mgg555
05.08.06, 20:09
Mam do was pytanie. Czy nie przeszkadzają wam wypady waszych partnerow? Np.
wychodzenie ze znajomym/znajomą wracanie pozno i w stanie mocno wskazującym?
Czy nie macie nic przeciwko zeby wasz partner szalal sobiekazdy mozliwy sposob
(nie mowie tu o zdradzie oczywiscie)? Albo jakies wypady nad jezioro z
chlopakami, wiecie, takie sprawy, imprezy bez was itd. Czy wasz chlopak moze
sobie pojsc gdziekolwiek chce i kiedy chceb i nie stawiacie przed nim zadnych
wymagan np. "tylko nie wracaj zbyt pozno i nie spij sie jak dzika swinia" czy
moze to zrobic i wam to w ogole nie przeszkadza? Bo szczerze mowiac ja nie
chce jakos dotkliwie ograniczac mojego faceta (wiem, ze sa czuli na tym
punkcie) ale raczej nie bede potrafila odnalezc sie u boku szlajającego po
nocach w stanie nietrzezwym faceta.wiem, ze mocno to powiedziane bo
niekoniecznie tak to musi wyglądac, ale chyba wiecie o co mi chodzi :P w
kazdym razie: jak to u was jest??