ania2088
19.05.06, 14:13
Moze to glupie ale uwazam sama siebie za niezdolna do wyzszych uczuc. Mam 19
lat, nigdy nie bylam zakochana, nawet zaden facet specjalnie mnie sie nie
podobal. Nie uwazam tez moich przyjaciolek za na prawde bliskie mi osoby.
Nawet nie jestem pewna czy kocham swoja matke, tzn. wiem ze ja kocham, ale
tego nie czuje. Za kazdym razem, gdy podobam sie jakiemus chlopakowi to
zamiast byc mila, na kazdy komplement reaguje cieta riposta. Niewiem moze to
ma zwiazek z moim ojcem i bratem, ktorzy uwielbiaja mi dokuczac i dlatego
teraz w kazdym komplemencie widze (lub sobie wymyslam) drugie dno. A z
drugiej strony mam straszliwa potrzebe wyrazania uczuc, kochania. Tylko nie
wiem czy potrafie.