Dodaj do ulubionych

Fałszywe Przyjaciółki

05.08.06, 14:32
postanowiłam wypisac sie na forum po ostnim moim doswiadczeniu z
tzw.przyjaciółką. Wyobrazcie sobie, ze pewna osoba wykorzystuje informacje
jakie ma od was i pisze obrazliwego maila do eks waszego obecnego faceta. TA
eks wysyła to maile zwrotnym i jest na mnie!!! jestem wsciekła!! czy komus z
was ktoś kiedys zrobił taki numer???
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: Straszne... 05.08.06, 15:13
      To nie przyjaciolka to wrog....
      Znam podobne, a nawet gorsze historie, ktore wynikaja ze zlosci. Ktos jedynie
      kto jest wybitnie zly, zrobi taka podlosc...
    • maureen2 Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 16:26
      moja robi to samo, to okropne
      • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 17:22
        ale własnie skad to sie bierze??!! przeciez to musi byc cos nienormalnego. JAkos
        udało mi sie załagodzic sytuacje-ale i tak jego eks miała niezły ubaw-a teraz
        jeszcze mysli, ze my nic nie robimy tylko myslimy o niej i tesknimy za nia czy
        co! Skoro masz podobne doswiadcznienia, to powiedz mi co z taka baba sie robi?
        myslałam o zemscie-w koncu ja tez znam troche faktów z jej zycia, tylko... jakos
        nie mam ochoty znizyc sie do jej poziomu i sie w tym utarzac, ale z drugiej
        strony... mam niezły z tym problem!
        • kiczarcia Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 20:18
          ja miałam podobne doświadczenia,przesyłała maile do koleżanki mojego męża,że
          niby ja jestem o nią zazdrosna,ze ją żle wyrażam się o niej,a mój mąż robił
          mi awantury,że chyba chora jestem i głupio zazdrosna. To puściłam informacje
          o niej i pikantne szczegóły do ludzi. Było bardzo wesoło,gdy wspierałam ją
          w rozpaczy. Bardzo ją to zraniło.
    • kurka.mala Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 16:32
      Tak to jest jak dwie kobiety kochają jednego faceta.
      • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 17:23
        szczerze mowiąc ta moja pseud-przyjaciółka nawet specjalnie nie zna mojego
        faceta. zrobiła ta akcje, bo jak ostnio piłysmy i gadałysmy o pierdołach to
        stwiedziłam, ze chciałbym zobaczyc mine tej eks gdyby to i tamto. Ale byłysmy
        podpite i to były głupoty-skad ja miałam wiedziec ze ona to zrobi na prawde?!
    • likeadrum skąd się tacy ludzie biorą??! 05.08.06, 19:43
      ja nie wiem czy ja mam, pecha do ludzi albo wyjątkowo kiepską
      intuicję....wszysycy naokoło mnie ranią po jakimś czasie. Facet to wiadomo z
      nimi różnie bywa (ale też miałam takiego, który czerpał z tego przyjemność jak
      płaczę).
      Nie jestem typem ofiary jak mi się wydaje.....
      Przykład 1 (wszytskie tegoroczne) przyjaźć 6 lat ona inny charakter bardziej
      spokojna szara mysz ja która mam skłonność do optymizmu i wygłupów raczej luźno
      podchodze do rzeczy potrafiłam ją zawsze wysłuchać i ona mnie...idealnie
      prawda? Byłą mi najbliższą osobą wiedziała o mnie wszytsko ja o niej...jej
      marzeniem był ślub po długim związku i rok chodziła i tylko o tym mówiła...ja
      trzymałam za nią kciuki. Po jej żalu i pretensjach udało się zaręczyła się
      powiedziała że będę jej świadkową ja sie ucieszyłam bo przecież tego chciała.
      Przez następny rok jak jej pomagałam do ślubu jeździłam z nią wszędzie
      (dosłownie!!! traciłam już cierpliwość ale nie pokazywałam po sobie) oczywiści
      emówiła że ona sama nie wie czy tego chce i byłam zeby ją wysłuchać. Ja
      tymczasem jak po chodzeniu po sukniach itp wyciągnęłam ją bo to ja chciałam
      zakupy to ona mi mówiła ze jej sie nudzi i nie lubi chodzić za czyimiś
      rzeczami. Zagięło mnie...zaczęłam na to inaczej patrzeć czułam się trochę
      wykorzystywana więc mówiłam je ż emam mniej czasu itp. aha a moje problemy
      życiowe wtedy tj. brak pracy cierpienie po eks przerywano mi bo jej ślub był
      naj naj...byłam dobra trzymałam to w sobie..jeździłam z nią po salonach
      fryzjerskich na próbne i na makijaż a ja oczywiście nic sobie nie robiłam tylko
      siedziałam bo ona mnie prosiła...już miałam po dziurki w nosie, więc
      zaprowadziłam ją do znajomego salonu na następną fryzurę i wyszłam załatwiać
      swoje sprawy...a ona do mnie takie teksty jak heheh teraz będę miała tipsy to
      ty mi posprzatasz po remoncie a jak wyszłam podobno mówiła że ja to jestem taka
      barbi i w ogóle (w szoku byłam jak to usłyszałam)...więc totalnie zaczełam ją
      olewac aby do ślubu i mieć ją z głowy. Na ślubie wieczne pretensje a to ze
      siedzę ze skrzyżowanym i nogami w kościele...aha i na panieńskim też dała czadu
      ja ani ona nei mamy zwycvzaju przeklinać...ona się upiła do bólu...(napradę
      dołożyłam starań co do tego wieczoru wymyślałam gry, dekoracje, zrobiłam
      składkę zakupu, striptizera...) no to widząc jak sie słania zrob iłam kawy i
      podeszłam do niej i powiedziałam cicho pij lepiej ci sie zrobi...ona na mnei
      spojrzała tak dziwnie i mi powiedziała...spie..j. Ja chodziłam wkurzona do
      końca wieczoru i się urwałam wcześniej z klubu z moim facetem zostawiając ją z
      siostrą i 5 kolezankami. Na drugi dzień pretensje że jak ja ją mogłam zostawić
      przezież to był mój obowiązek zeby z nią wracać i ze wsyztskie jej koleżanki
      pwoiedziały ze nieładnie ze wyszłam sobie o 2 (mało mnie to obchodzi ale tlyko
      podaje fakty). Po panieńskim powiedziałam jej co o niej myślę...i wyszło tak że
      każda trzymała swoje zdanie. Mimo to na ślub musiałam......i byłam sytarałam
      sie bawiłam sie a ona wieczne pretensje-i na tym zakończyłam ta
      znajomość...czułam się traktowana jak nie umeim nawet określić jak...
      • likeadrum Przykład 2 05.08.06, 19:54
        Moja rodzona mlodsza siostra, ona ma salon jest osoba ambitną (na pieniądze) ma
        chłopaka gangstera z pruszkowa przy którym czuje sie niewiadomo kim, uibiera
        się bardzo porfelówkowato (jeśli wiecie co mam na myśli) czyli mało naturalnie
        plastik tipsy solarium-taki jej styl kiedyś była tzw. dresiarą i zawsze
        przejawiała agresję, ale ją lubiłam za to że jest moja siostrą jak ją jeden bił
        to byłam zawsze przy niej, za nią-kiedy tylko coś się działo źle. Ona zawsze
        była blisko ze swoim i facetami mieszkała z nimi i nie wolno jej było się z
        koleżankami czy ze mną spotykac na mieście tylko mogła jechać do domu ( wsensie
        mały kontakt). Kiedy ja ją potrzebowałam nigdy jej przy mnie nie było..a miałam
        swoje wzloty i upadki. Ona ma jakis kompleks i zawsze czułam że ze mną o coś
        konkuruję...nie wiedziałam dlaczego ale ona zawsze chciała udowadniać rodzicom
        i wsyztskim jaka ona jest lepsza ode mnie...ja na to...lałam :) bo wiedziałam
        że jestem, z sioebie zadowolona mam pracę studia kończę i nawet dobre
        perspektywy mam faceta który mnie kocha i swoje wartości i zasady. Ona
        tymczasem przy kazdej kłótni leciała do rodziców i zqaczęła głośno mówić jakim
        jestem zerem że to że nei tamto że jestem starsza i już powinnam się
        wyprowadzić (mam lat 23 no sorry):/ ale później było ok...aż pożyczyła mojejmu
        facetowi samochód swój zeby podjechał po wieżę...on akurat nieszczęściem miał
        wypadek...nie z jego winy jak się okazało...więc ona dostałą od ubezpieczenia.
        No i się zaczeło zaczęła mi wygrazac że jesli mój facet jej nie zapłaci
        pieniędzy to jej chłopak się z nią policzy...chciała od niego dużą sumę...ja
        mówiłam że to niesprawiedliwe i nie dam jej wykorzystac jego poczucie winy za
        wypadek...że on może sam z siebie zapłacić za postój na parkingu i holowanie a
        do tego pomoze je go sprzedać. Ona że nie że chce pieniądze i to za tydzień i
        zaczeła mi grozić-była strasznie w szoku jej zachowaniem i tymbardziej
        powiedziałam zjej że jak widzi ze to niesprawiedliwe mozemy wszyscy się złożyć
        i iść po poradę prawną-wtedy będzie sprawiedliwe...no to ona jeszcze bardziej
        mój facet neistety jej zapłacił dla swietego spokoju....a od tej pory nie chce
        jej znać..aha jeszcze mowia przy okazji że jak nie zobaczy pieniędzy to mój
        facet się dowie o tym o tamtym. To było rozczarowanie nr 2
        • likeadrum Re: Przykład 3 05.08.06, 20:10
          Moja koleżanka od liceum studiuje psychologie...nigdy nie miala faceta na
          dluzej niz miesiac ja tymaczasem dlugotrwale zwiazki...mieszka sama pieniedzy
          ma jak lodu nowy samochod ogolnie powinna byc zadowolona z zycia...i zawsze
          jest tak ze my gdzies idziemy sie bawic czy to na domowke czy do klubu ona sie
          odwala ja niekoniecznie :PP bo ide tylko sie bawic...no i pobawialm sie z
          facetem przy paru piosenkach obrazona do mnie podchodzi i mowi wychodzimy i
          cala gadka ze ona sama stala...no tak ale kiedy ja wyciagalam na parkiet mowila
          sama wtedy idz tancz. No ok zrozumielam ze jej to nie pasi wiec tego nie
          robilam...a hahaha wystarczylo az w koncu jakis ja wyrwal no i dziewczyny nie
          widzialam przez pare godzin (oczywiscie sobie poradzilam dosiadlam sie do jakis
          fajnych gejow i bawilam sie z nimi w najlepsze). Ilekroc my wychodzimy i hmmm
          zdarza sie ze faceci mnie zagaduja czy proponuja taniec albo rozmowe to ona 5-
          10 minut foch i wychodzimy (no tak bo nikt sie nia nie interesuje)-zalosne.
          Ostatnio na domowce nie znalysmy nikogo i gadalam sobie z trzema facetami
          wyglupialismy sie smialismy sie no i zeby ona sie nie poczula jak powietrze tez
          ja wciagalam w rozmowe i zartowalam a ona tylko stala znudzona (a wiedzialam ze
          jeden jej sie podoba i udawal wielka dame znudzona ech) ale oczywiscie jak
          tylko mnie spytal o numer tel ona odrazu (a godzina byla 23:40-45) idziemy do
          domu zmeczona jestem- agdyby jakis sie do niej przykkleil to by siedziala nawet
          do 4. Teraz poznala faceta od 2 tyg i juz mowi ze nie wie czy moze ze mna wyjsc
          booo nie wie czy jemu to sie spodoba!!! No chyba zwariowac mozna z
          takimi "przyjaciolkami"
          tak samo bylo na wakacjach jak wyjechalysmy zagr...ja bylam otwarta rozmialam z
          ludzmi z innych krajow obu plci i sie bawilam a ona robila ta swoja glupie mine
          i musialam isc i robic to co ona chciala-hehe tyle ze ja sie na to nie godzilam
          i kiedy bardzo bardzo chcialam wyjsc noca to sie umaiwalam z innymi ludzmi i
          sama sobie chodzilam spacerowalam z poznanymi tam ludzmi a ona mowila ze je sie
          nie chce po ona jest spiaca. I no doszlo do klotni bo skoro ona nie chciala
          robic to co ja to ja tez mowilam ze nie chce robic to co ona...wwrrrr
          aha no i wczoraj po ciezkim tygodniu w firmie marzylam o tym zeby sie wyrwac
          skoro juz siedze w wawie do klubu inni znajomi wyjechali a ona umawiala sie ze
          mna przez pare dni do klubu a mailam ochote jakos cos robic z wlosami poszlam
          po pracy sie zrelaksowac do fryzjera i czulam sie jaknowonarodzona i chetna na
          dobra zabawe...zobaczyla mnie i z przekasem mowila wiesz ja wole isc na fitness
          jednak a nie do klubu nie mam fazy na klub...uuuuu mina mi bardzo zrzedla i
          poszlam niepocieszoan do domu. Powiedzialam jej niby zartem ze juz sie z nia
          nie umawiam do klubu i tak bedzie. Nie znosze takich ludzi i mam jej dosc niech
          siedzi sama w domu i bedzie cos chciala...hahahahah figa z makiem :)
          • likeadrum Re: Przykład 3 05.08.06, 20:13
            to nudne nie czytajcie :PP
            musiałam się wygadać..jednak lepiej się rozumiem z kolegami (potrafią się
            wyluzować i nie robią mi na złość) albo nie poznałam jeszcze fajnej osoby..albo
            coś ze mną nie tak :))
        • shangri-la Witaj Likedrum:) 05.08.06, 20:58
          Miło Cię widzieć po tak długim czasie:)))))
          Fajne osoby można spotkać wszędzie....:)
          • likeadrum Re: Witaj Likedrum:) 05.08.06, 21:01
            Witaj! Jak się udało z tą publikacją? Jestem bardzo bardzo ciekawa...bo tam
            pewnei opisane są różna doświadczenia...
            • shangri-la Re: Witaj Likedrum:) 05.08.06, 21:03
              Opowiem Ci na priv, ale może jutro OK?
              Dziś mam za sobą kilka godzin ślęczenia nad korektą kursu online a muszę
              skończyć to paskudztwo przed wyjazdem w góry:)))))
              Pozdrawiam serdecznie:)))))
    • gszesznica Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:00
      dlatego ze mamy falszywe wyobrazenie o ludziach,przytrafiaja nam sie nieciekawe
      sytuacje miedzyludzkie..
      • lune :) 05.08.06, 21:08
        a moze mamy falszywe wyobrazenie o sobie ? gdy przytrafiaja nam sie nieciekawe
        sytuacje miedzyludzkie - myslimy ze to inni sa okropni ; bo przeciez nie my, my
        jestesmy fantastycznie doskonali ;)))


        lune
        • gszesznica Re: :) 05.08.06, 21:13
          lune napisała:

          > a moze mamy falszywe wyobrazenie o sobie ?
          -pewnie tez..

          gdy przytrafiaja nam sie nieciekawe
          > sytuacje miedzyludzkie - myslimy ze to inni sa okropni ; bo przeciez nie my,
          my
          >
          > jestesmy fantastycznie doskonali ;)))
          >
          >
          -nooo,nie wiem czy duzo ludzi jest tak pewych siebie,aby tak myslec..
          -praawda jest ze nigdy w sobie winy nie widzimy..nie wiem jak to wszystko
          podsumowac w logiczna calosc..
          pewnie dlatego ze czlowiek jest istota bardzo nielogiczna..



          > lune
          • lune grzesznico :) 05.08.06, 21:39
            gszesznica napisała:


            > -nooo,nie wiem czy duzo ludzi jest tak pewych siebie,aby tak myslec..
            > -praawda jest ze nigdy w sobie winy nie widzimy..nie wiem jak to wszystko
            > podsumowac w logiczna calosc..
            > pewnie dlatego ze czlowiek jest istota bardzo nielogiczna..

            Oj duzo ;)
            mamy sliczne zwierciadelka w naszych duszyczkach ... takie z filtrem ;
            przepuszczamy tylko niektore info o sobie ...

            taka juz nasza natura ; byloby niezle pomyslec o wlasnej niedoskonalosci zanim
            wysmazymy posta o przyjaciolce paskudnej, nieprawdaz ?

            lune




            >
            >
            >
            > > lune
            >
            >
            • gszesznica Re: grzesznico :) 05.08.06, 21:48
              l
              >
              > Oj duzo ;)
              > mamy sliczne zwierciadelka w naszych duszyczkach ... takie z filtrem ;
              > przepuszczamy tylko niektore info o sobie ...
              >
              > taka juz nasza natura ; byloby niezle pomyslec o wlasnej niedoskonalosci
              zanim
              > wysmazymy posta o przyjaciolce paskudnej, nieprawdaz ?

              prawda..to tez prawda:)

              >
              > lune
              >
              >
              >
              >
              > >
              > >
              > >
              > > > lune
              > >
              > >
      • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:36
        obie macie racje-czasem to są fałszywe wyobrażenia o nas samych a czasem o
        innych, każdy ma swoje za uszami. Myślę jednak, ze tej sytuacji , o ktorej tu
        piszę obiektynie patrząc to jednak ktoś minie a nie ja komuś podłozyłam świnie.
        W koncu skoro sie zwierzam, to nie po to,aby ktos sobie robił z tego żarty-i
        jeszcze mi wmawiał , ze to dla mojego dobra. A jakie to niby moje
        dobro-osmieszanie nie i mojego faceta w oczach eks, z ktorą nie mamy kontaktu
        praktycznie od roku?
        • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:39
          Wez poprawke na to, że ta baba jest psychicznie chora
          • lune Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:48
            nostra_damus napisał:

            > Wez poprawke na to, że ta baba jest psychicznie chora


            .... albo miala psm ... albo ktos ja wkurzyl ... albo czula sie samotna ...
            albo nie zadzwonil do niej facet ... albo ktos ja wystawil i czekala 2 godz w
            pelnym makijazu ... mozna tu zastosowac wiele cytatow z B.Jones ...

            lune
            • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:48
              NIE, ona jest chora psychicznie i należy się od niej BEZWZGLĘDNIE odizolować
            • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:49
              a co to mnie k..... obchodzi??
              mscic sie chwilowo nie zamierzam, choc przyznaje, myslałam o tym....
              • lune ;) 05.08.06, 22:01
                salsa.loca napisała:

                > a co to mnie k..... obchodzi??
                > mscic sie chwilowo nie zamierzam, choc przyznaje, myslałam o tym....

                ............ jesli cie to nie obchodzi - w jakim celu wypisujesz te posty ???
                chcesz sie wyzalic ze ona taka paskudna ?

                ;))))))))))))))))))

                lune
                • nostra_damus Re: ;) 05.08.06, 22:02
                  Nie dosc, ze paskudna, to do tego maksymalnie głupia
                • salsa.loca Re: ;) 05.08.06, 22:05
                  moje słowa były nawiazaniem to tej wymiwiedzi:
                  "nostra_damus napisał:

                  > Wez poprawke na to, że ta baba jest psychicznie chora


                  .... albo miala psm ... albo ktos ja wkurzyl ... albo czula sie samotna ...
                  albo nie zadzwonil do niej facet ... albo ktos ja wystawil i czekala 2 godz w
                  pelnym makijazu ... mozna tu zastosowac wiele cytatow z B.Jones ...

                  lune
                  "


                  moja odpowiedz: nie obchodzi mnie co jej dolegało-zrobiła to!
                  • nostra_damus Re: ;) 05.08.06, 22:06
                    salsa.loca napisała:

                    > moja odpowiedz: nie obchodzi mnie co jej dolegało-zrobiła to!

                    I prawidłowo
        • lune Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:45
          salsa.loca napisała:

          > obie macie racje-czasem to są fałszywe wyobrażenia o nas samych a czasem o
          > innych, każdy ma swoje za uszami. Myślę jednak, ze tej sytuacji , o ktorej tu
          > piszę obiektynie patrząc to jednak ktoś minie a nie ja komuś podłozyłam
          świnie.
          > W koncu skoro sie zwierzam, to nie po to,aby ktos sobie robił z tego żarty-i
          > jeszcze mi wmawiał , ze to dla mojego dobra. A jakie to niby moje
          > dobro-osmieszanie nie i mojego faceta w oczach eks, z ktorą nie mamy kontaktu
          > praktycznie od roku?


          Pomysl tak : doznala chwilowego zglupienia ... i wybacz jej ; nie mscij sie bo
          to ponizej godnosci ; jesli lubisz z nia przebywac, gadac ... to po prostu jej
          odpusc bo glupota splywa na nas czasami i chcielibysmy dostac druga szanse :)

          pogadaj z nia ... wtedy bedziesz wiedziala czy bylo warto dac szanse ; jesli
          okaze sie ze nie, trudno ... ale to bedzie dobry gest

          lune
          • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 21:46
            Nie mscij sie tylko ja olej
    • niewazne098 Re: Fałszywe Przyjaciółki 05.08.06, 22:02

      Taka sytułącja mi osobiście się nie zdarzyłą ale ze
      strony „przyjaciółek ”spotkało mnie wiele złego .Czasami zastanawiam się nawet
      czy nie cierpie na manie prześladowczą i czy sobie tego wszystkiego nie
      wmawiam. Pisałam juz kiedyś na tym forum o moich „przyjaźniach”
      Dla mnie przyjazn pomiedzy dwoma kobietami jest praktycznie niemożliwa.
      Wszystko jet ok. dopóki tobie się nie układa. Przyjaciółka jest wtedy zawsze
      obecna ,pociesza doradza ale gdy Tibie zaczyna układać się lepiej czy to
      finansowo czy w związku, dostajesz się na wymarzoną uczelnie itp. Wtedy
      przyjaciel pokazuje swoją prawdziwą twarz .Okazuje się że łatwiej mu było
      współczuć, pocieszać niż cieszyć się z Twojego szczęścia. Pojawia się zawiść,
      zazdrość chora rywalizacja nieustanne porównywanie się.
      Ja się np. niedawno dowiedziałam(przypadkowo)że gram ludziom na nerwy bo jestem
      rozpieszczona i mam zawsze to czego chce(kompletna bzdura) bliska koleżanka
      która zapewniała mnie że mnie bardzo bardzo lubii obgadywała mnie w ten sposób
      z przyjaciółką.
      Dziewczyna dziwiła się mojej „przyjaciółce” że ta w ogóle może się ze mną
      zadawać?
      Że nie gram jej na nerwy.


      Nigdy się z tym nie obnosiłam Nie zabierałam dziewczyny która ma problemy
      finansowe do super sklepów by pomogła mi wybrać komórke za 1000zł wiedząc że
      nie będzie to dla niej przyjemny wypad. Miałam wyczucie .Pożyczałam ciuchy
      kosmetyki nieraz dawałam na własność. Fundowałam piwa, lody i takie tam. nigdy
      się z niczym nie obnosiłam nie byłam chytra ani zarozumiała.
      Mimo iż wad mi nie brakuje pod tymi względami uważam że zawsze byłam w porządku.
      Niestety ludzka zawiść i zazdrość nie zna granic chyba nie mam szans na
      prawdziwą przyjazn……..



      • littleblackdress3 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 11:52
        niemożliwa jest przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną, niemożliwa jest przyjaźń
        pomiędzy dwiema kobietami, czy przyjaźń jest w ogóle możliwa? :(
        Ja też mam problemy z ,,przyjaciółmi" - dostaję kartkę z
        wakacji, ,,przyjaciółka" mi pisze, jak sie bardzo za mną stęskniła, że bardzo
        chciałaby się ze mną spotkać i wszystko opowiedzieć, po czym to tylko ja
        dzwonię, wysyłąm sms-y na które ona nawet nie odpowiada, tylko ja próbuję
        nawiązać kontakt, a gdy w końcu łaskawie znajduje dla mnie czas (jesteśmy w
        szkole średniej, mamy wakacje więc czas ma na 100%, tylko z chęcią coś gorzej)
        odwołuje spotkanie na godzinę wcześniej. Druga taka sama.
        Nienawidzę takiego fałszu u ludzi, może nie jestem salonową lwicą, duszą
        towarzystwa, cosmoglamourtrendysuperextracool laską etc ale gdy mówię, że kogoś
        lubię to jest to szczere, jestem lojalnym przyjacielem na dobre i na złe,
        szkoda że inni tego nie doceniają :(
    • tamarka3127 [...] 06.08.06, 11:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 11:35
        Ta jego eks żona musi być bardzo kulturalna osoba, wysłać mailem zwrotnym bez
        komentarza, dobry pomysł.
        • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 12:16
          wiesz-ona odesłała to do mojego faceta z komentarzem NIESPODZIANKA! ale ejszcze
          mu wysłala jakies smsy, ale własciei dopiero skomentowała jak ja do niej
          napisała i ja przeprosiłam, bo takich rzeczy sie po prostu nie robi, a nie
          chciałam zeby eks myslała, ze to ja sie znizyłam do takiego poziomu!
          • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 12:25
            salsa.loca napisała:

            > wiesz-ona odesłała to do mojego faceta z komentarzem NIESPODZIANKA! ale
            > ejszcze mu wysłala jakies smsy, ale własciei dopiero skomentowała jak ja do
            > niej napisała i ja przeprosiłam, bo takich rzeczy sie po prostu nie robi, a
            > nie chciałam zeby eks myslała, ze to ja sie znizyłam do takiego poziomu!

            Ładny gest z twojej strony, ale tak, czy inaczej głupie pomysły po alkoholu
            z "przyjaciółka" nienajlepiej o tobie świadczą.
            • nostra_damus PS. 06.08.06, 12:42
              Może ci się związek psuje i nie było na kogo zrzucić winy...zostaje zawsze
              niczemu nie winna eks
              • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 12:57
                chyba nie zrozumiałes całosci wątku. Proponuje czytanie jeszcze raz, ale ze
                zrozumieniem.
                daje kilka wskazówek:
                1.zwierzanie sie nie upoważnia nikogo, zwłaszcza przyjaciółki do wykorzystywania
                tego dalej-nawet w dobrej wierze wysyłanie maili do eks mojego faceta, z która
                jzu od dawna nie mamy zadnego kontaktu
                2.to nie były moje pomysł, czYtaj dokładnie!
                3.przperosiłam za moja przyjaciółke, bo tego wymaga dobre wychowanie,
                dziewczynie sie nie nalezało
                4. nie wiem skad ten wniosek, ze mi sie zwiazek psuje, czy o tym cos było? Z
                moim zwiazkiem wszystko ok, a była nie ma tu nic do tego. MA juz męza i swoje
                zycie, a my planujemy nasz slub-gdybys czytał rozumnie , wiedziałbyś, ze była
                byla ofiara moje przyjaciółki (podobnie jak ja i moj facet)

                tyle.
                • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:04
                  A skad miałas kontakt do jego eks, a tymbardziej przyjaciólka?
                  • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:06
                    poznałysmy sie kiedys z nią, chodziła z nami na pewien kurs-tam tez poznałysmy
                    zarówno mojego obecnego jak i eks(wtedy "obecną"). W takich grupach ludzie
                    czesto wymieniaja sie kontaktami.
                    • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:10
                      Ja na miejscu faceta zadałbym ci tylko jedno pytanie- co zrobiła ci jego eks?
                      Co byś odpowiedziała?
                      • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:12
                        ale jego eks nic mi nie zrobiła i ja do niej nic nie mam. mam wrazenie, ze pisze
                        po chinsku! to ze ktos wysyła do kogos maile w sprawach go nie dotyczących bez
                        mojej wiedzy uwazasz za "moja zemstę'????? za niby za co? dziwnie rozumujesz
                        • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:14
                          Powiadasz, że nic, tak brzmialyby ostatnie moje slowa skierowane do ciebie,
                          będąc na miejscu tego faceta.
                          • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:20
                            jestes dziwny. pewnie tez samotny. nie rozumiesz ludzi i tego co do Ciebie
                            mowia. NIe kaze sie kogos za cos, czego nie zrobił. Moj facet jest inny. MA
                            pretensje do mojej przyjaciółki o to, ze wykorzystała informacje z naszego
                            zycia, zeby sie "zabawic" a nie do mnie. KOcham go za to, ze jest madrym
                            człowiekiem a nie bezmyslnym gó..azem.
                            • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:20
                              literówka-gó..arzem
                            • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:22
                              Gdybys ty nie knuła jak zrobić na zlość eks razem z przyjaciółka po pijanemu,
                              nie doszłoby do tego. Proste
                              • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:30
                                no tak, jak faceci gadaja przy piwie o dupach to na pewno po to, zeby
                                natychmiast którą przeleciec?? tak mam to rozumiec? a jak mowie w kłótni do
                                kogos , ze go zabije to na pewno ide po siekiere zeby go poszlachtowac! Kiedy
                                laski piją same to czesto gadają rózne głupoty, plotkuja na potęge, równiez o
                                byłych swoich facetów-szczegolnie kiedy ta była akurat wychodzi za maż, tak juz
                                jest na babskich plotkarsko pijackich spotkaniach i w tej dziedzinie ja nie
                                ejstem ewenementem. TAk było od jaskiniowców i tak bedzie do konca swiata-nie
                                wnikaj w zasadnosc takich rozmow, bo facetom nic do tego. nie bede tu udowadniac
                                ze nie jestem wielbładem
                                • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:32
                                  Ta jego eks musi być nieglupia kobieta, szkoda, że zajęta, bo sam poprosiłbym o
                                  jej namiary:)
                                  • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:35
                                    raczej byłoby CI ciezko-włąsnie wyszła za maż za bogatego Ukrainca, zreszta sama
                                    tez jest z ukrainy:) poza tym jest niegłupia, całkiem do rzeczy
                                    dziewczyna-inaczej nie zdobyłaby takiej partii jak ten jej mąż . i to w 3
                                    miesiace!:)
                                    • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:37
                                      A co cie to obchodzi, a tymbardziej mnie
                                      • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:42
                                        bo sie pyatłes...., po co wobec tego wogole o Tym piesz, ze byłbys
                                        zainteresowany... na prawde jestes mega dziwakiem...
                                        • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 13:51
                                          Liczyłaś, że podejme temat i zaczne wypytywac o tego ukraińskiego jegomościa?
                                          • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:55
                                            nie, odpowiedziałam na TWoja zaczepke. Nie staraj sie szukac drugiego dna tam,
                                            gdzie go nie ma. Zachowujesz sie jak niektóre dziewczyny-nadinterpretacja
                                            galopująca. CZęsto wypowiedzi maja tylko takie znaczenie jak ich literalna
                                            wykładnia. bez drugiego trzeciegi i czawrtego dna
                                            • nostra_damus [...] 06.08.06, 13:59
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                              • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 13:59
                                                ???????????????????????????????
                                                o łał:) a co to za dziwadło???
                                                :)))
                                                • salsa.loca Re: PS. 06.08.06, 14:00
                                                  nie dosc ze galopujący interpretator to ejszcze zwolennik spiskowej teorii
                                                  dziejów:) nic dziwnego, ze wybrałes forum:PSYCHOLOGIA:))
                                                • nostra_damus Re: PS. 06.08.06, 14:00
                                                  :)
    • slawomir_239 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:14
      czas napisać prawdę do narzeczonego salsa.loca, że jest ona zwykłą k..., niech
      się porządny człowiek obudzi zanim nie będzie za póżno.Wdepnął w bagno,które
      jeszcze nie wciągnęło go po szyję i może jeszcze się wyrwać.
      • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:16
        A po co? Nie ma oczu, czy co?
        • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:17
          a co Ty nostradamus-załozyłes sobie drugiego nika i gadasz sam ze soba:)))))))
          na prawde smieszny z Ciebie facet:)))
          • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:18
            Nie gadam sam do siebie, odczep sie
            • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:21
              to Ty sie przyczepiłes do mnie. JAk CI sie watek nie podoba to co tu robisz?
              starasz sie mnei obrazic od dłuzesz chwili a jak Ci sie nie udaje to sie
              wsciekasz, zkładasz drugiego nika i gadasz sam ze soba o tym jaka to ejstm BE.
              Sory, nie poczówam sie a Słowa faceta, ktory nic nie robi tylko siedzi na forum
              całymi dniami i nocami bez innych perspektyw bardziej mnie bawią niz potrafią
              dotkąc:) sory stary-zły adres, znajdz sobie inengo frajera1
              • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:21
                "nie poczuwam":P
        • slawomir_239 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:22
          chyba nie ma oczu,skoro jej wierzy, biedny,głupi facet.Taki frajer, co to potem
          wyjdzie nocą po chleb i nie wróci.
          • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:23
            slawomir_239 napisał:

            > chyba nie ma oczu,skoro jej wierzy, biedny,głupi facet.Taki frajer, co to
            > potem wyjdzie nocą po chleb i nie wróci.

            Nie po chleb, tylko po papierosy:)
            • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:24
              ciekawe gdzie sie podziałą TWoja-jesli wowogle była-wsiadła na motor z jakimś
              przystojniakiem:)))
              • nostra_damus Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:27
                salsa.loca napisała:

                > ciekawe gdzie sie podziałą TWoja-jesli wowogle była-wsiadła na motor z jakimś
                > przystojniakiem:)))

                Skad moge wiedzieć?:)
          • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:23
            hahah, nostradamus, jestes załosny, razem ze swoim alter-ego sławusiem .
            p.s: to Twoje imie??
            jeszcze bardziej załosne:))))

            to trzeba leczyc:)))
            • slawomir_239 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:31
              Podobno na "leczenie" kieruje się kogoś,wobec kogo jesteśmy bezradni, bezsilni.
              W tym przypadku brak argumentów na swoją obronę,niemożność dowiedzenia swojej
              racji i stąd pomysł o "leczeniu".
              • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:37
                no tez własnie to CI zarzucam-bark argumentów i chęc obrażania-barwo, cos jednak
                kumasz. To sie własnie nadaje do leczenia-siedzenie przed kompem całymi dniami i
                z braku argumentów, merytorycznej słabości, ale z wewnętrznym impreatywem do
                pisania obrażliwych tekstów zapełnianie sobie egzystencji....
                niestety, mnie argunetów nie brakuje, ale stosuje sie do mądrości zyciowej:
                nie dyskutuj z debilem, najpierw sprowadzi CIe do swojego poziomu, potem pokona
                doświadczeniem
                miłego dnia, na prawde musze uciekac, czekaja atrakcje niedzielnego popołudnia:)
            • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:32
              miło było, ale uciekam:)) niedziela, piekna pogoda, spacerki i te sprawy. Miłego
              dnia przed kompem:))
              • slawomir_239 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:37
                bezsilnośc,bezradność i unik,czyli ucieczka.
                • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:38
                  błąd w interpretacji! mam ciekawsze zjaciecia niz marnowanie całego dnia przed
                  kompem:) wiem, ze tego nie rozumiesz, ale to juz Twoj problem,. ja znikam.
                  dobranoc panstwu:)
                  • slawomir_239 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 14:43
                    to nazywa się racjonalizacja ucieczki.
                    • maureen2 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 15:06
                      tam gdzie kończy się możliwość wpływania na kogoś,oddziaływania,kiedy ani słowo
                      ani grożby ani manipulacje nie działają, pojawia się uczucie bezradności,bezsil
                      ności,niekompetencji. Jedynym ratunkiem przed klęską jest "leczenie".Znany pro-
                      blem "niepodatnych na terapię", "opornych".
                      • loltka Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 15:09
                        ale o co chodzi??????
                        kto tu ma sie leczyc? czytam te potyczki słowne i mam wrazenie, ze częśc watku
                        nalezy przeniesc do temtu o wampirach energetycznych. Ktoś tam mowi o trolu,
                        jaki grasuje na forum-czyzby to był ten nostra_damus-widziałam, ze w innych
                        watkach tez probuje ludzi wciagac w takie dziwne obrażliwe dyskusje

                        a temat w sumie Ciekawy:/
                        • maureen2 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 15:15
                          problem znany psychologom,raczej nieudolnym,jeden ze sposobów pozbywania się
                          problemu wraz z klientem.Tak przynajmniej słyszałem. Kto wie nie pyta.
                          • loltka Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 15:18
                            maureen2 napisała:

                            > problem znany psychologom,raczej nieudolnym,jeden ze sposobów pozbywania się
                            > problemu wraz z klientem.Tak przynajmniej słyszałem. Kto wie nie pyta.

                            no dobrze, ale kto tu sie kogo pozbywa?
                            bo mam wrazenie, ze ktoś specjalnie porbuje zamieszac i podburzyc inncyh-jakby
                            mu to sprawiało frajdę.
                            • maureen2 Re: Fałszywe Przyjaciółki 06.08.06, 15:23
                              nie wiem,rzadko zaglądam na to forum i to w poszukiwaniu rozrywki.
    • tamarka3127 Re: Fałszywe Przyjaciółki 07.08.06, 19:11
      Po dwóch dniach przemyśleń uważam, że nie ma co się wściekać. Tak naprawdę
      takiego maila do eks należy potraktować jako sprawdzian uczuć ukochanego. Jak
      się wścieknie, to znaczy, że on jest nieuczciwy i byłą żonę stawia nad obecną
      partnerką. Jak kocha, to z takich zagrywek powinien być zadowolony, a nie
      denerwować się. Powinien się cieszyć, że ktoś z tak przeogromnej miłości wyraża
      aż takie zainteresowanie i zazdrość. Same plusy, nie należy mieć pretensji, bo
      to tylko świadczy o facecie, że nie kocha dość mocno. A eks też nie powinna
      odsyłać maila, tylko zapomnieć o całym wydarzeniu i zrozumieć.
      • salsa.loca Re: Fałszywe Przyjaciółki 07.08.06, 19:19
        finał całej sprwy jest taki:
        przyjaciółka przeprosiła, troche jestem jeszcze na nią zła, ale postanowilam
        potraktowac to jako głupi żart- z tym ze ogranicze do minimum moje kontakty z
        nia, skorro nie umie sie pohamowac
        miedzy mna a moim facetem nie ma juz sprawy, wie , ze to nie ja, i juz sprawa
        zamknieta, jest jak zawsze cudowanie
        eks zapomniała, albo nie wiem co, ona ma swojego meza i swoje sprawy, co sie
        bedzie tym zajmowac
        wszystkim dziekuje za to,ze mogłam sobie z tej okazji poszalec na forum:)

        generalnie sprawy juz nie ma:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka