś w tym wątku wnioskuję, że jest inaczej.
                      • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:43
                        sebastian.iksinski napisał:

                        > Po tym co napisałaś w tym wątku wnioskuję, że jest inaczej.


                        cio jest inaczej..?

                        "nie mow do mnie gazeta wyborczá,
                        powiedz cos od siebie"
    • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 12:38
      tak zwana wiara w ludzi zludna jak zawsze
      szantaz i wywieranie presji swiadczy o niezrownowazeniu emocjonalnym
      rozumiem ze prostytutka o ktorej wspomniales jest osoba pelnoletnia w zwiazku z
      czym odpowiada za swoje postepowanie
      po drugie szantaz jest czynem karalnym
      trzecia sprawa jezeli osoba poslugujaca sie szantazem jest psychicznie
      niezrownowazona nie odpowiadasz w zadnym stopniu za jej czyny a w razie
      powazniejszych problemow jest zawsze grono bieglych psychiatrow
      • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:01
        Z pewnoscia masz racje, jednak przebywajac dluzszy czas z tego typu osoba jest
        w stanie oslabic psychicznie nawet najsilniejszego czlowieka.
        • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:16
          wydaje ci sie tylko
          • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:20
            Diewczyna widzi że trafiła na wrażliwego, delikatnego faceta,
            ktorym może manipulować i wykorzystuje to.
            Gdyby trafila na twardziela juz dawno by ją wyrzucił.
            • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:21
              i dawno powinien byl to zrobic
      • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:03
        Osoba chora psychicznie zniszczy Ci życie.
        Oprócz tego będziesz jej po pewnym czasie wypominał,
        że się "puszczała".
        Nie można żyć z kimś kto postępuje nieracjonalnie, bez sensu.
        Teraz jesteś samotny, chcesz z wyjśc z zamotności
        i wydaje Ci sie że z każdą osobą możesz stworzyć związek.
        Wiele ossób tak mylało i juz są po rozwodach.

        • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:05
          To prawda co piszesz tymbardziej ze ona caly czas sie puszczala nawet w zwiazu
          • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:06
            To prawda co piszesz tymbardziej ze ona caly czas sie puszczala nawet w zwiazu

            a brala za to pieniadze?
            • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:07
              Dla mnie nie ma to znaczenia czy brala za o pieniadze czy nie. Puszczala sie i
              to wystarczy
              • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:12
                sebastian.iksinski napisał:

                > Dla mnie nie ma to znaczenia czy brala za o pieniadze czy nie. Puszczala sie
                i
                > to wystarczy

                ale to ma znaczenie...
                moze za malo pieniedzy jej dawales na utrzymanie i szla "do pracy"

                zreszta pamietaj ze to Ty poszedles do niej ze swoimi kompleksami,
                potem obiecales jej uczucie ,teraz poseksowales sobie i chcesz ja znowu
                zepchnac na ulice..
                Moze tak bys mniej zajal sie soba a postaral sie jaj pomoc...
                pewnie czuje ze musi tam wrocic,czyli na ulice..i dlatego jest agresywna...
                • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:16
                  a co go to obchodzi
                  czy ona zastanawiala sie co robi z jego zyciem
                  • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:19
                    cham.taki.zwyczajny napisał:

                    > a co go to obchodzi
                    > czy ona zastanawiala sie co robi z jego zyciem

                    o on sie zastanawial nad jej zyciem?
                    to jest ...poczatek jej konca..
                    tak jest z tymi dziewczynami...
                    nie wiadomo dlaczego trafila na ulice?
                    • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:20
                      powiem ci cos
                      pracowalem z prostytutkami
                      wystarczy?
                      • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:21
                        cham.taki.zwyczajny napisał:

                        > powiem ci cos
                        > pracowalem z prostytutkami
                        > wystarczy?

                        jako sutener?
                        • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:23
                          wywlekalem je z ulicy ale nie jestem syzyfem wiec zajmuje sie dzis czyms innym
                          • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:25
                            cham.taki.zwyczajny napisał:

                            > wywlekalem je z ulicy ale nie jestem syzyfem wiec zajmuje sie dzis czyms innym


                            bo cie wywalili z roboty...
                            dzisiaj stoisz pod posredniakiem..
                            • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:25
                              zpraszam postac ze mna pod tym posredniakiem bo tam nie ma za bardzo z kim
                              pogadac
                              • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:27
                                cham.taki.zwyczajny napisał:

                                > zpraszam postac ze mna pod tym posredniakiem bo tam nie ma za bardzo z kim
                                > pogadac

                                jak sie nie zmienisz nie znajdziesz roboty;)))))))))))))))))))))
                                • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:30
                                  dziecko czesc ci moze nawet oddam bo slyszalem ze bedziesz miala niedlugo duzo
                                  wolnego czasu
                                  • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:51
                                    cham.taki.zwyczajny napisał:

                                    > dziecko czesc ci moze nawet oddam bo slyszalem ze bedziesz miala niedlugo
                                    duzo
                                    > wolnego czasu

                                    jak podejme taka decyzje to i owszem...

                                    a chodzi mi o to,aby nie upadlac ludzi ,ktorzy i tak sa na straconej pozycji..
                                    Czyli kazda prastytutka jest zagrozona..
                                    Krytykujmy tych ktorzy nakracaja ten interes ,ktory daje mlodym dziewczyna
                                    zludne nadzieje...
                                    Piszesz ze wyciagales te dziewczyny z ulicy jako kto???
                                    klamales zaden terapeuta ,nie skrytykowalby takich ludzi..
                                    Ten zakompleksiony czlowiek powinien sam przelamywac swoje kompleksy,a nie
                                    isc na latwizne..
                                    Potem zbajerowal dziewczyne nawet nie myslac o konsekwencjach...
                                    dla siebie i dal niej..
                                    Powinien starac sie o normalna dziwuszke...nie!!!!
                                    • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 23:27
                                      a ta pani zamiast rozpaczac ze musi wracac na ulice powinna sie moze zastanowic
                                      co umie robic w zyciu zeby moc sobie w inny sposob poradzic
                                      • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 09:32
                                        cham.taki.zwyczajny napisał:

                                        > a ta pani zamiast rozpaczac ze musi wracac na ulice powinna sie moze
                                        zastanowic
                                        >
                                        > co umie robic w zyciu zeby moc sobie w inny sposob poradzic


                                        kazdy powinien sie zastanowic od czasu do czasu,nad swoimi poczynaniami..
                                        • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:20
                                          z tego co mi wiadomo potrafilas znalezc sobie prace nie na ulicy
                                          • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:39
                                            cham.taki.zwyczajny napisał:

                                            > z tego co mi wiadomo potrafilas znalezc sobie prace nie na ulicy

                                            ;)))))
                                            i tak cie lubie..
                                            a jak nazywa sie teraz, to schorzenie ,ktore odgrywasz?
                                            • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:43
                                              nie zalezy mi na twojej sympatii, twoja niechec mam gdzies ale czy to jest
                                              schorzenie nie wiem
                                              nie spotkalem sie w kazdym razie z takim na liscie chorob psychicznych tez sie
                                              go nie znajdzie
                                              • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:48
                                                cham.taki.zwyczajny napisał:

                                                > nie zalezy mi na twojej sympatii, twoja niechec mam gdzies ale czy to jest
                                                > schorzenie nie wiem
                                                > nie spotkalem sie w kazdym razie z takim na liscie chorob psychicznych tez
                                                sie
                                                > go nie znajdzie

                                                dobra dobra...
                                                • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:49
                                                  jak znajdziesz w wykazie to odpisz pod moim postem
                      • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:22
                        Jako ich Alfons?
                        • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:25
                          jula wywolujesz usmiech na mojej twarzy
              • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:15
                tez bylem mlody
                nie zwiazalem sie co prawda z prostytutka ale z histeryczka i co sie okazalo z
                szantazystka
                co zrobilem? wypieprzylem jej rzeczy przez okno
                bylem absolutnie trzezwy i zrownowazony
                bylo po sprawie
                • jonaszkowalski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:42
                  trzeba było jeszcze jej na koniec
                  no wiesz tego , na plecy , na odchodne , śświuuuuuuuuut
                  łeeeeeeeee , ciągnie sieeeeee

                  ps. mam takie prośbe na koniec
                  czy mógłbyś załatwić w swój zwykły sposób ( jak tego gelerta :)
                  jeszcze załatwić :
                  - m. giertycha
                  - g. torbickie
                  - j. steczkowskie
                  - olbrychski
                  - n.tierentiew
                  - m. orłoś
                  - konwicki
                  - miłosz
                  - mickiewicz
                  - niejaki bereś
                  -lem
                  -pitera

                  jak sobie jeszcze coś przypomne to , dopisze :D


                  • jonaszkowalski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:50
                    a , i jeszcze , moż4e być na p l e r y , zza węgła
                    - b. tyszkiewicz
                    - wodecki
                    - urbański
                    - markowsca
                    - g. marcowski
                    - lem , dwa razy , a jak
                    -bereś , też dwa razy , a coo
                    - nie , bereś , trzy razy :)
                    • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 13:52
                      jonaszkowalski napisał:

                      > a , i jeszcze , moż4e być na p l e r y , zza węgła
                      > - b. tyszkiewicz
                      > - wodecki
                      > - urbański
                      > - markowsca
                      > - g. marcowski
                      > - lem , dwa razy , a jak
                      > -bereś , też dwa razy , a coo
                      > - nie , bereś , trzy razy :)
                      >
                      sluchaj moze zadszwonisz do kogos,co brales?
                      • jonaszkowalski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:21
                        endorfiny :) brałem
                        • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:22
                          jonaszkowalski napisał:

                          > endorfiny :) brałem

                          a powiedz ..bom nie oswiecona..
                          co to sa ,te endorfiny?
                          • jonaszkowalski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:25
                            takie substancje euforyczne , które wytwarza organizm
                            np. w czasie wysiłku fizycznego ...
                            www . fan endorfin club . com
                            • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:29
                              jonaszkowalski napisał:

                              > takie substancje euforyczne , które wytwarza organizm
                              > np. w czasie wysiłku fizycznego ...
                              > www . fan endorfin club . com

                              dzieki...
                              ide zaraz na spacer to i mnie sie wytworza...
                              • jonaszkowalski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:32
                                lepiej idź na basen , weź starego . zobaczysz wtedy co to , te endorfiny
                                bezkarnie , eksperymentujcie z endorfinami .
                                mnie , to moja prezeska , nałuczyła o tych endorfinach .
                                dlatego , taki mundry jestem i wesoły . przez , prezeske ,tak mam :)
                                • ala-a Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:35
                                  jonaszkowalski napisał:

                                  > lepiej idź na basen , weź starego . zobaczysz wtedy co to , te endorfiny
                                  > bezkarnie , eksperymentujcie z endorfinami .
                                  > mnie , to moja prezeska , nałuczyła o tych endorfinach .
                                  > dlatego , taki mundry jestem i wesoły . przez , prezeske ,tak mam :)


                                  ;)))
                                  ide bez starego ...moze spotkam jakiegos prezesa...
                                  bede szybko szla ...a moze sie przebiegne 5 metrow...
                                  a moze....zobaczymy..
                                  • jonaszkowalski Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:42
                                    na , razie
                                    to endorfinuj :D
                • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:37
                  Też nie raz o tym myślałem i nie tylko o tym, ale może cię posłucham
    • kardiolog Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:44
      Oj, to tak jak mnie:)
      kardiolog
      • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 14:47
        a moj dawny zwiazek rozpadl sie bo znalazl sie ktos kto ich bardziej nie lubil
        niz ja
        • awizowana Sebastian! 30.10.05, 15:46
          Przecież taki związek to piekło dla was obojga.
          Idź za głosem egoizmu i skończ go.

      • mathias_sammer Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 11:00
        Ej kardiolog, Ty to lubisz nawijac makaron na uszy:)

        M.S.
        • kowianeczka Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 14:42
          No wlasnie, przez takich niesmialych chlopcow my- kobiety- bardzo duzo tracimy:)

          kowianeczka
    • beatrix.szkrab Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 18:07
      koorwiszonie zdychaj nawet na ulicy
      • beatrix.szkrab Re: niesmialosc mnie gubi 30.10.05, 18:15
        i zamarznij zima chooj z toba
    • ymehcla Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 09:40
      Nie przejmuj sie, panie okreslane jako nie-prostytutki tez stosuja te metode.
    • solaris_38 Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:33
      nie nauczono cię delikatności ale słabości charakteru
      wciąż ktoś winie , komus ulegasz a on źle ci doradza , a to koledzy zeby di
      domu publicznego(źli koledzy)_ a to kobieta z któą sie wiążesz to zła kobieta
      Delikatność nie ma z tym nic wspólnego.
      1. Nie wiesz czego SAM chcesz
      2. Wybierasz sobie niewłaściwe towarzystwo którego sam nie szanujesz - co to ma
      wspólnego z delikatnoscią
      3. Wybierasz sobie SAM niewłąściwa kobietę. Sam ją wybierasz. Sam do niej
      chodzisz (nikt cię nie zmuszał) i sam decydowałes się czasowo na coś
      poważniejszego.

      ale winni sa zawsze INNI

      to oni nauczyli cię źle ty jetes tylko delikatny
      to oni zaprowadzili cię do (o zgrozo) domu pyblicznego
      to oni cie tam przyprowadzali tak długo az się biedny związłeś
      to ona się do ciebie doczpiła choćnie wioadomo jak śmiała bo przeciez(o
      zgorozo po raz kolejny) to kobieta niegodna CIEBIE

      Tragedia
      jetes miotany wswiecie złych ludzi którzy mają wolę i pragnienia a ty ..
      delkatny tym złym ludziom ulegasz

      człowieku ochłoń ze zwych złudzeń bo zaprowadza cię w jeszcze wieksze manowce

      jesteś jedonostką osobna masz swoją wolę swoją moc i swoją godność
      szukaj osob kóre szanujesz
      dobieramy sie wszak wedle wartości które nas urzekaja

      N apewno kobieta z tktóra byłes musi miec jakies dobre wartości bo przeciez i
      ty pomimo tego co piszesz nie jesteś zły
      Okaż jej szacunek
      Nie chesz z na byc ok - nie musisz
      to twoje prawo i zdecyzja z kim chesz zakłądac rodzine .Ale kobeicie z którta
      byłęś okaż szcunek
      jesli musi się mścić nic na to nie poradzisz - masz w tym piwie swój udział
      wypij go i zacznij żyć INACZJ

      samodzielnie
      z własną godnoscią
      z ludzmi któzy według ciebie sa tego warci

      • cham.taki.zwyczajny Re: niesmialosc mnie gubi 31.10.05, 16:41
        jako facet po przejsciach moze nie az tak drastycznych bede bronil tego
        czlowieka.
        jednostki delikatne, niesmiale maja sklonnosc do ulegania presji otoczenia,
        potrzebuja przyjaciol, a w konsekwencji sa wykorzystywane czy to finansowo czy
        tez psychicznie.
        ale zycie jeszcze zrobi z niego sqrwysyna bo taka jest kolej rzeczy
    • illona Nieśmiałość, a decyzje 31.10.05, 18:21
      Witam,
      temat nieśmiałości panów nie jest mi obcy,
      znam podobny do Twojego "przypadek",
      wydaje mi się, że nieśmiałość, to w dużym stopniu brak umiejętności
      podejmowania decyzji, w Twoim przypadku w sprawach damsko-męskich.
      Nie potrafisz powiedzieć kobiecie wprost,
      że jej pragniesz,
      tak samo nie potrafisz powiedzieć wprost,
      że masz jej dość.
      Zapętliłeś się, ale to właśnie w konsekwencji tej nieśmiałości.
      Mój znajomy "przypadek" chodził przez jakiś czas na psychoterapię,
      co Tobie również polecam.
      Nauczył się, wyćwiczył w sobie asertywność w stosunkach damsko-męskich,
      istotną rolę odegrała tu również jego dziewczyna,
      a moja koleżanka.
      Powodzenia.
      Ilona
    • maureen2 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 09:53
      życze dlugiego i szczęsliwego życia na tej wspolnej melinie.
      • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:01
        O jakiej melinie mówisz. Ja jestem spokojnym człowiekiem, a ona chciała
        wprowadzić mnie w towarzystwo. Mam dość pijaństwa i tego towarzystwa, które mi
        absolutnie nie odpowiada. Jednak nie mam jakoś odwagi wyrzucić ich z domu,
        podobnie jak porostytutki.
        • maureen2 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:14
          jeżeli jeszcze nie widac meliny,to wkrotce stanie się ona widoczna i będzie wam
          wspólnie bardzo dobrze,będziecie się wspierać we wspolnym budowaniu szczęścia.
          • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:17
            Znów czuję się, jakbym słyszał wspomnieną przeze mnie prostytutkę. Mnie taki
            model życia nie odpowiada, nie chcę żyć ani w melinie ani w burdelu.
            • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:22
              Takie życie o wiele łatwiejsze.
              Nie trzeba sprzątać nie trzeba gotować alkohol ma duzo kalorii, nie trzeba sie
              myć bo pijany człowiek nie widzi brudu ani przykrego zapachu, mozna kłocić się
              do woli, bić bo w melinie to wypada robić.
              Jeszcze zastanów się że nie chcesz takiego łatwego zycia.
              • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:28
                Nie zrozumiałaś mnie. Ja nie chcę w ten sposób żyć. A stać mnie na to, żeby
                zatrudnić panią, która mi posprząta.
                • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:38
                  Twoja logika mówi nie! życiu w melinie.
                  Ale łatwe zycie Cie pociaga. Mam troche racji?
                  W razie kłopotów zwsze mozna sie upić, nie trzeba stawiać czoła trudnościom.
                  Mozna schowac głowę piasek a ze na drugi dzięn bedzie niesmak to znow mozna
                  wypic i tak w kołko. Proste nieskopmlikowane życie.
                  Az do samego dna.
                  Miło jest pewnie w melinie.
                  Nie widać czy ktoś ładny czy brzydki jest alkohol, jest sex , czego wiecej
                  potrzeba?
                  • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:40
                    Napić się lubię jak każdy normalny facet. Nie zamierzam jednak tolerować
                    libacji z prostakami i paniami lekkich obyczajów.
                    • maureen2 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 10:46
                      to mozna zatrudnic wykidajłe,ktory bedzie segregował gości i pobierał opłaty
                      za udostepnienie kobiety,po co ma to robic za darmo z innymi,kiedy mozna na tym
                      skorzystać.
                      • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 11:02
                        Prawie każdy wykidajło jest przekupny.
                        • maureen2 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 11:11
                          można mu tez zaplacić za wyrzucenie kobiety.
                          • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 11:17
                            Moża ale po co wyrzucać kiedy prościej nie wpuszczać do domu.
              • beatrix.szkrab Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 14:14
                Jula czytam twoje wypowiedzi i zastanawiam się skąd ty to wszystko wiesz
                • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 19:10
                  Jeśli czegoś nie wiesz, nie wstydź sie
                  pytaj śmiało Beatrix.
    • beatrix.szkrab Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 11:30
      Dlaczego wątku Sebastiana nie ma na tapecie Gazeta pl dział Kobieta? Przeciez
      ma najwiecej wpisów
    • cham.zawsze.ten.sam Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 20:10
      szczali na nia widocznie mieli racje
      po co przygarniac
      • jula09 Re: niesmialosc mnie gubi 05.11.05, 22:41
        Co to znaczy szczali?
    • radoslaw.z.opola Re: niesmialosc mnie gubi 09.11.05, 14:16
      Sebastian, to co napisałeś jest naprawdę przerażające. Życie po presją i w
      obliczu wiecznego szantażu. Bądź silny i wyrzuć ją, tak jak ci niektórzy dobrze
      radzą.
      • sebastian.iksinski Re: niesmialosc mnie gubi 09.11.05, 14:39
        Dam sobie radę i dziękuję za wsparcie.
    • beatrix.szkrab Re: niesmialosc mnie gubi 09.11.05, 14:24
      Czy już poradziłeś sobie z nieśmiałością?
    • sebastian.iksinski męska natura 11.11.05, 11:39
      Wiążąc się z prostytutką mężczyzna sam siebie skazuje tak naprawde na brak
      jakiegokolwiek życia. Zamyka się w czterech ścianach, pogrąża sie w grach,
      książkach, filmach, bo od towarzystwa stroni. Sam nie jest z siebie dumny, że
      wdał się w taki związek, wstydzi się tej kobiety. Przykra prawda dla faceta
      przede wszystkim.
      • ala-a Re: męska natura 11.11.05, 12:00
        sebastian.iksinski napisał:

        > Wiążąc się z prostytutką mężczyzna sam siebie skazuje tak naprawde na brak
        > jakiegokolwiek życia. Zamyka się w czterech ścianach, pogrąża sie w grach,
        > książkach, filmach, bo od towarzystwa stroni. Sam nie jest z siebie dumny, że
        > wdał się w taki związek, wstydzi się tej kobiety. Przykra prawda dla faceta
        > przede wszystkim.


        Nie nazwalabym,przypadku tego mezczyzny jako "meska natura"
        a raczej natura zakompleksionego czlowieka..
        Jego wyodrebnienie od swiata,nie ma nic wspolnego z jego zwiazkiem z
        prostytutka..
        Mylsle ze bez pracy nad soba ,ten czlowiek bedzie zawsze samotny i
        nieszczesliwy..
        • sebastian.iksinski Re: męska natura 11.11.05, 12:15
          Po części masz rację. Idąc do prostytutki mężczyzna ma świadomość, że płaci i
          ma co chce w dogodnym dla siebie momencie, że prostytutka nie odmowi, że zawsze
          będzie na zawołanie, nie potrzebuje się specjalnie starać (szczególnie jak nie
          wie, jak to wygląda z normalną kobietą). Zmienia się to jednak z czasem. Facet
          obserwuje związki rówieśników, szczęśliwe, ludzi nie ukrywających własnego
          zadowolenia. Zaczyna tęskić za normalnością

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka