Dodaj do ulubionych

Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy.

IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 27.12.02, 11:36
Wczoraj w pracy (niestety pracowałem w święta) rozgorzała dyskusja po tym jak
jeden z kolegów opowiedział wydarzenie mające miejsce w jego kościele na
pasterce. Ludzie idący do kościoła na pasterkę natrafili na okrytego kocem
żebraka siedzącego przy wejściu do kościoła. Miał kartkę która informowała,
że nie prosi o datki a jedynie o modlitwę. Nie byłoby w tym nic
nadzwyczajnego gdyby nie to, że w czasie mszy okazało się że w żebraka
wcielił się zakonnik - Franciszkanin aby sprawdzić reakcje wiernych w tą
wyjątkową noc. Okazało się również, że w trakcie "operacji" (podobno siedział
tak 40 min) zakonnik zebrał 14 PLN datków mimo że o to nie prosił oraz jedno
zaproszenie do świątecznego stołu mimo że właśnie na to liczył. Fakt
obojętności parafian wydał się młodemu księdzu odprawiającemu mszę nader
oburzający co objawiło się udzieleniem wiernym ostrej reprymendy i rzuceniem
w nich (dosłownie) z ołtarza uzbieraną przez Franciszkanina kwotą. I tu
dochodzimy do istoty dyskusji. Podobno większość parafian okazała się
zbulwersowana zastosowanymi metodami oraz faktem że na przeprowadzenie
podobnej akcji wybrano radosny czas Świąt. Na porannej mszy proboszcz
przeprosił parafian za incydent.
Co do dyskusji - większość dyskutujących okazała się tak jak parafianie
oburzona wydarzeniem a mniejszość stwierdziła, że należy się wstydzić i
przyjąć lekcję z pokorą.
A wy jak myślicie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: camel Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.02, 14:32
      mysle, ze tu ni ema znaczenia, ze dzien na "test" byl radosny. tym bardziej
      ci "katolicy" powinni sie zatroszczeyc o kogos, kto nie ma ani grosza.
      ´

      camel
      • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 16:27
        beznadziejne metody :-(
    • alka_xx Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 27.12.02, 16:41
      Ze wielu z nas jest obojetnych i " malej wiary" wiadomo nie od dzisiaj,
      zreszta wiele winy ponosi tu tez sam Kosciol.
      Bo taka sytuacja jest nagminna i gdzie wtedy sa ksieza, ktorzy pozwalaja
      zebrakom siedziec pod kosciolem na mrozie w ten " swiety" i w inny czas .
      Wiec uwazam ze testu nie zdal wlasnie kosciol, ktory tylko by bral i bral ,
      wcale nie majac woli dzielenia sie z bliznimi...
      Oczywiscie kosciol to ksieza, a ksieza to ludzie...czyzby tez malej wiary?


      a_xx
    • Gość: oak ..tacy jesteśmy. IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 16:49
      Społeczeństwo jest zbulwersowane metodą.
      Wredne stado za grosz wstydu nie mające. Nauczyło się już że "grzech" też musi
      być udowodniony zgodnie z procedurą. Nie wolno stosować zakupu kontrolowanego,
      bo każdy adwokat to obali, a skoro adwokat obali, to i nie ma "grzechu". Coś
      takiego jak sumienie, jak własne poczucie wstydu nie istnieje. Tak nie wolno
      nowoczesnego demokratycznego społeczeństwa sprawdzać i już. Bo ono jest
      cudowne, dobre i mądre.... bo większośc zawsze zakrzyczy mniejszość, a tu taki
      ksiezulek będzie im publicznie uwłaczał. Taka medota pokazania komuś że jest
      marnym, pustym, nadętym kasą drabem, jest niezgodna z konstytucją i uchwałami
      parlamentu jewropejskiego w pizdziburgu.
      A co to za naiwniak, który nie wie, że imię Boga brzmi - "allmighty dolar".
      Przecież biedaczyna dostał pieniądze. To niech sobie kupi modlitwy, odpusty
      ewentualnie jakas flaszkę, to na chwilę zapomni o swych troskach. Przecież tak
      jest dobrze, przecież tak jest słusznie. Bo tak postępujemy MY, MY
      SPOŁECZEŃSTWO.... ZNACZY SIĘ.... tfu.
      Przepraszam za ostry ton, wybaczcie ... ide kupić sobie odpust
      • malwinamalwina Re: ..tacy jesteśmy. 27.12.02, 16:54
        mam szczescie - nie musze sobie kupowac odpustu - nie wiem co to grzech.
        A metoda demagogiczna i psu na bude
        pogadali pod strzechami 5 minut i i i i ....?
        • Gość: oak i nic... IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 17:08
          a cóz miałoby się stać ??? Cudowne oświecenie umysłów, hihihi... żarty
          Ludzkośc jest jaka jest ... kasa rządzi światem, kiedyś było jeszcze coś
          takiego jak wstyd i sumienie ... zdechło nie karmione i tyle.
          Metoda powiadasz zła ? Chociaż te 5 minut się wkurzali, chociaż te pięć minut
          było im nieswojo... dobre i to.

          Metoda powiadasz ....... nie ma żadnej metody, wszystko jest na sprzedaż dobre
          samopoczucie też.
    • Gość: Ginny Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: router:* / 10.102.21.* 27.12.02, 17:06
      Podziwiam pomysłodawców projektu za odwagę zepsucia dobrego samopoczucia
      gronu "katolików", którzy tuż za progiem kościoła zapominają o naukach
      Chrystusa...
      • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 17:19
        no i zapomnieli
        psu na bude
      • alka_xx no tak.. 27.12.02, 17:29
        w sumie mamy szczescie, ze to nie ksieza z NASZEJ parafi wpadli na ten
        szatanski pomysl...

        a_xx



        Gość portalu: Ginny napisał(a):

        > Podziwiam pomysłodawców projektu za odwagę zepsucia dobrego samopoczucia
        > gronu "katolików", którzy tuż za progiem kościoła zapominają o naukach
        > Chrystusa...
    • kamfora Czy naprawdę " tacy" jesteśmy? 27.12.02, 19:09
      Nie podoba mi się taka metoda testowania ludzkich sumień.
      Wynik tego "testu" ma się nijak do rzeczywistości.

      Oczywiście to moje zdanie.

      Wesołych Poświąt!
      • Gość: oak Re: Czy naprawdę ' tacy' jesteśmy? IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 20:52
        kamfora napisała:

        > Nie podoba mi się taka metoda testowania ludzkich sumień.
        > Wynik tego "testu" ma się nijak do rzeczywistości.
        >
        > Oczywiście to moje zdanie.
        >
        > Wesołych Poświąt!
        >

        Oczywiście , że ni jak się ma. Przecież uczestnicy tej pasterki zostali
        podstawieni przez żydo-komununo-cyklisto-pismaków. Cała ta akcja ta krecia
        robota wiadomych sił, mająca na celu zdyskredytowanie szlachetnego oblicza
        naszego wybitnego społeczeństwa.

        Społeczeństwa nie wolno testować, należy jako dogmat przyjąć, że jest super.
        A wszystkich żebraków, bezdomnych, narkomanów, prostytutki i tym podobne
        aspołeczne jednostki, należy pomijać we wszystkich zapiskach, obrazach i
        dzwiękach, gdyż sam fakt ich istnienia mógłby urazić godnośc naszego
        niesłychanie pobożnego i miłującego bliźniego swego - umytego, wypachnionego i
        sytego, jak siebie samego.
        Dlatego apeluję do wszystkich piszących zawodowo, amatorsko, wszystkich stacji
        telewizyjnych i radiowych - NIE POKAZUJCIE, NIE PISZCIE O CZYMŚ CZEGO NIE MA -
        TO DENERWUJE SPOŁECZEŃSTWO, BUDZI JEGO NIESMAK.
        CZY WY NAPRAWDE NIE WIECIE, ŻE U NAS: boksu, jazz'u i sexu niet.

        Мин нет !!!!
        (a czasem by się przydała, by co niektóry rozmodlony szybciej dotarł w objęcia
        Stwórcy )))))))

        p.s Widzieliście już to kiedyś ??? ... był już jeden taki raj na ziemi
        • Gość: Malwina Re: Czy naprawdę ' tacy' jesteśmy? IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 21:02
          oak, a wytrzezwiec nie laska ?
          • Gość: oak ale ja jutro będę trzeźwy ..... a ty ? IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 21:06
            acha, więc z braku innych argumentów przechodzimy do przytyków osobistych.
            Dziękuję tak się nie bawię, pa.
            Nie podobają mi się Pani METODY dyskusji.
            • Gość: Malwina Re: ale ja jutro będę trzeźwy ..... a ty ? IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 21:48
              zrobimy uwagi na temat moich metod dyskusji gdy skonczymy wytaczac zajadle
              proces czort wie komu (spoleczenstwu ? czyli nam ?) na tym forum , ok ?
              pozamiatajmy przed drzwiami ....
              • Gość: oak Re: ale ja jutro będę trzeźwy ..... a ty ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 22:31
                Gość portalu: Malwina napisał(a):

                > zrobimy uwagi na temat moich metod dyskusji gdy skonczymy wytaczac zajadle
                > proces czort wie komu (spoleczenstwu ? czyli nam ?) na tym forum , ok ?
                > pozamiatajmy przed drzwiami ....

                A dlaczegóż to nie wolno na tym forum niczego negatywnego powiedzieć o czyms
                takim jak społeczeństwo. Dlaczegóz to ma byc tylko miło grzecznie i pozytywnie,
                (czy prawdziwie rzecz drugorzędna). Jakimże to prawem decydujesz o tym co wolno
                pisać a czego nie. Przecież społeczeństwo lubi igrzyska, niech więc iskry
                lecą... a co ))).
                Jesli masz znajomości w dyrekcji tego HydeParku (lub sama jesteś z tych co
                administrują ) to jakiż to problem ? Załatw sobie, żeby usuneli me wszystkie
                wredne wpisy i już. To stara dobra metoda, stosowana prawie że skutecznie przez
                niejednego mentora. I nie takie dzieła jej uległy, a cóz dopiero moje byle
                jakie bazgroły.
                I czy znasz jakies inne słowo niż "proces", "wyrok", "szafot". To nie jest
                proces. To jedynie gwizdy publiczności (która też jest częścia tego
                społeczeństwa).
                Gwiżdzę z dezaprobatą na postawę społeczeństwa w tym przypadku. A ty bawisz się
                w żandarma, nie polemizujesz z gwiżdżącym. Tylko atakujesz gwiżdzącego, ma
                racje czy nie, nie ważne. Byle nie gwizdał.
                A ja jestem częścią tego społeczeństwa czy ci się to podoba czy nie i ma prawo
                wypowiadać się na temat jego zachowań.
                W_Y_P_O_W_I_A_D_A_Ć Ś_I_Ę - nie kadzić i bic pokłony.
                • Gość: Malwina ? IP: proxy / *.w.club-internet.fr 28.12.02, 10:15
                  jestes zupelnie obok tematu
                  • Gość: oak Re: ! IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 28.12.02, 11:11
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):

                    > jestes zupelnie obok tematu

                    Nie martw się. Grunt, że Ty zawsze jesteś w jego centrum.

                    Dziękuję i czekam na dalsze cenne uwagi. )))
        • kamfora Re: Czy naprawdę ' tacy' jesteśmy? 27.12.02, 21:23
          Gość portalu: oak napisał(a):

          > Oczywiście , że ni jak się ma. Przecież uczestnicy tej pasterki zostali
          > podstawieni przez żydo-komununo-cyklisto-pismaków. Cała ta akcja ta krecia
          > robota wiadomych sił, mająca na celu zdyskredytowanie szlachetnego oblicza
          > naszego wybitnego społeczeństwa.
          >
          > Społeczeństwa nie wolno testować, należy jako dogmat przyjąć, że jest super.
          > A wszystkich żebraków, bezdomnych, narkomanów, prostytutki i tym podobne
          > aspołeczne jednostki, należy pomijać we wszystkich zapiskach, obrazach i
          > dzwiękach, gdyż sam fakt ich istnienia mógłby urazić godnośc naszego
          > niesłychanie pobożnego i miłującego bliźniego swego - umytego, wypachnionego
          i
          > sytego, jak siebie samego.

          Nie bardzo wiem, o co właściwie Ci chodzi.

          JAK według Ciebie powinni zareagować ludzie uczciwi na takiego żebraka?
          Jak sądzisz, że Ty byś zareagował (jeśli uważasz się za uczciwszego niż
          ci "niesłychanie pobożni"?)

          Czy uważasz, że spektakularne gesty (zaproszenie żebraka na świąteczne
          śniadanie) rozwiązuje sytuację bezrobocia, głodu itp?

          A może teraz ludzie w każdym żebraku będą podejrzewać przebierańca?
          • Gość: oak Re: Czy naprawdę ' tacy' jesteśmy? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 22:17
            kamfora napisała:


            >
            JAK według Ciebie powinni zareagować ludzie uczciwi na takiego żebraka?
            Jak sądzisz, że Ty byś zareagował (jeśli uważasz się za uczciwszego niż
            ci "niesłychanie pobożni"?) <

            Przeczytać co jest na tej karteczce napisane. I rozumieć, że modlitwa to nie
            pieniądze.
            Może to dla Ciebie myśl zbyt płytka i zbyt prostolinijna, ale moja taka jest.

            Co do uważania - to uważam się, bez oczekiwań że w to uwierzysz.

            >
            > Czy uważasz, że spektakularne gesty (zaproszenie żebraka na świąteczne
            > śniadanie) rozwiązuje sytuację bezrobocia, głodu itp?
            >

            A co ma piernik do wiatraka, jakiż to spektakularny gest chodziło. Czy to jakiś
            paciorek z narażeniem zycia czy co ???

            > A może teraz ludzie w każdym żebraku będą podejrzewać przebierańca?

            I szlag ich trafi, albo godności im ubędzie jeśli odmówią zdrowaśkę ....nawet
            za przebieranca.
            Czy naprawdę z każdego dobrego uczynku trzeba coś mieć, czy to jakaś
            inwestycja ?? Bezinteresowność - słyszałaś kiedyś takie słowo ???
            Co za czasy, co za ludzie (((
            • kamfora Jednak naprawdę ' tacy' jesteśmy :-( 28.12.02, 09:31
              Przeraża nas świat, zło na świecie, którego nie potrafimy
              zmienić w dobro.
              Jedyną metodą, żeby "zachować twarz" wydaje się "udowodnić", że
              inni_też_nie_są_lepsi_ode_mnie.

              Jak łatwo rzucać gromami w "społeczeństwo"...
              Prawdę mówiąc, to zupełnie tak, jak w szkole: udowodnić uczniom,
              że nie umieją jest o wiele prościej, niż udowodnić (komukolwiek),
              że ci uczniowie jednak umieją.
              Udowodnić ludziom, że są źli, tchórzliwi, małej wiary...cóż prostszego.
              Jeszcze na koniec przywalić słowami "jesteście do niczego", jak obuchem
              w łeb. A co. Niech nie będą "tacy zadowoleni z siebie"...

              Chciałam napisać to, co Renka: żebrak powinien wejsć do koscioła,
              zaproszony tam przez księdza.
              I jeszcze coś:
              Ksiądz mógł ogłosić, że po pasterce zaprasza wiernych do pozostania
              jeszcze chwilę w kościele i zastanowienia się nad sprawą żebraka.
              Zaproszenie bowiem żebraka na świąteczny posiłek to nie to samo,
              co zaproszenie wędrowca.
              Tak jak zapraszanie "na święta" dzieci z domów dziecka.
              Ot - spektakularne gesty.
              Naprawdę lepsze wydaje mi się rzucenie tych kilku groszy, i przyznanie
              z pokorą, że może są inni, którzy ofiarują temu potrzebującemu
              swój czas, cierpliwą i niedocenioną przez otoczenie miłość, polegającą
              na obecności...
              • Gość: oak Re: Jednak naprawdę ' tacy' jesteśmy :-( IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 28.12.02, 11:08
                Piękna gra słów.
                Żebrak to przecież nie wędrowiec.
                Kościół jest przecież nie nasz, tylko księdza, więc to on powinien zająć się
                tym żebrakiem.
                Tak, zawsze powinien przecież znaleźć się ktoś kto to za nas zrobi. Gdy
                wypadnie mi papierek na ulicę, to jest przecież cieć, który MA OBOWIĄZEK to
                pozamiatać, a jak u sąsiada wybuchnie pożar, to od tego jest straż pożarna, że
                przyjechała za późno .... w końcu nie ja od tego jestem

                A ci brzydcy żydzi, to nie chcieli przyjąć Matki Boskiej pod swój dach w dniu
                Bożego Narodzenia. Co za bezduszne, wstrętne stworzenia. No bo przecież gdyby
                zapukała do moich drzwi to ..... hihihi.

                I niech Ci będzie Kamforo, jestem gorszy, głupszy i podlejszy od tej
                kryształowej grupki stworów mieniącej się ludzmi. I cała ta moja negatywna
                ocena tej SYTUACJI, bierze się właśnie stąd. Przejrzałaś mnie na wylot. Tylko
                czy oprócz tego masz jakiś argument ZA ich postawą, który nie byłby
                uzależniony od mego podłego istnienia. ???
                • kamfora Oak... 28.12.02, 13:05
                  Nie piszesz, o co Ci właściwie chodzi.

                  I czemu miał służyć, w Twoim rozumieniu, ów test przeprowadzony na
                  wiernych.

                  Skąd wiesz, że wśród ludzi zdażających na pasterkę nie było takich, którzy
                  swoim chlebem dzielą się z innymi CODZIENNIE i bez głoszenia tego
                  na każdym kroku?
                  Skąd wiesz, że tych 14,50 zl nie rzuciło jakieś dziecko, które trzymało te
                  pieniążki na słodycze - a właśnie zobaczyło żebraka i chciało się podzielić?

                  Jak myślisz - co mogłoby poczuć, gdyby te pieniądze rzucono mu w twarz,
                  jako "judaszowe"?

                  I...w dalszym ciągu nie przeczytałam w Twoim żadnym poście, co TY byś
                  zrobił(a)...A może Ciebie to nie dotyczy? Bo nie było Cię wsród ludzi
                  na tę pasterkę idących?
                  • Gość: oak ... to tylko .... deszcz pada IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 00:54
                    kamfora napisała:

                    > Nie piszesz, o co Ci właściwie chodzi.
                    >
                    > I czemu miał służyć, w Twoim rozumieniu, ów test przeprowadzony na
                    > wiernych.
                    >

                    Może tylko przypomnieniu o ludziom o takich KATOLICKICH (przynajmniej wg. nauk
                    Chrystusa i katechizmów wszelakiej maści) cechach jak: pokora, wstyd, skromość,
                    współczucie i jeszcze paru innych utrudniających beztroskie życie farmazonach.
                    PRZYPOMNIENIU !!! napisałem, w UTRWALENIE nie wierzę.
                    Niemniej to dobrze, że pomimo tego bezsensu ktoś ma jeszcze ochotę przypominać,
                    A łagodne słowa są co najwyżej powodem do uśmieszków i szyderstw społeczeństwa.
                    Dlatego napiszę jeszcze raz - POPIERAM TEGO ZAKONNIKA.

                    > Skąd wiesz, że wśród ludzi zdażających na pasterkę nie było takich, którzy
                    > swoim chlebem dzielą się z innymi CODZIENNIE i bez głoszenia tego
                    > na każdym kroku?
                    > Skąd wiesz, że tych 14,50 zl nie rzuciło jakieś dziecko, które trzymało te
                    > pieniążki na słodycze - a właśnie zobaczyło żebraka i chciało się podzielić?

                    Swoją wyliczankę i punkt widzenia na ten temat już zamieściłem w innym miejscu,
                    tego wątku.

                    > Jak myślisz - co mogłoby poczuć, gdyby te pieniądze rzucono mu w twarz,
                    > jako "judaszowe"?

                    Na 100 sposobów. Bo samopoczucie to funkcja: efektowności rzutu, słów jakie
                    padły ze strony tego księdza, reakcji rodziców tego dziecka, wieku i
                    świadomości tego co się dzieje, wpływu otoczenia na to dziecko, etc.
                    Oczywiście, mogłoby, jesliby byłoby tak jak załozyłaś (a ciekawym na ile
                    wyceniasz prawdopodobieństwo zajścia takiego przypadku), mogłoby się poczuć
                    podle...... jedno dziecko. To przykre, ale przecież jedno omijane głodne
                    żebrzące dziecko nie czuje się lepiej. To dlaczego przykrość tego dziecka z
                    kościoła jest Ci tak bliska, a tego ominietego na ... (wpisać gdzie wygodnie)
                    nie ?
                    Ale takie gdybanie prowadzi w nieskończońość.

                    > I...w dalszym ciągu nie przeczytałam w Twoim żadnym poście, co TY byś
                    > zrobił(a)...A może Ciebie to nie dotyczy? Bo nie było Cię wsród ludzi
                    > na tę pasterkę idących?
                    >
                    Czegóż oczekujesz listy tych, którym pomogłem bułką, serkiem lub papierosem ??
                    Z podaniem nazwisk świadków tego zdarzenia.
                    Lub też listy tych, którym pomocy odmówiłem lub ich ominąłem.
                    Istnieją i tacy i tacy .... i powtórzę nie czuję wstydu z tego powodu.
                    Zaś SPOSOBU - jednego idealnego i uniwersalnego NIE MA I NIE BĘDZIE.!!!
                    Sposobów są tysiące bo istnieją tysiące zalezności, za każdym razem to jest
                    inna sytuacja. Inne miejsce, inny czas, rózne są nasze możliwosći, rózne są
                    prośby, w rózny sposób wyartykułowane. Są bezrobotni, kalecy, nieroby i
                    oszuści. Kobiety, mężczyzni, dzieci, mali, duzi, silni i wycienczeni Są
                    darczyńcy bogaci, biedni, Jedni mają nieskoszoną trawę w ogródku, inni bałagan
                    w piwnicy. Jedni zapytają "na co ten datek", inni powiedzą pieniedzy "ci nie
                    dam, ale mogę Cię nakarmić, albo dać Ci cos cieplejszego na zimę".
                    Dała Wam Bozia, zmysły i rozumy, to z nich korzystajcie. Za każdym razem
                    sytuacja jest inna. Niezmienne jest tylko to, że jesteśmy ludzmi, a to
                    zobowiązuje
                    Czego oczekujecie ? Urzędowej procedury w stylu: "PROCEDURA POSTEPOWANIA NA
                    WYPADEK SPOTKANIA Z ŻEBRZĄCYMI", zgodnej z normami unii europejskiej i ze
                    znakiem ISO 9010. Nad którą odbyłaby się najpierw długa do niczego
                    nieprowadząca społeczna dyskusja.
                    Zawsze będzie można powiedzieć: "postąpiłem zgodnie z społecznie
                    zaakceptowanymi wytycznymi" ... tak jak ci "chrześcijanie" w wigilię.
                    (Aż mnie ręcę świerzbią by samemu taką procedurę samemu napisać ))) .... może
                    jak jutro się odeśpię)


                    ... tylko wam się nie chce, chcieć ....
    • Gość: milusia Stysia Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.nowiny.net 27.12.02, 20:51
      wiecie co........
      wydaje mi sie, ze zbyt wielu pojawilo sie oszustow. Nie chodzi mi tu o tego
      zakonnika. On poddal testowi swoich parafian.
      Po prostu wielu ludzi zeruje na uczuciach innych, tych wrazliwych i zebrze.
      Sama widzialam chlopaka, ktory przyszed na "swoje" miejsce zebrow o wlasnych
      silach, rozsiadl sie, ulozyl wszystko jak ma byc, pocz tym wyjal karteczke, ze
      jest niepelnosprawny, ze nie umie chodzic i zbiera na protezy; strasznie sie
      przy tym zaczal trzasc. Wiele razy przechodzilam kolo tego chlopaka i bylo mi
      strasznie go zal, widzialam ludzi rzucajacych datki.
      Dowiedzialam sie tez, ze kobieta ktora zebrala z synem na wozku inwalidzkim
      zbierajac na operacje nozek dla malego zwiazywala mu nogi, zeby wygladalo, ze
      rzeczywiscie ma je amputowane, czy nie wyksztalcone ("nie mial" nog od kolan w
      dol); juz nie stoi na swoim miejscu.
      Wydaje mi sie, ze takie wlasnie przypadki sprawiaja, ze stalismy sie
      niewrazliwi na tych lezacych. Jak wsrod tylu oszustow znalezc naprawde
      potrzebujacego????
      • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 20:56
        bo uwazasz ze ci "oszusci" nie potrzebuja ? ze tak z kaprysu stoja i zebrza ?
        ze im sie w palacach nudzi wiec "o, mam pomysl - pojde sobie na - 10°C
        pozebrac "?
        ze trzeba na twoja zlotowke zasluzyc ? prawdziwym brakiem nog, bron boze nie
        byc alkoholikiem - w sumie dac odpowiedni i rzeczywisty spektakl dla twego
        sumienia ?
        eeehhhh
        teraz wiem skad taka reakcja
        (wiem od dawna, nie oswiecilas mnie, i nie przejmuj sie - nie jestes jedyna
        ktora tak mysli)
        • Gość: oak Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 27.12.02, 21:04
          Szanowne Panie bądźcie uprzejme zauważyć, że sprawa dityczy konkretnego
          przypadku. Ten człowiek miał jasno sprecyzowaną prośbę, na tej kartce stało
          jak wół o co mu chodzi. Prosił tylko o modlitwę a co dostał ??? Judaszowe
          srebrniki. Własnie te, których sens dawania roztrząsacie. Jak mało potrafimy z
          siebie dać ??? Nie przeraża Was to ? Wszystko załatwi ochłap w postaci grosza
          do kapelusza.
          Jak myślicie w ilu ludzi w ten wieczór miało zwyczajowy doatkowy talerz na
          stole ?? A ilu było zdolnych tak naprawdę komuś na ten talerz nałożyć. ???
          • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 27.12.02, 21:06
            coz to za proces urzadzasz ? komu ?
            cos ci sie pomylilo ...:-(
          • zlakobieta Tak tylko dla porzadku chcialam zapytac... 27.12.02, 22:47
            ... bo nie do konca rozumiem: prosil o modlitwe, dostal pieniadze i... co?
            Skad wiadomo, ze ci, co rzucili pieniadze nie odmowili za niego w kosciele
            zdrowaske (albo kilka)? Skad wiadomo, ze ci, co nie rzucili, nie pomodlili sie?
            Nie napisal na kartce - "jestem biedny, bezdomny i nie mam gdzie spedzic
            swiat". Napisal, ze prosi o modlitwe. Kto wie, co tak naprawde od tych ludzi
            otrzymal? Moze ten franciszkanin wie (zreszta pasterka jest w nocy po wigilii,
            to co mam wziac obcego mezczyzne na noc do domu? Balabym sie. Wolalabym dac mu
            kilka zlotych).
            Pozdrawiam
            • procesor Re: Tak tylko dla porzadku chcialam zapytac... 27.12.02, 23:10
              No właśnie , wyręczyłaś mnie w pisaniu - moż eco co rzucili monety ipomodlili
              się - a ilu NIE rzuciło a pomodliło się?
              Ten Franciszkanin to młody i nawiedzony co?

              A co do ponizszej wypowiedzi re_ne - to jest to właśnie to co mnie dreczy
              zawsze gdy myślę o pomocy niesionej przez kosciół... Bo mogłaby byc większa...
              Za to przychodzi mi do głowy ilu wspaniałych zabytków nigdy by nie było gdyby
              kiedys ich nie wybudowano włąśnie na chwałę Bożą (koscioła też :)) Mimo
              wszystko ciesze się że są. Ale jak pomyśłec ilu ludzi bieda przy tym
              przymierało??

              Z tym że nasz rząd tez w pokutnych worach nie chodzi by dla emerytów starczało
              na chlebek, ż enie wspomne o rencistach.... :))
          • Gość: Sławek Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 28.12.02, 07:06
            Ja właśnie założyłem ten wątek pod wpływem myśli o dodatkowym nakryciu przy
            wigilijnym stole. Nie jestem mocny w katolickich obyczajach ale wydaje mi się,
            że dodatkowy talerz dla potrzebującego nie ma obowiązywać tylko do końca
            wigilijnej kolacji ani nie dotyczy tylko tych potrzebujących którzy się sami
            obok talerza zameldują ani nie ma oznaczać obowiązku naprawienia świata przez
            gospodarza kolacji. Ot po prostu jeśli masz wszystkiego pod dostatkiem to pomóż
            temu który nie ma nic. Forma pomocy dowolna. I raczej nie trzeba zaproszać go
            na noc do domu. Prawda że jest wielu przebierańców ale czy danie złotówki komuś
            kto nas oszukał swoim wyglądem jest wstydem ? W czasie dyskusji w pracy
            usłyszałem nawet od kogoś że on chciałby zarobić 14 zł w 40 min.
            Można dyskutować o tym czy takie metody są właściwe i kto je już kiedyś
            stosował ale faktem jest że udowodniły po raz kolejny wielką obojętność ludzi.
            Mnie bardziej od metod poruszyło zdanie sobie sprawy, że gdybym chodził do
            kościoła i szedł na tą pasterkę to też albo bym żebraka ominął albo uspokoił
            sumienie rzuconą złotówką.
    • re_ne Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 27.12.02, 22:49
      Mysle ze parafianie nie powinnii wstydzic sie, ze nie dali mu tych paru
      zlotych, bo przeciez wyraznie prosil sie sie nie o pieniadze, a o modlitwe!
      Wiec mozna bylo przypuszczac, ze moze np. jest nieuleczalnie chory, albo ma
      jakies inne zmartwienie, i pieniadze akurat nie graja zadnej roli.

      Natomiast ksiadz na ambonie zachowal sie jak lajza!!! Jestem pewien, ze gdybym
      znalazl sie na tej pasterce, nie popuscilbym mu tego i dalbym mu kontre!
      Zapytalbym go dlaczego niektorzy wyzszi ranga ksieza, sadzadzaja swoje tluste
      d... na pozlacanych krzeslach, ktore nabywaja zreszta za nasze pieniadze - bez
      naszej zgody, podczas gdy inni ludzie umieraja z glodu!!!??? Czy Bog domaga
      sie od nas, zebysmy lozyli na drogie szaty, obrazy i inne kosztownisci w ktore
      oplywaja Koscioly??? Jakze to wszystko mija sie z zalozeniami i ideologia
      naszej wiary!!!!???
      Dlugo moglbym wymieniac ile zla widze w tym co robia polscy ksieza, ze ich
      kazania niewiele roznia sie czasami od tego co wmawialo sie ciemnocie za
      sredniowiecza, i ciekawe jak wtedy zachowalby sie czcigodny pastor!?

    • Gość: ryba A kim jest Kosciol? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 27.12.02, 23:37
      14zl...a ile koszluje nowa swiatynia? Plus nowe koscioly? Czy oni nie
      zapomnieli komu powinni pomagac? Ach, zapomnialem...na biednych robi sie
      najwieksza kase,...przepraszam
      • alka_xx A moze by tak poslac po Robin Hooda? 27.12.02, 23:48
        nie przepraszaj , ryba , bo to zabieranie biednym, aby napchac kabzy bogatych
        juz zaczyna byc nudne...



        a_xx :((
        • Gość: ryba Re: A moze by tak poslac po Robin Hooda? IP: *.cableinet.co.uk / *.blueyonder.co.uk 28.12.02, 01:04
          alka_xx napisała:

          > nie przepraszaj , ryba , bo to zabieranie biednym, aby napchac kabzy bogatych
          > juz zaczyna byc nudne...
          >
          >
          >
          > a_xx :((

          Co Ty mnie tu jakies farmazony piszesz. Walnij sie w ten pusty leb, jak jeszcze
          roznic nie widzisz i nie pieprz mi o bagatych i biednych bo Ci powiem ze slepa
          jestes i w dodatku nie wierzaca...
          • alka_xx Oj rybo... 28.12.02, 03:23
            przenikliwy jestes , jak niebieski laser...ale chyba juz psujesz sie od glowy

            a_xx :P



      • Gość: oak Re:a kto na niego łoży, co ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 00:02
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > 14zl...a ile koszluje nowa swiatynia? Plus nowe koscioly? Czy oni nie
        > zapomnieli komu powinni pomagac? Ach, zapomnialem...na biednych robi sie
        > najwieksza kase,...przepraszam

        A jak myślisz ile wyniosła kolekta na tej samej mszy ??. Rzucali Ci sami
        ludzie, raz biednemu (bo nie wiedzieli, że to przebieranka), raz butnemu
        bagatemu i pysznemu (to akurat wiedzieli). Też tego było 14 złotych ??? ...
        chłe chłe chłe ..... więc czym się kierowali, jak sądzisz szlachetnym
        charakterem czy odruchem stadnym., .... beeeeeee, beeeeeeee, beeeeee
        bbiiiieeeedddnnneeee społeczeństwo
    • Gość: oak jedna mała prośba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 23:54
      Jedna mała prośba.
      Czy moglibyście przestać rozjeżdzać tą pojedynczą sytuację setkami wątków
      pobocznych.
      Jak na przykład pycha i porządanie dóbr doczesnych przez KK. Bo tego akurat
      jestem przeciwnikiem, Tylko to że ktoś robi źle nie jest dowodem na to że ktoś
      drugi czyni dobrze. Ludzie opamietajcie się.
      Odróżnijcie księdza "pa prafiesju" od zakonnika. I przeanalizujcie fakty na
      spokojnie: 14 złotków i jedno zaproszenie. Jak myślicie ile wynosił najmniejszy
      nominał rzucony żebrakowi 1 zł ? 50 groszy ??. To daje 28 osób (powiedzmy
      średnio 28 par) + 1 zaproszenie. A jak sądzicie ile osób nie odwróciło, lub nie
      przeszło spiesznie wokół tego żebraka i jego kartki 30 ? 40 ?. (zresztą sam
      zakonnik mówił o totalnym braku zainteresowania; być może dla was to osoba
      niekompetetna, nie potrafiąca obserwować)
      A ilu przeciętnie przychodzi ludzi na pasterkę, ilu ??

      dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze.
      Spójrzcie na obojętnośc na waszych podwórkach i ulicach. Spójrzcie jak
      wyglądają wasze osiedla, dlaczego coraz więcej zamkniętych enklaw strzeżonych
      przez wynajętych ochroniarzy.
      Cesarz jest nagi ..... ale cicho sza nie wypada o tym mówić głośno.

      Ale niech tam, skoro wam z tym dobrze ))). Ludzkość ma to do siebie, że zawsze
      budziła się z ręką w nocniku.
      • procesor Re: jedna mała prośba 28.12.02, 00:02
        Ales ty zgryźliwy oak.
        Kto ci na odcisk nadepnął?

        Ze mało kto reagował?
        Zebraków zawodowych i oszustów mamy od lat. Ludzie się uodpornili.
        Ja na przykład nie daje forsy żebrakom.
        Ni ekupuje krzyżóek i innych kolorowanek "na operację dla biednego Jacusia". Bo
        z tych pieniędzy nie korzystaja ludzie potzrebujący.

        Zreszta wracamy do meritum - skąd wiesz ile osob z tych co rzuciły się
        POMODLIŁO??? Może cały tabun??
        • Gość: oak Re: jedna mała prośba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 00:20
          procesor napisała:

          > Ales ty zgryźliwy oak.
          > Kto ci na odcisk nadepnął?

          Sorry, ale nie zauważyłem bym na kogoś indywidualnie wytoczył działa. Mam uwagi
          co do postawy stada i tyle.

          > Ze mało kto reagował?
          > Zebraków zawodowych i oszustów mamy od lat. Ludzie się uodpornili.
          > Ja na przykład nie daje forsy żebrakom.
          > Ni ekupuje krzyżóek i innych kolorowanek "na operację dla biednego Jacusia".
          Bo
          >
          > z tych pieniędzy nie korzystaja ludzie potzrebujący.
          >
          Nie nakłaniam do dawania, raczej jestem przeciwnikiem datków w gotówce.
          Ale:
          primo była Wigilia i Ci ludzie ledwo co wstali od stołów wigilijnych, gdzie
          czytali sobie ewangelie, spiewali; '... jak ubogo narodzony.." i prawili głodne
          kawałki o miłości bliźniego i atmosferze Świąt Bożego Narodzenia..". Na
          przestrzeni kilometra dopadła ich amnezja.
          secundo: cały czas będę się upierał, że Ci co przeczytali i rzucili, za progiem
          już nie pamiętali o jego istnieniu. A 99% w ogóle tej kartki nie czytała, albo
          szerokim łukiem ominęła tego faceta, bo czego oczy nie widzą tego sercu nie
          żal.
          tercio: Sądzę, że ktoś kto nastawia się na sprawdzenie reakcji kogoś innego,
          skupia się na obserwacji jego zachowań. I stąd wysuwam wniosek, że mówiąc o
          braku zainteresowania franciszkanin wiedział co mówi. Pewnie mijali go
          spiesznie udając, że go nie widzą, bo a nóż na tej kartce będzie pisać "insert
          coin"
          > Zreszta wracamy do meritum - skąd wiesz ile osob z tych co rzuciły się
          > POMODLIŁO??? Może cały tabun??

          I zauważ że autor tego wątku nie zarzuca zakonnikowi nieprawdy, tylko pod osąd
          wydaje jego zachowanie i zachowanie tłumu.
          • procesor Re: jedna mała prośba 28.12.02, 00:31

            Stado skłąda sie z jednostek.
            Nie mówmy o amnezji.
            Może i 100% NIE czytało tej kartki. Ani ci co wrzucili ani ci co nie wrzucili.
            Czemu?
            Prosty mechanizm.
            Jesli pczytasz kilka takich kartek spodziewasz sie ze na kolejnej jest to samo.

            Wybacz mnie tez nie przyszłoby do głowy że ktos w mróz -20 stopni o pólnocy pod
            kościołem będzie żebrał o .... modlitwę.
            Tylko zakonnikowi ( i to młodemu?) mogło to przyjść do głowy. :))

            I nie było napisane że prosi o zabranie go do domu, co?
            Ci ludzi enie bali sie że tam będzie napisane "wrzuc monete".
            Oni to WIEDZIELI.
            A że się pomylili?
            Błądzic jest rzeczą ludzką.
            • Gość: oak Re: jedna mała prośba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 00:42
              Jest wiele racji w tym co napisałeś, jednak upierał się będę przy jednym.
              TO BYŁA WIGILIA !!!!!!!!!!

              A jeśli nawet w TAKI dzień nie stać nas no to bu pochylić się chociaż przez 5
              sekund na słabszym od nas. TO NA CO NAS STAC ???

              Ile nam brakuje by wrucić do buszu gdzie silniejszy zwycieża a słabszy ginie ?
              Wiem takie są prawa natury, ale my jesteśmy ludzmi ... tak się mówi przynajmniej
    • Gość: RE OAK MA 100% RACJĘ !!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 00:33
      PODPISUJĘ SIĘ POD WSZYSTKIM CO NAPISAŁEŚ OAK !

      OAK - HOP !
      MALWINA, KOMFORT itp. - BĘC !

      PS.W maju 2004 wchodzimy do Unii !!! Będziemy bliżej cywilizowanych
      społeczeństw ! I to jest nadzieja, bo społeczeństwa polskiego należy się bać,
      bo jest chore....ps. sama zamieszkuję osiedle zamnkiete dla obcych !

      pozdrawiam :))))
      • Gość: oak Re: tylko cóż mi z tej racji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 00:52
        to raczej nie jest racja budująca ((

        .. ale wielkie dzięki za wsparcie duchowe, jakoś tak odrazu raźniej

        pozdrawiam
        aspołeczny oak ))
        • Gość: Renka Re: zaproszenie do wspolnej modlitwy IP: *.home.cgocable.net 28.12.02, 08:09
          Ja jestem raczej zdziwiona, ze zebrzacy pod kosciolem nie zostal do niego
          zaproszony tam, gdzie cieplo i swiatecznie.Przez ksiedza,czy nawet kogokolwiek
          z wchodzacych parafian..Mysle, ze moglby sie modlic razem ze wszystkimi w
          cieple i sila ich wspolnej modlitwy wsparlaby i jego i innych.Przeciez
          chodzilo o MODLITWE.
          Rzucenie w ludzi uzbieranymi pieniedzmi bylo aktem bezsilnosci zakonnika dla
          ludzkiej obojetnosci.Bo w koncu nie o pieniadze chodzilo, tylko o wsparcie
          duchowe tego czlowieka, o jego ducha.Ludzie tego nie pojeli, zwykla kartka, to
          za malo.To musialoby byc bardziej dramatyczne, zeby ludzie zrozumieli o co tak
          naprawde chodzilo.Mysle jednak, ze w nastepna Wigilie w tym kosciele sie to
          nie zdarzy.Watpie, zeby ludzie zaprosili do siebie do domu zupelnie obcego
          zebrzacego. A talerz zostawiaja, owszem..
          • Gość: Sławek Re: zaproszenie do wspolnej modlitwy IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 28.12.02, 09:09
            Do kościoła nie trzeba zapraszać. Tam wchodzi każdy kto ma ochotę i potrzebę. A
            kartka ? Czy ona jest taka ważna ? Jeśli żebrak siedzi na ulicy i nie ma żadnej
            kartki to czy to oznacza że nic nie chce ? Że wszystko ma ? Tego pod kościołem
            nikt nie zapytał czy mu czegoś nie potrzeba, czy nie jest głodny. Bo kartka nie
            mówiła że jest najedzony. Mówiła że chce modlitwy.
            • Gość: Renka Re: zaproszenie do wspolnej modlitwy IP: *.home.cgocable.net 31.12.02, 01:49
              Jednak zaproszenie biedaka byloby przykladem milosierdzia. Parafianie patrza
              na swego nauczyciela i NASLADUJA GO.
    • Gość: Nika Fantastyczny ksiądz - głupi parafianie! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 10:34
      Pomysł ksiedza jest naprawdę postępowy. Własnie takimi metodami powinno sie
      docierać do ludzi. Wiadomo , ze happening zostanie dłużej zapamietany (i
      dyskutowany) niż najpiekniejszy słowotok.
      Eksperyment ukazał hipoktyzję i zakłamanie katolickiego społeczeństwa. Po co
      komu modlitwa hipokryty?!
      To straszne, ze ludzie okazali sie na tyle bezczelni, ze osmielili się mieć
      pretensje że ktoś ukazał ich mierność.
      • Gość: Malwina pytanie IP: proxy / *.w.club-internet.fr 28.12.02, 10:44
        co robicie (co zrobiliscie) konkretnie dla zebrzacych, bez dachu, bezrobotnych ?
        do pior prosze ...
        napisalam dlugi post o sobie i ...skasowalam
        obawiam sie ze ...
        no nic , czekam na wasze odpowiedzi
        • Gość: Malwina Re: pytanie IP: proxy / *.w.club-internet.fr 28.12.02, 14:07
          tak tez myslalam .....;-)
          • Gość: gb Re: pytanie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.12.02, 14:19
            Malwino! Chcesz tu kupczyć dobrymi uczynkami a zapomniałas wspomniec o
            nagrodzie, fe!
          • Gość: oak Re: pytanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 15:04
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > tak tez myslalam .....;-)

            co myślałaś ? że to jakieś targowisko próżności ?
            ... albo, że wszyscy inni to idioci i zaczną prześcigać się w wypisywaniu
            własnych zasług, ku Twej satysfakcji i uciesze....

            A może by tak przedstawić własną koncepcję poruszenia sumienia społeczeństwa,
            niedemagogiczną, mądrą, światłą, nowoczesną i skuteczną. No bo skoro tak ganisz
            tą pewnie masz - znasz znacznie lepszą.
        • kamfora Re: pytanie 28.12.02, 14:33
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > co robicie (co zrobiliscie) konkretnie dla zebrzacych, bez dachu,
          bezrobotnych

          Myślę, że cokolwiek robię - to za mało.
          Ale i tak uważam, że duuużo łatwiej jest
          robić "coś dobrego" dla obcych, niż dla bliskich.
          Dobro okazane obcym wydaje się takie "bezinteresowne", czyste,
          a jednocześnie...nie boli tak zwana niewdzięczność. (A przynajmniej
          nie boli w takim stopniu, jak owa "niewdzięczność" w wykonaniu bliskich)

          Żebrak to nie tylko ten, który siedzi z wyciągniętą ręką pod kościołem.
          To również (a może przede wszystkim?) człowiek kiedyś kochany - dzisiaj
          wskutek różnych zawirowań losu obojętny (jeśli nie znienawidzony),
          to człowiek, który "nie zasługuje" na miłość, bo sam nie potrafi kochać,
          to ...każdy może pewnie wielu takich znaleźć wokół siebie. Oni wszyscy
          żebrzą o miłość.
          A ile to kosztuje? Bardzo dużo. Zrezygnowanie z własnych racji,
          z przymusu bycia szczęśliwym w założony sposób . Wybaczenie.

          Tak mi się jakoś dzisiaj dziwnie plecie - przepraszam.
          • Gość: Malwina Re: pytanie IP: proxy / *.w.club-internet.fr 28.12.02, 14:36
            nie ma nagrody - bezinteresownosc zna ?

            (99 dziewic w niebie jak u allaha ;-) odpowiada ? nie wiem tylko co dla kobiet
            przewidzieli - pewnie nic bo z zasady do nieba nie ida ;-)
    • Gość: gb Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.12.02, 11:32
      To, że ludzie co innego deklarują i robia, nie dziwi mnie i nie oburza. Tacy
      jesteśmy, uczymy sie żyć. Dla mnie niezrozumiałe jest postępowanie księży.
      Dlaczego jednego dnia dali upust oburzeniu i jednocześnie przeprosili? Ja
      uczyniłabym tak tylko wtedy, gdyby moje intencje nie zostały zrozumiane, bo po
      cóż prawić ślepemu o kolorach? Ale zadaniem KK jest uczyć miłości a nie miotać
      sie między sprzecznymi reakcjami.
    • Gość: weronika Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.kopernik.gliwice.pl 28.12.02, 13:56
      ta hipokryzja wiary katolickiej jest jedna z przyczyn dla ktorej sie odwrociłam
      od koscioła i nie mam zamiaru uczesniczyc w tej szopce. Od samej góry aż po sam
      dół jedno wielkie zakłamanie. Kiedys dziennikarz przebrał sie w żebraka i pukał
      do drzwi w wigilię i prosił o mniejsce przy stole. Wynik jak w powyższym
      przykładzie, jedna osoba na tysiac przyjeła go do siebie. Nie ma sie co
      czarowac, katolicyzm to tylko obrzadki celebrowana z nabozna czcia i zero
      głebi. Osobiscie znam jedna osobe ktora naprawde stara sie byc dobra i uczynna
      jako osoba wierzaca. Reszta to kartki na spowiedz, obowiazkowe msze niedzielne,
      religia w szkole, no i zdzieranie forsy za pogrzeby ( jeszcze w inne radosne
      swieta np slub to rozumiem). Nie wyobrazam sobie reakcji otoczenia np. w pracy
      gdybym glosno powiedziala że dla mnie to wszystko bzdury, nasze spoleczenstwo
      jest koszmarnie nietolerancyjne dla osob ktore obracaja w innej wierze albo nie
      wierza. Nie zapomne jak ciotka zaliła sie ze ma taki okropny klopot wychowawczy
      bo corka przylaczyla sie do zielonoswiatkowcow. Brzmialo to tak jakby to byli
      zbozency. Ogolnie kicha. Duzo podrozowałam i przez ten nasz koloticyzm jestesmy
      postrzegani jako kraj zakłamany, archaiczny z zakutymi łbami.
      Czy widzieliscie moze Lichen? Przeciez to jakas paranoja. Jak pieknie widac jak
      mozna przeinaczyc słowa Jezusa. Ludzie ktorzy maja zamkniete porfele dla dzieci
      z Afryki wydaja forune byleby widnialo ich nazwisko na marmurowej plytce. Taka
      budowla jak w licheniu zapewne uszczesliwylaby wielu zerbrakow sprzed kosciola,
      ale nie ma sie co czarowac jestesmy spoleczenstwem malostkowym i karmimy te
      ceche razem z ksiezmi. Ciekawe czemu ci swieci ludzie buduje sobie ogromne
      zakony i twierdze i nie obchodzi ich ilu ludzi na swiecie umiera z głodu.
      ps wiecel do Lichenia nie pojde
      • Gość: Sławek Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 28.12.02, 17:40
        Gość portalu: weronika napisał(a):

        > Nie ma sie co czarowac, katolicyzm to tylko obrzadki celebrowana z nabozna
        czcia i zero głebi.

        Ja myślę że głębia jest tylko mało kto wie gdzie jej szukać i mało kto ma
        ochotę. A pokazać też nie bardzo ma kto bo ci którzy powinni być wzorem i
        pokazywać drogę sami błądzą.
        A tak swoją drogą to pomaganie biednym to nie jest wyłącznie katolicki wymysł.
        Myślę że my - niewierzący nie bardzo możemy tu nad katolikami tryumfować bo
        jestem zupełnie pewien, ze gdyby sytuacja miała miejsce pod hipermarketem to
        efekt byłby dokładnie taki sam.
        • procesor Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 29.12.02, 00:00
          Gość portalu: Sławek napisał(a):
          > Myślę że my - niewierzący nie bardzo możemy tu nad katolikami tryumfować bo
          > jestem zupełnie pewien, ze gdyby sytuacja miała miejsce pod hipermarketem to
          > efekt byłby dokładnie taki sam.

          Hmmm, to mogłoby byc niezłe - pod hipermarketem żebrac o modlitwe...
          Taaak.
          No chyba że o cos innego - tylko żeby to nie były pieniadze żeby zachowac styl.
          Tylko o co??
          • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 29.12.02, 00:05
            o milosc
            • procesor Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 29.12.02, 00:32
              Może byc. :)

              Malwino w języku twego obecnego kraju?? :)
              Zaczynam miec skojarzenia... Chyba czas na sen... Dowcip mi się cięzki robi. :)
          • Gość: Sławek Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 29.12.02, 09:50
            procesor napisała:

            > No chyba że o cos innego - tylko żeby to nie były pieniadze żeby zachowac
            styl.

            Styl w żebraniu ? Ciekawe.
    • Gość: carduus Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: proxy / 10.30.1.* 30.12.02, 10:01
      Oak, jestem z Tobą! Całym sercem i umysłem. Masz rację.
      Malwino! Na co ci informacje ilu bezdomnym pomogłam, ilu głodnych nakarmiłam,
      ilu nagich odziałam? Pewnie na nic. Myślę, że chodziło Ci raczej o to, że
      oburzamy się na innych sami będąc niewiele lepszymi. Sami nie pomagamy ale
      wymagamy od społeczeństwa, żeby pomagało. Zapewniam Cię, że przynajmniej w moim
      przypadku tak nie jest. Pomagam. Dowodów nie będzie, bo nie może byc. Nie znam
      ludzi, którym pomogłam, nie mam pokwitowań za oddane ubrania, wykorzystanych
      kartnetów za bezpłatne obiady itp.
      Czy fakt, że w tej sprawie jestem bez grzechu upoważnia mnie do krzyku? Nie
      będę nawet krzyczeć, bo to groch o ścianę. Fałszywym, obłudnym katolikom i nie-
      katolikom żaden krzyk nie pomoże. Bo oprócz tego, że fałszywi zazwyczaj są
      także głusi. I ślepi.

      carduus
      rozgoryczona
      • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.abo.wanadoo.fr 30.12.02, 10:34
        rob swoje, rob co masz robic - spektakularne akcje i krzyki kojota na puszczy
        sa psu na bude - dyskutowac to ja moge z kazdym natomiast zatykam uszy na
        wrzask - taka trauma....
        • Gość: oak Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 14:53
          ... tak, "zatykam uszy na wrzask"... oburzenia, dziecka, nędzy, krzywdy ???
          A jak z oczami ?? Też przymykasz ??

          Czy tak jest łatwiej być wyegzaltowanym, inteligentnym, wyważonym i mieć ładny
          image ??
          • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.abo.wanadoo.fr 30.12.02, 14:56
            nie wiem czy spostrzegles : nedza, nieszczescie i dzieci nie wrzeszcza.
          • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.abo.wanadoo.fr 30.12.02, 14:59
            no i smieje sie w duchu ,do tego stopnia te podsumowania sa nietrafione ...:-)
            nie zycze ci nawet 5 min dziennie byc w kontakcie z tym z czym jestem - to nie
            wrzask by byl a kwik !
            jak sie mozna przerypac w pochopnych sadach ....
            • Gość: oak Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 15:11
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > no i smieje sie w duchu ,do tego stopnia te podsumowania sa nietrafione ...:-)
              > jak sie mozna przerypac w pochopnych sadach ....

              Dla mnie to nie jest gra, więc nie przerypię i nie wygram. Śmiej się do woli
              ile tylko dusza zapragnie i zyczę postępów w dalszym żonglowaniu słowami.
              Wrzask to nie krzyk, krzyk to nie kwik .... words, words, words

              > nie zycze ci nawet 5 min dziennie byc w kontakcie z tym z czym jestem - to
              nie wrzask by byl a kwik.

              No i co będziemy się teraz licytowac, kto zyje w trudniejszych warunkach, ma
              gorszą pracę, i straszniejsze dzieciństwo ????? Tylko co to ma do rzeczy ?

              Baw się dobrze dalej w słowogry i smiej się .....
              • Gość: Malwina Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.abo.wanadoo.fr 30.12.02, 15:23
                zapomniales powiedziec ze na necie porozumiewamy sie na migi a nie slownie
      • procesor carduus - będzie lepiej! 31.12.02, 00:28
        A oak krzyczy i tez nic z tego nie wynika.

        Znowu się zgodze z Malwina, choroba.
        Atakuje nas, choć byc może akurat tu zebranych zupełnie niepotrzebnie.

        Krzykiem i happeningami świata się nie zmieni.

        Był taki happening. 2000 lat temu prawie.
        Pamięć o nim trwa.
        Ludzie dalej czynia zło.
        Ale jednak wciąż na nowo próbuja byc lepszymi. Nie wszyscy.

        I dlatego uważam że ten Franciszkanin mógł mieć lepszy sposób na poruszenie
        ludzkich sumień niz te przebierankę.

        WŁASNY DOBRY PRZYKŁAD. Za którym pójdą inni. W czym im powinien pomóc.
        Myślę że przed tym młodym zakonnikiem jeszcze długa droga.
        :)
        Nie wracajmy do czasów stosów.
        • Gość: oak będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może )))))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 09:22
          procesor napisał(a):

          > A oak krzyczy i tez nic z tego nie wynika.
          > Znowu się zgodze z Malwina, choroba.
          > Atakuje nas, choć byc może akurat tu zebranych zupełnie niepotrzebnie.
          >
          > Krzykiem i happeningami świata się nie zmieni.
          >
          > Był taki happening. 2000 lat temu prawie.
          > Pamięć o nim trwa.
          > Ludzie dalej czynia zło.
          > Ale jednak wciąż na nowo próbuja byc lepszymi. Nie wszyscy.

          Dobra nie krzyczmy. Poudawajmy przynajmniej, że jest miło, słodko i cudownie.
          Na raka też lekarstwa nie wynaleziono, więc przestańmy go szukać, skoro to
          bezsensu.

          > I dlatego uważam że ten Franciszkanin mógł mieć lepszy sposób na poruszenie
          > ludzkich sumień niz te przebierankę.
          >
          > WŁASNY DOBRY PRZYKŁAD. Za którym pójdą inni. W czym im powinien pomóc.
          > Myślę że przed tym młodym zakonnikiem jeszcze długa droga.
          > :)
          > Nie wracajmy do czasów stosów.

          Stosy ??. Kolega z tych co to wychowywani bezstresowo ? Wyrażenie dezaprobaty,
          to już stos ?? (Ale tych co chcieli by tego zakonnika pod gilotonę, to by się
          poparło co ??)

          "WŁASNY DOBRY PRZYKŁAD" .... żarty ??? Toż takich przykładów katolik, ma całe
          biblioteki i videoteki. Nie dziwne trochę, że nawet w wigilię się o nich nie
          pamieta ? I to nie jakichś tam bezimiennych zakonników - Kowalskich.
          Dajmy na to chociażby niejaki Jezus. czy to nie jest dobry przykład, za którym
          warto pójść ?? Nie ?? Zbytnio lewicujący ??. A może jakieś fobie co do
          pochodzenia ??. No to może Ojciec Pio ... narodowościowo czysty w sam raz na
          przykład do nasladowania, no nie ? Albo Matka Teresa z Kalkuty.
          Czy tamtym "dobrym przykładom" minął termin przydatności do użycia, czy co ?.

          Całe to ubierane w piękne słówka i politycznie poprawne ględzenie jest jeszcze
          bardziej bezsensowne jak krzyk, ale za to jak ładnie wygląda.

          • Gość: Malwina Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: *.abo.wanadoo.fr 31.12.02, 09:31
            to naprawde jest kop obok bramki !
            • Gość: oak Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 09:38
              ... a sędziowanie jest tendencyjne )))

              Nieszkodzi, cały czas wierzę, że w końcu się doczekamy uroczystego objawienia
              nam, tej cudownej metody jaką skrywasz przed światem.
              • Gość: Malwina Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: *.abo.wanadoo.fr 31.12.02, 09:41
                metody ? na co ?
          • procesor Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) 31.12.02, 12:05
            Proponuje trenowanie czytania ze zrozumieniem. :)
            Oak - ty tak specjalnie udajesz z enie rozumiesz czy naprawdę nie mozesz? :)
            Koleżanka procesor nei popiera znieczulicy.
            Ale rzucenie monety żebrakowi nie jest koniecznie objawem "czulicy".
            Wróćmy do happeningu - no to powiedzmy NIKT nie rzuca żebrakowi (zakonnikowi)
            żadnej monety. Każdy czyta co napisane - i idzie modlic się zgodnie z prosba.
            I co?
            I gucio.
            Bo w takiej sytuacji powinno byc tak że ksiądz WIE co sie dzieje u wrót jego
            kościola - zaprasza -KSIADZ! - go do środka i wspólna modlitwę inicjuje.
            A tak to o co te pretensje?
            Czy pod TYM kościołem nie żebrżą nigdy prawdziwi (?) żebracy?
            I co ksiądz wtedy robi??

            oak pisze:
            > "WŁASNY DOBRY PRZYKŁAD" .... żarty ??? Toż takich przykładów katolik, ma całe
            > biblioteki i videoteki. Nie dziwne trochę, że nawet w wigilię się o nich nie
            > pamieta ?

            Oporna istoto - WŁASNY przykład to własny przykład a nie książka czy film!!!!!
            Jeśli ten zakonnik chce obudzic swe owieczki - to niech nei robi im wykłądów -
            niech ROBI CO TRZEBA! Niech wciąga ludzi w akcje pomocy parafii - bo to może
            mieć sens większy niż pomodlenie się za tego biedaka i pare groszy!

            Sądząc z gestu tego Franciszkanina to raczej onim myślałam gdy pisałam o
            czasach stosów. Choc to akurat nie ten zakon miał tę fuchę. :)

            A co ja ci w piękne słówka ubieram?
            Z twoich reakcji wynika że alboś astrasznie młody - albo z tych co zawsze
            wiedzą najlepiej.

            "broniłem tak gorliwie Boga że trzepnąłem w morde człowieka" ks. Twardowski
            to coś jak u ciebie

            tak barzdo bronisz biednych że wszystkich wokół walisz na oślep
            nawet tych co może sami biedni (w sieci nie widać)
            i nie mówimy tylko o pieniadzach

            Naprawde poczytaj dokłądnie co do ciebie piszemy!
            Bo ty widzisz tylko to co sobie zakładasz że my napiszemy.
            Fanatyzm niejedno ma oblicze.
            • Gość: oak Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 15:09
              procesor napisała:

              > Proponuje trenowanie czytania ze zrozumieniem. :)
              > Oak - ty tak specjalnie udajesz ze nie rozumiesz czy naprawdę nie mozesz? :)

              Mnie zarzucasz czytanie bez zrozumienia..... i dobra niech Ci będzie

              > Koleżanka procesor nei popiera znieczulicy.
              > Ale rzucenie monety żebrakowi nie jest koniecznie objawem "czulicy".

              A gdzie ja Ci zarzucam znieczulicę ?? Czy ja Ciebie wypytuje o to kiedy, gdzie
              i komu pomogłaś ???

              > Wróćmy do happeningu - no to powiedzmy NIKT nie rzuca żebrakowi (zakonnikowi)
              > żadnej monety. Każdy czyta co napisane - i idzie modlic się zgodnie z prosba.
              > I co?
              > I gucio.

              Ty wiesz co by było, ja nie ... jak poczuję zdolności jasnowidzenia, to
              będziesz mogła mnie znaleźć pod jakimś 0700 .... ))))). Wiem tylko, że ów
              zakonnik z pewnością by zauważył jakies zainteresowania. (no chyba że był takim
              matołem jak ja, który niczego nie rozumie)

              > Bo w takiej sytuacji powinno byc tak że ksiądz WIE co sie dzieje u wrót jego
              > kościola - zaprasza -KSIADZ! - go do środka i wspólna modlitwę inicjuje.

              No i mamy zrozumienie. Sytację zaaranżował zakonnik z czego (starając się
              zrozumieć czytany tekst) mozna się domyślić, że nie był to wikary tym bardziej
              proboszcz tej parafii, prawdopodobnie więc facet był na występach gościnnych.
              Miał więc problem z jednoczesnym, siedzeniem na zewnątrz i zaproszeniem siebie
              do środka gdzie miałby rozpocząć wnziosłe modły w swej intencji.
              Dalej czytajac z tym zrozumieniem zauważyłaś pewnie, że towarzysz proboszcz
              również był zdania, że happenig się nie udał, więc przeprosił swoje owieczki za
              to całe nieładne zamieszanie.
              Wiem możesz teraz powiedzieć: "no widzisz jaki ksiądz takie owieczki". A gucio
              prawda ... to nie krowy tylko ludzie, ponoć mają własne, mózgi i serca... tylko
              łatwiej jest powiedzieć: "skoro ksiądz nic nie robi to i ja nic nie muszę". A
              jak biskup zaczyna molestować seksualnie, to znaczy że społeczeństwo tez może ?
              Więc zrozum w końcu, że TA MOJA CAŁA PISANINA TU, nie jest pochwałą kościoła, a
              tego pojedynczego zakonnika i tego pojedynczego zdarzenia.

              >A tak to o co te pretensje?
              > Czy pod TYM kościołem nie żebrżą nigdy prawdziwi (?) żebracy?
              > I co ksiądz wtedy robi??

              Nie wiem zapytaj autora.
              Czy czyjaś marność, może być usprawiedliwieniem kogos innego ???

              > Oporna istoto - WŁASNY przykład to własny przykład a nie książka czy
              film!!!!! Jeśli ten zakonnik chce obudzic swe owieczki - to niech nei robi im
              wykłądów <

              A czy się różniłby przykład WŁASNY, tego zakonnika od postawy np. Matki Teresy.

              Jeśli chcieliby czerpać z jakichś przykładów to znajdą ich sobie tysiące.
              Dlaczego usprawiedliwieniem ma być, że ktoś ich nie pociągnął za sobą, ktoś ich
              nie zachęcił ... DO CZEGO ? do odrobiny wspólczucia w taką noc ???

              I dlaczego świętej krowie nie wolno prawić kazań, a czego przyszli wysłuchać -
              peanów na swą cześć ??

              > niech ROBI CO TRZEBA! Niech wciąga ludzi w akcje pomocy parafii - bo to może
              > mieć sens większy niż pomodlenie się za tego biedaka i pare groszy!
              > Sądząc z gestu tego Franciszkanina to raczej onim myślałam gdy pisałam o
              > czasach stosów. Choc to akurat nie ten zakon miał tę fuchę. :)

              Nie wiemy czy to robi, czy tego nie robi. Znamy go tylko z tej jednej pasterki
              i 40 minut przed nią.

              > A co ja ci w piękne słówka ubieram?

              Ładne, okrągłe, światłe zdania o przykładach, mocy sprawczej, działaniu
              społecznym, roli kościoła. Owszem są piekne... tyle tylko że skuteczne jak
              osławiona "resocjalizacja", "humanizacja więzień" i słynny ostatnio "ruch
              ekologiczny" /patrz akapit wyżej/

              > Z twoich reakcji wynika że alboś astrasznie młody - albo z tych co zawsze
              > wiedzą najlepiej.
              > "broniłem tak gorliwie Boga że trzepnąłem w morde człowieka" ks. Twardowski
              > to coś jak u ciebie
              > tak barzdo bronisz biednych że wszystkich wokół walisz na oślep
              > nawet tych co może sami biedni (w sieci nie widać)
              > i nie mówimy tylko o pieniadzach
              > Naprawde poczytaj dokłądnie co do ciebie piszemy!
              > Bo ty widzisz tylko to co sobie zakładasz że my napiszemy.
              > Fanatyzm niejedno ma oblicze.

              I tu przechodzimy do obalania argumentów poprzez udowodnienie nicości osoby je
              wysuwającej. Fanatyzm, młodość ??, bicie na oślep ??, niezrozumienie tekstu...
              co jeszcze. To ja uderzyłem w twarz tego "człowieka", tak ?
              • Gość: Malwina Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: proxy / *.w.club-internet.fr 31.12.02, 15:55
                no i dlaczego mam wrazenie ze mi klepek brak jak czytam powyzsze ?
                kuuuniec tematu dla mnie
                ciao viva
                • Gość: Sławek Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: 213.186.93.* 31.12.02, 16:27
                  Tak się zastanawiam jaki jest poziom świadomości ludzi skoro trzeba dodatkowo
                  specjalnych akcji żeby nauczyć ich, ze potrzebujacym należy pomagać ? Od
                  stuleci Kościół wtłacza ludziom do głowy o konieczności pomocy, od lat oglądają
                  w TV Ojca Św., Kotańskiego, Owsiaka, Ochojską, słuchają o potrzebujących a jak
                  spotkają biedaka pod kościołem to się gubią. I nie wolno im zwrócić uwagi tylko
                  trzeba zrobić akcję żeby ich oświecić. W styczniu Wielka Orkiestra pobije
                  kolejny rekord hojności Polaków a tydzień później ludzie znowu przestaną
                  zauważać żebraków pod kościołem. I znowu trzeba im będzie dać przykład ?
                  Paradoks jakiś ?
                • Gość: oak Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 31.12.02, 18:17
                  to mylne wrażenie, .... to tylko skromoność nie jest w stanie dopuścić do
                  siebie swiadomości, że ktoś mógłby mieć czelność z Tobą polemizować.

                  Szczęścia w nowym roku.
                  • procesor Re: będzie lepiej! ?? lepiej już być nie może ))) 31.12.02, 22:21
                    Gość portalu: oak napisał(a):
                    > to mylne wrażenie, .... to tylko skromoność nie jest w stanie dopuścić do
                    > siebie swiadomości, że ktoś mógłby mieć czelność z Tobą polemizować.

                    Wybacz ale z toba się nie da polemizowac.
                    Ty juz WIESZ że my wszyscy tu jestesmy be i mamy innych w ...głębokim poważaniu.
                    Ty nie dyskutujesz, nie polemizujesz.
                    Atakujesz, stawiasz zarzuty, nie przyjmujesz do wiadomości innego spojrzenia.
                    Dzielisz na czarno - biało.
                    A sa przeciez odcienie szarości.
                    Nie czuje się nas siłach dalej ci tłumaczyc.

                    Zachwycasz sie tym zakonnikiem i jego bezkompromisowościa.
                    Ja nie.
                    Bo jego akcja nie nakarmiła głodnego. Nie odziała nagiego. Nie dał schronienia
                    bezdomnemu.
                    Wątpie by cos w tych ludziach zmienił tą demonstracja.
                    Matka Teresa nie robiła szopek. Nie pouczała. Nachylała się z miłościa nad
                    potrzebujacymi. Działała. A i jej sie nawet na tym forum dostało kiedys, że jej
                    działalność była przereklamowana.

                    Jeśłi nie widzisz różnicy między przykłądem z ksiązki i z telewizji a osobistym
                    świadectwem to ja nie czuje się na siłach dalej kontynuować tej rozmowy.
                    Over!

                    PS Wzmianka o wieku nie miałą cię sprowadzac do roli malutkiego dyskutanta. Ale
                    wybacz - przeważnie jest tak że ludzie dłużej żyjący,których życie w różny
                    czasem bolesny bardzo sposób doświadczyło - maja wiecej tolerancji. Wiedza że
                    ludzie są ułomni. Że nie warto grzmieć na innych że sa grzeszni - lepiej zająć
                    sie tym by samemu byc w porządku.
                    To tak z ta słomka w oku bliźniego - i belką we własnym... :)
                    Pa! Znikam z tego watku.
                    • Gość: oak ... lepiej już było IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 01.01.03, 15:57
                      procesor napisała:

                      > Gość portalu: oak napisał(a):
                      > > to mylne wrażenie, .... to tylko skromoność nie jest w stanie dopuścić do
                      > > siebie swiadomości, że ktoś mógłby mieć czelność z Tobą polemizować.
                      >
                      > Wybacz ale z toba się nie da polemizowac.
                      > Ty juz WIESZ że my wszyscy tu jestesmy be i mamy innych w ...głębokim
                      poważaniu
                      > .
                      > Ty nie dyskutujesz, nie polemizujesz.
                      > Atakujesz, stawiasz zarzuty, nie przyjmujesz do wiadomości innego spojrzenia.
                      > Dzielisz na czarno - biało.
                      > A sa przeciez odcienie szarości.
                      > Nie czuje się nas siłach dalej ci tłumaczyc.
                      >

                      Cytat, którego sie przyczepiłaś nie dotyczy tej sprawy i dobrze o tym wiesz. I
                      dobrze wiesz do kogo był skierowany. Oczywiście Malwinie wolno atakować mnie
                      prawie od samego początku tego wątku. I słuszna jest jej argumentacja, która
                      nie zawiera ani jednego argumentu ZA takim a nie inną postawą społeczeństwa, a
                      cała linia obrony oparta jest o doszukiwanie się wad we mnie. Że ton nie taki,
                      że trzeźwość i co tylko. Mnie zarzuczasz,że czytam bez zrozumienia. Może
                      rozumiem po swojemu, nie tak jakbyś oczekiwała ale nie czytam wybiórczo, więc
                      jeśli będziesz miała chwilę, wyświadcz mi wspaniałomyslnie (przeciez stać Cię
                      na wspaniałomyślność wobec takich jak ja) i przeczytaj sobie wszystkie
                      wypowiedzi jakie tu się znalazły. Zwróć uwagę na ich chronologię. To taka
                      prośba, nic więcej.
                      Polemizuję z Twoim argumentem o "przykładzie własnym". Może lepiej wyraził to
                      co myślę Sławek. Może lepiej dobrał słowa do tego czego chciałyby słuchać
                      twoje uszy. Ale sens tych słow jest taki sam. Żywy przykład wspólczesny
                      istnieje i to nie jeden. Chociażby Papież, na którego wizyty zlatują się
                      miliony katolików i co ? Usmiechają się do kamer, machają znajomym, ględzą
                      o "wielkim przeżyciu duchowym", żują gumę, tratują się wzajemnie i wypełniają
                      toy-toy'e .... tylko słów swego duchowego przywódcy nie chcą zapamietać, a coż
                      dopiero choć trochę wcielić je w życie.
                      Może ja dzielę na czarne-białe, może tylko tak ci się wydaje. Ale
                      twoje "szare". nie jest szare, tylko mętne. "Jestem za, a nawet przeciw", ale
                      nigdy do końca. Bezpieczny środek - niczego nie poprę, niczego nie zaneguję,
                      zawsze zdystansowana i zawsze wyważona, boje niech prowadzą, inni niech świecą
                      przykładami inni niech narażają się na smiech i szyderstwo (np. ten
                      zakonnik )......
                      ".. a ty z daleka bo tak lepiej, i w razie czego nietracisz nic..."
                      W mętnej wodzie łatwiej się pływa !?

                      Zadziwiające jak zajadle potrafią bronić "idealnego" polskiego społeczeństwa
                      Ci, którym przychodzi żyć pośród innego. Nie twierdze, że tamto jest lepsze,
                      bo może jest, a może wręcz przeciwnie. Jedno wiem to ja każdego dnia spotykam
                      się z tym ideałem, z takimi "żywymi" przykładami, a nie tym co przeczytam w
                      gazecie czy powiedzą mi ze szklanego okienka.
    • nieto Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 31.12.02, 21:51
      Co wiem z zamieszczonego postu :
      - franciszkanin udając żebraka, prosił pod kościołem o modlitwę
      - od parafian zebrał 14 zł, choć o pieniądze nie prosił
      - zakonnik otrzymał także jedno zaproszenie do stołu, nie prosił o nie , ale na
      takie zaproszenia "liczył"
      - ksiądz odprawiający w tym czasie mszę oburzony " nieczułością" swoich parafian
      rzucił w nich spod ołtarza tymi pieniędzmi i udzielając parafianom ostrej
      reprymendy
      - parafianie byli zbulwersowani metodami zastosowanymi przez zakonnika i
      księdza odprawiającego mszę
      - następnego dnia parafianie zostali przeproszeni przez proboszcza parafii
      _______________________________________________________________________________
      Moje pytania i wątpliwości:

      1)Dlaczego zakonnik pisał kartkę z prośbą o modlitwę, kiedy tak naprawdę
      zależało mu na zaproszeniu do domu ? Bardziej wiarygodne wyniki uzyskałby nie
      pisząc ŻADNEJ kartki.

      2)Jak zamierzał sprawdzić, czy jego prośby o modlitwę zostały wysłuchane?
      Zakładam,że część parafian modliła się za niego szczerze, o co miał do nich
      pretensje?

      3) Skąd ksiądz sprawiający mszę tak szybko dowiedział się o "eksperymencie", że
      już w czasie mszy mógł potępić swoich parafian? Ciśnie się podejrzenie, że obaj
      ( zakonnik + ksiądz) od początku współdziałali ze sobą, opracowali razem ów
      eksperyment , lub zakonnik doniósł o swoich spostrzeżeniach księdzu.

      4)Ksiądz rzucający datkami w tłum swoich parafian, cóż - tyle spektakularne co
      niezrównoważone. Skrzywdzony został ten, który datek pieniężny "nieproszony" o
      to ośmielił się jednak dać. Czy księdza oburzył fakt, że ktoś ośmielił się dać
      pieniądze, czy też "marna" wysokość tej sumy?
      ______________________________________________________________________________

      Wnioski:
      1) Fatalny pomysł, źle przeprowadzony, nieczysto zagrany, parafianie
      zmanipulowani, zagubieni, poplątani
      2) Z ludźmi należy porozumiewać się uczciwie " tak, tak, nie nie" tego
      oczekujemy także, a nawet przede wszystkim, od duchownych
      2)Słuszne przeprosiny proboszcza
      _____________________________________________________________________________

      P.S. Znajoma moja, dobroci przeczystej kobieta, bardzo skromnie żyjąca,
      wysupłała onegdaj na widok zabiedzonego dziecka cygańskiego 2 zł ( a wierzcie
      mi, że to suma dla niej znacząca). Jak spod ziemi pojawiła się grupa
      rozwrzeszczanych współbraci dziecka, którzy oburzeni małą wartością datku
      opluli ja i zwyzywali. Kiedy z nia rozmawiałam, długo po tym wydarzeniu nie
      mogła mówić o tym bez głębokiego rozgoryczenia.

      Myślę,że wśród zganionych parafian znalazł się niejeden, co czuł się podobnie.
      Bo wnioski parafianie mogli wysnuć z tej "nauki" także takie:
      - modlitwa nie jest wartością
      - jak ksiądz mówi "a" to ma na myśli "b"
      - drobnymi datkami kościół gardzi
      a taki wynik to porażka dla opisanego eksperymentatora.

      nieto
      • Gość: Sławek Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 01.01.03, 13:21
        nieto napisała:

        > Wnioski:
        > 1) Fatalny pomysł, źle przeprowadzony, nieczysto zagrany, parafianie
        > zmanipulowani, zagubieni, poplątani

        Są poplątani, zagubieni i chyba będą zawsze niezależnie od udzielanych im nauk
        i przykładów.

        > 2) Z ludźmi należy porozumiewać się uczciwie " tak, tak, nie nie" tego
        > oczekujemy także, a nawet przede wszystkim, od duchownych

        Tak byłoby najlepiej tylko dziwnym trafem ludzie w swoim interesie potrafią
        pytać, wyjaśniać i dociekać (gdyby na kartce pisało "promocja" to pewnie
        pytających byłyby dziesiątki) ale gdy pod kościołem siedzi obdarty facet to ma
        mieć wypisane dokładnie czego oczekuje a jeśli ma napisane "modlitwa" to jest
        oczywiste, że jest to bogaty, najedzony, wypoczęty, ekscentryczny milioner,
        któremu bogactwo przewróciło w głowie i tylko modlitwy mu brakuje.

        > 2)Słuszne przeprosiny proboszcza

        Oczywiście. Bo ludzie nie po to na tacę rzucają żeby ich ktoś w kościele
        pouczał i wady wytykał.

        > P.S. Znajoma moja, dobroci przeczystej kobieta, bardzo skromnie żyjąca,
        > wysupłała onegdaj na widok zabiedzonego dziecka cygańskiego 2 zł ( a wierzcie
        > mi, że to suma dla niej znacząca). Jak spod ziemi pojawiła się grupa
        > rozwrzeszczanych współbraci dziecka, którzy oburzeni małą wartością datku
        > opluli ja i zwyzywali. Kiedy z nia rozmawiałam, długo po tym wydarzeniu nie
        > mogła mówić o tym bez głębokiego rozgoryczenia.

        Nie wiem czego przykładem miał być przykład oplutej pani. Kiedyś dostałem kopa
        w d... w hipermarkecie od rumuńskiego dzieciaka któremu chciałem kupić jedzenie
        ale on uparł się że woli pieniądze których ja nie chciałem mu dać. Czy to powód
        żeby uznać się strasznie urażonym i od tego czasu nie dawać już nic nikomu ?

        > Bo wnioski parafianie mogli wysnuć z tej "nauki" także takie:
        > - modlitwa nie jest wartością

        Modlitwa jest wartością ale przybywa od niej w sercu a w brzuchu jakby mniej.

        > - jak ksiądz mówi "a" to ma na myśli "b"

        Ksiądz mówi że pomoc była nader mizerna i jakby nie "wigilijna". Reszta to
        ekspresja wypowiedzi. Dyskusyjna oczywiście.

        > a taki wynik to porażka dla opisanego eksperymentatora.

        Taki wynik to porażka dla parafian.
        • nieto Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 01.01.03, 15:23
          ______________________________________________________________________________
          > nieto:
          > > Wnioski:
          > > 1) Fatalny pomysł, źle przeprowadzony, nieczysto zagrany, parafianie
          > > zmanipulowani, zagubieni, poplątani

          Sławek:
          > Są poplątani, zagubieni i chyba będą zawsze niezależnie od udzielanych im
          >nauk i przykładów.

          nieto:
          Duchowni są po to by z poplątania ludzi cierpliwie wyprowadzać, a nie dokładać
          im chaosu, tak mniemam
          ________________________________________________________________________________
          nieto:
          > > 2) Z ludźmi należy porozumiewać się uczciwie " tak, tak, nie nie" tego
          > > oczekujemy także, a nawet przede wszystkim, od duchownych

          Sławek
          > Tak byłoby najlepiej tylko dziwnym trafem ludzie w swoim interesie potrafią
          > pytać, wyjaśniać i dociekać (gdyby na kartce pisało "promocja" to pewnie
          > pytających byłyby dziesiątki)

          nieto:
          "gdybanie" niepotrzebne. Napisz na kartce "promocja", jak proponujesz i zasiądź
          przed kościołem, zbierz informacje rzetelne na temat zachowań parafian w tej
          sytuacji i przedstaw nam wyniki. "Gdyby" i "pewnie" to tylko Twoje na ten temat
          wyobrażenia.
          ________________________________________________________________________________
          sławek:
          >ale gdy pod kościołem siedzi obdarty facet to ma
          > mieć wypisane dokładnie czego oczekuje a jeśli ma napisane "modlitwa" to jest
          > oczywiste, że jest to bogaty, najedzony, wypoczęty, ekscentryczny milioner,
          > któremu bogactwo przewróciło w głowie i tylko modlitwy mu brakuje.

          nieto:
          Demagogia Sławku! Jeśli facet prosi o modlitwę to prosi o modlitwę. Kropka.
          Oczywistym jest,że każdemu do życia trzeba jeszcze czegoś oprócz modlitwy a
          potrzeby są rózne.
          Na jakiej podstawie twierdzisz,że tak myślą parafianie: że jest on bogaty.. (
          itd, co wyżej), bo to im przecież takie myślenie przypisujesz ?
          Czytasz w myślach?
          ______________________________________________________________________________
          nieto:
          > > 2)Słuszne przeprosiny proboszcza

          Sławek:
          > Oczywiście. Bo ludzie nie po to na tacę rzucają żeby ich ktoś w kościele
          > pouczał i wady wytykał.

          Proboszcz przeprosił swoich parafian za SPOSÓB przeprowadzenia
          całego "eksperymentu". Ludzie nie obrazili się sądzę za wytykanie wad i
          pouczanie, tylko za okoliczności temu towarzyszące. Kto w kościele regularnie
          bywa i słucha uważnie kazań, niejedno pouczenie otrzymał.
          "Po co" lub "nie po co" ludzie rzucają na tacę bedziesz wiedział , jak ich o to
          zapytasz, proste i bardziej wiarygodne niż przypuszczenia.
          ________________________________________________________________________________
          nieto:
          > > P.S. Znajoma moja, dobroci przeczystej kobieta, bardzo skromnie żyjąca,
          > > wysupłała onegdaj na widok zabiedzonego dziecka cygańskiego 2 zł ( a wierz
          > > cie mi, że to suma dla niej znacząca). Jak spod ziemi pojawiła się grupa
          > > rozwrzeszczanych współbraci dziecka, którzy oburzeni małą wartością datku
          > > opluli ja i zwyzywali. Kiedy z nia rozmawiałam, długo po tym wydarzeniu nie
          > > mogła mówić o tym bez głębokiego rozgoryczenia.

          sławek:
          > Nie wiem czego przykładem miał być przykład oplutej pani. Kiedyś dostałem
          >kopa w d... w hipermarkecie od rumuńskiego dzieciaka któremu chciałem kupić
          >jedzenie ale on uparł się że woli pieniądze których ja nie chciałem mu dać.
          >Czy to powód żeby uznać się strasznie urażonym i od tego czasu nie dawać już
          >nic nikomu ?

          nieto:
          GDZIE jest napisane, że owa Pani nie daje już nic nikomu?
          Czuje się dotknięta, że jej dar serca nie został przyjęty, bo był zbyt skromny
          dla obdarowanego. Ja to dotknęło, ciebie nie. Po prostu różna wrażliwość.
          Parafianie mogli podobnie jak ta pani poczuć się dotknięci, że ich datkiem
          pogardzono z powodu zbyt niskiej wartości. To nie budzi dobrych skojarzeń.Tyle.
          _______________________________________________________________________________
          nieto:
          > > Bo wnioski parafianie mogli wysnuć z tej "nauki" także takie:
          > > - modlitwa nie jest wartością

          sławek:
          > Modlitwa jest wartością ale przybywa od niej w sercu a w brzuchu jakby mniej.

          nieto:
          Rozumiem, modlitwa o którą prosił zakonnik jest wg ciebie wartościa mniejszą
          niż pełny brzuch. Tak myślisz ty, czy tak sądzisz, że myślał zakonnik i ksiądz
          rzucający pieniędzmi? Czy " pełny brzuch" to jest to czego oczekiwał zakonnik w
          Świętą Noc ?
          ________________________________________________________________________________
          nieto:
          > > - jak ksiądz mówi "a" to ma na myśli "b"

          sławek:
          > Ksiądz mówi że pomoc była nader mizerna i jakby nie "wigilijna". Reszta to
          > ekspresja wypowiedzi. Dyskusyjna oczywiście.

          nieto:
          Eksperymentatorzy dali do zrozumienia, że
          - modlitwa to dla nich dar mało ważny
          - oczekiwali pomocy od parafian i otrzymaną pomocą wzgardzili ( bo za mało)
          - działali w zmowie niejako "przeciwko" parafianom w celu "udowodnienia" im
          nieczułości. Ma to znamiona działania podstęnego o niezbyt czystych intencjach.
          Nie tak widzę nauczanie Kościoła. Jezus nie skrywał się pod cudzymi szatami i
          otwarcie głosił swoje nauki.

          Podtrzymuje swoje stanowisko. Tak przeprowadzony "eksperyment" w tej parafii to
          porażka eksperymentatorów.
          ________________________________________________________________________________
          Polemizuj Sławku z sądami ludzi a nie ze SWOIMI na ten temat ich sądów
          WYOBRAŻENIAMI.

          Wiecej dystansu Sławku ci życzę i więcej miłości bliźniego.
          Pozdrawiam ciepło
          nieto







          • Gość: Sławek Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: 213.186.93.* 01.01.03, 17:14
            nieto napisała:

            > nieto:
            > Duchowni są po to by z poplątania ludzi cierpliwie wyprowadzać, a nie
            >dokładać im chaosu, tak mniemam

            Sławek:
            Jakoś część osób z którymi rozmawiałem nie czuła powiększającego się chaosu
            lecz gorycz bolesnej lekcji.

            > nieto:
            > > > 2) Z ludźmi należy porozumiewać się uczciwie " tak, tak, nie nie" tego
            > > > oczekujemy także, a nawet przede wszystkim, od duchownych

            Ty oczywiście dysponujesz wiarygodnymi badaniami na temat: "Czego parafianie
            oczekują od duchownych ?"

            > Demagogia Sławku! Jeśli facet prosi o modlitwę to prosi o modlitwę. Kropka.
            > Oczywistym jest,że każdemu do życia trzeba jeszcze czegoś oprócz modlitwy a
            > potrzeby są rózne.
            > Na jakiej podstawie twierdzisz,że tak myślą parafianie: że jest on bogaty.. (
            > itd, co wyżej), bo to im przecież takie myślenie przypisujesz ?
            > Czytasz w myślach?

            Oczywiście nie czytam ale uważam, że jeśli widzi się oberwanego człowieka
            siedzącego zimą pod kościołem to powinno mi przyjść do głowy że może być
            zziębnięty, głodny, biedny, chory i należy go zapytać czy nie potrzebuje
            pomocy. Niezależnie od tego co ma napisane na kartce.

            > nieto:
            > Proboszcz przeprosił swoich parafian za SPOSÓB przeprowadzenia
            > całego "eksperymentu". Ludzie nie obrazili się sądzę za wytykanie wad i
            > pouczanie, tylko za okoliczności temu towarzyszące. Kto w kościele regularnie
            > bywa i słucha uważnie kazań, niejedno pouczenie otrzymał.
            > "Po co" lub "nie po co" ludzie rzucają na tacę bedziesz wiedział , jak ich o
            > to zapytasz, proste i bardziej wiarygodne niż przypuszczenia.

            Rozpoczynając wątek napisałem: "Proboszcz przeprosił parafian na porannej mszy
            za incydent". Tylko tyle. I znowu ty opierasz się na przypuszczeniach za co
            przepraszał proboszcz i za co obrazili się parafianie a mnie to wytykałeś.
            Bo badaniami jak sadzę nie dysponujesz ?
            A tak wogóle czy byłaby by jakakolwiek dyskusja gdyby nie miał prawa dyskutować
            ktoś kto tylko sadzi i przypuszcza a nie ma dowodów ?

            > nieto:
            > Rozumiem, modlitwa o którą prosił zakonnik jest wg ciebie wartościa mniejszą
            > niż pełny brzuch. Tak myślisz ty, czy tak sądzisz, że myślał zakonnik i
            ksiądz
            > rzucający pieniędzmi? Czy " pełny brzuch" to jest to czego oczekiwał zakonnik
            w Świętą Noc ?

            I ja i ty opieramy się tylko na sądach.

            > Eksperymentatorzy dali do zrozumienia, że
            > - modlitwa to dla nich dar mało ważny
            > - oczekiwali pomocy od parafian i otrzymaną pomocą wzgardzili ( bo za mało)
            > - działali w zmowie niejako "przeciwko" parafianom w celu "udowodnienia" im
            > nieczułości. Ma to znamiona działania podstęnego o niezbyt czystych
            intencjach.

            Ty odebrałeś to tak. Jesteś pewien że wszyscy inni też ?

            > Nie tak widzę nauczanie Kościoła. Jezus nie skrywał się pod cudzymi szatami i
            > otwarcie głosił swoje nauki.

            I nie omijał potrzebujących.

            > Podtrzymuje swoje stanowisko. Tak przeprowadzony "eksperyment" w tej parafii
            > to porażka eksperymentatorów.

            Ja również podtrzymuję stanowisko.
            _______________________________________________________________________________
            > _
            > Polemizuj Sławku z sądami ludzi a nie ze SWOIMI na ten temat ich sądów
            > WYOBRAŻENIAMI.

            Róbmy to obaj.

            > Wiecej dystansu Sławku ci życzę i więcej miłości bliźniego.
            > Pozdrawiam ciepło
            > nieto

            Odpowiem banalnie: NAWZAJEM !

            Również pozdrawiam ciepło! :-)
            • nieto Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 01.01.03, 17:30
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              > Jakoś część osób z którymi rozmawiałem nie czuła powiększającego się chaosu
              > lecz gorycz bolesnej lekcji.

              Z pierwszego twojego postu wynika, że dyskusję prowadziłeś z kolegami w pracy i
              relacje z wydarzenia znasz z tzw drugiej ręki.
              Z wypowiedzi wyżej wynika, ze rozmawiałeś bezpośrednio z uczestnikami zdarzenia.
              Co jest prawdą ?
              A może jesteś tym zakonnikiem ? Pasowałoby ;)

              I na tym poprzestanę. Idę czynić dobro.
              nieto

              • Gość: Sławek Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. IP: 213.186.93.* 01.01.03, 17:48
                nieto napisała:

                > A może jesteś tym zakonnikiem ? Pasowałoby ;)

                Brat Sławek... Brzmiałoby nawet nieźle ale słowa "habit, cela i modlitwa" z
                kolei brzmią zbyt przerażająco. :-)

                > I na tym poprzestanę. Idę czynić dobro.
                > nieto

                Jestem z tobą tylko pamiętaj aby nie patrzeć jedynie na kartki bo nie uczynisz
                go zbyt wiele.
    • kamfora Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 01.01.03, 15:01
      Tak sobie myślę, że najsmutniejsze jest to,
      że ludzie nie umieją ze sobą ROZMAWIAĆ.
      Autor wątku opisał konkretną sytuację, stawiając pytanie:
      "Co o tym myślicie?"
      No i...wydawałoby się, że sprawa jest prosta: jeden myśli tak,
      inny inaczej. Można zapytać, dlaczego tak myślisz?, można uzasadnić
      swój pogląd...

      Ale nic z tych rzeczy. Okazuje się, że nie można
      wyjawić swojego poglądu, jeśli jest to pogląd inny, niż kogoś, kto
      swój uznaje za jedynie_słuszny! Od razu następują "wycieczki" osobiste,
      w rodzaju: jeśli TAK myślisz, to na pewno jesteś Takiataki
      (czytaj: obleśny, wstrętny, nieludzki...)

      O co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim?
      Czy dyskusje na forum to jakaś misja "nawracania" na swoją
      "wiarę"?
      Prezentujmy swoje poglądy, ale nie obrażajmy tych,
      którzy "ośmielają się" mieć inne zdanie.

      Szczęśliwego Nowego Roku!
      • nieto Re: Pasterkowy podstęp czyli jacy jesteśmy. 01.01.03, 15:29
        kamforo :))
        nieto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka