amidala
19.02.03, 10:08
Każdy ma jakąś niespełnioną potrzebę ewangelizacji i depczą sobie po
paluszkach... W każdym razie takie jest najbardziej bijące po oczach
wrażenie. Panowie kochani, czy ktoś kiedykolwiek rzucił palenie, narkotyki,
albo zmienił swoje życie bo ktoś do niego przyszedł i powiedział: "stary,
mówię ci, rzuć to, będzie fajnie". Niestety... Najpierw musi chcieć, potem
będzie się zwracał do swojego lokalnego guru. Gdy ktoś do was przyjdzie po
radę - radźcie, pomagajcie, pokrzykujcie. Ale nie odwracajcie kolejności.