Dodaj do ulubionych

Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago?

12.12.05, 21:17
Ukazują swoje ciała w wymyślnych pozycjach.Odbywają seks przed kamerami, cały
swiat może to oglądać. Przecież kiedyś te kobiety zostaną matkami.
I to samo ciało to będzie "domek" dla ich dziecka.

Gdzieś wyczytałam,że naukowcy poświęcili sie badaniom nad nietoperzami. I
otóż co stwierdzili. Nietoperze to 'nieboraczki' dzielące się na samców- z
dużym organem płciowym i małym mózgiem i na inną grupę- samce z małym organem
płciowym, za to z dużym mózgiem. Samce z małym mózgiem i dużym organem
parają się z samicami, które nie umiały dochować wierności i były wręcz
nimfomankami. Z kolei samce z dużym mózgiem i małym organem płciowym, żyją w
związkach monogamicznych, z partnerkami, które są wierne.
Naukowcy stwierdzili też,ze aby żyć w wiernym związku organizm nietoperzy
potrzebuje wiele energi i ta energia koncentruje się w mózgu. Natomiast aby
obskoczyć masę nietoperzyc potrzebna nietoperzom samcom energia
skoncentrowana w penisie. Móżg im jest już raczej niepotrzebny.

Czy natura nie jest wspaniała? Ludzie też mają coś z nietoperzy...
Obserwuj wątek
    • czarnycharakter bullshit 12.12.05, 21:24
      czch
      • coco-flanel Re: no pewnie,ze bulshit. 12.12.05, 21:56
        Ci z małymi penisami mają też i mały mózg. A ci z dużymi potrafia byc
        inteligentni.
    • jan_stereo Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 12.12.05, 22:07
      bezwstyd seksualny,ot co.

      Co do domku,ja całe zycie mieszkam w chacie którą masa osób widziała i nie
      czułem z tego powodu dyskomfortu.
      • coco-flanel Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 12.12.05, 22:18
        jan_stereo napisał:

        > bezwstyd seksualny,ot co.
        >
        > Co do domku,ja całe zycie mieszkam w chacie którą masa osób widziała i nie
        > czułem z tego powodu dyskomfortu.
        ..
        I dobrze. Jednak domek i domek, a jakby gocie w ten domek sr..ali to jak wtedy
        wyglada sprawa.
        • jan_stereo Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 12.12.05, 22:28
          coco-flanel napisała:

          ....a jakby goscie w ten domek sr..ali to jak wtedy wyglada sprawa.


          Dobry i nowoczesny domek słuzy do wszystkiego,równiez do srania,generalnie
          domek sie sprzata.
          • malvvina Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 12.12.05, 23:48
            a roznicy miedzy pozowaniem nago a graniem scen w filmach porno to nie widza ?
            no nie widza
            • jan_stereo Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 11:41
              autorka nie pyta o róznice,tylko min. co skłania kobiety do tego.
    • amaterasu1 Viel 12.12.05, 22:17
      Ale to fajne :DDD
      Siem uśmiałam :)

      A myslisz, że potem tak do góry nogami wiszą żeby im ta energia....jednak do
      łebków napłynęła...? Mimo wszystko...?????
      :DDD
      • 7lola7 Re: Viel 12.12.05, 22:19
        Oglądałas "Kill Bill"?
        Ty jestes tylko Ell Driver:)
        • amaterasu1 Re: Viel 12.12.05, 22:21
          A Ty Malutka Beatrix...? ;)
          • 7lola7 Re: Viel 12.12.05, 22:26
            Boski jest wyjatkowo nieczuły i bezczelny:)
      • viel Re: Viel 12.12.05, 22:22
        amaterasu1 napisała:

        > Ale to fajne :DDD
        > Siem uśmiałam :)
        >
        > A myslisz, że potem tak do góry nogami wiszą żeby im ta energia....jednak do
        > łebków napłynęła...? Mimo wszystko...?????
        > :DDD
        ...
        No tak, ale i tak zasila potrzebny nietoperzom "aparatä".
    • rg83 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 12.12.05, 22:22
      i am batman
    • lindi02 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 08:42
      Pozowanie nago a film porno to jest duza roznica.
      Do pozowania sklania kobiety napewno dobry zarobek i uwazam ze jesli maja ladna
      figure to dlaczego nie ,co w tym zlego?
      Natomiast do brania udzialu w porno filmie to trzeba sie chyba "urodzic".
      • amaterasu1 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 08:47
        Oba przypadki są jawną zgodą kobiety na przedmiotowe traktowanie. Tylko kwestia
        skali. Jeśli same traktują się w ten sposób, to im to pasuje. Redukcja do
        kawału mięcha :/
        To zgoda na poniżenie, jak dla mnie.
        • amaterasu1 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 08:59
          Acha, nie chodzi mi o ujęcie tzw. artystyczne, bo akty potrafią być bardzo
          piękne :)
          A w gazetkach są piękne świnki- dres-panny ;) wyretuszowane Photoshopem (sporo
          godzin trwa doprowadzenie świnki do wyglądu ideału męskich uniesień w
          odosobnieniu)
          Ale przecież de gustibus... :D


          • amaterasu1 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 09:17
            I szczerze mówiąc nie mogę się nadziwić, że takie panny traktują te zdjęcia
            jako nobilitację :/ Jak można być tak głupim....? nie widzą czym są...???

            Daleka jestem od propagowania wzorców wiktoriańskich.
            I to jasne. że fascynacja kobiecym (i męskim :))) ciałem istniała od zawsze, po
            prostu zadbane - jest piękne.

            ALE!!! końcówka XX wieku i to co jest teraz to przegięcie :(((
            I jeszcze kobiety, którym nie pasuje sprowadzenie do bycia jedynie narządem są
            traktowane jako 'dziwne jakieś'.

            Co jest grane, w ogóle???? Czemu kobiety się na to zgadzają???? Czemu faceci są
            wychowywani w akceptacji takiego stanu rzeczy jako NORMALNEGO????

            Eeeeeeh :(
    • mathias_sammer Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 09:28
      O! Chyba nie przeszkadza Cie ogladanie exhibicjonistek? Mnie nie, czasem tylko
      mnie szarpie w tresci zoladkowej, ale dlatego, ze zaburzono wygladem moje
      poczucie estetyki.

      Jedyne czego rzeczywiscie nie lubie to , gdy gola, tega baba podnosi noge i do
      kamery i wystawia swoja ...heheheh dziuple, lub stary facet ruchem posuwistym
      dotyka swoja...hehehe ptaszyne. Mogliby takie rzeczy robic w zaciszu domowym,
      no, ale z drugiej strony w tygodniku "moj weekend" tez zamieszczaja "domowe
      zdjecia", wiec dlaczego nie do kamery? Przez monitor smrodu przeciez nie czuc..

      M.S.
      • don.experto Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 09:29
        wali od ciebie jak ze smoczej jamy
    • hellaa Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 10:37
      Dla mnie pozowanie nago a posuwanie nago ku uciesze wielu to dwie zupełnie
      różne rzeczy. Albowiem wzrokowo w ciążę się nie zachodzi i chorób nie łapie.

      Nie widzę niczego niemoralnego w pokazaniu zainteresowanym swojego ciała,
      tańcach na rurze, striptizie czy innych sztukach wizualnych. Nagość nie jest
      grzeszna, człowiek to istota seksualna, i nagość jest naturalna w sytuacjach o
      kontekcie erotycznym, lekarskim, artystycznym czy higienicznym.
      Strach być matką, gdy się pomyśli, że ludzie typu viel będą odmawiać kobiecie
      prawa do zmysłowości, radości i erotyzmu, widząc w niej li i jedynie "domek"
      dla przyszłego potomstwa! Ałaaa! Tylko nie to! Nie chce być domkiem pełnym
      jajeczek do wysiadywania wielkim dupskiem, chcę być zmysłową laską!
      Nie chciałabym też, żeby moje ewentualne dzieci traktowały mnie jak ten
      nudny "domek", który ma tylko karmić, ogrzewać, usypiać, nie wpuszczać za próg
      obcych, nie wypuszczać za próg swoich... Domek - pułapka, domek - wampir!
      Lepiej, żeby widziały, że świat nie dzieli się na zacne "domki" i niecne schow -
      girls, na madonny i ladacznice, że można być i ciepłą, i zmysłową! :)))
      A przyroda jest tak złożona, że pewnie na przykład nietoperzy znajdzie się
      antyprzykład innych stworzeń, wśród których właśnie te najbardziej wartościowe
      mają największe penisy - juz sam fakt posiadania odpowiedniego organu jest
      przecież jakąś wartością! ;)
      • kardiolog Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 10:50
        Mam nadzieje, ze mowisz o swoim prawdziwym domu w realu, a nie forum.
        Czulbym sie zazenowany myslac inaczej.

        kardiolog
        • ala-a Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 10:55
          kardiolog napisał:

          > Mam nadzieje, ze mowisz o swoim prawdziwym domu w realu, a nie forum.
          > Czulbym sie zazenowany myslac inaczej.
          >
          > kardiolog

          fajnie dziadenku..
          • kardiolog Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 10:58
            Daruj sobie alu rozmowy ze mna. Powiedzialas wczesniej co masz do powiedzenia.
            Zegnam (co nie jest rownoznaczne z opusczeniem przeze mnie forum)

            kardiolog
            • ala-a Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 11:03
              kardiolog napisał:

              > Daruj sobie alu rozmowy ze mna. Powiedzialas wczesniej co masz do powiedzenia.
              > Zegnam (co nie jest rownoznaczne z opusczeniem przeze mnie forum)
              >
              > kardiolog


              wow..
        • hellaa Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 11:38
          Nie mówię o żadnym konkretnym domu, tylko o symbolice "domku", która stworzyła
          autorka wątku.
          • lindi02 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 12:35
            Brawo hella !
            Dokladnie o to mi chodzilo ,niepotrafilam sie wyslowic :)

            tez sie podpisuje pod Twoja wypowiedzia:))
          • kardiolog Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 12:37
            hellaa napisała:

            > Nie mówię o żadnym konkretnym domu, tylko o symbolice "domku", która
            stworzyła
            > autorka wątku.


            Symbolice "domku"- acha, teraz rozumiem.

            kardiolog
      • ala-a Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 10:54
        hellaa napisała:

        > Dla mnie pozowanie nago a posuwanie nago ku uciesze wielu to dwie zupełnie
        > różne rzeczy. Albowiem wzrokowo w ciążę się nie zachodzi i chorób nie łapie.
        >
        > Nie widzę niczego niemoralnego w pokazaniu zainteresowanym swojego ciała,
        > tańcach na rurze, striptizie czy innych sztukach wizualnych. Nagość nie jest
        > grzeszna, człowiek to istota seksualna, i nagość jest naturalna w sytuacjach
        o
        > kontekcie erotycznym, lekarskim, artystycznym czy higienicznym.
        > Strach być matką, gdy się pomyśli, że ludzie typu viel będą odmawiać kobiecie
        > prawa do zmysłowości, radości i erotyzmu, widząc w niej li i jedynie "domek"
        > dla przyszłego potomstwa! Ałaaa! Tylko nie to! Nie chce być domkiem pełnym
        > jajeczek do wysiadywania wielkim dupskiem, chcę być zmysłową laską!
        > Nie chciałabym też, żeby moje ewentualne dzieci traktowały mnie jak ten
        > nudny "domek", który ma tylko karmić, ogrzewać, usypiać, nie wpuszczać za
        próg
        > obcych, nie wypuszczać za próg swoich... Domek - pułapka, domek - wampir!
        > Lepiej, żeby widziały, że świat nie dzieli się na zacne "domki" i niecne
        schow
        > -
        > girls, na madonny i ladacznice, że można być i ciepłą, i zmysłową! :)))
        > A przyroda jest tak złożona, że pewnie na przykład nietoperzy znajdzie się
        > antyprzykład innych stworzeń, wśród których właśnie te najbardziej
        wartościowe
        > mają największe penisy - juz sam fakt posiadania odpowiedniego organu jest
        > przecież jakąś wartością! ;)

        podpisuje sie pod ta wypowidzia..
        rencami i nogami;)
      • viel Re: Nikt nie odmawia ci bycia zmysłową laską 13.12.05, 13:56
        jak to sama nazywasz siebie. Jednak prawdą pozostanie fakt,że się nie da
        oddzielić seksualności z rozrodczością.I wiele pięknych kobiet nigdy by się nie
        zgodziło na nagie pozowanie do erotyczno pornograficznych zdjęć, które każdy
        napalony facet ogląda przez internet. I podnieca się! Z każdym facetem nie
        idzie mieć seksu. Tak jak nie każdy facet moze być ojcem twojego dziecka.

        Mi chodzi oto, co je skłania do pokazywania się nago przed całym światem.
        Pokazać siebie jako ta dorodna samica? Żeby faceci na widok się ślinili?

        • viel Re:jednak zmysłowości nie odnajdziesz 13.12.05, 13:58
          w nagiej kobiecie. Przykładem moze być Merlin Monroe. Choć ubrana była naga! A
          te panie są nagie....lecz ciągle ubrane!
        • golab_pocztowy Re: Nikt nie odmawia ci bycia zmysłową laską 13.12.05, 13:58
          1. Odrobina ekshibicjonizmu tkwiaca w wielu.
          2. Pieniadze (i/lub nadzieja na kariere, modelki np.)
        • hellaa Re: Nikt nie odmawia ci bycia zmysłową laską 13.12.05, 16:07
          Istnieje spora odległość pomiedzy erotyzmem a rozrodczością. Jeżeli patrzysz na
          sprawy związane z seksem z perspektywy rozrodczości... cóż, twoje prawo!
          Ale wiele osób patrzy na tę sferę z perspektywy erotyzmu - i też mają prawo do
          trwania w swoich upodobaniach.
          Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że mężczyznę oglądajcego czyjeś akty należy
          traktować jako ojca przyszłego dziecka pozującej. Czy myślisz, ze on oglądając
          zdjęcia widzi siebie u boku modelki - małżonki, z piatką wspólnego przychówku
          na niedzielnym spacerze?... :)))
          Marylin Monroe pozowała nago na początku kariery - to jej zresztą pomogło w
          zdobyciu kolejnych propozycji zawodowych.
          Myślę, że modelka chce się pokazać jako dorodna samica /w języku rozrodczości/
          czyli piękna kobieta / w języku erotyzmu/. Pokazując siebie zwiększa na tym
          świecie udział piekna, przyjemności, satysfakcji. Faceci na jej widok
          podniecają się, a to jest przyjemny stan i może prowadzić do jeszcze milszych
          rzeczy!
          A przy okazji można zarobić i sprawić sobie za tę kasę cos fajnego!
          I na starość z przyjemnoscią obejrzeć swoje akty, widząc siebie jaka ponetną
          kobietę - co może chronić przed skapcanieniem i wstąpieniem w poczet moherów...
          • viel Re: Czyżby? 13.12.05, 19:58
            A moim zdaniem ta odległość jest żadna. Natura człowieka ubrała rozrodczość w
            erotyzm. Komu inaczej chciałoby się rodzić dzieci. Jesteśmy tylko
            bardziej "zaawansowaną" w biologii grupą kręgowców i ssaków.

            Inna sprawa, wiele pięknych osób zarabia na swoje utrzymanie sprzedając swoją
            wiedzę i umiejętności, a nie ciało na pokaz wszystkim i dookoła. I z tych
            względnie "uczciwych" pieniędzy napewno mają większą satysfakcję i czują się
            dumne i dowartościowane, niż gdyby miały dać światu jedynie swoją
            nagość.Ktora poza tym podlega ocenie i klasyfikacji tak jak wartość białkowa
            mięsa w sklepie. Bo takie ukazywanie swojego nagiego tyłka i części organu
            płciowego to zwykły jarmark- "dup i cip"!
            I co jest przyjemnego gdy jakiś obcy, paskudny facet podnieca się na widok
            ładnej nagiej kobiety. To niby to jest takie przyjemne? Toć to chore!W realu
            taka kobieta nie chciałaby z takim mieć doczynienia...no chyba, że jest bogatym
            milionerem.Wtedy wygląd dla takich pań nie odgrywa szczególnej roli.
            Bo tak jak siebie traktuja przedmiotowo, tak samo traktują innych. Z miłością i
            z erotyzmem te panie nigdy nie miały doczynienia.Bo gdyby miały to sfery intymne
            ich życia miłałyby inną wartość dla nich samych.

            W sumie to co za różnica czy Felek bije sobie konia przed komputerem na widok
            kształtnych tyłków, czy gdzieś w burdelu. rezultat jest ten sam- używa kobiety
            jak rzecz jak prostytutkę.


            A jeżeli chodzi ci o moherowe berety,widać młodej generacji jesteś, bo gdybyś
            znała te panie slęczące na kolanch przed ołtarzem to byś wiedziała,że wiele z
            nich za młodych lat szalało na prawo i lewo z męzczyznami i "z nie jednego gara
            jadły", jak mówią, a dziś o pokutę do Boga przychodzą!

            Twoje poglądy dość powierzchowne i naiwne żeby nie obrazić cię nie powiedzieć
            zwyczajnie głupie, są typowe dla wielu Polaków, którym zaświtała złota myśl do
            głowy, na temat seksu, wolności i erotyzmu tego nie mieli za komuny. A cały
            świat zachodni od tego się odwraca i szuka innych wartości. Ludzie są zmęczeni
            płytkością tego typu skojarzeń.


            A jeżeli chodzi o Merlin Manroe to jej kariera wcale się nie rozwinęła od
            pozowania nago i tylko raz to zrobiła,żeby wykupić samochód z lombardu, ale po
            poślubieniu Joe di Maggio, a wiem to bo czytałam jej własny życiorys, który
            polecam. Bardzo ciekawy!







            • golab_pocztowy Tyzby tyzby :) stek "rydzykowych" bzdur :) 13.12.05, 20:13
              viel napisała:

              > A moim zdaniem ta odległość jest żadna. Natura człowieka ubrała rozrodczość
              w erotyzm. Komu inaczej chciałoby się rodzić dzieci. Jesteśmy tylko
              > bardziej "zaawansowaną" w biologii grupą kręgowców i ssaków.

              - To tylko dla zwierzat. Czlowiek ma w erotyzmie radosc sama w sobie.
              Takze w oderwaniu "od robienia dzieci" :)

              > I co jest przyjemnego gdy jakiś obcy, paskudny facet podnieca się na widok
              > ładnej nagiej kobiety. To niby to jest takie przyjemne? Toć to chore! W realu
              > taka kobieta nie chciałaby z takim mieć doczynienia...no chyba, że jest
              bogatym milionerem.Wtedy wygląd dla takich pań nie odgrywa szczególnej roli.
              > Bo tak jak siebie traktuja przedmiotowo, tak samo traktują innych. Z miłością
              i z erotyzmem te panie nigdy nie miały doczynienia. Bo gdyby miały to sfery
              intymnego ich życia miłałyby inną wartość dla nich samych.

              - padne ze smiechu! - Ogladanie nagich i laDnych kobiet jest WYSOCE przyjemne :)
              Wiedza i praca ludzka tez sa na sprzedaz i to tez qurestvo, tyle, ze bez
              zwiazku z dekalogiem. Dlaczego nagosc nie mialaby byc na sprzedaz?
              >
              > W sumie to co za różnica czy Felek bije sobie konia przed komputerem na widok
              > kształtnych tyłków, czy gdzieś w burdelu. rezultat jest ten sam - używa
              kobiety jak rzecz jak prostytutkę.
              >

              - roznica zasadnicza. Z kobieta jest o wiele przyjemniej, a zwlaszcza nie
              z taka z burdelu, tylko "normalna" , poderwana np., na dancingu...

              PS: ODBILO CI COS w sprawie SEKSU?
              >

              > głowy, na temat seksu, wolności i erotyzmu tego nie mieli za komuny. A cały
              > świat zachodni od tego się odwraca i szuka innych wartości. Ludzie są zmęczeni
              > płytkością tego typu skojarzeń.

              - smoechu warte! mieszkam na "Zachodzie" kupe lat. Bajki to MY, a nie nam :)
              >
              >>
              >
              • viel Re: Rydzyka nigdy nie 13.12.05, 20:18
                słyszałam więc nie będę z toba dyskutować.
                • golab_pocztowy SEKS JEST ZAWSZE PRZYJEMNY 13.12.05, 20:25
                  i z miloscia i nie :)

                  Jasne , ze lepszy z miloscia :)

                  Nie zalezy mi na dyskusji z Toba.
                  Zalezy mi, bys przestala tu wylewac Twoje fobie na temat seksu i przyjmowala
                  GRZECZNIE do wiadomosci, co Ci tu zapodaje, Drogie Moje aseksualne dziewcze.
                  • viel Re: Słuchaj gołąbku! 13.12.05, 20:32
                    Nie podoba mi się twój styl pisania na forum i twoje zwroty do mnie! Nie życzę
                    sobie abyś więcej pisał w tym wątku!
                    • golab_pocztowy Na tym forum, Aniolku 13.12.05, 20:37
                      viel napisała:

                      > Nie podoba mi się twój styl pisania na forum i twoje zwroty do mnie! Nie
                      życzę
                      > sobie abyś więcej pisał w tym wątku!

                      I nie tylko na tym forum...
                      TO JA DECYDUJE, co pisze, w jakim stylu i do kogo.

                      Paniatna?

                      Twoj Drogi Golabek :)
                      • don.experto Re: Na tym forum, Aniolku 13.12.05, 20:42
                        A skad wiesz, ze autorem tego watku nie jest na przyklad boski?Ja nie wiem,
                        wiec wole sie nie wypowiadac w taki sposob.
                        • golab_pocztowy Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:44
                          don.experto napisał:

                          > A skad wiesz, ze autorem tego watku nie jest na przyklad boski?Ja nie wiem,
                          > wiec wole sie nie wypowiadac w taki sposob.

                          Alez to mnie malo obchodzi, kto jest autorem tego watku.
                          Kazde "rydzykowe" poglady na temat nagosci i seksu z radoscia tepie :)

                          • don.experto Re: Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:45
                            Mialem cos innego na mysli. Kwestia pogladow na temat seksualnosci kobiet,
                            ktore mnie nie interesuja nie obchodzi mnie
                            • golab_pocztowy Re: Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:49
                              don.experto napisał:

                              > Mialem cos innego na mysli. Kwestia pogladow na temat seksualnosci kobiet,
                              > ktore mnie nie interesuja nie obchodzi mnie.

                              To sie nazywa "wybiorcze" podejscie do zycia i historii.
                              Ja mam podejscie "rozbiorcze" , wiec mnie to obchodzi :)
                              • don.experto Re: Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:52
                                I tym sie roznimy golabeczko:) Mnie sie nie chce zagladac w sfere kobiet, ktore
                                znajduja sie poza obszarem moich zainteresowan:)
                                • golab_pocztowy Re: Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:55
                                  "Siegaj tam, gdzie wzrok nie siega" - to powiedzial nasz drogi wieszcz: )

                                  Dzisiaj one sie nie znajduja, lecz jutro moga sie znalezc :)

                                  ___________________________________________________________
                                  Wsjech djewaczek nie pierejebjosz. No nada stremjitsa :)
                                  • don.experto Re: Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:57
                                    Nie priejebiu nie ma szans:)
                          • hellaa Re: Alez to mnie malo obchodzi :) 13.12.05, 20:51
                            Ja też! bo to jest niszczenie topornymi, czarnymi buciorami /pod którymi kryją
                            się brudne nogi i śmierdzące skarpety zahamowań, kompleksów i nienawiści do
                            ludzi cieszących się swoim ciałem/ czegoś, co jest kolorowe, radosne,
                            niesforne, fajowe i ekscytujące milion razy bardziej niż moherowe pienia!
            • hellaa Re: Czyżby? 13.12.05, 20:43
              Erotyzm i seks może być i, co więcej, zawsze w historii bywał oddzielany od
              rozrodczości /historia antykoncepcji to tysiące lat!/.
              Nie mnie wyrokować co czuje wiele pięknych osób w związku z wykonywana pracą i
              nie wiem, skąd ty czerpiesz swioją wiedze na tak niezgłębialny temat. Jestem
              natomiast przekonana, że są ludzie, którzy cieszą się swoimi aktami i czują się
              dumne i dowartościowane, gdy je podziwiają.
              Ich ciało jest efektem ich pracy /diety, ćwiczenia, pielegnacja/ lub daru
              porównywalnego do talentu. Ich jakość jest oceniana - i doceniana jest praca,
              starania oraz dary natury. Miec ładną dupkę i cipkę - to wcale nie taka banalna
              i powszechna sprawa! ;)
              Co jest przyjemnego gdy facet podnieca sie zdjęciem?.. Jego zapytaj, jak on
              może? ;) I co w tym widzi przyjemnego? Bo przyjemnie to mu niewątpliwie jest..
              A modelce jest przyjemnie, że jest pociągająca, atrakcyjna. I modelka taka nie
              uważa, że oglądanie przez kogoś jej zdjęć oznacza, ze miałaby mieć z tą osobą
              do czynienia. Ktoś może się podniecać przy zdjeciu Margaret Tatcher - czy to
              oznacza, że ona chce mieć z nim do czynienia?
              Czemu wyrokujesz, że osoby pozujace nago "z miłością i erotyzmem nie mogą mieć
              nigdy do czynienia". Znasz na wylot wszystkie modelki? Jesteś Bogiem i
              przenikasz ludzkie myśli i uczucia?...
              Poza tym nie stosuj tej fatalnej metody dyskredytowania przez pozorne
              zaprzeczanie: Twoje poglądy są /../ by nie powiedziec zwyczajnie głupie".
              Nieprawdą jest, jakoby Zenek kradł - powiedział Józio, i od tej pory poszła
              pogłoska, że Zenek to złodziej... Kumasz?
              • golab_pocztowy Helka... 13.12.05, 20:47
                Tak powaznie, to nie chce mi sie zaglebiac w historiozoficzne dyskusje
                dzisiaj...

                Moze tylko wskaze, ze najwieksza "limitacja" seksu odznaczaly sie
                Chrzescijanstwo i Islam.
                Judaizm i inne religie juz o wiele mniej :)
                • hellaa Re: Helka... 13.12.05, 21:06
                  Ale Viel też nie chce się w nic wgłębiać. Czy zauważyłeś, ze ona JUŻ wszystko
                  wie i szuka tylko potwierdzenia swych jedynie słusznych racji?
                  Nieszczęsna dziewoja!..
                  I było by mi jej żal, i przekonywałabym, gdyby nie fakt, że, jest ich aż tyle i
                  jedna drugą utwierdza w świetym zacietrzewieniu, a wtórują im wielce ideowi
                  impotenci, niezguły vel celibatariusze...
                  Ty jako facet prędzej byś taką przekonał, może ferromony by zadziałały, bo
                  argumenty tu nie poradzą... O ile gustujesz.;) Ja opuszczam antyseksualną Viel.
                  • don.experto Re: Helka... 13.12.05, 21:08
                    Byłoby pisze sie razem to tak dla przypomnienia:)
                  • golab_pocztowy Re: Helka... 13.12.05, 21:11
                    Nie czesto i niechetnie bywam bezczelny, ale w spawach seksu czuje,
                    ze niekiedy musze. A znasz chyba moja polityczna "ukladnosc"

                    VIEL powtarza stek utartych sloganow, wyniesionych na chybil trafil z polskiej
                    tradycji, ktora w Europie (Rosja, Francja, Niemcy, a nawet katolickie Wlochy)
                    wzbudza usmiech poblazania...
                    Szanujac polska historie i DEKALOG, jako czlowiek wiezacy, lecz i Demokrata
                    nie zamierzam do przestrzegania go nikogo przymuszac.

                    Nie tedy Droga :)
              • amaterasu1 Tak Was czytam... 13.12.05, 21:02
                ... i się dziwię. Bałagan straszny.

                Najpierw retoryka infantylno-mamusiowa (domek, etc)
                Potem obrona wysokich wartości kryjących się rzekomo w pokazywaniu nagiego
                ciała kobiety a la Larry Flint.

                A pytanie było o granie w filmach PORNO. Część kobiet czuje się nieswojo
                oglądając je - in nie bez przyczyny - ze względu na sposób w jaki jest w nich
                przedstawiana kobieta.
                Mnie osobiście to odrzuca. To ma naprawdę niewiele wspólnego z erotyką. I wiem,
                że wiele kobiet to razi i wcale nie chcą być traktowane przez facetów tak, jak
                to robią panowie wyedukowani na takich filmach.

                Jedno to czuć się dowartościowanym z urody swego wypielęgnowanego ciała, a
                drugie to być fotografowaną nago z wypiętym tyłkiem albo eksponującą w całej
                okazałości zawartość warg sromowych.
                Hellaa napisała :'Ktoś może się podniecać przy zdjeciu Margaret Tatcher - czy
                to
                > oznacza, że ona chce mieć z nim do czynienia?' Jasne, tylko ona nie
                fotografuje się w celach komercyjnych w pozie ginekologicznej.


                Litości, nie porównujmy aktów z FILMAMI PORNO. To już jest poziom qrestwa
                wyższej skali.

                A definicja granica między erotyką i pornografią jest niezwykle trudna do
                zdefiniowania - chyba najlepsza to taka, że pornografią jest już coś, co nas
                razi i odrzuca.
                I z tym bym się zgodziła.
                Pornografia ma prawo mnie osobiście razić i nie ma to NIC wspólnego z moim
                podejściem do seksu czy akceptacji mojego ciała.

                Nie do końca rozumiem czego Ty Hellaa bronisz: prawa kobiet do rozkładówki w
                Playboyu....? Weź mnie oświeć.
                • golab_pocztowy Ja Cie oswiece: 13.12.05, 21:06
                  Kazda pornografia jest normalna - o ile odzwierciedla stan naturalny ,
                  czyli 1 : 1 (tete a tete). To sie w koncu realnie w zyciu dzieje.

                  Nie chcesz ogladac tego ? Mierzi Cie to?
                  Rozumiem. Nie musisz przeciez?
                  • amaterasu1 Re: Ja Cie oswiece: 13.12.05, 21:18
                    'Nie chcesz ogladac tego ? Mierzi Cie to?
                    > Rozumiem. Nie musisz przeciez'

                    No i dlatego tego nie robię (a erotykę np lubię bardzo)

                    I tu nie chodzi o walkę z samym zjawiskiem, bo potrzeba była, jest i będzie
                    (mężczyźni są większymi wzrokowcami, co innego ich kręci, itd), ale o skalę i
                    formę zjawiska.

                    Facet może mnie nie zrozumie, ale kobiety pewnie wiedzą o co chodzi - jeśli
                    jakiś facet traktuje Cię jako niezłą d...ę, mierzy wzrokiem jak panienkę z
                    rozkladówki mimo że jesteście np tylko na płaszczyźnie formalnej i właśnie np
                    zostałaś przedstawiona, to masz ochotę normalnie sprać go po gębie na wstępie
                    za całokształt .

                    U mnie osobiście takie traktowanie powoduje efekt odwrotny, niż chęć 'dbania' o
                    siebie i swój tyłek, lepiej być jak najdalszą od takich męskich 'ideałów' to
                    wtedy masz spokój od takich oblechów.
                    Bleeeeeeee
                    ;)
                  • amaterasu1 Re: Ja Cie oswiece: 13.12.05, 21:39
                    Gołab napisał : Kazda pornografia jest normalna - o ile odzwierciedla stan
                    naturalny ,
                    > czyli 1 : 1 (tete a tete).
                    Ej, zarza zaraz, jaki stan naturalny...?

                    Pornografia z założenia nie jest układem 1 na 1. Ten układ jest domniemany.
                    Modelka pozuje wpatrzona w obiektyw - niby jest sama, a tak naprawdę zwrócona
                    ku męskim oczom, szukająca w nich potwierdzenia w nich własnej atrakcyjność.
                    Ustawiona w pozie, w której daje wzrokową przyjemność mężczyźnie, jest dla
                    niego, to dla niego się stara. (ale niby go nie ma)
                    To przyjemność czerpana z podglądania- voyerism.
                    Podobnie w filmach porno - aktorzy tu też często zerkają w kamerę, co daje dość
                    komiczny efekt.

                    • golab_pocztowy Mylisz wiele spraw :) 13.12.05, 21:46
                      Np. Tajniki krecenia filmu (a nieco je znam) z jego odbiorem...
                      kazdy aktor musi byc zawodowcem i "sie prostytuuje" . KAZDY!!!

                      W tym momencie chodzi tylko o odbior. Gdy odbiorca oglada scene, zdarzajaca sie
                      normalnie w zyciu, odbiera ja, jako normalna i naturalna - i o tym tu mowimy :)
                      • don.experto Re: Mylisz wiele spraw :) 13.12.05, 21:49
                        Dobry aktor patrzy w kamere jak jest ujecie oczu:)
                      • amaterasu1 Re: Mylisz wiele spraw :) 13.12.05, 21:51
                        Ale własnie w porno jest domniemane założenie, że ci ludzie wiedzą, że się na
                        nich patrzy :DDD
                        W 'normalnym' filmie tego nie ma :DDD Akt seksualny jest w nim UDAWANY, jeśli
                        czujesz różnicę.
                        Bo dla mnie jest znaczna. Czym innym jest prostytuowanie emocji, czy własnego
                        wnętrza (emocjonalny ekshibicjonizm aktora) od sprzedawania czegoś, co z
                        założenia raczej nie jest na sprzedaż...
                        • golab_pocztowy Zrozumialem . Roznimy sie filozofia zycia :) 13.12.05, 22:01
                          Emocje sa dla mnie tak samo indywidualna sprawa,
                          jak cielesny akt seksualny.

                          ALE ::::

                          Osobiscie moge sie pokazac w jednoznacznej sytuacji erotycznej
                          z DOWOLNA kobieta.
                          Nie mam z tym problemow.
                          A moje emocje staram sie zachowac dla siebie
                          gdyz to one sa dla mnie wazniejsze.
                          Akt seksualny jest tylko ich wyrazem
                          albo i nie.
                          lecz zwykla chucia :)

                          dobranoc.
                          • amaterasu1 Re: Zrozumialem . Roznimy sie filozofia zycia :) 14.12.05, 08:27
                            Nieprzypadkowo w przeszłości aktorzy byli grupą społeczną, których pozycja
                            niewiele się różniła od pozycji 'kobiet lekkich obyczajów' ;)
                            Gloryfikacja sprzedaży wszystkiego - od własnych emocji po własne ciało i nawet
                            coś w założeniu tak intymnego jak własny akt seksualny oraz wzmacnianie takich
                            postaw jest tylko pewną diagnozą współczesnej kultury masowej.
                            Która może komuś odpowiadać albo nie. Pornografia jest jednym z jej przejawów i
                            tyle.
                            • golab_pocztowy Kompletna pomylka co do diagnozy kultury 14.12.05, 12:40
                              amaterasu1 napisała:

                              > Nieprzypadkowo w przeszłości aktorzy byli grupą społeczną, których pozycja
                              > niewiele się różniła od pozycji 'kobiet lekkich obyczajów' ;)
                              > Gloryfikacja sprzedaży wszystkiego - od własnych emocji po własne ciało i
                              nawet coś w założeniu tak intymnego jak własny akt seksualny oraz wzmacnianie
                              takich postaw jest tylko pewną diagnozą współczesnej kultury masowej.<

                              - Kompletnie falszywa diagnoza. Juz w starozytnym Rzymie urzadzano pokazy typu
                              "Seks on live" - Wtedy byla to jednak zabawa TYLKO DLA ELIT.
                              A ze ideal siegnal bruku, to ju zupelnie inna historia...
                              Termin ten nazywa sie "umasowieniem kultury"
                              Jego zrodla, w tym konkretnym wypadku, sa jednak calkowicie ELITARNE. :)
                              • amaterasu1 tendencyjność ;) 14.12.05, 12:53
                                • golab_pocztowy przypinasz latki? 14.12.05, 12:54
                                  Gdyz nie mozesz podwazyc moich argumentow.
                                  Stata i wytarta metoda.
                                  • amaterasu1 Re: przypinasz latki? 14.12.05, 13:02
                                    nie, po prostu posłało mi się za wcześnie
                              • amaterasu1 absolutnie tendencyjna argumentacja 14.12.05, 13:01
                                ciekawie dyskutujesz :)
                                tytuł - całkowita dyskredytacja poglądów adwersarza
                                ale kontynuacja -rozczarowanie

                                jeśli chodzi akurat o społeczeństwo rzymskie to było ono wbrew obiegowym
                                opiniom dość zdulszczone, a jeśli chodzi o sam seks to z tego co pamiętam,
                                kobiety nie mogły być nagie podczas samego aktu (chodzi mi o żony)
                                więc jeśli jakieś elity się zabawiały, to normalny lud raczej średnio ze
                                względu na panujące obyczaje, tylko oni mogli sobie pozwolić na tak jawne
                                obchodzenie konwenansów

                                golab_pocztowy napisał:
                                'A ze ideal siegnal bruku, to ju zupelnie inna historia...'
                                Hehe, ciekawe masz ideały ;)

                                Już bardziej podobały mi się greckie hetery, jeśli mam być szczera.
                                • golab_pocztowy ciesze sie , ze przyznajesz mi racje :) 14.12.05, 13:09
                                  amaterasu1 napisała:

                                  > jeśli chodzi akurat o społeczeństwo rzymskie to było ono wbrew obiegowym
                                  > opiniom dość zdulszczone, a jeśli chodzi o sam seks to z tego co pamiętam,
                                  > kobiety nie mogły być nagie podczas samego aktu (chodzi mi o żony)
                                  > więc jeśli jakieś elity się zabawiały, to normalny lud raczej średnio ze
                                  > względu na panujące obyczaje, tylko oni mogli sobie pozwolić na tak jawne
                                  > obchodzenie konwenansów

                                  - Toz wyrazie pisze o ELITACH, a nie o calosci spoleczenstwa.
                                  Istotnie , tylko ELITY rzymskie robily sobie przedstawienia erotyczne.

                                  GDYZ ZAWSZE i WSZEDZIE tylko elity mogly sobie pozwolic na obchodzenie
                                  konwenansow.
                                  Dopiero w dzisiejszych CZASACH demokracji i wolnego rynku pozwolic moze sobie
                                  na to wielu...
                                  Szatan uzyskal rowne prawa obywatelskie z Aniolami i moze usiazc z nimi
                                  na jednej lawie :)
                                  • amaterasu1 Re: ciesze sie , ze przyznajesz mi racje :) 14.12.05, 13:15
                                    I mamy reality show z Frytką i Kenem.
                                    Ok, jak CIę to kręci, to naprawdę nie widzę sensu dalszej dyskusji.

                                    PS uważasz, że to dobrze, że już nie ma elit?
                                    • golab_pocztowy Re: ciesze sie , ze przyznajesz mi racje :) 14.12.05, 13:42
                                      amaterasu1 napisała:

                                      > I mamy reality show z Frytką i Kenem.
                                      > Ok, jak CIę to kręci, to naprawdę nie widzę sensu dalszej dyskusji.

                                      - nie ogladam, jesli juz to rzeczywiscie wole "live sex" :)
                                      >
                                      >
                                      PS. uważasz, że to dobrze, że już nie ma elit?

                                      To uluda, ze nie ma. Elity sie wprawdzie jakby zdemokratyzowaly, lecz pieniadz
                                      i kapital, ktory rzadzi (Zachodnim) Swiatem, nic bez elit nie zrobi...
                                      To one (wprawdzie na uslugach kapitalu) ksztaltuja smak, gust i postep
                                      w okreslonych dziedzinach.

                                      Postmodernistyczne spoleczenstwo to synteza , a niekiedy nawet symbioza
                                      elit i kapitalu .

                                      Dziekuje za uwage.


                                      • malvvina ponizenie 14.12.05, 14:45
                                        dla kogo ?
                                        -------------------------------------------------------------------------------
                                        gdybym w czasach zamierzchlych miala mozliwosc i glowe na karku to z
                                        przyjemnoscia zarobilabym kupe forsy na plecach kretynow ktorzy ogladaja
                                        zdjecia "charme" wyneglizowanych babek

                                        traktuje to jako zajecie zarobkowe jak inne (a grube zazdrosnice z pryszczami
                                        krzycza na alarm). Natomiast zastanawia mnie ten popyt odwieczny ....
                                        No bo takie kalendarze to ktos kupuje , nie ....?
                                        i miesieczniki tez ...
                                        Kto to moze byc ? czy nie aby mezowie pryszczatych ?
                                        • amaterasu1 pewnie tak 14.12.05, 18:22
                                          No to gratuluję przedsiębiorczego podejścia (szkoda, że to spóźniony refleks
                                          tylko ;)

                                          'No bo takie kalendarze to ktos kupuje , nie ....?
                                          > i miesieczniki tez ...
                                          > Kto to moze byc ? czy nie aby mezowie pryszczatych ?'

                                          Myślę, że tu możesz mieć rację :DDD
                                          I sami pryszczaci przede wszystkim ;)
                  • amaterasu1 Re: Ja Cie oswiece: 13.12.05, 21:58
                    i jeszcze a propos teo niby stanu naturalnego - pornografia stawia kobietę w
                    formie przedmiotu - biernej lalki, przedmiotu pożądania. Albo się ją podgląda,
                    albo coś jej robi. Można jej zrobić wszystko.

                    I ta bierność jest chyba esencją. Nic nie robi się Z NIĄ.

                    Stąd mozna zaobserwować podobieństwo pornografii i gwałtu.( radykalne, ale coś
                    w tym jest)
                    • golab_pocztowy Nie nie, nie...!!! 13.12.05, 22:03
                      dobra pornografia - to wspolpraca...
                      a nie gwalt na ciele, czy duszy...
                      bzdury piszesz...
                      • amaterasu1 Re: Nie nie, nie...!!! 13.12.05, 22:14
                        'dobra pornografia - to wspolpraca...'
                        Czyli przyjmujesz konwencję wspólnego udawania.
                        Ale zastanów się nad swoją pozycją jako jej odbiorcy.
                        • golab_pocztowy jest znakomita :) 13.12.05, 22:20
                          amaterasu1 napisała:

                          > 'dobra pornografia - to wspolpraca...'
                          > Czyli przyjmujesz konwencję wspólnego udawania.
                          > Ale zastanów się nad swoją pozycją jako jej odbiorcy.

                          Jezeli film jest dobry :)
                          • amaterasu1 Re: jest znakomita :) 14.12.05, 08:11
                            Czyli dobrze się bawisz. I ok.

                            Ale wracając do tematu wątku i opinii na temat kobiet, które decydują się
                            prezentować swoje ciało w celach pornograficznych -
                            Jakbyś się czuł, gdyby Twoja córka przyszła do Ciebie niezwykle z siebie
                            zadowolona i przedstawiła Ci jako swoje największe osiągnięcie życiowe nowy
                            numer, przypuśćmy, Catsa. Na centralnej rozkładówce Twoja ukochana córcia
                            prezentowałaby w całej okazałości swoje wdzięki ku uciesze i zachwytowi
                            onanistów z całej Polski, wszystkich ,bez wyjątku. Cała Polska mogłaby
                            podziwiać wszelkie zagłębienia jej pochwy i sposób w jaki zachęcająco
                            prezentuje swój zgrabniutki, wypięty tyłeczek. Przyznajesz, robi to bardzo
                            zachęcająco i nad wyraz....profesjonalnie.

                            Oczywiście byłbyś z siebie niezwykle dumny, że udało Ci się tak liberalnie
                            wychować córkę i przygotować do życia w tych ciężkich czasach, prawda? ;)
                • hellaa Re: Tak Was czytam... 13.12.05, 21:17
                  W imię liberalizmu. Podobnie bronię chłopaka pozującego do rozkładówki w piśmie
                  dla pań. Poza tym: wszystko może być ładne i ciekawe, albo byle jakie i
                  toporne: akt może byc wulgarny albo piekny i erotyczny.
                  Co do grania w filmach porno to już napisałam, że osobiście jestem przeciw, bo
                  to bezpośredni kontakt cielesny w celach komercyjnych i wchodzi w grę mieszanie
                  płynów ustrojowych, a więc ew. ciąża, choroby - to przekracza, w moim odczuciu,
                  granice sfery intymnej. Podobnie jak prostytucja.
                  Natomiast widok /sam widok!/ nagości, czyli akty, nawet śmielsze, byle nie
                  wulgarne - są ok. Tak ja to czuję. Ale każdy ma inne poczucie intymności.
                  W kazdym razie chciałabym, by nikogo nie odsądzano od wszelkich uczuć, ponieważ
                  pozuje do aktów. A Viel to właśnie robi.
                  • golab_pocztowy Nie jedna Viel laczy uczucia z seksem... 13.12.05, 21:29
                    OCZYWISTE, ze najpiekniej, gdy chodza one w zyciu razem...

                    Ale nawet, gdy chodza one osobno, to sa tez warte zycia i przezycia :)

                    Zycie wiele ma barw :)
                    swiatobrazu.pl/images/upload/barwy_snu.jpg
                    dobranoc.
                    • amaterasu1 Re: Nie jedna Viel laczy uczucia z seksem... 13.12.05, 22:17
                      Z galerii kiczu ten obrazek....?
                      Sliiiiiiiiczny
                      I ten tygrysek :DDDDDD
                      Się uśmiałam
                      • golab_pocztowy Widzialem wiele bardziej kiczowatych galerii 13.12.05, 22:22
                        amaterasu1 napisała:

                        > Z galerii kiczu ten obrazek....?
                        > Sliiiiiiiiczny
                        > I ten tygrysek :DDDDDD
                        > Się uśmiałam

                        W Warszawie, Paryzu i Londynie...

                        nie smiesz, ze powiem grzecznie :)
                    • amaterasu1 Re: golab_pocztowy 14.12.05, 08:16
                      Przy paniach z rozkładówek masz pewność, że rozkładając się dla Ciebie i reszty
                      Polski z całą pewnością nie łączyły one niepotrzebnie uczuć z seksem.
                      I za ten brak komplikacji paradoksalnie panowie je kochają :DDD
                      Gazetki z ich zdjęciami potem wylądują w toalecie na stercie innych gazetek,
                      gdzie ich wdzięki zostaną należycie 'docenione'.
                      • golab_pocztowy ??? 14.12.05, 12:44
                        amaterasu1 napisała:

                        > Przy paniach z rozkładówek masz pewność, że rozkładając się dla Ciebie i
                        reszty
                        >
                        > Polski z całą pewnością nie łączyły one niepotrzebnie uczuć z seksem.
                        > I za ten brak komplikacji paradoksalnie panowie je kochają :DDD
                        > Gazetki z ich zdjęciami potem wylądują w toalecie na stercie innych gazetek,
                        > gdzie ich wdzięki zostaną należycie 'docenione'.

                        Nie mam pojecia jak jest z paniami z "rozkladowek".
                        "Platna milosc", to nie milosc.

                        Prawdziwa radosc i atrakcja erotyczna, to poznac "normalna, nieplatna" kobiete,
                        chocby na dancingu. Seks jest tylko wtedy pelny, gdy towarzyszy mu element
                        niepewnosci. W domach uciech tego nie ma :)
                  • don.experto Re: Tak Was czytam... 13.12.05, 21:29
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=31209955&a=31216184
                  • amaterasu1 Re: Tak Was czytam... 13.12.05, 21:44
                    Acha, rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie.
                    Napewno nie jestem za odsądzaniem od czci i wiary pięknych kobiet z pięknych
                    aktów.
                    Niestety wiele pań radośnie eksponujących swe ciało ma wiele na twarzy
                    wypisane, a to mi już psuje przyjemność :/ nie mam ochoty też oglądać ich
                    pełnego wyposażenia wewnątrz, niekoniecznie
                    Ale ładne akty - mmmmmmmmmmmmmmmmm :)))
                    • amaterasu1 Re: Tak Was czytam... 14.12.05, 08:34
                      I jeszcze jeden aspekt - pornografia propaguje zniekształcanie ciała kobiety
                      wbrew jego naturalnym proporcjom. Groteskowe baloniaste potworki stają się w
                      związku z tym ikonami kultury popularnej, do których potem chce upodobnić się
                      wiele nieświadomych kobiet, wkręcanych przez przemysły czerpiące zyski z
                      tworzenia tych 'potrzeb'.
                      I ok, tyle że ta obsesja powoduje dość poważne implikacje zdrowotne (zarówno
                      na poziomie psychiki jak i na poziomie organizmu).
                      • viel Re: Ameterasu1 ... 14.12.05, 09:47
                        napisałaś to lepiej niż ja kiedykolwiek umiałabym to zrobić. I o to właśnie
                        chodzi! Widze ,ze widzisz ten aspekt kobiecej golizny, tak jak on naprawdę wygląda.
                      • golab_pocztowy I znowu falsz historyczny 14.12.05, 12:48
                        amaterasu1 napisała:

                        > I jeszcze jeden aspekt - pornografia propaguje zniekształcanie ciała kobiety
                        > wbrew jego naturalnym proporcjom. Groteskowe baloniaste potworki stają się w
                        > związku z tym ikonami kultury popularnej, do których potem chce upodobnić
                        się wiele nieświadomych kobiet, wkręcanych przez przemysły czerpiące zyski z
                        > tworzenia tych 'potrzeb'.
                        > I ok, tyle że ta obsesja powoduje dość poważne implikacje zdrowotne (zarówno
                        > na poziomie psychiki jak i na poziomie organizmu).

                        NIE MASZ POJECIA o czym piszesz.
                        Gdybys zobaczyla jak wygladaly prostytutki na przestrzeni historii, to bys sie
                        przerazila... Wcale nie byl glownie mlode, ani piekne.

                        To nie pornografia propaguje kult figury.

                        Kult figury propaguje KULT MLODOSCI I URODY , czyli wolny rynek, po prostu.

                        ma to niewiele wspolnego z erotyzmem, a nic z pornografia.
                        • amaterasu1 Re: I znowu falsz historyczny 14.12.05, 13:11

                          'I znowu falsz historyczny'
                          'NIE MASZ POJECIA o czym piszesz.'

                          Ciekawe tezy.
                          Wykaż proszę fałsz historyczny mojej diagnozy narzucanego nam współczesnie
                          przez kulturę masową wzorca kobiety (przeraźliwie chuda lala Barbie z wielkim
                          cycem z plastiku i opuchłych silikonem wargach)


                          'Gdybys zobaczyla jak wygladaly prostytutki na przestrzeni historii, to bys sie
                          > przerazila... Wcale nie byl glownie mlode, ani piekne'
                          Naprawdę???? Serio???? No popatrz, popatrz...

    • 99lolalola106 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 13.12.05, 22:08
      Zawsze fascynował mnie film dziewieć i pół tygodnia a nie pretty woman.
      • amaterasu1 99lolalola106 13.12.05, 22:12
        A co sądzisz o Gorzkich godach Polańskiego?
        • 99lolalola106 Re: 99lolalola106 13.12.05, 22:24
          Musialabym sobie przypomniec,widzialam tylko raz i to jak bylam zbyt mloda i
          niedojrzala, wiec Ci nie powiem.Nie bylam tez nigdy fanka Polańskiego, wolałam
          Kieślowskiego i jego "Podwójne życie Weroniki" czy Trzy Kolory.Erotyka
          typu "Dziewiec i poł tygodnia" czy np."Dzika orchidea" chyba Zalmana Kinga
          podobała mi się.
    • bialeoko pieniądze, rzecz jasna - n/txt 14.12.05, 08:37
    • analogs1 Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 27.04.16, 16:10
      co za głupkowaty artykuł . jaki dom dla dziecka i co do tego ma sztuka . jakieś równanie filmów porno z aktami portretami . a o tych nietoperzach to w ogolę od czapy nie wiadomo o co chodzi , przyznam artykuł ciekawy szczególnie te fakty naukowe i dosyć dowcipny wniosek
    • perfum zgaduje... 27.04.16, 23:25
      chec pokazania Piekna wlasnego Ciala - dla zarobienia pieniedzy ?
    • 0rtensja Ha, ha, ha.... 08.05.16, 11:41
      Ale głupi watek kiedyś napisałam....Co mi do głowy przychodziło, ano pisałam i pod tym nikiem....:-/
      • perfum nieprawda, wstepniak Twoj jest b. sympatyczny. 01.08.16, 11:13
        - tyle, ze nic z niego nie wynika.

        poprostu - TAK JEST.

        behaviorysta :)
    • nowiniak Re: Co skłania niektóre kobiety do pozowania nago 31.07.16, 23:22
      Co raz wiecej facetówn pozuje nago.Np.ja to wręcz uwielbiam,tylko mam rzadko okazje to robic.Bardzo mnie to nakręca,chyba troche sie od tego uzalezniłem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka