chore dziecko, zdrowe dziecko

30.06.06, 06:49
może ktoś mi podpowie, jak mam postępować, będę wdzięczna

mam dwie córki, jedna z nich, młodsza jest poważnie chora, wymaga ciagłej
pracy na co dzień, kilku godzin zabiegów dziennie, do tego dieta i walka o kg,
leki, odżywki, etc... wszystko w ciągu dnia kręci się wokół choroby- mój rytm
dnia, rytm dnia innych domowników, co jemy, co robimy, no niemal wszystko.
a do tego co jakiś czas znikamy obie w szpitalu. z nią kłopotów nie mam
niemalże żadnych, nawet bunty tzw dwulatków jakoś nas ominęły.
i jest druga córka, ona jest tylko półtora roku starsza, i jeszcze ciagle
malutka. i jest zdrowa. z nią odkąd roczek skończyła są kłopoty.

wiem, że cokolwiek nie zrobię, ile czasu starszej nie poświęcę, to i tak
zawsze będzie zbyt mało. jest ciągle zbuntowana, niegrzeczna, niepokorna,
nieposłuszna, taka jest, bo ciągle stara się zwrócić na siebię moją uwagę.
wystarczy jej poswięcić trochę czasu, i jest milsza, fajniejsza, spokojniejsza.
ale ja nie daję już rady.
chcę dać jej więcej siebie, a już nie mam czasu, i także sił i cierpliwości,
bo do takiego "tajfunu" muszę mieć znacznie więcej cierpliwości.
bardzo pomogło, gdy poszła do przedszkola, znalazła swój świat, swoje zabawy,
swoich kolegów i koleżanki. bez młodszej siostry. tam była sobie po prostu Asią.
pomogło także, gdy młodszą córkę przenieśliśmy do jej pokoju, chętnie małą
przyjęła do swojego "terytorium". właściwie jedyna awantura była, gdy chciałam
usunąć jeden stolik, starsza okrutnie zaprotestowała, więc zostawiliśmy tego
grata, i od tego czasu właściwie jakoś się układa. przeprowadzka młodszej do
starszej była o tyle dobra, że starsza przestała się izolować- potrafiła po
kilka godzin siedzieć sama w swoim pokoiku. teraz już nie może tak, bo pokój
jest wspólny, i młodsza też ma prawo tam się bawić.
ostatnio byłam z obiema w szpitalu, zaledwie 3dni, relacje między siostrami,
oraz relacje moje ze starszą córką były naprawde wspaniałe. wreszcie obie w
szpitalu i obie jednakowo cierpiące, jednakowo pod kroplówkami, obie "równe".
no może młodsza trochę bardziej "równa" bo miała takze wszystkie swoje zabiegi
takie jak zwykle.
ja zdaję sobie sprawę, że dzieci nie potzrebują "po równo" tylko według
potrzeb. wiem także, że ile bym czasu nie poświęciła, to i tak starszej może
być za mało i za mało. i z tym właśnie mamy problem, bo według tego wychodzi,
że jak jesteśmy w domu, to cała uwaga skupia się na małej, a starsza jest
zupełnie z boku.
pomóżcie mi jakoś, coś doradzcie, bo kocham obie córki, do tego dręczą mnie
wyrzuty sumienia. starsza ma przerąbane z taką siostrą i taką matką. kiedyś mi
wypomni, że liczyła się tylko mała, mała, mała.....
    • agab51 bardzo proszę 30.06.06, 07:42
      o nie wypisywanie głupot w tym wątku.

      proszę jedynie o poradę w sprawie konkretnej, a problem mam duży jak widać powyżej.
      to, ze wcześniej nie udzielałam się na tym forum nikomu nie daje prawa do
      złośliwości, lub też zarzucania mi tego, że nie piszę prawdy.
      jeśli ktoś nie ma nic dla mnie, to niech mi nie zaśmieca wątku, a złośliwe
      komentarze niech sobie wpisuje gdzieś indziej.
      dziękuję za uwagę.
      • madziaost Re: bardzo proszę 30.06.06, 08:13
        aga wracaj do nas. coś psychologowie pożal się boże niezbyt dziś skorzy do
        pomocy:(((
    • gika_gkc Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 08:29
      a gdzie tu jest napisane ze ta dziewczyna chce kase ???
      wyraznie prosi o opinie jak radzic sobie z dwoma corkami, z ktorych jedna jest
      chora
      a jesli przeszukacie jej wpisy w necie to zobaczycie, ze jest to jej normalna
      sygnaturka do ktorej kazdy ma prawo - nie on apierwsza i nie ostatnia ma taka
      nie rozumiem tej nagonki ????
      moze mnie oswiecicie skad posiadacie taka wiedze ze ja od razu oskarzacie??
    • madziaost Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 08:33
      no i co z tego wynika?
    • pat761 Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 08:39
      Czy wy gracie w jakąś grę i my nie znamy zasad? Obrażając ludzi? Ej? Trzeba
      myśleć i to logicznie czasami!!!
      • nostradamus_pierwszy [...] 30.06.06, 08:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wewska Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 08:43
          A co ma z tym wspólnego agab51? Prosi was o pomoc, WY bierzecie ją za trolla,
          wystarczy wrzucić ją w wyszukiwarkę, żeby zobaczyć, że się mylicie.
          Ale pewnie trudno wam się przyznać do błędu.
    • mama_kotula Matko jedyna 30.06.06, 08:48
      No ręce mi opadły.
      Słuchajcie, wszyscy podejrzliwcy. Może tak łopatologicznie trzeba.
      Wszystkie nicki, które tu wystąpiły, udzielają się aktywnie na moim forum i są
      to różne osoby istniejące realnie. Wystarczy wklepać nicki w wyszukiwarkę, to
      się przekonacie, że jedna osoba nie byłaby zwyczajnie technicznie działać pod
      tyloma nickami.
      Agab51, która założyła ten wątek, udziela się aktywnie na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
      oraz na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
      Sorry, Aga, że to wyciągam, ale to są jakieś popieprzone osoby z ilorazem
      inteligencji minoga i trzeba im pokazać jak nocnik dwulatkowi.
      Puknijcie się w te chore łby.
      Dobra, spadam z tego chorego forum, bo zaraz wyjdzie, że jestem kolejnym
      wcieleniem agab51.
      • mazia Re: Matko jedyna 30.06.06, 08:53
        Tez sie tu wpisze, bo chcialabym wiedziec, czy nie jestem czasem kolejnym wcieleniem Agi.

        A stalym bywalcom tego forum dedykuje wiersz:

        Sam jósz nie wiem jaki jestem
        Ja nie jestem wcale krzesłem
        ja nie jestem ruwniesz wołem
        ani oknem ani stołem
        ani bużom z pierunami
        ani rużom ze kolcami
        ani smokiem ani psem
        ani rzabom ani gzem
        ani muchom ktura brzenczy
        ani krowom ktura jenczy
        jak jom wezdmie koniczyna
        ktura czensto krowy wzdyma
        dziś som moje órodziny
        a nie rzadne imieniny
        i prezęty niech mi da
        ktury co tam dla mnie ma


        Janczarski
      • della_street_35 Re: Matko jedyna 30.06.06, 09:10
        Kotula, jako moderatorka dwóch forów jesteś pierwsza na liście podejrzanych :DDDDDDD

        Jednak internet to dżungla...

        PS. Ja tez znam osobiście Agę i jej córki. Aha, ja też istnieję w realu :)))
        • mama_kotula Re: Matko jedyna 30.06.06, 09:11
          della_street_35 napisała:

          > Kotula, jako moderatorka dwóch forów jesteś pierwsza na liście podejrzanych
          :DDDDDDD
          O matko, faktycznie. No rozszyfrowali mnie... :DDD


          > PS. Ja tez znam osobiście Agę i jej córki. Aha, ja też istnieję w realu :)))
          Della, kto ci uwierzy, przecież na 100% jesteś panią moderator :DDD
    • mama_kotula [...] 30.06.06, 09:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wyrodna_matka_huberta Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 09:02
      Wiesz wydaje mi się, ze po pierwsze bedziesz sie musiala pogodzic ze
      sprawiedliwie nie bedzie w tej sytuacji, ale jak rozumiem masz tego swiadomosc.
      co nie zmienia faktu ze emocjonalnie czujesz sie winna. Wiezre ze brak Ci sil i
      cierpliwosci i nie wiem jakimi poradami mogalbym Ci tej cieprpliowsci dodac. Na
      co bym zwrocila uwage w Twoich stosunkach ze starsza corka to zebys nie
      angazowala jej do opieki nad mlodsza, bo poczuje sie jak "wyrobnica" potzrebna
      tylko po to by znow robic przy tej Małej. powinna miec jakas przestrzen, cos
      nawet malego co bedzie mogla robic tylko z Toba, bez udzialu mlodszej siostry.
      moze to byc na przyklad rytual codzienngo wspolnego rysowania, czytania, robiena
      kolacji, czy czegos innego, w czym mlodsza nie bedzie uczestniczyc. by miala
      swoj moment w ciagu dnia gdy bedzie istniec dla Ciebie tylko Ona i Ona bedzie
      najwazniejsza na swiecie.
      poza tym co jest jescze wazne to zebys byla wymagajaca rowno w stosunku do obu
      (tu musi byc sprawiedliwosc), bo zauwazam ze rodzice dzieci, z ktorych jedno
      jest chore maja tendencje do poblazania tym chorym - zeby zadoscuczynic im
      cierpienia i bycia bardzo surowym i wymagajacym do zdrowych - bo przeciez im nic
      nie jest i moga pomoc bo brat/siostra sa tacy chorzy. to rodzi bunt i poczucie
      krzywdy. poza tym poblazanie tym chorym nie jest dobrym rozwiazaniem, bo dzieci
      potrzebuja ram i zasad niezaleznie od stanu ich zdrowia . wtedy sie czuja
      bezpiecznie.
      Nie mam pojecia jak robisz Ty, byc moze zwracasz na to uwage, mowie tylko o
      swoich obserwacjach jako psycholog ludzi którzy maja podobna sytuacje.
      Czy cos jeszce moge dodac? nie wiem, jak przyjdzie mi do glowy to dopisze, a jak
      chcesz to pytaj, najlepeij na privie:)
    • mama_kotula Nostradamus, kotku :) 30.06.06, 09:08
      Wejdź proszę w moją wizytówkę i link do bloga.
      Zadaj sobie trochę trudu i wklep mój nick w wyszukiwarkę. Ponad 10000 postów,
      nieprawdaż?
      Jeśli nadal twierdzisz, że jestem nowo założonym nickiem jakiegoś trolla, to
      wybacz, ale autentycznie potrzebujesz pomocy psychiatry.
    • sineira Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 11:11
      Nie moge uwierzyć, że można być tak chamskim, żeby komuś obcemu po jednej
      wypowiedzi zarzucać trollowanie, nie zadawszy sobie nawet trudu, by wpisać
      nicka do wyszukiwarki.
      Koleżanka prosi o pomoc, nie o głupie komentarze.
      Ktoś tu sie powinien leczyć, skoro wszędzie węszy spisek!
    • yesamin Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 13:16
      "Żeby wychować jedno dziecko, potrzeba całej wioski" - przysłowie z Afryki. To,
      ze jesteś mamą, nie znaczy, że masz nadludzkie siły i potrafisz każdego
      zadowolić. Kiedy w rodzinie jest choroba czy kłopot, po to są krewni,
      dziadkowie, żeby przyszli z pomocą. Ludzka rzecz.
      Nie bój się zaangażować w opiekę nad twoimi dziećmi innych osób. Czy jakiś
      fajny wujek nie mógłby zabrać czasem starszej na karuzele i dać jej powód do
      dumy, że to ona uczestniczyła w takiej świetnej zabawie? Czy nie mógłby ktoś
      czasem zamiast ciebie jechać z młodszą do szpitala, a ty w tym czasie - ze
      starszą na lody?..
      Trzeba dowartościować starszą córeczke, bo czuje się odrzucona i mniej kochana
      i w głębi duszy ma żal do siostry /bo małe dziecko rodziców nie oskarży/. Nic
      to dziwnego, ale dziwne jest tylko, że ludzie widzą, jak się meczysz, i nikt
      nie zaproponuje pomocy.. A może to ty nie umiesz o nią poprosić?...
    • agab51 Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 19:38
      chciałabym podziękować za wsparcie jakie otrzymałam od osób, które mnie znają,
      oraz rady od osób, które mnie nie znają, a jednak postanowiły podzielić się ze
      mną swoimi spostrzeżeniami.
      szczególnie wdzięczna jestem za to, co otrzymałam na priv.

      pozdrawiam, Aga
      • szakal_el Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 30.06.06, 19:39
        Aga - szczerze Ci wspolczuje tego co tu Cie dzis spotkalo. Przykro mi ze nie
        moglem zareagowac szybciej. Zycze Ci duzo szczescia i wszystkiego dobrego i sle
        cieple pozdrowienia:)
    • mskaiq Re: chore dziecko, zdrowe dziecko 01.07.06, 08:56
      Pozwol starszej corce byc jak najwiecej z mlodsza. Ona znajdzie droge do
      siostry i zrozumie. Nie mniej staraj sie respektowac starsza corke i wlaczac ja
      do opieki nad siostra. Wtedy bedziesz dla obu.
      Starsza corka nie ma nic przerabanego z mlodsza siostra. Takie kontakty sa dla
      obojga dzieci bardzo wazne. Pracujac z spastykami i ludzmi sparalizowanymi
      znalazlem tam wiecej szczescia i radosci niz pomiedzy ludzmi zdrowymi. Obie
      siostry beda sie uzupelniac, starsza bedzie rozumiala mlodsza siostre a jesli
      bedzie cos niejasne to mozesz jej wytlumaczyc.
      Jesli chodzi o Ciebie to nie powinnas czuc sie winna bo nie ma zadnej Twojej
      winy.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja