Gość: Ewa
IP: *.dip.t-dialin.net
27.01.03, 11:59
Ja osobiscie mieszkam poza Polska, ale ten problem dotyczy mnie
bezposrednio.. bo dotyczy moich najblizszych... Chodzi o warunki ekonomiczne
w Polsce i bezrobocie.... Moja najblizsza rodzina mieszka w Szczecinie i
niestety ten problem ich coraz bardziej dotyczy. Wsrod rodzin znajomych jest
co najmniej jeden bezrobotny, cale rodziny martwia sie, drza o dzieci i ich
przyszlosc. Wbrew wszystkiemu chce opisac ten problem od strony psychologii-
depresja, pesymizm, zrezygnowanie i lek. Przeraza mnie to i jakos nie widac
szans by mialo sie ku lepszemu.. Ludzie sa zdesperowani, podejmuja sie
jakiejkolwiek pracy (zeby tylko byla).. Straszne..
Powiedzcie jak to wyglada z Waszej perspektywy.. moze przesadzam...