bzyyy
15.08.06, 21:44
zwiazek w ktorym łaczy dwojga ludzi JUZ tylko seks, czy mozna miec nadzieje na
cos wiecej.. :( u jednego "partnera" sa to tylko fizyczne doznania, u
drugiego pozostałosci(pewnie cos wiecej;( ) po głebokim uczuciu i zadowolenie,
szczescie, przyjemnosc.. i nadzieja ze bedzie tak jak kiedys.. ;(
jak jestem z nim czuje sie najszczesliwsza osoba na swiecie, gory moge
przenosic, mam mnostwo energii, checi do zycia, optymizmu.. zawsze przed
spotkaniem mam metlik w głowie, wiem ze postepujac tak trace wiele.. czuje sie
jak szmatka do podłogi, ktora oszukuja sama siebie ze jest kims kim juz dawno
przestała byc... jestem tak słaba, nie potrafie trwac w swoich
postanowieniach, nie potrafie sie zmobilizowac, wziasc w garsc.. zapomniec..
ułozyc sobie zycia na nowo.. ciagle zyje przeszłoscia i nadzieja, jestem
młoda, całe zycie przede mna.. a ja kocham tesknie pragne czekam.. i usycham;(