Dodaj do ulubionych

Ile lat warto zyc?

    • 1977kasia Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 18:43
      Ty chyba zartujesz, moja Mama ma 55, wyglada swietnie i jest w samym rozkwicie
      swojej kariery zawodowej. Nawet nie mysli o emeryturze...
    • adamdark01 Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 18:44
      rozumiem,ze to nie jest pytanie,jest to sugerowanie prowokacyjne do slabych
      istot,kierowac mysli w tym kierunku,nie ladnie.Nie wolno tak sugerowac,
      pytanie moglo byc;mam 45 lat czy warto zyc dalej? i to wszystko,teraz niech
      plyna odpowiedzi,zdania osobiste,i t.d.
      Osobiscie uwazam,ze jestes na przelomie utraconej milosci,ciezki zawod i
      rozterka,wiec zakochaj sie jeszcze raz,a zycie bedzie znow piekne.
      • ciupazka Re: Ile lat warto zyc? 09.12.05, 21:41
        A taki piykny wiersycek znocie, moze nie powinnak go tu i teroz dawać, hale
        sami sie o to nieftorzy prosicie, hehe:

        Kie Ci zycie obrzydnie
        I stanie sie piekłym
        Wraź se głowicke do sroca
        I przykryj se jom deklym
        pociągnij za snurek,
        wtej wartko w obsranom
        spłyniys se dziure
        i od razu Wos, moi ślicni
        zgryzturbacyjo opuści, haj!
    • drizzlys Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 18:49
      W 1975 roku stojac w oknie i patrzac na zalane sloncem planty Dietlowskie
      myslalem ile lat bede mial w roku 2000-nym, ktory to wydawal sie dla mnie tak
      odlegly jak Bitwa pod Grunwaldem. Myslalem tez, ze moja dopiero urodzona
      coreczka bedzie miala kilka lat wiecej niz ja mialem w 1975 roku.

      Te 28 lat przelecialo jak mrugniecie okiem. A w tym czasie wyjechalem z
      Polski, zdobylem 2 dodatkowe obywatelstwa, osiagnalem sukces zawodowy,
      finansowy, spoleczny i rodzinny.

      I powiem ci ze wcale nie chce sie umierac, bo tyle jest jeszcze do zrobienia.

      Wspomnij to co napisalem jak bedziesz w moim wieku :)
      • speer Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 19:15
        >A w tym czasie wyjechalem z
        >Polski, zdobylem 2 dodatkowe obywatelstwa, osiagnalem sukces zawodowy,
        >finansowy, spoleczny i rodzinny.

        No tak to rozumiem... moze w tym przypadku przy emigracji z tego chorego kraju
        da sie czerpac radosc zycia i po 50tce...
    • grali1 Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 19:01
      Nie namawiam, ale po co nam tacy kretyni?!
      • ciupazka Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 19:40
        grali1 napisał:

        > Nie namawiam, ale po co nam tacy kretyni?!


        Nieładnie gralil! Ty lepiej takiemu prześlij dobre życzenia:


        www.zosia.piasta.pl/zyczenia.htm
      • paupau Re: Ile lat warto zyc? 05.12.05, 12:03
        Mysle,ze w przypadku kobiety to do 65 max, bo pozniej staje sie neiatrakcyjna i nie jest juz pociagajaca dla mezczyzn...
        • ciupazka Re: Ile lat warto zyc? 06.12.05, 00:14
          paupau napisała:

          > Mysle,ze w przypadku kobiety to do 65 max, bo pozniej staje sie neiatrakcyjna
          i
          > nie jest juz pociagajaca dla mezczyzn...


          Hehe, większość z Was już nawet nie ogląda tych nieatrakcyjnych 65 -
          letnich kobiet, bo Was dawno matka ziemia pieści...czy chcecie, czy nie
          chcecie. Nam pozostaje świeczkę raz do roku Wam zapalić jescze dłuuugo.
          Nie płaczemy, nie. Życie jest nadal piękne i atrakcyjne !

    • jan_stereo Pytanie czy warto zyc... 01.12.05, 19:16
      ..jesli tak, to mało istotnym staje sie pytanie "ile?"
      • krolroger Re: Pytanie czy warto zyc... 01.12.05, 20:05
        Kiedyś uważałem, że faktycznie 50 lat to już jest zaawansowany wiek. Ostatnio
        jednak moja perspektywa zmieniłą się zupełnie (dociągam do 30 stki). Teraz gdy
        slyszę, że ktoś umiera w wieku 50 sięciu kilku lat to myślę "umarł tak młodo".
        Przecież mając 50 tke jesteś w pełni sprawnym umysłowo i psychicznie
        człowiekiem. Tak samo i 60 tak to nic strasznego. Przy 70 tce moze trzeba
        zwolnić obroty ale tak naprawdę sprawność psychiczną w wyraźny sposób możesz
        zacząć tracić dopiero po 80 tce. Popatrzcie na Bartoszewskiego, takiej energii i
        wigoru nie mają czasami 20 sto latkowie. Moja babka ma 90 lat i też można z nią
        normalnie pogadać. Wspomina wojnę i okupację, wojnę która zaczeła się jak miał
        24 lata. A co do 17 latków.. Przecież to jest horror. Najgorsze chyba lata
        życia. Organizm szaleje, organy za małe w stosunku do reszty ciała, trądziki,
        psychika tak rozchwiana, że można to porównać do łagodnej schizofrenii... nigdy
        więcej.
    • svistak Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 20:36
      hmmm... moja mama w wieku 40 lat urodzila zdrowe blizniaki, wiec pewnie jeszcze
      POWINNA dlugo pozyc, by ich wychowac na ludzi. moja tesciowka w wieku 53 lat
      skoczyla dwa razy na banji i objechala rowerem samotnie pol Europy/ nota bene
      wracala osiem dni z szescioma polamanymi zebrami i peknieta czaszka CALY CZAS
      ROWEREM/. moi dziadkowie (babcia 83, dziadek 78 lat) mowia ze gdyby nie to ze
      dziadek nabawil sie trzeciej przepukliny to jeszcze by nie raz pobaraszkowali w
      lozku :-P. moj prapradziadek zmarl przy plugu, w polu, gdy mial 106 lat /ponoc
      dlatego ze jego zonka pierwszy raz w zyciu zapomniala przyniesc mu do sniadanka
      jego "seteczki", ktora pijal "dla zdrowotnosci/ . moja prababcia zmarla gdy
      miala 97 lat i to dlatego,ze uznala ze nie rozumie bigbeatu i nie ma znajomych
      z ktorymi moglaby pogadac o starych dziejach- wziela sie polozyla i
      zmarla.zawsze byla uparta....hmmm po kims ja to w koncu mam :-)
      jak dlugo warto zyc? powiadaja ze dopoki nie jest sie ciezarem dla innych, gdy
      jest sie sprawnym... ale jak dozyje do setki to pewnie powiem ze CHCE POBIC
      REKORD PRAPRADZIADKA hehehehe... sa i tacy co mowia ze ciesza sie ze nie dozyja
      wprowadzenia niektorych glupich przepisow w zycie, i ze szkoda im wlasnych
      wnukow,bo one beda musialy tu nadal zyc...

      s.
    • macarthur życie to funkcja instynktowna 01.12.05, 23:32
      więc takie rozważanie jest bez sensu
      • abhaod Re: życie to funkcja instynktowna 02.12.05, 10:53
        Jezus Ch. byl innego zdania:)
    • magdap7 Re: Ile lat warto zyc? 01.12.05, 23:56
      speer napisał:

      > Ile lat na prawde warto zyc... Mysle, ze tak na prawde to do 45, pozniej juz
      > chyba nie warto? Jak sadzicie? Czy warto wiec skupic sie na kosztowaniu zycia
      > do 45 roku, a potem sie zabic?

      WARTO TYLE, ILE TRZEBA ŻEBY ZROBIC COS WIELKIEGO. PÓKI CO ROZRYWA MNIE ENERGIA
      I SZYKUJĘ SIŁY NA JAKIEŚ BOJOWE ZADANIE, MISJĘ (myślta co chceta) NAWET GDYBY
      TO MIAŁO MNIE KOSZTOWAC TO ŻYCIE

      Dzięki temu depresje mnie omijają. Rozpatrzcie ten przypadek, proszę.
    • tapatik Re: Ile lat warto zyc? 02.12.05, 08:21
      Odpowiem tak: mój ojciec ma 65 lat, przeszedł już na emeryturę, ale należy do
      kilku organizacji społecznych i naukowych, ciągle organizuje jakieś konferencje,
      seminaria, sam wygłasza wykłady, a w tym roku zrobił doktorat.
      Jakoś nie widzę, że miał ochotę się zastrzelić, a wg Twojej teorii od ponad 20
      lat nie powinien żyć.
      Nie widzę żadnego rozsądnego argumentu przemawiającego za Twoim poglądem.
    • kobieta_na_pasach uzurpujesz sobie prawa Boga? 02.12.05, 09:19
      przeciez Twoje zycie nie nalezy do Ciebie. do Ciebie moze nalezec dom,
      samochod, czajnik na prad.
      • zlotoslanos Dopóki są chęci.Nic nie wysterujesz.Jak.... 02.12.05, 10:27
        ....będziesz miał skończyć z sobą to skończysz.Nawet wcześniej.Jeśli będą chęci
        do życia pożyjesz i z 80 w dobrej psychicznej kondycji.Tobie chyba jej brak?
      • tapatik Re: uzurpujesz sobie prawa Boga? 02.12.05, 10:37
        kobieta_na_pasach napisał:

        > przeciez Twoje zycie nie nalezy do Ciebie. do Ciebie moze nalezec dom,
        > samochod, czajnik na prad.

        A jeśli główny bohater tego postu strzeli sobie jutro w łeb, to co?
        Pan Bóg każe Mu nadal żyć?

        Moje życie na pewno należy do mnie.
        • speer Nie ma zadengo boga... 02.12.05, 11:19
          takie bzdurne gadki o prawie boga mnie tylko smiesza.
      • zlotoslanos Niech powtórzy to w 45 r życia.Zobaczymy wtedy n/t 02.12.05, 10:38

        • abhaod Re: Niech powtórzy to w 45 r życia.Zobaczymy wted 02.12.05, 10:55
          zapominasz o chorych na glowe:(
          • ciupazka Re: Niech powtórzy to w 45 r życia.Zobaczymy wted 02.12.05, 11:34
            abhaod napisał:

            > zapominasz o chorych na glowe:(


            discharges.org/h/508/
    • mmagi Re: Ile lat warto zyc? 02.12.05, 11:27
      heee zabic sie w najlepszym okresie zycia,ty masz nierówno pod sufitem.....:>
    • siris NUDA JEST BRAKIEM UWAGI - dotyczy życia 02.12.05, 15:24
    • marysia992 Re: Ile lat warto zyc? 02.12.05, 17:56
      Nasze życie to tylko chwila, której i tak nie starczy aby wszystko przeżyć ,
      zobaczyć, doswiadczyć, przecież w każdej minucie coś nas spotyka i nie można
      sobie odbierać tych następnych minut, a o granicę się nie martw każdy z nas ma
      ją już wyznaczoną i nikt nie ma prawa tego zmieniać. Nie mam zamiaru za 5 lat
      wynieść się stąd chyba że ON tak zechce...
      • speer Re: Ile lat warto zyc? 02.12.05, 20:15
        Droga Marysiu, pie***lisz glupoty. Nie ma zadnego boga to po pierwsze. Moze dla
        ciebie jest ale dla mnie nie ma. Sam jestem panem swojego losu i moge robic co
        zechce. A te glupoty umoralniaajce zachowaj dla siebie.
    • e_katt Re: Ile lat warto zyc? 02.12.05, 23:47
      Oj, przecież wiadomo, że pytanie źle postawione.
      Nie "ile?", a "jak?" powinno być..
      ;)
    • aurora.we.mgle warto zyc az do naturalnego konca 03.12.05, 02:52
      trzeba pamietac, ze zycie dzieli sie na etapy. Mlodosc to glownie branie od
      spoleczenstwa, a dojrzalosc i lata pozniejsze - to oddawanie. Nie powinno sie
      oczekiwac, ze zycie po 45 r. zycia bedzie takie samo jak w latach
      mlodzienczych, bo nie bedzie i nie powinno. Bedzie inne, bogatsze, nowe. w
      kazdym wieku trzeba szukac innego piekna, innych wartosci, innych przezyc.
      Trzeba tez pamietac, ze zycie samo w sobie jest cudem i nie warto sie go
      pozbawiac. Poza tym, zycie jest piekielnie CIEKAWE!
      ZYJ!!!!!!!!
      • ciupazka Re: warto zyc az do naturalnego konca 03.12.05, 11:13
        Zycie to piękna bajka, a że czasami powieje smutek... to tym piękniejsza.
        (głośniki):

        www.zosia.piasta.pl/
        • kraxa conajmniej do 80-tki 04.12.05, 23:02
          Bo mam nadzieje, ze jak sie juz czlowiek tak "nazyje" to i perspektywa smierci
          nie przeraza tak bardzo jak teraz. Ja wiem, ze "zycie nie je bajka", ale wciaz
          mam nadzieje i chce, zeby chociaz troche ja przypominało. Jakim trzeba byc
          glupolem, zeby rozwazac opcje odstrzelenia sie po przekroczeniu 45 roku zycia.
          I zgdzam sie z jednym z przedmówców, ze to "wywoływanie wilka z lasu". Kiedy
          siostra mojego ojca umierała na białaczke w wieku 35 lat, przyjaciel ojca
          twierdził, ze gdyby to jego spotkało, strzeliłby sobie w łeb (gliniarz). No i
          ironia losu- nie mineło pól roku, wykryto u niego identyczna białaczke
          szpikowa, i co??? Walczył do konca i nawet jeszcze spłodzil syna, którym
          nacieszył sie kilka tygodni. Zycie- oby jak najdłuzej, drugiego nie bedzie
    • camel_3d speer..mysle ze do 30 05.12.05, 17:15
      bo potem to juz cie i do pracy nei chca i wogole wlosy wypadaja, miesnie
      zanikaja. to juz koniec.
    • komandos57 zyoba ma pytanie.hahahaha 06.12.05, 00:43
      speer napisał:

      > Ile lat na prawde warto zyc... Mysle, ze tak na prawde to do 45, pozniej juz
      > chyba nie warto? Jak sadzicie?

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      dlaczego ciemnoto ociezala w kapsku pytasz?
    • zielonacherbatka tak dlugo, jak dlugo jest sie produktywnym...... 06.12.05, 03:05
      mysle ze po prostu nalezy tak dlugo zyc, jak jest sie produktywnym.

      jezeli sie pracuje, produkuje cos, placi podatki albo nawet jako mily dziadek
      cieszy wnuki, to mozna dlugo zyc.
      ale jakis stary pasozyt ktory jest sztucznie przytrzymywany przy zyciu w
      szpitalu lub domu starcow, albo jeszcze gorzej, w rodzinie ktora tylko ma z
      takim smrodem problem, nie ma potrzeby dluzej zabierac potencjalu (czasu,
      pieniedzy, ...) innym.

      moze jestem niepopularny z moim zdaniem, ale po prostu tak mysle.
    • dojrzalsza Re: Ile lat warto zyc? 06.12.05, 09:49
      ja mam 51 i zyje nadal. Pewnie ze w tym wieku nie ma sie tych przyjemnosci co
      za mlodu: dla mezczyzn jestem powietrzem, trudno spotkac partnera
      (przekreslilam sie juz jako kobieta) Nie ma sie tyle energii itd. Nie chodzi
      sie na dysko (gdzie w mlodosci sie mialo powodzenie).

      Poprostu ma sie inne przyjemnosci: ksiazki, TV, komputer, jedzonko i bycie z
      ulubionym zwierzatkiem.
      • ciupazka Re: Ile lat warto zyc? 06.12.05, 12:05
        Cóż mam wspólnego z Wami, ludzie starzy?
        ten szron na włosach i zmarszczkę na twarzy;
        na rychłą zimę nie ogacam kąta,
        niech się los-gazda koło tego krząta,
        on,co zasługi wypłacił mi dosyć,
        gdy idę ścieżką, co cięta w zakosy,
        gdy latoś znowu, jak było co roku,
        z tętniącym sercem klęknę do potoku
        i w Dubrawiskach kosodrzew na czatach,
        trzepnie mnie w ramię, jak swego kamrata!
        Niechże tak będzie, do pory, do czasu,
        aż nie zadymi rankiem dach szałasu
        i w drzwiach, na zawsze na góry otwartych,
        ku wieczorowi też ucichnę z wiatrem...

        autor: Zofia Jabłońska-Erdmanowa w
        "Stara ciupaga i inne wiersze z lat 1948-1993". Kraków .1993. Oficyna
        Podhalańska.
    • babaryba2 Re: Ile lat warto zyc? 10.12.05, 21:10
      Jak dozyjesz starosci to dopiero wtedy zobaczysz jak bedziesz sie kurczowo
      trzymac zycia, zdajac sobie sprawe z nieuchronnosci konca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka