Dodaj do ulubionych

umiejetność życia

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.01.03, 22:55
Umiemy żyć czy nie?

Tego w szkole nie uczą. :)

www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1265038.html
"Decalogo di Epicuro":

"Pracować zawsze. Kochać zawsze. Kochać kobietę bardziej niż siebie samego.
Nigdy nie liczyć na wdzięczność cudzą. Zamiast nienawidzić - uczyć, zamiast
pogardzać - uśmiechnąć się. Z pokrzywy wysnuć nici, z piołunu wyciągnąć
lekarstwo. Nie zginać się, chyba dla podźwignięcia upadłego. Posiadać
zdolności przewyższające domagania się swoje od społeczeństwa. Zapytywać
siebie każdy wieczór: co zrobiłem dobrego? Mieć zawsze pośród swych książek
nowe dzieło; wśród zapasów żywności - pełną butelkę; w ogrodzie (lub na
oknie) - roślinę rozkwitłą".

Macie tak???????
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: inka_sama Re: umiejetność życia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.01.03, 23:14
      Nikt nie chce ze mna pogadać? :(

      A może?
      Ja tam mam problem z tym kochaniem kobiety bardziej niz siebie. :)
      No i mam nie kwitnące rosliny na oknie.
      No ale staram się , staram. :)
      • Gość: Melba Re: umiejetność życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 23:20
        cześć Inka, właśnie sobie oglądam nasze zdjęcie spod kopytka :)
        suknię ślubną już dziś kupiłam
        chyba umiem żyć
        bardzo się staram...
        hej,hej
        • Gość: Melba Re: umiejetność życia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 23:22
          aha, rośliny rozkwitłej nie mam szans posiadać
          kicie zawsze myślą, że to ich surówka
          mniam mniam
          ale jak mam 2 ciepłe kicie, to też jest dobrze
        • Gość: inka_sama DO MELBY! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.01.03, 11:40
          Miałam od razu napisac i tak jakoś...... :)
          Gratuluje!
          Długo suknia będzie wisieć? :)

          Myślę że wiesz jak chcesz żyć - a to juz jest duża sztuka, czyz nie?
          Kopytko.
          Teraz trochę chłodno a i Kwieto zapracowany - może wiosna umówimy się na Polach
          z kocykami? Majówka to brzmi tak miło. I juz można się cieszyc na miłe
          spotkanie - 4 miesiace, no 3 i pół, jaka frajda!
          Snucie przyjemnych planów umila życie.
          Pozdrowienia dla Osobnika!
      • Gość: oak Re: umiejetność życia IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 20.01.03, 23:31
        ...no, tez jestem rozczarowany słabym odzewem, sądziłem, że zaroi się tu od
        wpisów, ... że też ja podciągam ten wątek w gorę, przecięz ja nie umiem
        żyć ))).... zresztą sama_inka wiesz. )))
        • procesor Re: umiejetność życia 20.01.03, 23:56
          A ty Oak zawsze musisz się do kogos (choć twierdzisz uparcie że nie czepiasz
          sie ludzi tylko zachowań i sytuacji!) przypieprzyć?
          • Gość: oak Re: umiejetność życia IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 21.01.03, 00:34
            Przepraszam, a wg. Pani to teraz kogo ? Inki czy Ciebie. Inka napisała co o
            mnie myśli, a nie robię jej chlewa z wątku. Czy może drażni Cię co innego. A
            fakty są takie jakie są, prawie dobę wątek sobie wisiał bez ani jednego wpisu,
            więc się pytam i dziwię , "nikt nie potrafi zyć po Inkowemu" ? .. i jestem
            rozczarowany ???
            A może do siebie to wzielaś... i kto tu sie do kogo dopieprza.
            • Gość: inka_sama Re: umiejetność życia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.01.03, 21:24
              Gość portalu: oak napisał(a):
              > Przepraszam, a wg. Pani to teraz kogo ? Inki czy Ciebie. Inka napisała co o
              > mnie myśli, a nie robię jej chlewa z wątku. Czy może drażni Cię co innego. A
              > fakty są takie jakie są, prawie dobę wątek sobie wisiał bez ani jednego
              wpisu,
              > więc się pytam i dziwię , "nikt nie potrafi zyć po Inkowemu" ? .. i jestem
              > rozczarowany ???
              > A może do siebie to wzielaś... i kto tu sie do kogo dopieprza.

              Im więcej piszesz Oak tym więcej mówisz o sobie. Nawet pisząc o innych.
              Wątej wisiał dobę - byc moze dlatego ze akurat wiele osób nie miało czasu na
              rozmyślania. I nikt nie cierpiał na bezsenność. :) A czepiasz sie drogi Oaku
              nieumiejetnie i zaczynasz mnie bawic.

              Ja nie zbawiam świata. Zapraszam do rozmowy.

              Czytaj ze zrozumieniem. To nie mój dekalog - sprawdź w tekście.....

              A jak ty zyjesz Oak? Bo jak rozumiem nie po epikurejsku. :)
              • Gość: oak no i co Pani sądzi Pani Procesor na temat powyższe IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 22.01.03, 00:07
                ... nadal, że to ja się dochrzaniam do ludzi ?
                • Gość: inka_sama do Oaka i Procesor IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.01.03, 11:30
                  Może tak jednak cos na temat napiszecie????

                  Ten podwatek chyba można już zakończyc?
                  Dziękuję.
                  • Gość: oak Re: IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 22.01.03, 13:34
                    ... ja go zakończyłem, mym pierwszym i z zamierzenia ostatnim wpisem
                    zawierającym słowa "ja nie umiem żyć". Co miało oznaczać, że zgodnie z opinią
                    autorki wątku (zamieszczoną gdzie indziej), nie podpadam pod tezy zawarte w
                    epilogu tego wątku. A podniosłem go w górę, bo to fajny wątek (w każdym razie
                    zapowiadał się fajnie) i dziwi mnie tylko, że nikt (prawie) na nim nie pisał
                    (sprawdź sobie daty i godziny).
                    I sama sobie policz ile jest tu wypowiedzi na temat, a ile w ogóle tu nie
                    pasuje.
                    Grunt to czytać ze zrozumieniem i ............. niczego nie rozumieć.
                    KONIEC.
                    -------------------------------------------------------------------------------
                    p.s Jeśli możesz to wyjasnij Pani Profesor, że jej teoria: "jak tylko widzisz
                    jakiś nick, to zaraz z ciebie świnia wyłazi" w tym przypadku nie działa. Bo
                    nie pamiętam kiedy (jeśli w ogóle) wcześniej dyskutowaliśmy ze sobą na
                    jakikolwiek temat, tak na tym forum jak i na innych. Ostatnimi czasy tylko raz
                    bezinteresownie wyrwała Ci się cenzurka mej wrednej postaci, bo ktoś miał
                    czelność napisać cieplejsze słowo na mój temat.
                    Mam nadzieję, że na tym się te nasze dialogi zakończą.
                    /over/
    • nienawidze_facetow Re: umiejetność życia 20.01.03, 23:28
      ja dzisiaj z ręką na sercu moge powiedzieć ze zrobiłam dobry uczynek. Zawiozłam bezdomnego bardzo chorego
      kotka do schorniska. Zostawiony na dworze na pewno by zdechł. Pani w schonisku powiedziała że z tego wyjdzie.
      Wszyscy go wykopoywali dosłownie z budynku bo taki nieestetyczny tzn wysłysiały zaropiały i chudy, a ja go
      zawiozłam i wiem że będzie zyc. Ciesze sie z tego jak diabli. Nie dałam sie znieczulicy
      • Gość: oak Re: umiejetność życia IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 20.01.03, 23:33
        samczyk czy samiczka ?
        • joanna_1 Re: umiejetność życia 20.01.03, 23:35
          o to samo chciałam sie spytać...
          ale chyba wiemy, no nie?
        • nienawidze_facetow Re: umiejetność życia 20.01.03, 23:35
          u zwierzat to nie gra roli(chodzi o wredność)
          • Gość: oak Re: umiejetność życia IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 20.01.03, 23:38
            nienawidze_facetow napisała:

            > u zwierzat to nie gra roli(chodzi o wredność)

            tak, po tym schronisku pewnie już nie ))) ... tylko co to za życie )))
      • Gość: Wenus Re: umiejetność życia IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.01.03, 23:45
        hej, zachowalas sie pieknie - masz juz w niebie zapisane! Musimy kochac i dbac
        o naszych malych braci. Bravo!

        Szkoda, ze tak niewielu ludzi to rozumie, ale wiekszosc wierzaca, praktykujaca,
        gleboko wspolczujaca.....SOBIE....... niedobrze mi sie robi....

        pozdrawiam
        • nienawidze_facetow Re: umiejetność życia 20.01.03, 23:50
          hej dzięki za docenienie mojego dobrego uczynku!
          pozdrawiam
          • re_ne Re: umiejetność życia 21.01.03, 00:26
            Umiejetnosc zycia to wielka sztuka, ktora tak na prawde to chyba malo kto
            posiadl, a wlasciwie raczej odwazyl sie. Bo zyc prawdziwie, to znaczy zyc
            zgodnie z wlasnymi zasadami, nawykami, ktore nie zawsze mieszcza sie w
            ustalonych przez spoleczenstwo ramach. Ktos kto sie w nich nie miesci to
            dziwak, odmieniec, wytykany palcami,ignorowany, i przesladowany. A nawet
            wyzywany, tylko dlatego, ze ma odwage byc soba. ...niedawno wlasnie mnie to
            spotkalo...
            Nie wiem jak inni, ale ja jestem bardzo szczesliwy i czuje ze zyje tylko wtedy,
            gdy jestem soba, i daleko gdzies mam ta cala bufonerie, i tzw dobre maniery.


            A co do naszych malych braci, to nie cierpie kotow, ale za to kocham ptaki! I
            codziennie je dokarmiam.
            • Gość: Wenus Re: umiejetność życia IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.01.03, 01:00
              No re_ne klawy z ciebie facet i gadasz bardzo dobrze......tylko czemu nie
              cierpisz kotow? Bo sa inne od ptakow? Cos mi tu nie gra z konsekwnecja -
              w koncu mozemy odniesc cala opisana przez ciebie sytuacje dot. ludzi, na
              zwierzaki - czyli co? Sa inne to sa be? W czym tkwi przyczyna ze ich nie
              lubisz?

              • re_ne do Wenus 21.01.03, 21:01
                Gość portalu: Wenus napisał(a):

                > No re_ne klawy z ciebie facet i gadasz bardzo dobrze......tylko czemu nie
                > cierpisz kotow? Bo sa inne od ptakow? Cos mi tu nie gra z konsekwnecja -
                > w koncu mozemy odniesc cala opisana przez ciebie sytuacje dot. ludzi, na
                > zwierzaki - czyli co? Sa inne to sa be? W czym tkwi przyczyna ze ich nie
                > lubisz?
                >

                Dzieki Wenus! - Jestes baaaaardzo mila kicia!!! :)))) Niemniej jednak tych
                kotow - zwierzatek na prawde nie znosze, pomimo tego ze potrafia byc one
                piekne, tajemnicze, ...sa szczegolne! Ale ich taoistyczna natura sprawia, ze
                zyja jakby w innym swiecie, pozostaja skupione wylacznie na sobie, na tym co
                robia, nie potrafie zniesc tego ich glebokieko "podejrzliwego" spojrzenia. Sa
                samotnikami nie potrafiacymi przawiazac sie do czlowieka,... Moze ktos kto ma
                kota powie mi ze to nieprawda, ale tak wlasnie je odbieram.
                • Gość: JoAg Do re_ne na temat kota IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 21.01.03, 22:32
                  Mój kot to bardzo ciekawy okaz. Śpi na moich kolanach, na grzbiecie z łapami w
                  górze! Nienawidzi wychodzić na dwór. I jak tu go nie kochać? :o)

                  pozdr.
                  • re_ne Re: Do re_ne na temat kota 21.01.03, 23:10
                    Gość portalu: JoAg napisał(a):

                    > Mój kot to bardzo ciekawy okaz. Śpi na moich kolanach, na grzbiecie z łapami
                    w
                    > górze! Nienawidzi wychodzić na dwór. I jak tu go nie kochać? :o)
                    >
                    > pozdr.

                    Tak, tak! :)) Juz starozytni doceniali terapeutyczna role kolan, i sadzali na
                    nich koty:))) Ale cenie kolana za ich role relaksujaca, ...np podczas jazdy :)))
                • Gość: carduus Re: do Wenus IP: proxy / 10.30.1.* 22.01.03, 11:42
                  I to jest właśnie w kotach najpiękniejsze.

                  carduus
                  • procesor do carduus 22.01.03, 11:57
                    Gość portalu: carduus napisał(a):
                    > I to jest właśnie w kotach najpiękniejsze.
                    > carduus

                    No jesteś!
                    A juz sie martwiłam ze cię nigdzie nie widze!
                    Oddycham z ulga.
                    :)))))
        • Gość: oak Re: umiejetność życia IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 20.01.03, 23:54
          Ech, Wenus nie wpadaj od razu w jakieś stresy. Nie mam nic przeciwko kotom.
          Chciałem się tylko przy okazji dowiedzieć, czy kot też człowiek.
          • Gość: Wenus Re: umiejetność życia IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.01.03, 00:04
            Gość portalu: oak napisał(a):

            > Ech, Wenus nie wpadaj od razu w jakieś stresy. Nie mam nic przeciwko kotom.
            > Chciałem się tylko przy okazji dowiedzieć, czy kot też człowiek.

            Ale jakie tam stresy drogi dębie! Przeca to nie do Ciebie, a moze tez, kto cie
            tam wie! :-))))))) Bynajmniej nie dotyczylo to twej wypowiedzi tu w tym watku!
            Powiedzialam ogolnie, ze zwierzeta w naszym uroczym kraju nie maja wysokiego
            powazania. Wielka szkoda, wielka szkoda.......

            pozdrawiam

      • Gość: Uczen Re: umiejetność życia IP: *.pool.mediaWays.net 21.01.03, 23:10
        nienawidze_facetow napisała:

        > ja dzisiaj z ręką na sercu moge powiedzieć ze zrobiłam dobry uczynek.
        Zawiozłam
        > bezdomnego bardzo chorego
        > kotka do schorniska. Zostawiony na dworze na pewno by zdechł. Pani w
        schonisku
        > powiedziała że z tego wyjdzie.
        > Wszyscy go wykopoywali dosłownie z budynku bo taki nieestetyczny tzn
        wysłysiały
        > zaropiały i chudy, a ja go
        > zawiozłam i wiem że będzie zyc. Ciesze sie z tego jak diabli. Nie dałam sie
        zni
        > eczulicy
        Gratuluje, alle to byl samiec, a wiec mam racje ze wogule jest nieprawda ze
        facetow nienawidzisz, bo kot to samiec.
    • trzcina Re: umiejetność życia 20.01.03, 23:53

      Z wymienionych.
      Kocham i pracuję w porywach;)
      Wdziecznosci nie oczekuję.
      Od społeczeństwa wymagam bardzo umiarkowanie.
      Pokrzywa mnie parzy, zdrowe podobno, piołun leczy.
      Wiatr mnie przygina, jak to trzcine, ale wstaję. Ciągle od nowa.
      Książka, butelka (mineralnej zawsze), roślinka - ziółko najchetniej - 3xtak.
      O dobro rzadko pytam, bo nie umiem odpowiedzieć.

      Uśmiecham się.
      Teraz do Was.
      t.))

      Zaraz policzę punkty, to sie dowiem, czy umiem żyć;)
    • Gość: MOZE Re: umiejetność życia TO WIELKA SZTUKA IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.01.03, 09:38
      To co tu pisze ba tej stronie jest specalnie przygotowane
      do tego bordu. Widzac tak rozne tematy tu poruszane
      wynikajace tylo z tego powodu ze za mlodu pozostaiono nas
      sanych sobie. np jak sie kochac tego mi nigdy moi rodzice
      nie powiedzili, ale uslyszalem ze jak sie zaczne spotykac
      z ta dziewdzyna to na pewno zrobie jej dziecko. Fajbe nie
      mam poczekac na konec studiow.
      I zabronili mi sie z nia spotykac a bylo to prawie 10 000
      dni temu www.ten-thousand-days-in-love.us/
      jak by moje zycie wygladalo jak bym ich wtedy posluchal.
      Bo wszyssko biezrze sie presji spolecznstwa i roznych grup
      ludzi kobiet czy mezczyzn nie ma znacznia.
      Dla nas ma my sie kierujemy opina innych ludzi
      no bo co oni na to powiedza.
      Wiem z mojego doswadczenia ze mozna byc upatym w dobych
      sprawach, ale jak sie tego nauczyc.
      www.free-free.info/informacje_ktore_moga_ci_pomoc.htm
      Na tej stronie opisalem opisalem pewne rzeczy o ktorych
      99% ludzi nie wie lub tylko slyszalo.
      Umie robic strony web moja jedna z pssji jest
      przekazywanie dobych wiadomosci.
      Ale tu jest czesc dla kazdego czytajacego ja nie odmowei
      pomocy pod warunkiem ze ten ktos przyczyta 2 - 3 razy co
      tam zamiecilem wyszsko jest prawda zyciowa, wszystko
      stalo sie naprawde, po latach dobrowolnego studiowania
      psychologi zycia ludzi wiem jak pewne rzeczy wyrlumaczyc,
      ale kazdy kto to przeczyta powinies sie gleboko zamyslec
      jaki ta informacja ma geboki wplyw na jego zycie.
      Ja to juz wiem to co bylo w moim zyciu i wytlumaczylo mi
      to dziesatki rzeczy przed ta widza a teraz moga planowac
      jak postepowac umiejetnie w zyciu.
      Jak Ty to wykorzystasz drogi czytelniku
      Ja nie wiem jak mi napiszesz email to mzoe sie dowiem.
      Prosze dla tych ktorzy naprawde szukaja drogi w swoim
      zyciu te informacje moha byc milowym krokiem do przodu.

      moze i ty zrozumiesz moje intencje


      Gość portalu: inka_sama napisał(a):

      > Umiemy żyć czy nie?
      >
      > Tego w szkole nie uczą. :)
      >
      > <a
      href="http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1265038.html"target="_blank">www2
      > .gazeta.pl/obcasy/1,25364,1265038.html</a>
      > "Decalogo di Epicuro":
      >
      > "Pracować zawsze. Kochać zawsze. Kochać kobietę
      bardziej niż siebie samego.
      > Nigdy nie liczyć na wdzięczność cudzą. Zamiast
      nienawidzić - uczyć, zamiast
      > pogardzać - uśmiechnąć się. Z pokrzywy wysnuć nici, z
      piołunu wyciągnąć
      > lekarstwo. Nie zginać się, chyba dla podźwignięcia
      upadłego. Posiadać
      > zdolności przewyższające domagania się swoje od
      społeczeństwa. Zapytywać
      > siebie każdy wieczór: co zrobiłem dobrego? Mieć zawsze
      pośród swych książek
      > nowe dzieło; wśród zapasów żywności - pełną butelkę; w
      ogrodzie (lub na
      > oknie) - roślinę rozkwitłą".
      >
      > Macie tak???????
      > :)
      • Gość: inka_sama Re: umiejetność życia TO WIELKA SZTUKA IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.01.03, 11:34
        Witoldzie - uwielbiasz zabawiać świat!
        :)

        Ale czy zawsze w tak długich postach?
        No, to tez sposób na życie. :))
        • Gość: Witold ciekawe ?????????????????????????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.01.03, 17:53
          Jeszcze nie slyszalem takiego okreslenia o sobie,
          ale zawsze pierwszy raz!!!!!!!!!!!
          A tak w zasadzie to swiat z ludzmi ktorzy wszysko
          koplikuja jest bardzo zabawny, nie napisze ze to jest smutne
          bo jestem opyumista.
          naet zaczolem budowac strone pod takim tytulem
          www.optymista.us/
          wiem z wypowiedzi polskich socjologow polacy uwazaja
          bycie optymista za naiwne i smieszne.
          Ale ja w swoim zuciu nigdy nie szedlaem za tumem
          nie jest mi to porzebne
          Ludzie ktorzy czuja sie zagubieni na tym wielkim swiecie
          ciagle szukaja przynaleznosci do jakies grupy i oczywice
          musi to byc duza grupa.
          reszta musze wpisac na strone
          Witold


          Gość portalu: inka_sama napisał(a):

          > Witoldzie - uwielbiasz zabawiać świat!
          > :)
          >
          > Ale czy zawsze w tak długich postach?
          > No, to tez sposób na życie. :))
    • re_ne do procesora 22.01.03, 18:20
      A czy mnie procesorku Twoje oczeta nie widza??? :)))

      Jak na razie jakos sie trzymam, ...i trzymym tez Ciebie - za slowo. :)
      • procesor Re: do procesora 22.01.03, 21:03
        re_ne napisał:
        > A czy mnie procesorku Twoje oczeta nie widza??? :)))
        > Jak na razie jakos sie trzymam, ...i trzymym tez Ciebie - za slowo. :)

        A ty zazdrosny?? :)))
        Ach tyle pań na tym forum!
        :))
        Mam małą awersję do epistolografii ostatnio.
        Forum to co innego! ;)
        • re_ne Re: do procesora 22.01.03, 21:47
          procesor napisała:
          >
          > A ty zazdrosny?? :)))
          > Ach tyle pań na tym forum!
          > :))
          > Mam małą awersję do epistolografii ostatnio.
          > Forum to co innego! ;)


          Nie! Nigdy nie bylem, i nie jestem zazdrosny, o nikogo, i o nic. Ale!!!
          Utracilem zaufanie do ludzi, i chcialbym je odzyskac. To tylko tyle - i az tyle.

          Ale OK! Poczekam jak dojdziesz do siebie... :)))


    • kamfora Re: umiejetność życia 22.01.03, 18:45
      Gość portalu: inka_sama napisał(a):

      > Umiemy żyć czy nie?
      >
      > Tego w szkole nie uczą. :)

      Wydaje mi się, że zyć potrafi każdy, kto żyje :-)))

      Problem jest, kiedy dane życie można nazwać
      "dobrym" życiem...
      Niedawno szukałam w internecie czegoś i wpadło mi zupełnie co innego :-)

      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1008495
      (Czy od biedy można by może przyjąć to jako mój głos w dyskusji?;-)

      A tak na marginesie: może ktoś wie, jak znaleźć w sieci
      Politykę numer 1(2382) a dokładniej 11 artykułów pod wspólnym
      tytułem "Dekalog plus Przykazania na nowe czasy" ?
      Ja nie potrafię:-( Ale ten cykl naprawdę godny uwagi!
      • trzcina Kamforo 22.01.03, 19:00
        Moze mi wyszło;)

        polityka.onet.pl/wnumerze.html?NO=01&RK=2003&Submit=Wybierz
        A jeśli nie to ze strony,z której artykuł poleciłas, archiwum, tam wpisać nr 1
        z 2oo3 r.
        A sama lecę czytać

        t.))


        • kamfora Trzcino! :-))) 22.01.03, 20:02

          Dzięki!
          Wiedziałam, że to powinno dać się poszukać, ale coś mi padło
          na rozum :-(

          (A może mi się tylko zdawało, że ten rozum tam jest? Już nic nie wiem...;-)
          • trzcina Re: Trzcino! :-))) 22.01.03, 20:35
            Też dziękuję. Niezła kopalnia myślenic.
            Pewnie przegapiłabym, przy mojej niechęci do przedzierania się w necie przez
            kilometry bzdur rozmaitych.
            To czytam dalej.
            t.))
            • Gość: inka_sama Re: Trzcino! :-))) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.01.03, 23:23
              Kamforo!
              Ja miałam dzisiaj iść wcześnie spać!
              No i oczy mnie szczypia a jeszcze czytam.
              I pewnie jeszcze będę musiała tam wrócic pare razy.

              Udział w dyskusji zaliczony. :)

              Ile nowych watków można naprodukowac w oparciu o te przemyslenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka