Dodaj do ulubionych

ECCE HOMO...

14.04.06, 10:37
Wróciłam właśnie od spowiedzi.....nie należę do dewotek i chyba nawet w
głebokiej straości nie grozi mi to. Nie lubię wszelkiego ekstremizmu , w
religijnym wymiarze również.
Ale ta spowiedż była szczególna.....
Wczoraj ktoś znów obrzucił mnie błotem na kilku różnych forach....zniesławił,
nazwał "chorą psychicznie", miotał kłamstwami i pluł nienawiścią.
Wątek zatytułował moim nickiem....
Milczące przyzwolenie....Wielki Czwartek a ludzie milczą, ani jednego słowa
sprzeciwu, ani jedenj prośby do adminów, ani jednego TAK NIE WOLNO!
Około północy zaczęły napływać sms-y....obrzydliwe, chamskie,
upokarzające....rano kolejna porcja.
Gdzie jest granica takiego piekła , jakie stworzył mi od chwili, kiedy się
rozstaliśmy?
Jestem zdruzgotana, bo człowiek który tak bezkarnie mnie krzywdzi nazywał się
moim przyjacielem, kochankiem....
Zrobiłam dla niego wiele dobrego, otworzyłam mu nowy, nieznany świat doznań i
przeżyć, pokazałam, że można żyć poza netem w przyjażni i miłosci,
Obdarzyałam serdecznym i szczerym uczuciem, otworzyłam swój dom....
Strasznie boli....(!)
Obserwuj wątek
    • kulturkampf Re: ECCE HOMO... 14.04.06, 10:46
      Granica jest tam gdzie ją sobie wyznaczymy. Przykra jest ta korelacja - im
      bardziej się do kogoś odtworzysz, tym bardziej staje się on twoim potencjalnym
      wrogiem. Zna cię na wylot. Jest to smutna lekcja poznania człowieka. Ty
      człowiek, on nie-człowiek.
    • pim68 Re: ECCE HOMO... 14.04.06, 11:05
      Nie znam Ciebie, Shangri_la, ani nie czytałem tych obraźliwych postów wiec nie
      pomyśl, ze usprawiedliwiam tego Twojego ex ale zadam takie pytanko: czy
      naprawdę w niczym nie zawiniłaś? Czy jest możliwe, ze facet tak sie na Ciebie
      wściekł bez powodu?? Pomijam kwestie jego ewentualnych dewiacji psychicznych bo
      to by wszystko usprawiedliwiało ale zakładam, ze wtedy i Ty nie byłabys
      zdziwiona jego zachowaniem. Nie to zebym się pchał buciorami w Wasz relacje ale
      skoro poruszyłaś wątek winy i kary, krzywdy i wybaczenia, kultury i chmastwa
      pozwalam sobie dopytać czy rzeczywiscie to ten gość jest potworem czy to moze
      Ty go sprowokowałś. Choćby nieświadomie. Podkreslam jeszcze raz - dystansuje
      sie od formy jaką Twój były przyjął w "dyskusji" ( monologu? ) z Tobą.
      • spiral_architect Re: ECCE HOMO... 14.04.06, 11:17
        nazywał się Twoim przyjacielem i kochankiem, czy nim byl ?

        Pokazalas mu, ze mozna zyc w przyjazni i milosci, a czy on zyl tak z Toba rowniez ?

        On przeciez pisze o Tobie w podobnym tonie - z tym, ze oczywiscie w meskim, duzo
        agresywniejszym stylu.
      • shangri_la Nikt nie jest bez winy....bez cynizmu:) 14.04.06, 12:14
        Widzisz Pim, kiedy dwoje ludzi sie rozstaje , zawsze jest jakiś powód i to
        zazwyczaj po obu stronach.
        W tym konkretnym przypadku mam sobie sporo do zarzucenia....zbytnia
        wyrozumiałosć, nadmierne zaufanie, które chociaż podważane nieustannie trwało,
        aż do końca.
        Czy można to nazwać prowokacją? Chyba tak.....my, ofiary perwersyjnej
        manipulacji prowokujemy w ten sposób atak agresora a jak Ci wiadomo z
        zamieszczonych przez mnie cytatów w wątku o perwersji, dla prześladowcy ofiara
        JEST TYLKO PRZEDMIOTEM, którego należy się pozbyć bez wyrzutów sumienia wówczas
        , gdy zaczyna zadawać niewygodne pytania, stawiać wymagania i przestaje być
        wyłącznie żródłem jego egocentrycznych korzyści.
        Ale ofiara nigdy nie przestaje być obiektem ataków, czego dowód mieliśmy
        wczoraj....po trzech miesiącach lekceważenia przerywanego wysyłaniem
        obrzydliwych, wulgarnych sms-ów i maili ( dokładnie miesiąc temu dostałem 3
        maile i 30 sms-ów jednego dnia) jego nienawiść nie słabnie.
        Kilkanaście dni temu usiłował mnie w ten sam sposób zniszczyć na forum MAGIA
        ŻYCIA......wczoraj ten obrzydliwy wątek.
        Jak widać działa systematycznie i wg sobie znanego klucza....no i koniecznie
        musi mieć publiczność(!)
        Wszyscy się świetnie bawią.....a on dowrtościowywuje swoje mizerne ego.


    • ala-a Re: ECCE HOMO... 14.04.06, 11:38
      Ale ta spowiedż była szczególna.....

      dlaczego byla szczegolna?
      opowiadalas o swoim przypadku,co powiedzial Ksiadz?


      Milczące przyzwolenie....Wielki Czwartek a ludzie milczą, ani jednego słowa
      > sprzeciwu, ani jedenj prośby do adminów, ani jednego TAK NIE WOLNO!

      dlaczego nie wolno?
      nie oczekujesz zbyt duzo od ludzi?


      > Około północy zaczęły napływać sms-y....obrzydliwe, chamskie,
      > upokarzające....rano kolejna porcja.

      czemu czytasz te sms-y?


      Zrobiłam dla niego wiele dobrego, otworzyłam mu nowy, nieznany świat doznań i
      > przeżyć, pokazałam, że można żyć poza netem w przyjażni i miłosci,
      > Obdarzyałam serdecznym i szczerym uczuciem, otworzyłam swój dom....


      po co go obdarowywalas?

      ;-)
    • gwiazda_podkarpacia Re: ECCE HOMO... 14.04.06, 12:08
      czy jesteś z tych, którzy tracą siebie, by inni mieli życie?? robisz coś, oddajesz się komuś, bez granic, bezinteresownie, a potem oni Cię wykorzystują. ludzie szybko przyzwyczajają się do tego, że jest im dobrze, po czym przestają to doceniać. napisz, czy to Ty.. :)
      • shangri_la Hih..... 14.04.06, 12:23
        gwiazda_podkarpacia napisała:

        > czy jesteś z tych, którzy tracą siebie, by inni mieli życie?? robisz coś, oddaj
        > esz się komuś, bez granic, bezinteresownie, a potem oni Cię wykorzystują. ludzi
        > e szybko przyzwyczajają się do tego, że jest im dobrze, po czym przestają to do
        > ceniać. napisz, czy to Ty.. :)

        Sorry, ale mnie przeceniłaś......;PPPP

        >
        • gwiazda_podkarpacia ;-) 14.04.06, 12:35
          a to przepraszam <lol>
    • xy2 Re: ECCE HOMO... 14.04.06, 12:47
      A co Ty nie potrafisz nabluzgać? Wyślij mu świąteczną wiązankę i będziesz miała
      spokój
      • shangri_la Tylko słabi.... 14.04.06, 15:41
        "Tylko słabi są okrutni. Łagodności można oczekiwać wyłącznie od silnych."
        Leo Buscaglia
        • hatroha jedna ale to zajebista rada... 14.04.06, 15:55
          _ NIE ŻYWIC URAZY!!!!
          • shangri_la Dokładnie:) 14.04.06, 16:32
            hatroha napisał:

            > _ NIE ŻYWIC URAZY!!!!

            Chociaż w tym przypadku to niełatwe WYBACZAM po raz kolejny.
            >
            • ala-a Re: Dokładnie:) 14.04.06, 16:48

              Chociaż w tym przypadku to niełatwe *WYBACZAM po raz kolejny***!

              *i wlasnie tutaj tkwi Twoj blad "po raz kolejny"
              wybacz raz i kwita,
              nie reaguj na ewentualne zaczepki..
              zobaczysz jak sie lepiej poczujesz.

              nie rozumiem kobiet ,ktore lubuja sie w byciu "ofiara"
              • shangri_la Niedokładnie ala...:PPPP 14.04.06, 17:05
                ala-a napisała:

                >
                > Chociaż w tym przypadku to niełatwe *WYBACZAM po raz kolejny***!
                >
                > *i wlasnie tutaj tkwi Twoj blad "po raz kolejny"
                > wybacz raz i kwita,
                > nie reaguj na ewentualne zaczepki..

                Mój błąd polegał na zbytniej wyrozumiałości wobec poczynań tego człowieka, co
                przyznałam w poście powyżej, ale to dotyczy okresu, kiedy byliśmy razem.
                Dziś nie mogę sobie pozwolić, I NIE POZWOLĘ aby ktokolwiek a zwłaszcza on,
                poniżał mnie publicznie i bezkarnie.
                Gdyby to były "zaczepki" na pewno ignorowałbym je, ale to co czytasz we
                wspomnianym wątku nie ma nic wspólnego z pojęciem "zaczepki".
                ŻADNA KOBIETA NIE ZASŁUGUJE NA TAKIE SŁOWA !

                > zobaczysz jak sie lepiej poczujesz.
                >
                > nie rozumiem kobiet ,ktore lubuja sie w byciu "ofiara"
                >
                • hatroha Re: Niedokładnie ala...:PPPP 14.04.06, 17:07
                  dopowiem tylko nie 7 razy tylko 77 i w tym tkwi moc człowieka
                  klucz do osiągniecia pogody ducha i przyciągania szczęscia do siebie
        • xy2 Re: Tylko słabi.... 14.04.06, 16:13
          Jak będziesz zbyt łagodna to wejdą Ci na głowę
          • shangri_la Re: Tylko słabi.... 14.04.06, 16:29
            xy2 napisała:

            > Jak będziesz zbyt łagodna to wejdą Ci na głowę

            Bez obaw:) Wierzę w siebie i nie dam się poniżać publicznie.(!)
            Zemsta jednak,to "ciemna strona księżyca"......nigdy nie miałam i nie mam z nią
            nic wspólnego.
            Wierzę w logikę argumentów, rozsadek i dobrą wolę ludzi postronnych, nawet
            jeśli u powoda całego zamieszania tych cech nie da się zauważyć.
            • xy2 Re: Tylko słabi.... 14.04.06, 17:09
              shangri_la napisała:

              > Bez obaw:) Wierzę w siebie i nie dam się poniżać publicznie.(!)
              > Zemsta jednak,to "ciemna strona księżyca"......nigdy nie miałam i nie mam z
              > nią nic wspólnego.

              Ja nie pisałam o zemście, tylko o użyciu w takiej sytuacji:)

              > Wierzę w logikę argumentów, rozsadek i dobrą wolę ludzi postronnych, nawet
              > jeśli u powoda całego zamieszania tych cech nie da się zauważyć.

              Z ludzmi postrinnymi bywa różnie, czasem może trafić się manipulant,
              wykorzystujący swoje możliwości, pozycje, przez co moze niektórym przysłonić
              zdolność logicznego myślenia.
              • xy2 Re: Tylko słabi.... 14.04.06, 17:10
                Ja nie pisałam o zemście, tylko o użyciu mocniejszych argumentów w takiej
                sytuacji

                miało być
                • shangri_la Re: Tylko słabi.... 14.04.06, 17:12
                  xy2 napisała:

                  > Ja nie pisałam o zemście, tylko o użyciu mocniejszych argumentów w takiej
                  > sytuacji
                  >
                  > miało być


                  Co Twoim zdaniem, należy do arsenału MOCNIEJSZYCH?:p
                  • xy2 Re: Tylko słabi.... 14.04.06, 17:13
                    Jakich argumentów uzywał kolega?:)
                    • shangri_la Do wglądu....uhm;) 14.04.06, 17:17
                      xy2 napisała:

                      > Jakich argumentów uzywał kolega?:)



                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=39992808&a=40261279

                      Proszę bardzo....jeśli ktokolwiek nazwie to argumentami.....;)
                      • xy2 Re: Do wglądu....uhm;) 14.04.06, 17:20
                        Masz racje, nie wolno dać sie ponosić emocjom, nie używaj argumentów, jakie
                        miałam na myśli:)
                        • shangri_la Nie mam zamiaru schodzić na taki poziom ;) n/t 14.04.06, 17:22
                          • xy2 Re: Nie mam zamiaru schodzić na taki poziom ;) n/ 14.04.06, 17:23
                            Ale to "boski Grześ" z forum Kobieta
                            • shangri_la Re: Nie mam zamiaru schodzić na taki poziom ;) n/ 14.04.06, 17:32
                              xy2 napisała:

                              > Ale to "boski Grześ" z forum Kobieta



                              Nie bardzo rozumiem o czym mówisz. Nie bywam na tym forum.
                              • xy2 Re: Nie mam zamiaru schodzić na taki poziom ;) n/ 14.04.06, 17:34
                                Chodzi mi o to, że ja też dostałam sporo takich słów na forum i poza forum. Nie
                                jestem i nie byłam jego kochanką, to dla jasności, ale mam wrażenie, że to ten
                                sam człowiek. Mnie również zarzucał chorobę psychiczną (pewnie robi to do dziś)
                                • shangri_la Bardzo możliwe , że ten sam....:( n/t 14.04.06, 17:39
                                  • xy2 Re: Bardzo możliwe , że ten sam....:( n/t 14.04.06, 17:41
                                    Przeczytałam post, który mi wkleiłaś i raczej nie mam wątpliwości, że to ten
                                    sam człowiek. Wypadałoby coś z tym zrobić, również dziwie się, że nikt nie
                                    reaguje. Ja oficjalnie opisałam działalność tego faceta, co z tym zrobią, nie
                                    wiem
                                    • shangri_la @ n/t 14.04.06, 17:44
                                      • xy2 @ 14.04.06, 17:47
                                        • hatroha Re: @ 14.04.06, 17:50
                                          do mnie też możecie wysłac maila....;)
                                          • shangri_la Re: @ hih..... 14.04.06, 18:10
                                            hatroha napisał:

                                            > do mnie też możecie wysłac maila....;)


                                            Nie ma sprawy.....zaraz to zrobię:)
                                            • camillie I znów natykam się na to samo... 14.04.06, 20:07

                                              Wiesz, Shan, dziwię Ci się, że chce Ci się w kółko o tym pisać.
                                              Są pewne sprawy, które ludzie powinni załatwiać między sobą,
                                              albo nie załatwiać, wasza sprawa.
                                              Ale wywlekanie takich intymnych i prywatnych przecież spraw na
                                              forum, to najwyzsza podłość i brak taktu. Zero poszanowania drugiej
                                              osoby (nie, nie bronie Ernesta, on też jak tu zauważyłaś, wywlókł twój nick na
                                              forum), zero szacunku dla forumowiczów i psucie wszystkim nastroju. Większość
                                              nas, jak sądzę, GÓWNO to obchodzi kto komu co, kiedy i dlaczego.
                                              Mnie się chce rzygać jak to czytam i dziwię się adminom
                                              poszczególnych forów za tolerowanie takiego jadu u siebie. Ale rzecz jasna,
                                              każdy swój ogródek ma, i sam decyduje.
                                              Weź się kobieto zastanów, jakie miejsce sobie wybrałaś. Jak
                                              jest przestępcą - oskarż go, jak chcesz się mścić, zaspamuj mu
                                              skrzynkę, przebij opony w aucie....
                                              ale nie karz wszystkich za cudze grzechy. To nie jest właściwe miejsce.

                                              To tyle na ten temat ode mnie. Uprzedzając, Shan, na moim forum
                                              posty na TEN temat nie mają racji bytu.

                                              A na marginesie, mówiłaś księdzu jak trąbisz o wszystkim na
                                              forach? Powiedz, pochwalił to?
                                              • xy2 Re: I znów natykam się na to samo... 14.04.06, 20:09
                                                A jeżeli jest to ktoś z moderatorów? Nie powinno uchodzic cos takiego bez echa.
                                                Poza tym nikogo nie obchodzi, ze ci sie robi niedobrze
                                              • qazwsxedc13 Re: I znów natykam się na to samo... 14.04.06, 20:16
                                                Przelogowana gf vel zalozylam_nowe, pani AS
    • nattaszaa Re: ECCE HOMO... 18.04.06, 16:20
      Nie to, żebym broniła tego faceta, ale ...
      Skoro zdecydowałaś się być kochanką tego faceta, nie powinnaś publicznie pisać
      o tej sytuacji. Czy nie było czasem tak, ze dokad było OK, robiłaś to samo, co
      on?
      Co innego, gdyby facet byl natretem, na krórego nie miałas ochoty, ale tak...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka