Dodaj do ulubionych

On nalega na ślub

25.12.05, 22:33
Nie wiem z kim o tym porozmawiać...Dlatego pomyślałam, że może Wy mi
pomożecie. A więc... Mój chłopak nalega na ślub wręcz zmusza mnie do tego pod
presją rozstania. Nie wiem co mam zrobić bo bardzo go kocham i mi na nim
zależy,ale z drugiej strony nie jestem gotowa na tak poważny krok w moim
życiu. Mam dopiero 20 lat, on ma 23. Jestem na 2 roku studiów w innym mieście
niż mieszkamy. On pracuje i często nie ma go na miejscu,bo Jego praca polega
na wyjazdach zagranicznych. Najgorsze jest to, że ON nie rozumie,że na ślub
nie jestem gotowa,że uważam, że nie ma się co spieszyć, na wszystko przyjdzie
czas. Sądzę, że skoro mnie tak mocno kocha jak deklaruje powinien uszanować
moją decyzje i poczekać. Nie chcę sie do niczego zmuszać. Tymbardziej, że ma
teraz problemy i powiedział, że to by go bardzo uradowało. I znowu w tym
momencie czuję presję. Mój chłopak uważa, że skoro Jego tak bardzo kocham to
z miłości powinnam za Niego wyjść. Powiedział, że chce się ze mną ożenić, bo
boi się, że mnie straci. Co jest dla mnie niedojrzałe, bo myślę, że mi nie
ufa co jest podstawą związku. Wspomnę jeszcze, że jesteśmy ze sobą dopiero
rok i 4 miesiące. Jest o mnie bardzo zazdrosny,nie mogę mieć kolegów bo pada
podejrzenie, że go zdradzam. Nie mogę nigdzie wyjść, bo pewnie kogoś nowego
poznam:( Jednak kocham go bardzo i dobrze się czuję w Jego towarzystwie. Jest
jeszcze jedna przeszkoda moi rodzice. Boję się ich opinii na temat ślubu. Mój
chłopak ma wykształcenie zawodowe, a oni są ludźmi z wykształceniem wyższym i
chyba maja wygórowane oczekiwania co do mojego przyszłego męża. Nie wiem co
mam robić. Tłumaczę mu, że nie jestem gotowa. On twierdzi, że się wykręcam i
nie będę chciała nigdy za Niego wyjść a On szuka żony. Więc jak narazie nie
jesteśmy razem. Nie możemy dojść do kompromisu w tej sprawie. Poradźcie mi
proszę co mam zrobić???
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik studia + zawodówka = kiepski związek. 25.12.05, 22:42
      Przykre to ale prawdziwe. Poszukaj sobie kogoś na swoim poziomie.
    • squirrel22 Re: On nalega na ślub 25.12.05, 22:50
      Na Twoi miejscu poważnie bym si,e zastanowiła nie nad tym czy za niego wyjść
      czy nie, tylko czy w ogóle dalsze bycie z nim ma sens. Napewno nie z powodu
      wykształcenia, bo nie uważam, żeby to był powód żęby kogoś skreślić, wiele osób
      dobiera się z różnych srodowisk, moim zdaniem nie ma to znaczenia. Ale jak
      możanm być z kimś kto wymusza na Tobie decyzje i to tak wazna. Papierkiem z
      urzedu stanu cywilnego nie mozna kupic sobie wiernosci zaufania. Powinien ufac
      i wierzyc Ci juz teraz. A swoja droga to niezla bedziesz miala przeprawe po
      slubie, jesli on jest az tak zazdrosny o Twoje kontakty z innymi mezczyznami.
      Po slubie bedzie jeszcze gorzej, zobaczysz. Na Twoim miejscu nie ulegalabym mu
      z tym slubem. jesli z tego powodu Cie odrzuci, to znaczy ze nei byl Ciebie
      wart. On szuka zony a nie chce slubu z Toba. Jak sie nie zgodzisz, to poszuka
      innej.
      • hellaa Re: On nalega na ślub 26.12.05, 10:23
        Chłopak ma prawo czuć to, co czuje, czyli pragnąć małżeństwa z Tobą i, do
        licha, ma największe prawo oświadczyć się!
        Ty możesz oświadczyny przyjąć albo nie - decyzja jest trudna i zawsze taka
        była, ale wszystko toczy się uczciwie: Jeśli "tak", to zaczynają sie duże
        kompromisy, nie będzie łatwo, ale czasami może być fajnie, itd. Jeśli "nie" -
        będzie bolało i przestanie, a za kilka lat jakiś inny chłopak też pewnie
        oświadczy się i też bedziesz musiała podjąć trudną decyzję...
        Zauważyłam, że ludzie komentują sprawę tak, jakby chcieli powiedzieć: Jak on
        śmiał czegoś konkretnego chcieć, oświadczać się i domagać się decyzji! A fe! to
        takie niemiłe!... - Tak, jakby mężczyźni nie mieli żadnych praw do swoich
        marzeń, planów i domagania się dojrzałości decyzyjnej od partnerek...
        Mam wrażenie, że ostatnio co facet zrobi, to źle: Oświadczy się - świnia
        wymuszająca! Nie oświadczy się - świnia tchórzliwa i niedojrzała! Słowem, w
        mniemaniu wielu, facet to świnia - i tak już musi być!
        Ale już jak kobieta lawiruje i nie chce się zadeklarować co do małżeństwa - to
        biedna mała, unika potrzasaku..! A gdy kobieta nastaje na małżeństwo - to
        dzielna, wyzwolona.. Powinien stulić uszy i robić, co mu każe, mydłek jeden!
        Nie zazdroszczę facetom w dzisiejszych czasach...
    • pernilla Re: On nalega na ślub 26.12.05, 10:35
      ROb to co TY chcesz, to co czujesz, nie to co ktos chce. Malzenstwo na takich
      warunkach, ze druga osoba zmusza Cie, szantazuje nie wrozy wiele dobrego.
      Jestescie jeszcze bardzo mlodzi, tyle jeszcze przed wami.
      Chlopak sprawia wrazenie niedojrzalego, szukajacego zony i opiekunki a nie
      partnera zyciowego...Egoista.
      Pamietaj dziewczyno, masz cale zycie przed soba, tyle do poznania, przezycia.
      Masz prawo zyc a on chce Cie przykuc do siebie.
    • jan_stereo Re: On nalega na ślub 26.12.05, 10:45
      Zazwyczaj kiedy jakas pani zali sie ze facet nie chce slubu( czyli w sytuacji
      diametralnie odmiennej)panie ze zrozumieniem przytakuja ze nie dojrzał ( Ty
      uwazasz ze nie dojrzał bo chce sie zenic,coz za sprzeczne interpretacje) do
      bycia ojcem/mężem i nie mozna brac go powaznie bo niepewny jakis taki
      przyszłosciowo.
      Widac jednak ze podskórnie uznaja to za normalne zachowanie,a cudacznym sie im
      wydaje sytuacja jak Twoja,gosc musi byc czubkiem wnioski płyną...,moze i nie
      jest.
      Wybierz sobie tłumaczenie zaistniałej sytuacji takie, zeby Tobie było na rekę i
      po sprawie,zyj i studiuj zdrowo, bez presji małżenskich.
      • horpyna4 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 11:14
        Tu nie chodzi o to, że jak kobieta chce ślubu, to jest normalne, a jak facet,
        to nie. Tu chodzi o to, czy wiązać się z facetem zazdrosnym, zaborczym i
        wywierającym presję. Niestety, niektórzy tak mają i są niereformowalni. Moim
        zdaniem z takim gościem należy jak najszybciej zerwać, bo on uważa kobietę za
        swoją własność i jak się do tego przyzwyczai, to może ją prześladować i
        nachodzić nawet po zerwaniu. Ale dopiero małżeństwo może być prawdziwym piekłem.
        • jan_stereo Re: On nalega na ślub 26.12.05, 11:26
          Ja tylko przywołałem z pamieci kilka konkretnych watków z tego forum.
          A praktycznie kazda para jest o siebie zazdrosna,w wprzypadku slubu ktos na
          kogos wywiera presje,to tez norma.
          Mam takie pytanie,jakie sensowne argumenty moze przedłozyc kobieta facetowi za
          slubem,tak by nie mozna było zarzucic tego wszystkiego co powyzej ?
        • czarnycharakter ????????????????????????????????? ?????? 26.12.05, 11:43
          A czyjom to wlasnosciom ma byc baba, hoprynko, jak nie chlopa, he ?!
          Jakoz nie jest w Bibliji napisane: "czyn sobie babe poddanom" ?
          czch
          • horpyna4 Re: ????????????????????????????????? ?????? 26.12.05, 12:41
            Cóś Ci się pomyliła, czarnycharakterku, baba z ziemią. Ciekawe, co by miał do
            powiedzenia niejaki doktor Freud, he, he...
    • kasiulek85 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 13:54
      Chodzi mi także o to, żeby nie popełnić błędnej decyzji na całe życie. Bo jest
      tak, że często się kłócimy. On twierdzi, że to właśnie przez to że nie chcę za
      Niego wyjść. Jest przekonany, że po ślubie wszystko się zmieni i będzie lepiej.
      A ja się boję, że będzie gorzej:( Poza tym już nie raz pokazał, że są chwile
      kiedy mnie nie traktuje jak należy. Rozsądek mówi mi, że już dawno powinnam to
      zakończyć ale serce wygrywa. Czuję się trochę jak bohater romantyczny:(
      • horpyna4 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 16:34
        No to chyba sama sobie odpowiedziałaś, prawda? Po ślubie przecież można się
        zmienić, ale na gorsze. I gwarantuję Ci, że nijakiego romantyzmu nie będzie.
      • triss_merigold6 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 17:19
        Tak po ślubie się zmieni. Na gorzej jeśli już teraz jest niefajnie.
        Jesteś młodziutka, w sumie jeszcze niczego nie przeżyłaś i masz szansę spotkać
        w życiu jeszcze wielu interesujących i wartościowych mężczyzn. Od zaborczego
        chłopaka uciekaj, bo jego kompleksy uwiążą Cię w domu i zatrują życie.
        • puchacz.ruchacz Re: On nalega na ślub 26.12.05, 17:22
          Co prawda, to prawda.
    • marthar Re: On nalega na ślub 26.12.05, 18:25
      po pierwsze musisz sobie pomyśleć, co jest dla ciebie ważne, czego oczekujesz od życia, czego od partnera, czy twoje życie w przyszłości będzie składało się tylko na niego, dzieci- jesli chcecie mieć- warto o tym porozmawiać przed a nie po ślubie, musisz trochę sięgnąc w przyszłość, ale także i w przeszłość, przeanalizować, jak dotychczas wyglądał wasz związek,
      i najważniejsze, jak ty się z tym czujesz, czy to że go kochasz, oznacza, że to jest ten jedyny? pamiętaj jeśli ulegniesz presji, poźniej będzie tylko gorzej -dla ciebie, gdyż on będzie wiedzial,że predzej czy pozniej i tak go posłuchasz, w każdej kwestii, musisz być silna, wiedzieć czego chcesz, jesli tego nie wiesz, to nie decyduj się na nic, ale daj sobie czas- z reszta sama piszsz ze nie jestes gotowa, i wcale ci się nie dziwię, mam 19 i nie wyobrżam sobie wyjsc za mąż za rok,jego wykształcenie tez jest wazne, bo mysląc perspektywicznie, musisz wiedziec, ze aby zapewnic sobie byt jest ono niezbędne, ale nie jest ono sprawą priorytetową, jesli twoj chłopak jest osobą zaradna i bez tego moze sobie poradzic, a człowiek po zawodowce nie oznacza głąba i prymitywa
      zyczę wyboru własciwej decyzji
    • kasiulek85 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:04
      Chcielismy miec dzieci. Kocham go mocno i chce za Niego wyjsc, ale po prostu
      nie teraz. Nie dojrzalam do tego. On nie rozumie pewnych rzeczy. Rozmawialam z
      Nim dzisiaj, widac ze Mu zalezy, ale nadal upiera sie przy slubie. Nie wiem
      czemu, zupelnie jakby mial w tym interes. Nadal wierze, ze jesli kocha to
      poczeka
    • rybolog Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:10
      Tu masz Kasiulka problem, bo facet mysli ze Matke Boska za nogi zlapal. A Ty nie
      Matka Boska, bo gdybys nia byla, to widzialasbys ze to nie zaden Boski, tylko
      dupek. Ty Kasiula o siebie dbaj, wybierz tego ktory wie, do czego sluzy "Kasia"...:)
    • ell9 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:20
      Powinnaś z nim o tym szczerze porozmawiać.
      • kasiulek85 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:43
        Rozmawiam szczerze, tłumaczę. On nic nie rozumie:(
        • rybolog Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:44
          To Ty nic nie rozumiesz...ale jeszcze mow...:)))
          • kasiulek85 Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:46
            Moze i ja nie rozumiem. Nie wiem juz sama co robic, ale zmuszac sie nie bede.
            Wszystko jest takie trudne:(
            • rybolog Re: On nalega na ślub 26.12.05, 22:50
              No, powoli zaczynasz rozumiec...zmuszac sie nie bedziesz, nie? :) I nie zmuszaj
              sie...:)
            • weatherwax Re: On nalega na ślub 26.12.05, 23:23
              Nic nie rób pod przymusem.
              Cóż to za miłość, która WYMAGA zamiast zachęcać?
              Jaka cię czeka przyszłość? Masz całkowitą rację, związek buduje się na zaufaniu
              (wzajemnym), jeśli on już teraz jest zazdrosny bezpodstawnie, to po ślubie
              będzie cię traktował jak swoją własność. Przywiąże krótkim sznurkiem.

              Niech on pozwoli temu związkowi okrzepnąć, jeśli mu naprawdę zależy, a jeśli
              tylko szuka żony, a nie partnerki, to - sorry, lepiej teraz trochę popłakać niż
              pozwolić się tyranozować przez całe życie lub przeżywać przyjemności rozwodu.

              To bzdury z tym zmienianiem się po ślubie. Dobre dla naiwnych małolat. Jeśli
              się zmieni, to tylko na gorsze.

              Szanuj siebie, ceń siebie. Nie pozwól się zmuszać, masz prawo do swoich wyborów
              i swoich poglądów. Nie jesteś niczyją własnością.
    • disa Re: On nalega na ślub 26.12.05, 23:23
      Zostaw Go...
      Wiesz nie chce tu tworzyc klasspolecznych, ale stac Cie na kogos lepszgo, a on
      cos zbyt desperacko sie Ciebie trzyma...
      Rozgladnij sie zakims na wyzszym poziomie :]
    • kasiulek85 Re: On nalega na ślub 28.12.05, 11:42
      Teraz sytaucja sie diametralnie zmienila. Moi rodzice zakazali mi sie z nim
      widywac. Nie wiem czy to ma sens:( Czuje sie jak bohaterka dramatu Romeo i
      Julia. To straszne:(
      • wilga26 Re: On nalega na ślub 01.01.06, 21:36
        Nie radze bawic sie w romantyzm, tylko juz teraz zostawic tego kogos. Jesli nie
        traktuje Cie z szacunkiem, kiedys uderzy i bic bedzie.Nie radze nikomu
        przechodzic przez koszmar zazdrosci i ponizenia. Jestes mloda i poznasz kogos
        innego, lepszego. Pozdrawiam
        • horpyna4 Re: On nalega na ślub 02.01.06, 09:41
          Po tej "bohaterce dramatu" zaczynam podejrzewać, że to jednak podpucha. Bo że
          głupota, rozumiem, ale żeby aż taka?
    • lakrimoza Re: On nalega na ślub 02.01.06, 14:41
      Oj oj. Cos mu mówi Twoja historia. Przeszłam przez taki związek. Uciekaj, gdzie
      pieprz rosnie i to szybko. Zanim on Cie poćwiartuje i zamrozi tylko dlatego, że
      wrócisz 10 minut później z zajęć na uczelni:)
      Poważanie - faktycznie jestes za mloda na takie posunięcia - jeszcze kawał
      studiów przed Tobą. Z doswiadczenia wiem, że najbardziej ludzie sie zmieniają
      po 3 roku - daj sobie jeszcze czas. A on najwyraźniej szuka sobie żony. Nie
      musisz to być ty, wystarczy jakas kobieta, która zechce piastowaz to stanowisko
      u jego boku.
      Gdyby mu zależało personalnie na Tobie, to za nic by Cię nie zmuszał do
      podejmowania takich decyzji, nie szantażowałby Cię. Argument "nie jestem na to
      gotowa" powinien mu wystarczyć:)
    • twitch Re: Daj kopa takiemu gnojowi!!!! To jest Taliban! 02.01.06, 22:45
      Wierz mi widziałam nie jedno w życiu. To młody skur,wiel. Co znaczy ożenić się z
      Tobą bo inni cię jemu zabiorą? On nie widzi w tobie indywidualnej
      jednostki,człowieka z własną wolą. Do tego po zawodówce, bez ambicji na dalsze
      studia. I co ty widzisz w takim debilu? Jesteś jeszcze młoda poznaj innych,
      korzystaj z młodości PRZECIEŻ TY DOPIERO CO ZACZĘŁAŚ ŻYC!!!! Jessssuss.....to
      szaleństwo zmuszać, szantażować człowieka do ślubu! W głowie mi się coś takiego
      nie mieśći. Coś potwornego, jaki egoizm! Ten człowiek zmarnuje ci życie. Nie ma
      szacunku do ciebie już teraz. Pózniej będzie cię dołował swoimi kompleksami,
      zazdrością. Uciekaj od takiego GNOJA daleko. Bo sobie sprowadzisz nieszczęście
      na głowę!!!
      To widać w tym co piszeszz.
      uciekaj od tego chłopaka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka