Gość: sasky7 IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 11.02.03, 21:45 Czasem mam wrażenie że coś, co mi się wcześniej śniło ,dzieje się w prawdziwym życiu...Często są to ledwie dostrzegalne zdarzenia .Czy ktoś z was tego doświadczył? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ann.k Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 11.02.03, 22:14 tak; pamietam kilka takich snow, ktore potem sie okazaly prawdziwe; kiedys szukalam pewnego adresu; to znaczy znalam ulice i nazwisko, nie znalam numeru domu; kiedys ten numer mi sie przysnil; potem sie okazalo, ze przysnil mi sie taki jak byl naprawde; innym razem mialam dylemat sercowy, dosc powazny; ktoregos wieczoru przed zasnieciem dlugo nad ta sprawa myslalam i sobie w myslal powiedzialam, ze chcialabym aby przysnil mi sie ten, z ktorym powinnam zostac; kto mi sie wowczas przysnil tego nie pamietam, ale zaden z tamtych dwoch; dzis z perspektywy lat tamten sen byl proroczy; przed matura snily mi sie wyniki egzaminow; z pewnych powodow rzeczywiscie oceny jakie uzyskalam, zwlaszcza z polskiego pisemnego, mozna bylo nazwac marzeniami sennymi; smieszne, bo sie okazaly realne; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 12.02.03, 23:02 ann.k napisała: > tak; pamietam kilka takich snow, ktore potem sie okazaly prawdziwe; > > kiedys szukalam pewnego adresu; to znaczy znalam ulice i nazwisko, nie znalam > numeru domu; kiedys ten numer mi sie przysnil; potem sie okazalo, ze przysnil > mi sie taki jak byl naprawde; Ja mam pecha-nigdy nie mogę zapamiętać liczb a tym bardziej adresów ze snów. > innym razem mialam dylemat sercowy, dosc powazny; ktoregos wieczoru przed > zasnieciem dlugo nad ta sprawa myslalam i sobie w myslal powiedzialam, ze > chcialabym aby przysnil mi sie ten, z ktorym powinnam zostac; kto mi sie > wowczas przysnil tego nie pamietam, ale zaden z tamtych dwoch; dzis z > perspektywy lat tamten sen byl proroczy; Ryzykowne...A gdyby przyśnił Ci się ..inkasent z gazowni albo sąsiad? > przed matura snily mi sie wyniki egzaminow; z pewnych powodow rzeczywiscie > oceny jakie uzyskalam, zwlaszcza z polskiego pisemnego, mozna bylo nazwac > marzeniami sennymi; smieszne, bo sie okazaly realne; Myślę,że ta ocena to Twoja zasługa (obojętnie w jaki sposób na nią zasłużyłaś;-) Ale dzięki temu co Ci się wtedy przyśniło..może poczułaś się pewniej i dlatego polski napisał się tak dobrze. Pozdrawiam i...miłych snów! sasky7 > Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 13.02.03, 11:13 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Ryzykowne...A gdyby przyśnił Ci się ..inkasent z gazowni albo sąsiad? Nie, nie. Nie wybralam tego, ktory mi sie przysnil, tylko poniewaz nie przysnil mi sie wowczas zaden z tych dwoch, na ktorymi sie zastanawialam, doszlam do wniosku, ze to jednak zaden z nich nie jest moim przeznaczeniem. I sie pozniej sprawdzilo. Ale bynajmniej nie na podstawie snu podejmowalam decyzje :) > > Myślę,że ta ocena to Twoja zasługa (obojętnie w jaki sposób na nią zasłużyłaś;- Pewnie, ze tak. Ale te wyniki mi sie snily juz po napisaniu egzaminu, nie przed, wiec jednak bylo to prorocze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lasis Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 23:43 aaa tak, snilo mi sie ostatnio ze przeprowadzam rozmowe z zona mojego faceta, az sie obudzilam, niekoniecznie chce tego na jawie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 12.02.03, 23:50 Gość portalu: lasis napisał(a): > aaa tak, snilo mi sie ostatnio ze przeprowadzam rozmowe z zona mojego faceta, > az sie obudzilam, niekoniecznie chce tego na jawie :( ...ale prędzej czy później pewnie Cię to czeka.Mam nadzieję ,że Twój facet to nie mój;-))) Pozdrawiam sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
farsa Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 12.02.03, 10:20 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Czasem mam wrażenie że coś, co mi się wcześniej śniło ,dzieje się w > prawdziwym życiu...Często są to ledwie dostrzegalne zdarzenia .Czy ktoś z was > tego doświadczył? bardzo pouczający jest fragment "domu dziennego, domu nocnego" tokarczuk o pewnej pannie krysi i a.mosie :-) tekst dostępny też w formie udramatyzowanej, jako "skarb" [dostępny w którymś z "dialogów"] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: SNY-a jawa:do farsy IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 12.02.03, 22:49 Dlaczego masz skojarzenie akurat z panną Krysią -pytam,bo nie czytałam.Powiedz coś co sprawi, że będę chciała przekonać się o tym "na własne oczy"-czytając. Na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: SNY-a jawa:do farsy IP: *.inco.wroc.pl 12.02.03, 22:58 Przed kilkoma dniami corka pojechala na caly dzien i noc do kolezanki, aby przygotowac wspolnie z nia robiony projekt projekt. Miala wrocic nastepnego dnia. Polozylam sie spac zasuwajac w drzwiach wejsciowych do mieszkania zasuwe, ktora uniemozliwia ich otwarcie z zewnatrz. W srodku nocy przysnilo mi sie, ze corka nie moze dostac sie do mieszkania. Wstalam i odsunelam zasuwe a drzwi zamknelam na klucz. Mniej wiecej godzine pozniej wrocila do domu razem z kolezanka, bo u kolezanki "wysiadlo" swiatlo i nie mogly tam skonczyc swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: SNY-a jawa:do 123 IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 12.02.03, 23:47 Gość portalu: 123 napisał(a): > Przed kilkoma dniami corka pojechala na caly dzien i noc do kolezanki, aby > przygotowac wspolnie z nia robiony projekt projekt. Miala wrocic nastepnego > dnia. Polozylam sie spac zasuwajac w drzwiach wejsciowych do mieszkania zasuwe, > > ktora uniemozliwia ich otwarcie z zewnatrz. W srodku nocy przysnilo mi sie, ze > corka nie moze dostac sie do mieszkania. Wstalam i odsunelam zasuwe a drzwi > zamknelam na klucz. Mniej wiecej godzine pozniej wrocila do domu razem z > kolezanka, bo u kolezanki "wysiadlo" swiatlo i nie mogly tam skonczyc swojej > pracy. Pewnie dreszczyk Ci przeszedł po plecach kiedy w nocy usłyszałaś zgrzytanie klucza... To jest właśnie "TO". Miłych snów sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
farsa Re: SNY-a jawa:do farsy 13.02.03, 11:20 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Dlaczego masz skojarzenie akurat z panną Krysią -pytam,bo nie czytałam.Powiedz > coś co sprawi, że będę chciała przekonać się o tym "na własne oczy"-czytając. > Na razie! > najlepiej zajrzyj do książki. na zachętę: panna krysia z małej miejscowości, urzędniczka podrzędna, miała sen o wielkiej miłości, którą miał być cudowny Amos, czule pieszczący ją głosem [i nie tylko]. panna krysia uznała, że sen jest proroczy i wyruszyła [po wzięciu urlopu bezpłatnego] w swoich sfatygowanych kozaczkach na poszukiwanie miłości z marzeń onirycznych. z jakiegoś powodu wykombinowała [nie pamiętam z jakiego, a nie chce mi się zaglądać do książki, bo kaca mam na okoliczność znacznej ilości chilijskiego cabernet sauvignone rocznik Mało Szlachetny], że Amos musi mieszkać w świętym mieście Częstochowie. pojechała. w książce telefonicznej znalazła pewnego Andrzeja Mosa. zdobyła jego adres. dotarła pood jego drzwi, na których widniała tabliczka: "A.Mos" co stało się dalej.... pamietąm... ale wczorajsze wino mnie rozmiękcza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: SNY-a jawa:do farsy IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 19:02 ...czy chilijski cabernet (działający zmiękczająco;-) rozbujał Cię na tyle że miałaś po nim "odlotowe" sny? Do poczytania. sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witold kazdy ma sny i to kilka razy w nocy, ale ......... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.02.03, 05:34 wiekszsc z mas ich nie pamieta. Czemu bo nie lubimy snic o rzeczach ktorych nie rozumiemy, a raczej nie umiemy sobie wytlumaczyc. Sa polularne tendecjae aby sny tlumaczyc na opak. To wielka bzdura. Sluchalem nie dawno dyskusji w polskim programie na ten temat. 90 % to bzdury. Sny czlowieka mozna podzielic na kilka kategori. Ale glowny zasadniczy podzial nastapi wtedy kiedy sny podzelimy na dwie glowne kategorie. Sny spontanczne oraz sny programowane. Od tego momentu mozemy widziec zasadnicze roznice w rodzajach snow. Sny spontaniczne mozna czasami tlumaczyc prze symbole, daltrgo sa pisane senniki, ale jest to bardzo plytka informacja. Tlumacznia Freuda tez mozna sobie darowac. Natomast nastepna bardzo wazna rzecza ktora wynika z poprzedniego podzialu jest to ze sny moga dotyczyc reczy ktore juz przezylismy, Tak slumaczy czesc ciemnych psychologow, oraz sny moga przynosic informacje z przyszlosci, a zwlaszcza te programowane. Ktos moze zakwestionowac takie myslenie mowic ja w to nie wierze i po zatym ja nie mam zadnych snow. Test to czalkowita bzdura. Kazdy czliowiek w nocy przechodzie przez rozne fazy snu. Sen geboki oraz sen okrreslany plytki. Na pewno zauwazyliscie ze jak budzi was budzik to czesto jestesie w stanie jak by zamroczenia i nie mozecie dojsc do siebie. To jest wtedy kiedy na sile budzimy sie z gebokiego snu. A innym razem jestesmy jak skowronki odrazu na nogach i czesto pamietamy jakis sen. Bo jestemy budzeni ze stanu 'rem" Jest to poziom pracy mozgu bliski czestotliwosci kiedy jestemy juz swiadomi. Mozna nauczyc sie budzzic sie bez mechanicznego budzika. Mozna latwo zapogramowac sie na sny kontolowane aby latwej rozwazywac problemy w zyciu codzennym te na jawie. To tylko taka krotka notka, temat jest o wiele bardziej obszerny oraz bardzo wazny. witold Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: kazdy ma sny i to kilka razy w nocy, ale .... IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 19:16 Sądząc po czasie wysłania Twego listu (05.34)to: -albo byłeś "przed" (czyli bezsenność) -albo "po"(czyli ranny ptaszek) spaniu -chyba że pracujesz w nocy. To tytułem wstępu. Kiedyś, gdzieś czytałam,że jeśli śni nam się coś na tyle że pamiętamy po przebudzeniu "co"-to wtedy nie wysypiamy się i wstajemy ..bardziej zmęczeni. I że ludzie ciężko pracujący fizycznie śpią tak "twardo",że nigdy rano nic nie pamiętają. Muszę kończyć bo mam gości. Potem wracam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: kazdy ma sny -do witolda IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 22:18 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Sądząc po czasie wysłania Twego listu (05.34)to: > -albo byłeś "przed" (czyli bezsenność) > -albo "po"(czyli ranny ptaszek) spaniu > -chyba że pracujesz w nocy. > To tytułem wstępu. > Kiedyś, gdzieś czytałam,że jeśli śni nam się coś na tyle że pamiętamy po > przebudzeniu "co"-to wtedy nie wysypiamy się i wstajemy ..bardziej zmęczeni. > I że ludzie ciężko pracujący fizycznie śpią tak "twardo",że nigdy rano nic nie > pamiętają. > Muszę kończyć bo mam gości. > Potem wracam Już jestem. Moja "teoria" snów jest prosta: -są sny-reminiscencje (czyli śnią nam się sprawy już przeżyte) -są sny tzw. prorocze z poprawką (czyli tłumaczone dość zawile,typu:widzieć ogień- złapią cię kanary) -są sny tzw. prorocze z lusterkiem (czyli dokładnie to co widzisz we śnie dostrzegasz wkrótce na realu,np.spotkać starego długo niewidzianego znajomego we śnie i nazajutrz akurat wpaść na niego za rogiem) -są sny-bałagany (czyli coś ci chodzi po głowie we śnie i nie widzisz w tym żadnego sensu) -są puste sny "zrywane" (czyli wstajesz i coś ci chodzi po głowie,ale nie jesteś w stanie sobie tego przypomnieć) -są po prostu puste sny (czyli po przebudzeniu masz wrażenie że nic ci się nie śniło) Uff...Ale wymyśliłam. Może tak być? Na razie sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witold tak tez mozna opisac, ale po IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.02.03, 05:14 Taki podzial jest ok on istnieje, ale to co na napisalem dotyczy tego czasu jak juz wiesz ze sny mozna prohramowac na dany problem i oczekiwac opowiedzi we snie. Nie wiem co wiesz na ten temat oraz co bys chcial wiedziec. Czy to tylko ciekawosc czy chcesz wejsc w temat. Jak chcesz to napisz bezposredno na email Witold@volny.com Po nauczeniu sie prostych zasad jak to robic. Mialem w ten sposob kilka bardzo waznych decyzji w zyciu w zasadzie or razu rozwazanych, czyli mailem podpowiedz bardzo dokladna jak mam postapic w danej konkretnrj sprawie. Ciekawe jest to ze zycie po jakims czazie potwirdzalo sluszmosc takiej a nie innej decyzji. Inaczej piszac jest to forma korzystania z intuicji ktora ludzie w ponad 90 % ignoruja Witold Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Gość portalu: sasky7 napisał(a): > > > Sądząc po czasie wysłania Twego listu (05.34)to: > > -albo byłeś "przed" (czyli bezsenność) > > -albo "po"(czyli ranny ptaszek) spaniu > > -chyba że pracujesz w nocy. > > To tytułem wstępu. > > Kiedyś, gdzieś czytałam,że jeśli śni nam się coś na tyle że pamiętamy po > > przebudzeniu "co"-to wtedy nie wysypiamy się i wstajemy ..bardziej zmęczen > i. > > I że ludzie ciężko pracujący fizycznie śpią tak "twardo",że nigdy rano nic > > nie > > pamiętają. > > Muszę kończyć bo mam gości. > > Potem wracam > > > Już jestem. > Moja "teoria" snów jest prosta: > -są sny-reminiscencje (czyli śnią nam się sprawy już przeżyte) > -są sny tzw. prorocze z poprawką (czyli tłumaczone dość zawile,typu:widzieć > ogień- złapią cię kanary) > -są sny tzw. prorocze z lusterkiem (czyli dokładnie to co widzisz we śnie > dostrzegasz wkrótce na realu,np.spotkać starego długo niewidzianego znajomego > we śnie i nazajutrz akurat wpaść na niego za rogiem) > -są sny-bałagany (czyli coś ci chodzi po głowie we śnie i nie widzisz w tym > żadnego sensu) > -są puste sny "zrywane" (czyli wstajesz i coś ci chodzi po głowie,ale nie > jesteś w stanie sobie tego przypomnieć) > -są po prostu puste sny (czyli po przebudzeniu masz wrażenie że nic ci się nie > śniło) > Uff...Ale wymyśliłam. > Może tak być? > Na razie > sasky7 > Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 13.02.03, 10:55 Takie numery z przyśnionymi numerami, adresami itp zdarzały mi się nagminnie w liceum. Jak podrosłam, przestały, nie wiem czemu. PRzydatne to było. Ostatnio miałam sen z gatunku zastanawiających. Sniła mi się moja zmarła rok temu babcia, która strasznie narzekała, że obca osoba rozwiesza pranie na jej strychu... Dopiero parę dni później dowiedziałam się, że tego właśnie dnia wprowadzili się do domu dziadków ludzie, którzy ten dom kupili. Przedziwne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie IP: 195.245.226.* 13.02.03, 11:03 Miałem i mam sny, z których pewne elementy pojawiają się potem w rzeczywistości, a ponieważ czasem zapisuję sny, to łatwo mi to potem sprawdzić, i nie jest to wcale dostosowywanie do sytuacji, gdyż bardzo pobieżna analiza od razu wskazuje, że coś co widzę na jawie, a było we śnie, nie jest jakimś zbiegiem okoliczności, bo po prostu nie zdarza się to często, nie są to codzienne, albo nawet ,,coroczne'' sytuacje, albo jeszcze cos innego Często miewa się sny przemieszane z jawą, wydaje się nam ,że śnimy a tylko część tego jest snem, zwłaszcza gdy śpimy w dzień, a ktoś łazi obok :) jest jeszcze taka bardzo ciekawa sprawa jak ,,jasne sny'' ang. Lucid Dreams, które można w pewien sposób wyćwiczyć: będąc we śnie uzyskuje się świadomość, że jest to sen, a co za tym idzie można we śnie robić różne rzeczy, co nam tylko przyjdzie do głowy 9np. latać); niesamowitym doświadczeniem jest taki sen. Jest kilka stron polskich na ten temat, można próbować, ale trzeba trochę wytrwałości i cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 18:51 Gość portalu: darek napisał(a): > Miałem i mam sny, z których pewne elementy pojawiają się potem w > rzeczywistości, a ponieważ czasem zapisuję sny, to łatwo mi to potem sprawdzić, > > i nie jest to wcale dostosowywanie do sytuacji, gdyż bardzo pobieżna analiza od > > razu wskazuje, że coś co widzę na jawie, a było we śnie, nie jest jakimś > zbiegiem okoliczności, bo po prostu nie zdarza się to często, nie są to > codzienne, albo nawet ,,coroczne'' sytuacje, albo jeszcze cos innego > > Często miewa się sny przemieszane z jawą, wydaje się nam ,że śnimy a tylko > część tego jest snem, zwłaszcza gdy śpimy w dzień, a ktoś łazi obok :) Żadko kiedy mam możliwość spać w dzień, więc nic nie mogę powiedzieć o "przenikaniu" rzeczywistości do snów .Jeśli już uda mi się przyciąć komara-to ze zmęczenia i nie śni mi się wtedy nic. > > jest jeszcze taka bardzo ciekawa sprawa jak ,,jasne sny'' ang. Lucid Dreams, > które można w pewien sposób wyćwiczyć: będąc we śnie uzyskuje się świadomość, > że jest to sen, a co za tym idzie można we śnie robić różne rzeczy, co nam > tylko przyjdzie do głowy 9np. latać) Trafia mi się coś podobnego przy koszmarkach.Teraz-we śnie-już wiem,że to tylko sen i wcale się nie przejmuję.Sytuacja wtedy sama łagodnieje.Ale nie potrafię planować sobie latania albo czegokolwiek.Sen zawsze jest zagadką. ; niesamowitym doświadczeniem jest taki > sen. Jest kilka stron polskich na ten temat, można próbować, ale trzeba trochę > wytrwałości i cierpliwości Poproszę o małe "preludium" z Twoich sennych zapisków.Na pewno znalazłoby się tam coś ciekawego... Pozdrawiam sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Sny zwiastunem zla IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 21:31 Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie zasnac zeby sie tylko cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak moje sny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: Sny zwiastunem zla IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 21:56 Nakręcono już kilka filmów na ten temat. To musi być koszmarne-bać się zasypiać... Musiało COŚ wstrząsnąć Twoim życiem albo masz coś na sumieniu ,że sny nie dają Ci spokoju,wyciszenia,spełnienia. Albo zbytnio...UŻYWASZ w życiu. Nie wiem "Źle" się śni czy źle jest nazajutrz? Nie jest chyba aż tak źle? Miłych snów.. sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 22:07 Zle sie sni i zle jest nazajutrz .Najgorszy jest strach i niepewnosc po takich snach , bo wiesz ze przyjdzie cos zlego tylko nie wiesz jak bardzo zle to bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 22:25 Gość portalu: magmax napisał(a): > Zle sie sni i zle jest nazajutrz .Najgorszy jest strach i niepewnosc po takich > snach , bo wiesz ze przyjdzie cos zlego tylko nie wiesz jak bardzo zle to > bedzie Albo "siedzisz w wielkim dole", albo jesteś złym człowiekiem, albo za dużo zła ci się przytrafiło. Nie mów,że tak jest zawsze.Może tylko to chcesz pamiętać... To prawie jak z filmu o Freddim K. Życzę dziś przełamania złej passy P.S. Limit słowa "zło" na ten miesiąc został chyba wyczerpany... sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 22:29 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Gość portalu: magmax napisał(a): > > > Zle sie sni i zle jest nazajutrz .Najgorszy jest strach i niepewnosc po > takich > > snach , bo wiesz ze przyjdzie cos zlego tylko nie wiesz jak bardzo zle to > > bedzie > > Albo "siedzisz w wielkim dole", albo jesteś złym człowiekiem, albo za dużo zła > ci się przytrafiło. > Nie mów,że tak jest zawsze.Może tylko to chcesz pamiętać... > To prawie jak z filmu o Freddim K. > Życzę dziś przełamania złej passy > P.S. Limit słowa "zło" na ten miesiąc został chyba wyczerpany... > sasky7 nie jestem w dole .Nie jest tak zawsze ale czesto i najgorsze ze ludzie podchodza do tego wlasnie w taki sposob jak ty . wiesz co sie wtedy czuje ?? ,ze uwazaja cie za wariata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 22:46 Myślę,że Ty dobrze wiesz,dlaczego mogą Ci się śnić takie rzeczy. Wariat?!?-dlaczego? To co napisałam to były pierwsze myśli jakie cisną się do głowy... Jeśli inni też tak reagują tzn. że jest w tym może odrobina prawdy. Chcesz-to nie będę drążyć.Może to boli?-nie wiem. Hm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 22:49 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Myślę,że Ty dobrze wiesz,dlaczego mogą Ci się śnić takie rzeczy. > Wariat?!?-dlaczego? > To co napisałam to były pierwsze myśli jakie cisną się do głowy... > Jeśli inni też tak reagują tzn. że jest w tym może odrobina prawdy. > Chcesz-to nie będę drążyć.Może to boli?-nie wiem. > Hm? Nie wiem dlaczego .Boje sie o tym glosno mowic ,kiedys probowalam ale zawsze padalo krotkie :jestes stuknieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 22:57 Ups... Jesteś ONA? Jeśli tak-to sorki za zwroty męskoosobowe. Hm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 23:00 Gość portalu: sasky7 napisał(a): > Ups... > Jesteś ONA? > Jeśli tak-to sorki za zwroty męskoosobowe. > Hm? Spoko jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 13.02.03, 23:06 Może...objadasz się na noc?-wtedy ponoć śnią się koszmary (nie traktuj tego poważnie...) Chcesz o jakimś powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 23:15 Hmmmm to bylo w tym tygodniu snilo mi sie ze spotkalam dozorce z bloku taki usmiechniety ,a przeciez nigdy sie nie usmiecha .Rozmawialismy byl mily jak nigdy dotad .Nastepnego dnia dzwonek do drzwi przychodzi kobieta i mowi ze dozorca zmarl - To moj sen .Ale bez obaw on zyje.(pisze to w skrocie nie bede sie rozpisywac)Dzis dowiedzialam sie ze mojego brata odwiezli do szpitala - to juz jawa. Zawsze po takich chorych snach cos sie dzieje zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
sasky7 Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa 13.02.03, 23:32 Jedno jest pewne:brat nie wylądował dziś w szpitalu przez Ciebie i Twój sen.Nie czuj się winna. Nie znam się ani trochę na sennikowych tłumaczeniach ,więc Ci nie potrafię zinterpretować Twego snu . Nie jest źle... Jak mi się coś złego sni-to : -albo macham rękoma i...odlatuję stamtąd -albo przez sen powtarzam sobie:"muszę się obudzić,muszę się obudzić" i z trudem,ale się budzę.Wtedy boję się znowu zasnąć... -albo zdaję sobie sprawę ,że to MUSI BYĆ TYLKO sen i...wtedy wszystko łagodnieje...i sen toczy się dalej już spokojnie -albo...ponoć przez sen wydaję z siebie dziwne,stłumione dźwięki i wtedy budzi mnie KTOŚ ze snu ratując mi "życie" Nic to. Pomacham Ci już na dobranoc . Życzę MIŁYCH SNÓW I do jutra? sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla-do magmaxa IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 23:35 sasky7 napisała: > Jedno jest pewne:brat nie wylądował dziś w szpitalu przez Ciebie i Twój sen.Nie > > czuj się winna. > Nie znam się ani trochę na sennikowych tłumaczeniach ,więc Ci nie potrafię > zinterpretować Twego snu . > Nie jest źle... > Jak mi się coś złego sni-to : > -albo macham rękoma i...odlatuję stamtąd > -albo przez sen powtarzam sobie:"muszę się obudzić,muszę się obudzić" i z > trudem,ale się budzę.Wtedy boję się znowu zasnąć... > -albo zdaję sobie sprawę ,że to MUSI BYĆ TYLKO sen i...wtedy wszystko > łagodnieje...i sen toczy się dalej już spokojnie > -albo...ponoć przez sen wydaję z siebie dziwne,stłumione dźwięki i wtedy budzi > mnie KTOŚ ze snu ratując mi "życie" > Nic to. > Pomacham Ci już na dobranoc . > Życzę MIŁYCH SNÓW > I do jutra? > sasky7 no ok do jutra pa:)) nie czuje sie winna tylko to jest bardzo meczace Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka_s do magmaxa o snach IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.02.03, 23:18 Gość portalu: magmax napisał(a): > Nie wiem dlaczego .Boje sie o tym glosno mowic ,kiedys probowalam ale zawsze > padalo krotkie :jestes stuknieta Nie bój sie. poczytaj trochę teorii na ten temat - Fromma (np."zapomniany język"), Junga. To tak dla oswojenia i poszukania drogi zrozumienia czemu masz takie sny. Bo jakaś przyczyna jest na pewno. Albo ktos tu proponował trening śnienia świadomego, takich programowanych snów. Może warto spróbować w twoim wypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: do magmaxa o snach IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 23:29 Gość portalu: inka_s napisał(a): > Gość portalu: magmax napisał(a): > > Nie wiem dlaczego .Boje sie o tym glosno mowic ,kiedys probowalam ale zaws > ze > > padalo krotkie :jestes stuknieta > > Nie bój sie. > poczytaj trochę teorii na ten temat - Fromma (np."zapomniany język"), Junga. > To tak dla oswojenia i poszukania drogi zrozumienia czemu masz takie sny. > Bo jakaś przyczyna jest na pewno. > Albo ktos tu proponował trening śnienia świadomego, takich programowanych snów. > > Może warto spróbować w twoim wypadku? Dzieki chyba bede sie musiala nauczyc z tym zyc .Jesli chodzi o literature fachowa to nigdy o tym nie myslalam ,ale moze warto sie czegos dowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uczen Re: Sny zwiastunem zla IP: *.pool.mediaWays.net 13.02.03, 22:54 Gość portalu: magmax napisał(a): > Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie zasnac zeby sie tylko > cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak moje sny Witam, nic dziwnego oile sobie przypominam to niejestes przyjaznie nastawiona do swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: Sny zwiastunem zla IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.03, 22:56 Gość portalu: Uczen napisał(a): > Gość portalu: magmax napisał(a): > > > Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie zasnac zeby sie > tylko > > cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak moje sny > Witam, > nic dziwnego oile sobie przypominam to niejestes przyjaznie nastawiona do > swiata. Mysle ze aby cos takiego stwierdzic trzeba kogos znac:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witold Sny sa tylko inna informacja IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.02.03, 09:47 duza czesc ludzi mowi ze im sie nic nie sni. TO NIE PRAWDA DAZDY CZLOWIEK MA SNY tylko wiekszac ludzi nie chce ich pamietac bo ich nie rozumie, a wrecz boi sie. Wlasnie ta osoba to potwierdza. Ja dzieki snom wiele lat temu jak by przypadkowym uniknolem w zyciu kilku katastrof. Jedna moze na cale zycie. Trzeba i mozna nauczyc sie co moze przyniec sen i wtedy nie bedzie on juz straszny Witold Gość portalu: magmax napisał(a): > Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie zasnac zeby sie tylko > cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak moje sny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax do Witolda IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:41 Gość portalu: witold napisał(a): > duza czesc ludzi mowi ze im sie nic nie sni. > TO NIE PRAWDA DAZDY CZLOWIEK MA SNY > tylko wiekszac ludzi nie chce ich pamietac bo ich nie > rozumie, a wrecz boi sie. Wlasnie ta osoba to potwierdza. > Ja dzieki snom wiele lat temu jak by przypadkowym > uniknolem w zyciu kilku katastrof. > Jedna moze na cale zycie. > Trzeba i mozna nauczyc sie co moze przyniec sen i wtedy > nie bedzie on juz straszny > > Witold > > > Gość portalu: magmax napisał(a): > > > Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie > zasnac zeby sie tylko > > cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak moje sny Drogi Witoldzie jesli Twoje sny by przynosily tylko utrate, albo krzywde bliskich Ci osob to nie wiem czy bys mowil z atakim entuzjazmem .Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witold Re: do Witolda IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.02.03, 04:40 ja wcale nie zaprzeczam ze twoje sny moga byc nie przyjemne. Ja pisze o tym jak to mozna wykorzystac i ze kady czlowiek ma sny. I tego nie da sie zaprzeczyc. Natomast mozna sie nauczyc je kontrolowac. Widzsz duzo tu jest osob ktore pisza dla jaj albo sie kloca. Daltego ja wiekszosc informacji podaje na stronach web oraz odpisuje w miare mozliwisci na emaile. Wtedy wiem ze to nie jest zabawa tylko prosba o pomoc. W twoim przypadku mysle ze jestes osoba bardzo uczuciowa i jak by nadsterowna przezywasz wszystko co sie stalo w twoim zyciu. I teraz sa dwie mozliwisci albo robisz to na poziome beta czyli normalego myslenia, albo tylko na poziome podswiadomosci czyli w stanie alfa jak spisz i przezywasz bardzo to co cibie dotyczy. Ale to sie da kontolowac moj email witold@volny.com Gość portalu: magmax napisał(a): > Gość portalu: witold napisał(a): > > > duza czesc ludzi mowi ze im sie nic nie sni. > > TO NIE PRAWDA DAZDY CZLOWIEK MA SNY > > tylko wiekszac ludzi nie chce ich pamietac bo ich nie > > rozumie, a wrecz boi sie. Wlasnie ta osoba to potwierdza. > > Ja dzieki snom wiele lat temu jak by przypadkowym > > uniknolem w zyciu kilku katastrof. > > Jedna moze na cale zycie. > > Trzeba i mozna nauczyc sie co moze przyniec sen i wtedy > > nie bedzie on juz straszny > > > > Witold > > > > > > Gość portalu: magmax napisał(a): > > > > > Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie > > zasnac zeby sie tylko > > > cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak moje sny > Drogi Witoldzie jesli Twoje sny by przynosily tylko utrate, albo krzywde > bliskich Ci osob to nie wiem czy bys mowil z atakim entuzjazmem .Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magmax Re: do Witolda IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.03, 15:15 Gość portalu: witold napisał(a): > ja wcale nie zaprzeczam ze twoje sny moga byc nie > przyjemne. Ja pisze o tym jak to mozna wykorzystac i ze > kady czlowiek ma sny. I tego nie da sie zaprzeczyc. > Natomast mozna sie nauczyc je kontrolowac. > Widzsz duzo tu jest osob ktore pisza dla jaj albo sie > kloca. Daltego ja wiekszosc informacji podaje na stronach > web oraz odpisuje w miare mozliwisci na emaile. > Wtedy wiem ze to nie jest zabawa tylko prosba o pomoc. > W twoim przypadku mysle ze jestes osoba bardzo uczuciowa > i jak by nadsterowna przezywasz wszystko co sie stalo w > twoim zyciu. > I teraz sa dwie mozliwisci albo robisz to na poziome beta > czyli normalego myslenia, albo tylko na poziome > podswiadomosci czyli w stanie alfa jak spisz i przezywasz > bardzo to co cibie dotyczy. Ale to sie da kontolowac > > moj email witold@volny.com > > Gość portalu: magmax napisał(a): > > > Gość portalu: witold napisał(a): > > > > > duza czesc ludzi mowi ze im sie nic nie sni. > > > TO NIE PRAWDA DAZDY CZLOWIEK MA SNY > > > tylko wiekszac ludzi nie chce ich pamietac bo ich nie > > > rozumie, a wrecz boi sie. Wlasnie ta osoba to potwierdza. > > > Ja dzieki snom wiele lat temu jak by przypadkowym > > > uniknolem w zyciu kilku katastrof. > > > Jedna moze na cale zycie. > > > Trzeba i mozna nauczyc sie co moze przyniec sen i wtedy > > > nie bedzie on juz straszny > > > > > > Witold > > > > > > > > > Gość portalu: magmax napisał(a): > > > > > > > Nie nawidze snow sa zwiastunem zla , czasem az boje sie > > > zasnac zeby sie tylko > > > > cos nie przysnilo.Nie ma chyba nic gorszego jak > moje sny > > Drogi Witoldzie jesli Twoje sny by przynosily tylko > utrate, albo krzywde > > bliskich Ci osob to nie wiem czy bys mowil z atakim > entuzjazmem .Pozdrowionka Dzieki jak znajde troche czasu to napisze, a teraz musze mykac bo moj syn swietuje dzis swoje 8 urodzinki papapa pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Sny sa tylko inna informacja IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 15.02.03, 23:01 Gość portalu: witold napisał(a): > duza czesc ludzi mowi ze im sie nic nie sni. > TO NIE PRAWDA DAZDY CZLOWIEK MA SNY > tylko wiekszac ludzi nie chce ich pamietac bo ich nie > rozumie, a wrecz boi sie. Wlasnie ta osoba to potwierdza. > Ja dzieki snom wiele lat temu jak by przypadkowym > uniknolem w zyciu kilku katastrof. > Jedna moze na cale zycie. > Trzeba i mozna nauczyc sie co moze przyniec sen i wtedy > nie bedzie on juz straszny > > Witold > > Co racja to i fakt! Z autopsji wiem że nie wolno bagatelizować snów jakie by nie były... Nie zliczę snów czarnych i brudnych przepowiadających przykre sytuacje. Brudne ulice i klatki schodowe przy których stało się (niedługo po śnie) coś złego. Pierwszy "sen proroczy" odbił się na mojej psychice w sposób bardzo znaczący. Kilka dni bez snu, lęk przed samotnością w pustym domu. Przyśniło mi się że obudziłam się w środku nocy z przeświadczeniem że coś jest nie tak. Wstałam. Szłam korytarzem w stronę drzwi wejściowych. Nie było światła. Usłyszałam szelest za drzwiami. Uchyliłam drzwi i zobaczyłam trzy karły wstrętnie śmiejące się... jednego udało mi się kopnąć. Mówię wam po tym zero snu. Ten strach który w końcu zmobilizował mnie do zamykania drzwi na klucz od wewnątrz i uchronił mnie od tragedii. 4 dni po śnie w środku dnia usłyszałam jak ktoś cichutko pociąga za klamkę. Serce podskoczyło mi do gardła. Przez wizjer zobaczyłam trzy cyganki. Okazało się że tego dnia obrobiły kilka mieszań. To pierwszy tego rodzaju sen ale nie ostatni. Teraz nauczyłam się wnikać w intencję każdego snu który wydaje mi się szczególny i analizuję go. Dzięki temu udało mi się wyprzedzić fakty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wenus opowiesc z kroniki akaszy........ IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.02.03, 23:50 Opowiem zdarzenie dosc nietypowe, ktore zdarzylo sie naprawde, choc moze nie tak do konca jest zwiazane z tematem. Ze snem zwiazane jest NA PEWNO! Kiedy zaczynalam sie interesowac astrologia i w ogole esoteryka poznalam pewna grupe ludzi, ktorzy tez siedza w tej dziedzinie. Jedna z moich kolezanek (akurat spoza tej grupy) od dawna miala niezwykle sny, ktore jej sie sprawdzaly. Jest wrazliwa, raczej zamknieta w sobie, delikatna i niesmiala. Razu pewnego wpadla do mnie roztrzesiona wielce i juz od proga krzyczy jaki straszny sen miala. Opowiedziala mi go. Sen byl faktycznie dosc niezwykly, ale chcac ja uspokoic, bo byla w szoku, mowie do niej zeby sie uspokoila, ze to TYLKO sen! Zaczela mi belkotac, ze snily jej sie jakies winnice, zamek, okres sredniowiecza i ona sama spowita w jakies dlugie szaty, najpierw w objeciach mezczyzny, ktorego kochala a potem....... a potem jak mocno roztrzesiona biegala po komnacie krzyczac, ze "nie moze urodzic tego dziecka". Poniewaz sen sie nagle urwal, nie wiedziala jak sie zakonczyl. Z samego kontekstu domyslala sie rzeczy strasznej, ze kiedys "zabila swoje nowonarodzone dziecko". Caly sen, niepewne jego zakonczenie, domysly co sie stalo dalej, wywarly na niej tak ogromne wrazenie, ze nie mogla sie uspokoic. Przypuszczalam juz wtedy, ze snila o swojej inkarnacji z poprzednich wcielen...... Minelo kilka miesiecy. Dawno zapomnialysmy o dziwnym snie mojej kolezanki. Ktoregos dnia wyciagnelam ja do znajomych, ktorzy zajmowali sie energiami, astrologia, bioenergoterpia. Wsrod nich byl nowopoznany chlopak (obecnie znany bioenergoterapueta w Lodzi, ktory widzi aure). Moja znajoma poprosila go, zeby jej powiedzial, kim byla w poprzednim wcieleniu....... Powiedzial jej. Opisal dokladnie sen, ktory jej sie przysnil. Byla to Francja sredniowieczna, zamek wsrod winnic, ona jako kobieta, ktora gdzies w parku grzebie w ziemi, kopie dol....... i noz ktory trzyma w rece. Jak wypowiedzial slowa "wyglada na to, ze zabilas wtedy swoje dziecko" obie zamarlysmy: ona zrobila sie blada jak sciana, a ja omal nie spadlam z krzesla! Mimo, ze od poczatku podejrzewalam, ze nie byl to zwykly sen, sam fakt, ze uslyszalysmy cala historie od zupelnie nam obcej osoby, ktora od nikogo o tym dowiedziec sie nie mogla - wprowadzilo nas obie w zdumienie...... Odpowiedz Link Zgłoś
wdrodze Re: opowiesc z kroniki akaszy........ 14.02.03, 08:10 Niesamowite. Mi się śnią głównie sny które wiążą się z tym co przeżyłam w tym życiu. Aż szkoda czasami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: opowiesc z kroniki akaszy........ IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 14.02.03, 17:11 Zamurowało mnie... Jestem pod wrażeniem...i nie wiem co powiedzieć. Masz coś jeszcze "w rękawie?" Pozdrawiam. sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emma Re: opowiesc z kroniki akaszy........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 19:57 Śniła mi się malutka dziewczynka, noworodek, z ciemnymi włoskami i wiedziałam, że jest to moje dziecko, choć jeszcze wtedy żadnego nie miałam. Po około 3 tygodniach dowiedziałam się, że jestem w ciąży i byłam pewna, że ta dziewczynka ze snu jest moją córeczką. Później nawet nie sprawdzałam płci dziecka, bo wiedziałam jaka będzie. I faktycznie, urodziłam dziewczynkę, wyśnioną dziewczynkę. To był najpiękniejszy sen, wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sasky7 Re: sen o dziecku-do emmy 14.02.03, 20:35 Sorki-emma! To jest właśnie TO! Twój sen był jakby przepowiednią... Mój-wręcz odwrotnie. We śnie byłam w baaardzo zaawansowanej ciąży.Widziałam wypukłość na brzuchu,dotknąwszy jej-POCZUŁAM RUCHY dziecka.To mnie przekonało,że to nie sen...Tak myślałam.Nawet ucieszyłam się,że to już ostatni miesiąc i nie będę musiała czekać całych 9 miesięcy. To był sen. W niedługim czasie lekarz utwierdził mnie w tym,że ...jest to niemożliwe(...). Pozdrawiam sasky7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: sen proroczy ?(:) ) IP: *.home.cgocable.net 15.02.03, 06:27 W moim snie szlam ulica, bylo slonecznie, ale pusto, tzn jakis mezczyzna rowniez szedl ta ulica i nikt wiecej. Wokol domy, jasne, secesyjna zabudowa. Widze, nadjezdza biala limo z kilkoma towarzyszacymi samochodami. Otwiera sie dach i siedzi tam prezydent najwiekszej potegi gospodarczej swiata. Mowi: Na ulicach nie powinny przebywac osoby cywilne. Po czym zaprasza mnie do swojej limuzyny i siedzac ramie w ramie jedziemy do jakiegos biura. Tam jest ruch, duzo ludzi zabieganych, jakby sie ewakuowali lub wyjezdzali gdzies pospiesznie. Zachowuja sie jakby mnie znali. Usmiechaja sie. Jeden z nich wystawia glowe i wola: miejsce dla ciebie jest, pospiesz sie, jak chcesz z nami jechac.Zalezy to tylko od ciebie. Koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witold ranka robisz sobie jaja z pogrzebu IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.02.03, 10:16 22 lata temu Rosa moja zona miala sen ktory miedzy innymi przedstawial czolgi na ulicach Krakowa w miejsach ktore wszysscy znali. Tak wiec nie bylo problemu z rozpoznaniem ze to jest Krakow. Ja urodzilem sie w Krakowe. Kilka miesiecy pozniej w grudniu 13 sen sie zmaterializowal, ale nas od miesiaca nie bylo juz w polsce. Po snie Rosy spakowalismy sie i po kilku tygodnaich wyjechalismy z Polski na zawsze. Uwazaj z czego sie renka smiejasz Witold Gość portalu: Renka napisał(a): > W moim snie szlam ulica, bylo slonecznie, ale pusto, tzn jakis mezczyzna > rowniez szedl ta ulica i nikt wiecej. Wokol domy, jasne, secesyjna zabudowa. > Widze, nadjezdza biala limo z kilkoma towarzyszacymi samochodami. Otwiera sie > dach i siedzi tam prezydent najwiekszej potegi gospodarczej swiata. Mowi: > Na ulicach nie powinny przebywac osoby cywilne. Po czym zaprasza mnie do > swojej limuzyny i siedzac ramie w ramie jedziemy do jakiegos biura. Tam jest > ruch, duzo ludzi zabieganych, jakby sie ewakuowali lub wyjezdzali gdzies > pospiesznie. Zachowuja sie jakby mnie znali. Usmiechaja sie. Jeden z nich > wystawia glowe i wola: miejsce dla ciebie jest, pospiesz sie, jak chcesz z > nami jechac.Zalezy to tylko od ciebie. > Koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REnka Re: nie do smiechu mi tylko mysle IP: *.ADSL.mnsi.net 15.02.03, 23:03 Mysle, ze ten sen znaczy, ze mam jakiegos waznego opiekuna, wiec sie nie martwie, wrecz jestem dobrej mysli :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: P.S do "teorii snów" IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 15.02.03, 23:08 Kilka dni temu napisałam: <<Moja "teoria" snów jest prosta: -są sny-reminiscencje (czyli śnią nam się sprawy już przeżyte) -są sny tzw. prorocze z poprawką (czyli tłumaczone dość zawile,typu:widzieć ogień- złapią cię kanary) -są sny tzw. prorocze z lusterkiem (czyli dokładnie to co widzisz we śnie dostrzegasz wkrótce na realu,np.spotkać starego długo niewidzianego znajomego we śnie i nazajutrz akurat wpaść na niego za rogiem) -są sny-bałagany (czyli coś ci chodzi po głowie we śnie i nie widzisz w tym żadnego sensu) -są puste sny "zrywane" (czyli wstajesz i coś ci chodzi po głowie,ale nie jesteś w stanie sobie tego przypomnieć) -są po prostu puste sny (czyli po przebudzeniu masz wrażenie że nic ci się nie śniło) Uff...Ale wymyśliłam. Może tak być?>> Są też i inne sny: -sny-bumerangi(czyli wracamy w nich do miejsc,zdarzeń wcześniej już wyśnionych) -sny męczące (w których musimy zrobić coś, co wykracza poza nasze możliwości i męczy nas nie tyle fizycznie-co psychicznie) -sny "realne" (np.we śnie palę papierosa:widzę mgiełkę,czuję zapach tytoniu,czuję jego smak -myślę,że to nie sen-a to sen...) Więcej chyba już nie wymyślę. Dziś miałam sen męczący: Wchodziłam do ogromnego budynku po schodach(schody były w różnych kierunkach)-coś jakby uczelnia,szpital itp. Wyjście z niego było tylko jedno:przez otwór na dnie zlewu. Absurd. Bardziej "zmęczyłam się" we śnie kiedy w bloku w którym mieszkałam od kilkunastu lat,w mojej klatce schodowej, na moim piętrze NIE BYŁO mego numeru mieszkania. Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: P.S do 'teorii snów' IP: *.ADSL.mnsi.net 16.02.03, 00:28 Mialam kiedys taki sen ze schodami. Byl nieprawdopodobnie zagmatwany jak labirynt. Bylo tylko jedno wyjscie, a bylo tam tlumy ludzi.Jakby uczelnia, szkola, bo byli mlodzi. Fakt, ze tylko ja szukalam tego wyjscia.Reszte to zupelnie nie interesowalo, rozmawiali, smiali sie, wygladali na szczesliwych. A ja czulam sie jakby mnie cos gonilo i uciekalam stamtad.Znalazlam wyjscie.Jakos tak, przez jakies piwnice.Musialam, az tak nisko zejsc, zeby wyjsc na zewnatrz.Sen ten potwierdzal moja niezbyt ciekawa sytuacje i sugerowal rozwiazanie jej przez jakies ponizenie, a moze tylko przez odrzucenie dumy, ktore dla mnie moglo oznaczac upokorzenie i ponizenie. Mysle, ze sny maja ZAWSZE zwiazek ze stanem naszej podswiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba bylem strazakiem IP: *.blueyonder.co.uk 16.02.03, 01:23 ale kiepskim, bo pewnego dnia spalilem sie ze wstydu........To wiem od wrozki i od tego ktory karty stawia-taki stary cygan, on nigdy nie klamie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: bylem strazakiem IP: *.ADSL.mnsi.net 16.02.03, 05:17 A mnie sie zawsze sny sprawdzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: jawa-a sny IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 16.02.03, 10:44 W snach częściej od tego co będzie śni się to,co już było.Chyba. Do 6 roku życia mieszkałam w wieżowcu na 9 piętrze.Windy były na klucz.Ja tego klucza nie miałam,więc często chodziłam na górę schodami/motyw schodów/. Rodzice straszyli mnie trochę,żebym sama nie wsiadała do windy,bo jestem za lekka i albo ktoś mnie ściągnie na dół albo winda stanie między piętrami. Więc kiedy winda zaczęła pojawiać się w moich snach-nic dobrego to nie wróżyło: -w windzie jechały ze mną szkielety ludzkie -winda szalała i...wymykając się spod kontroli leciała dalej, poza budynek -winda urywała się i spadając...budziłam się. To o windzie . Były jeszcze balkony. Uwielbiałam przebywać na balkonie:widoki były wspaniałe,często bawiłam się tam zabawkami.A rodzice ostrzegali...Wiadomo-9 piętro... Po przeprowadzce mieliśmy dwa balkony-"wystający" i loggię.Niestety-już nie tak wysoko. A balkony ze snu? ZAWSZE albo balkon się urywał albo barierka wypadała a ja razem z nią/motyw balkonu/.Jeśli we śnie pojawiał się balkon-za chwilę coś dziwnego się z nim działo. Według Witolda można opanować sny...Ciekawe,jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: księżyc w pełni IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 16.02.03, 22:59 Kiedy księżyc jest w pełni i ustawi się na niebie tak,że zagląda do pokoju w którym śpię-zawsze się budzę... Czasem nie wiem,że to pełnia i nie widzę go w oknie...Budzę się,podchodzę do okna i..jest!Okrągły,jasny i nie dający spać. "Chyba już można iść spać, dziś pewnie nic się nie zdarzy, ............................., marzeń na jutro trzeba namarzyć" Spokojnych snów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: sny do opanowania IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 23:15 Wiele razy budziłam się zlana potem w chwili kiedy w marze sennej widziałam siebie wciśniętą w ciasny czarny komin. Brrrr. Koszmar skończył się w momencie kiedy śniąc o sytuacji z mrocznego lasu w którym ktoś mnie goni świadomie wcisnęłam się w owy komin.. wyszłam górą na zielone łąki :) Motyw z balkonami zaczął się pojawiać w moich snach zaraz po porodzie - najczęściej wizja wózka na spadającym balkonie lub coś spadającego z góry. Nigdy w snach nie wchodzę na balkon (a tym bardziej nie wprowadzam tam wózka w realu :). Kierowanie swoim postępowaniem w trakcie snu to bardzo ciekawa sprawa i nie mylę wcale snu z myślosnem (tak określam obrazy pojawiające się na podstawie moich myśli świadomych). Jest to wykonalne. Mam pytanie: czy komuś z was śniło się że zgineliście w sensie tym że widzieliście że ktoś was goni-atakuje-zabija-i to cojest po ? Dlaczego pytam. Człowiek z natury nie ma skłonności do samozagłady i w snach przeważnie (?) budzi się na chwilę "przed". Jakie są wasze spostrzeżenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: sny do opanowania -do miki IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 17.02.03, 13:23 Co jest PO -nie wiem...Zawsze kiedy spadam(ze skarpy,balkonu,z ośnieżonej góry, mostu itp.-na szczęście zdarza mi się to nie często), budzę się "w drodze".Nie lubię tego uczucia.Nie lubię też innego-kiedy uciekam,próbuję polecieć i...mimo wszystko zostaję w zasięgu czyjejś ręki.I to wrażenie,że za chwilę ten KTOŚ złapie mnie za nogę w kostce.I ta niemożność ucieczki. Kiedyś to się szybowało...nad domami,nad lasami.Teraz-starość nie radość;-) Chyba nie da się przeżyć swojej śmierci we śnie...i zobaczyć, co jest PO. Nie wiem. Dziś księżyc zbudził mnie ok.3.00.-tak przypuszczałam.Dał mi zasnąć grubo po 6.00.Nic ciekawego się nie działo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: skąd to prześladowanie? IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 19.02.03, 12:38 Dziś we śnie wyraziłam odmienne zdanie na jakiś temat i nie spodobało się to jednej osobie(nikt konkretny).Skutek był natychmiastowy:czułam się...ścigana. Gdziekolwiek się pojawiłam-ludzie dziwnie mi się przyglądali i za chwilę w pobliżu było wojsko i jakiś specjalny oddział.Widziałam na mieście ulotki z moją podobizną...Wszędzie ,gdzie się pojawiłam (sklep,koncert na stadionie,autobus,ulica)wzbudzałam ukradkowe szepty i wrogie spojrzenia.Przemykałam ulicą w...masce karnawałowej,którą kupiłam w jakimś sklepie.Widziałam jadące ulicami wojsko.Wiedziałam,że to po mnie...Bardzo to było męczące.Nikt nie był w stanie mi pomóc. Skąd to prześladowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 20.02.03, 06:27 Odgrzebuje ten watek sprzed kilku dni bo fajny. Opowiem 2 sny: Sni mi sie ze moj szef jest u mnie w domu. Do mojej lodowki wklada torbe z jablkami. Ja bardzo lubie jablka i chce zeby mnie poczestowal. On jednak odmawia. On stoi przy mojej lodowce i nie pozwala mi sie do niej dostac. Troche sie przepychamy przy niej. W koncu ja zrezygnowana odchodze. Obudzilam sie zaniepokojona. Wiedzialam ze cos jest nie tak. Poszlam do roboty. Tego dnia wyrzucil mnie z pracy. Inny sen jest z gatunku tych, ktore sie snia pod wplywem przezyc z poprzedniego dnia. Razem z kolezanka ogladalysmy kadry z Wladcy Pierscieni. Trwalo to kilka godzin. Glownie zachwycalysmy sie odtworca roli elfa Legolasa. We snie te noc spedzilam z elfami, ale snil mi sie nie Legolas tylko inny bohater (nie pamietam jego imienia, ale we snie mial twarz aktora ktory gral w filmie). Czesto mam sny ostrzegajace, tak jak w snie o jablkach i szefie. Nic konkretnego ale otoczka emocjonalna wlasnie znaczaca. Dzieki takim snom zaczajalam sie i pare razy lagodzilam skutki dzialan nieprzyjaznych mi ludzi, ktorych do tej pory traktowalam jak przyjaciol. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: SNY-a jawa:ludowe prawidła IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 14:03 Opowiem wam sen mojej teściowej i co z niego wynikło. Przez dwie noce męczyła ją zmora która wślizgiwała się do domu przez okno, wchodziła na łóżko i zaczynała ją dusić (brrrr). Trzeciej nocy teściowa bardziej świadoma zaprosiła zmorę na następny dzień na obiad - zmora uciekła. Następnego dnia w porze obiadowej (real) pukanie do drzwi i wchodzi "niespodziewany gość". Przypadek powiecie hm może i tak ,ale podobno ta osoba nieźle wcześniej i później bruździła w życiu. Mimo moich próśb teściowa nie ujawniła kim ta osoba była. zapraszajcie sennych wrogów na obiad a nóż coś wyjdzie na jaw !!! Rzecz następna tycząca ludowych przesądów I przeczuć. Moja mama zerwała się w nocy i przybiegła żeby zobaczyć czy wszystko jest u nas w porządku. Przyśniło jej się że leżała i wyciągała ze swojego brzucha wnętrzności do miski. Potem poszła do kuchni i szukała w niej serca - nie było. Następnego dnia dopadła nas wiadomość że w nocy zmarła w młodym wieku córka mojej mamy koleżanki. Wniosek: mięso krwiste - coś w rodzinie, oby nigdy to wam się nie przyśniło! Odpowiedz Link Zgłoś
sasky7 Re: SNY-a ludowe prawidła 20.02.03, 21:36 ...dwa razy w życiu we śnie czułam czyjąś obecność w pokoju. Ten drugi raz był koszmarny : we śnie - spałam i przebudziwszy się czułam czyjąś obecność.We śnie zamknęłam oczy żeby znowu zasnąć i przypadkiem czegoś albo kogoś nie zobaczyć.I wtedy poczułam, że to coś albo ktoś ...siada mi na klatce piersiowej.Zmienił mi się oddech i zaczęłam przez sen coś mruczeć.Dobrze, że było komu mnie obudzić...Czy to był sen, czy jawa-nie wiem... Brrr. Fajnie się czyta Wasze historie z pogranicza snu i jawy. Proszę o jeszcze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: SNY-a ludowe prawidła do sasky7 IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 00:08 a widzisz. trzeba było zaprosić zmorę na obiad. hehehehe. Łatwo powiedzieć trudno zrobić. W mojej rodzinie sny są metodą porozumiewania się. Mieszkamy w dość dużej odległości i czasami telepatia zawodzi :) Niestety najczęściej bywa tak że "przychodzą" te złe wiadomości - może dlatego że mają największy potencjał emocjonalny. Przytaczać nie będę bo i smutno mi się zaraz zrobi. Chodzi o "brudne sny" jak już pisali o tym w wątku. Na złe wiadomości najwcześniej reaguje infekcją moje dziąsło. Nie może to być kwestia przypadku. Brudny sen - infekcja - wiadomość. Ta zasada sprawdziła się przed śmiercią mojego Taty, Babci, chorobą bratanka i innymi przykrymi zdarzeniami losowymi. Taki to ze mnie odbiornik. Dobrze że z mężem odbieramy na wszystkich falach. Wiesz jak się dobraliśmy ? Przy przypadkowym spotkaniu zaczeliśmy bawić się telepatią (odgadywanie figur geometrycznych nie wykluczając foremnych) zero skuchy. Ja jestem lepszym odbiornikiem ;) i stąd chyba te wszystkie sny i myśli znikąd nakazujące zrobić ten a nie inny krok. Hm. Moja probabka była "szeptuchą" może coś i mi skapło? Reszta rodziny w kabałach wprawiona :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julla Sny IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 00:45 Miałam w rodzinie kiedyś pewnego wujka. Wujek kupę lat temu rozwiódł się z ciocią i ślad po nim zaginął. Wyjechał, nie utrzymywał kontaktów, ciocia została z dzieckiem (moją kuzynką) Pewnej nocy miałam sen, śniła mi się moja nieżyjąca od czterech lat babcia: wybierała się w podróż, szła na pociąg razem z tymże wujkiem i oboje bardzo chcieli żeby pojechała z nimi moja kuzynka. Nie pamiętam dlaczego, ale ja w tym śnie strasznie się upierałam żeby kuzynka z nimi nigdzie nie jechała. Postawiłam na swoim, ona nie pojechała, babcia z wujkiem wsiedli w pociąg i odjechali... Rano strasznie się dziwiłam, skąd ten dawno zapomniany wujek wziął się w moim śnie, taki wyraźny, choć nie widziany od ponad dwudziestu lat. Za parę dni zadzwoniła moja kuzynka: właśnie dowiedziała się o śmierci swego ojca, czyli tegoż wujka i jest wzywana w sprawach spadkowych gdzieś na drugi koniec Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: Sny do Julii IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 01:03 coś w tym jest. Pewne sprawy prędzej docierają do nas niż telefony i listy. Mam wrażenie że osoby które odchodzą lub cierpią tak bardzo szukają że docierają do "odbiorników". Wiesz... bawiąc się na weselu... zaczęły spadać obrazy ze ścian. Wieczorem okazało się że odeszła osoba z rodziny biesiadujących... We śnie chyba umysł człowieka jest bardziej otwarty i nie ma zakłóceń. Ja bardzo źle znoszę fale radiowe o komórkach nie wspomnę (w okresie kiedy zmuszona byłam posiadać takową przed dzwonkiem odczuwałam drżenie nerki - zupełnie jak zakłócenie w odbiorniku radiowym przy którym włącza się komórka). Sny o których mowa zostają na zawsze w pamięci... tak ciekawie czyta się i pisze o snach o godzinie 1 w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julla Re: Sny do Julii IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 01:20 Jeszcze chciałam dodać, ze gdy myślę o tym śnie, to mam wrażenie, jakbym wtedy obcowała z jakaś tajemnicą, jakbym na chwilę przeszła na >drugą stronę< i podglądneła co robią "duchy". Ten sen by strasznie wyraźny, pełen szczegółów. Tak w ogóle to bardzo rzadko pamiętam swoje sny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: Sny-do jully/i IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 21.02.03, 21:44 Podobną historię usłyszałam tydzień temu od mojej przyjaciółki E.,której daaawno już nie widziałam. Opowiedziała mi swój sen: E. jest na spotkaniu rodzinnym ,w starej chatce.Na ganku wita wszystkich jej babcia(nie żyje od kilku lat).Jest już dużo osób, ale babcia czeka na swoją córkę ( mamę E.) i jeszcze kogoś. Ten ktoś nie przyszedł.Ten ktoś - to wujek E. (brat mamy).Zamiast niego przychodzi ...pocztówka z podróży . Koniec snu. Po kilku dniach do E. przyszła wiadomość o śmierci wujka... (sorki E.-jeśli o czymś zapomniałam). Odpowiedz Link Zgłoś
maltoza Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 21.02.03, 23:20 Cóż moje sny są tak piękne, że najchętniej spałabym cały czas:-) Niestety, z powodów oczywistych nie jest to możliwe...życie to życie sen to sen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mła Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 23:46 maltoza napisała: > ...życie to życie sen to sen a to nie jest takie pewne... motyl który śni że jest człowiekiem może być człowiekem który śni że jest motylem... Odpowiedz Link Zgłoś
wonderland Re: SNY-a jawa:wasze doświadczenia w tym temacie 22.02.03, 15:15 Pare dobrych lat temu mieszkalam jakiś czas poza domem. Pewnego ranka obudzilam sie wystraszona i zapłakana. Śnił mi się bowiem moj ojciec, szliśmy razem a on roztrzęsiony płakał, że "już tak dłużej nie może, ze nie da rady, że to już koniec" Skarzył mi sie i płakał... Jak tylko sie obudzilam, zadzwonilam do mamy czy z ojcem wszystko w porzadku, mama ze tak, wszystko dobrze a ja czy na pewno?? i błagałam zeby na niego uwazala. Naprawde sie bałam. Dwa dni póżniej wrócilam do domu. I wtedy powiedzieli mi, ze jutro jest pogrzeb mojego kuzyna, bardzo bliskiego od dziecka. Popełnił samobójstwo dwa dni temu. Własnie tego wczesnego ranka, gdy mialam ten sen.. Wiecie, tak sobie myślałam, po cholerę takie sny? dlaczego to ojciec mi sie snil, nie on? zamiast do ojca moglam zadzwonic do niego, napewno bym to zrobila.. a tak.. Czasem jednak mysle, ze pewne rzeczy moze musza sie wydarzyc? Bo to jeszcze nie koniec. Ów moj kuzyn mieszkał w powojennym domu po naszej babci. Przed nim mieszkal tam jakis czas nasz inny kuzyn. Obaj sie przyjaźnili zreszta. Tak wiec trzy lata po jego smierci przysnil mi sie , ze spotykam go na ulicy jego miasteczka, podjezdza do mnie na rowerze i daje mi klucz od tego wlasnie domu. Nie ukrywam bylam zdziwiona tym snem, i zastanawialam sie o co tu chodzi? Naprawde.. Nic jednak nie wymyslilam. Kilka dni potem zmarł niespodziewanie moj drugi kuzyn, wlasnie ten ktory tez tam mieszkal... A oto sen mojej kuzynki. Ponieważ - tak faktycznie było, na jawie- że prosili ja znajomi ze Stanów do siebie w odwiedziny, miała sen ze jeżdzi po miescie i szuka dla nich prezentow, i bardzo sie meczy, bo nie może nic zupelnie wymyslec. Wkoncu ,jak mowila znalazla sie w domu, bez niczego, a tu patrzy stoi walizka. Podnosi ją a tu nagle ona otwiera sie i wysypuje się z niej mnóśtwo różanców... Koniec snu. Nie poleciala jednak, potem byl juz 11 wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella znow sen mi sie sprawdzil:) i znow nie do konca 25.02.03, 02:03 W poniedzialek mialam miec bardzo wazny dla mnie telefon. Bardzo bylam niespokojna, bo od tego co mialam uslyszec zalezalo czy mam co do garnka wlozyc. Polozylam stacjonarke i komorke blisko lozka, zeby nie miec daleko na wypadek jakby ten telefon ze snu mnie wyrwal. Nad ranem sie obudzilam, spojrzlam na zegarek i znow niespokojnie zasnelam. Wtedy mi sie snilo, ze mam oczekiwany telefon, ale czlowiek mi we snie oznajmia ze wszystko sie troche przedluzylo i odpowiedz bedzie za tydzien. Wstalam bardzo zbita z tropu. Facet mial zadzwonic do 12.00. Jak minela 13.00 troche sie zdenerwowalam. Jak na zlosc zgubilam jego wizytowke z numerem na komorke. Okolo 17.00 udalo mi sie ja znalezc i nagralam sie na poczte glosowa. Jakas godzine pozniej dzwoni i mowi tymi samymi slowami ze przeprasza ze sie przedluzylo i dal mi odpowiedz pozytywna. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka mnie sie zawsze sprawdzaja sny-historie IP: *.retsat1.com.pl / 10.0.0.* 28.02.03, 23:21 Mnie dlugie sny sie sprawdzaja zawsze a raczej uczucia z tych snow, bo osoby nie zawsze pasuja....tzn nie zawsze glowny bohater snu jest np poszkodowanym przyklady: snilo mi sie ze bieglam przez labirynt jakies korytarze... cale we krwi, szczatki rak, nog, glowy , wszystko poucinane, krew plynela wszedzie, balam sie i uciekalam.... tego dnia /dowiedzialam sie po paru dniach/ pogotowie zabralo mojego tate na pare tygodni do szpitala powaznie chorego inny sen: szlam po parku za uczelnia szczesliwa... dostalam sie na studia do niej po tygodniu inny wsiadlam do autobusu zostawiajac moja najlepsza przyjaciolke na przystanku, ona nie zdazyla, drzwi zamknely sie jej przed nosem a ja nic nie zrobilam... okazalo sie ze moj byly!!! maz kradl i czytal listy ktore ona do mnie pisala... i inne sny podobnie...ale ostatnio snilo mi sie ze wychodze za maz za kogos kogo neidawno poznalam... potem smilo mi sie ze czulam sie przez niego smutno, samotnie, ze mnie zostawil sama a potem w tle znow nasze zareczyny i pomyslalam w snie, ze wrocil... potem snilo mi sie, ze pytalam jego szefa o niego....a szef mowi, ze pojechal do niemiec pilnie z zona, a ja pytam "to on ma zone???" bo czulam we snie ze jej nie ma i cos ten szef zle powiedzial...a szef wyjasnil, ze on nie ma zony, ze sie przeslowil, ze to zona (Michnika :-)) a pojechali razem on Michnik z zona i inni dziennikarze bo w Niemczech byly jakies strajki i zapytal czy powiedziec mu ze szukalam go, a ja ze nie, ze poczekam, ze sam w koncu zadzwoni.... a teraz rzeczywistosc....poznalismy sie niedawno, byl cudownie-idealnie, moim zdaniem to najwspanialszy mezczyzna jakiego znalam i naprawde chcialabym spedzic z nim zycie, ale po pewnym czasie bez powodu..... zamilkl, staralam sie kontaktowac, pisac.... milczy, dal mi do zrozumienia ze mysli, ale milczy... dlaczego, nie wiem, poczulam sie tak opuszczona jak w tym snie... kiedy sie odezwie??? bo moje sny sie sprawdzaja i odezwie sie na pewno, to wiem... ale copowie, ze tyle milczal??? i co z tym slubem? przed pierwszym slubem nie snilo mi sie nic, czy slub ze snu sie spelni??? jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasky7 Re: sny a jawa IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 05.03.03, 20:12 W nocy śniło mi się wiele rzeczy ,ale ja chcę wspomnieć o dwóch: 1.widziałam swego 12-letniego syna stojącego w rzece, wołał mnie do siebie a ja wpierw spojrzałam na swoje stopy-miałam na nich jakieś ekstra buty sportowe i przez moment zawahałam się - a potem weszłam do rzeki w butach.Brzeg był gliniasty i oślizgły, brrr. # włączam dziś tv-a tu właśnie końcówka reklamy...butów sportowych i babka biegnie po wodzie # mój syn dziś długo nie wracał do domu - chodził na 16.00 na spotkanie z wychowawczynią - dzwoniłam więc do kolegów 2.szłam jakąś boczną uliczką i drogę przestąpiło mi 4...złodziei.Przyparli mnie do ściany jakiegoś domu a ja wiedziałam, że w portfelu mam same karty kredytowe i ani grosza.Bałam się, że wyczyszczą mi konto, ale za chwilkę zaczęłam się bać że mnie zabiją-bo..rozpoznałam jednego z nich # byłam dziś "w" bankomacie i zauważyłam, że nie wpłynęła mi jeszcze kwota która powinna wpłynąć w poniedziałek.A idąc na skróty do domu mijałam kilku wyrostków ,którzy stali mi na drodze i nie wyglądali zbyt przyjaźnie Nic to wielkiego, bo to reszta snu była szalona i zaskakująca -ale nie mająca nic wspólnego z dniem dzisiejszym (raczej z wczorajszym...) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sasky7 Re: MATRIX ? 16.05.03, 22:07 Właśnie oglądam. Co jest snem i na ile on może stać się rzeczywistością we śnie? Może rzeczywiście w nim żyjemy? Jest w naszym życiu drugie dno? Ja należę do tych, którzy wybraliby niebieską... Odpowiedz Link Zgłoś