klonn3 17.08.06, 11:59 Polecam stronę o takich przypadkach, dla osób które miały wątpliwą przyjemność zetknąć się z tym w życiu . samvak.tripod.com/faq21.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
shangri-la Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 12:43 Dzięki za link;) Jest tam dużo prawdy, ale też niestety sporo nieścisłości a właściwie przekłamań i stereotypów pokutujących od lat 50-tych....:( Za najważniejsze dla ofiar uważam natomiast poniższe wskazówki i radzę je sobie wziąść do serca wszytkim tym naiwniaczkom, które pomimo oczywistych dowodów i przestróg przed manipulantem , lecą jak ćmy do świecy.....czarna to świeca. Never show your abuser that you are afraid of him. Do not negotiate with bullies. They are insatiable. Do not succumb to blackmail. If things get rough – disengage, involve law enforcement officers, friends and colleagues, or threaten him (legally). Do not keep your abuse a secret. Secrecy is the abuser's weapon. Never give him a second chance. React with your full arsenal to the first transgression Lepiej poczytać i zapamiętać niż dochodzić do powyższych wniosków miesiącami, zapewniam.:) Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 15:04 Nuuu. Chyba że trafisz na tatusia-sadystę. Wtedy potem trafiasz na takich psycholi :( bo to dla ciebie norma. Kiiiiiicha. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Do Klonu..... 18.08.06, 12:45 Tatuś sadysta to pierwowzór synka sadysty, który powiela wzorce postępowania wobec kobiety wyniesione z rodziny (poczytaj dokładnie tekst ze swojego linku). I pamiętaj, że każda bez wyjątku kobieta może trafić NA TAKIEGO PSYCHOLA, bo jedyne , co im naprawdę dobrze wychodzi to kłamstwo i hipokryzja.(!) Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: Do Klonu..... 18.08.06, 13:07 to nie jest jedyne, co im dobrze wychodzi ;) ale potem jesteś podatna na wszelkie manipulacje oparte na poczuciu winy. W ogóle jesteś bardzo podatna na manipulacje :) bo z narcyzem-sadystą w domu nie ma innej komunikacji, jego całe życie to manipulacja. Zazwyczaj bierze sobie za żonę miłe naiwne dziewczę, najlepiej o skłonnosciach do perfekcjonizmu (bo luzaka by nie zdzierżył) i ją sobie musztruje. Ona jest zrealizowana bo jest święta niemal w swym cierpieniu, on również, i wszyscy są szczęśliwi, no może dzieci nie za bardzo, ale to przecież ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Danse Macabre..... 18.08.06, 14:05 To określenie uważam za wyjątkowo trafne dla układu prześladowca-ofiara. Na temat portretu psychologicznego ofiary napisano nieco więcej w dostępnej na polskim rynku literaturze np Hirigoyen. Nie będę więc powielać tutaj informacji książkowych , ani wniosków wynikających w kwietniowej dyskusji w wątku PERWERSJA NARCYSTYCZNA ( zainteresowanych odsyłam do archiwum:) oraz mojej osobistej korespondencji z ofiarami. Przypomnę tylko wnioski jednej z ofiar, studentki psychologii, której zdaniem (powoływała się na książkę "Style życia") istnieją dwa typy ofiar. Czerpiąca nijaką satysfakcję z takiego układu , beznadziejna życiowo USŁUGIWACZKA oraz KOBIETA DIAMENT, atrakcyjna, watrościowa moralnie i interesujaca intelektualnie, niezleżna i silna psychicznie, ale zraniona poprzednio. USŁUGIWACZKA będzie się cieszyła takim sadystą do końca swych dni, ponieważ jej ambicją jest znaleść "chłopa", którego bedzie miała na pokaz, a nie MEŻCZYZNĘ, który zapewni jej poczucie bezpieczeństwa i obdarzy miłością. Danse Macabre zaczyna się wówczas, gdy perwersyjny sadysta spotyka KOBIETĘ DIAMENT.:( P.S. Podtrzymuję swoje zdanie na temat " tego , co sadystom nie wychodzi":) Miałaś widocznie jakiś wyjątkowy egzemplarz , skoro potrafisz doszukać się w nim zalet.:) Nic nie wychodzi i nie wyjdzie tam, gdzie nie ma MIŁOŚCI , a ich niezdolność do tego uczucia sprawia, że są po prostu BEZNADZIEJNI...:( Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: Danse Macabre..... 18.08.06, 14:42 doszukiwanie się zalet....o, przecież tatusia trzeba było kochać...przecież nie mógł być calłkiem zły...bo byś nie przetrwała z taką świadomością....i tak było ciężko...a wsparcie sterroryzowanej i omotanej mamusi zerowe, bo ona wpatrzona w tatusia jak w obrazek i przecież nie można o nim złego słowa powiedzieć....więc trzeba jakoś uśmierzyć ból....i już potem nic nie czujesz.....i już ci wszystko zasadniczo zwisa mniej lub bardziej....no chyba, że zobaczysz identyczną parkę i musisz na nich patrzeć....I NIE MOŻESZ UDAĆ ŻE TEGO NIE MA ŻE TEGO NIE WIDZISZ....welcome primal fear i masz przesrane Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Danse Macabre..... 18.08.06, 14:53 Przykre jest to, co piszesz.....ja mam zupełnie inne doświadczenia z dzieciństwa , ale brak miłości ten sam i dlatego tak łatwo dałam się omotać trzydziestoma czułymi sms-ami dziennie, gdzinami rozmów na GG i przez telefon, gdzinami kłamstw(!) Nie patrz jednak tak pesymistycznie na swoja przyszłość.:) Jeśli pozbyłaś się wmawianego poczucia winy ( a to jest KROK NR 1 ) to i z resztą powinnaś sobie dać radę;) Są na świecie porządni, uczciwi mężczyżni.....:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: Danse Macabre..... 18.08.06, 17:25 Shangri-la, wmawiane poczucie winy mają wszystkie dzieci w dysfunkcyjnych rodzin. Albo im je wmówiono, albo same sobie wmówiły (znane z DDA) Stąd ich skłonność do wszelkiego rodzaju uzależnień i nerwica - norma. Pozbycie się poczucia winy to jeden z kilku kroków, ale ważny, bo umożliwia zlikwidowanie napadów lęku/paniki bez psychotropów. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Danse Macabre..... 18.08.06, 17:44 Nigdy w życiu nie zażywałam niczego takiego a uwolnienie się z poczucia winy ( wmawiał mi ją do końca czerwca tego roku, czyli dokładnie 6 miesięcy!) zajęło mi nieco mniej czasu niż jego wmawianie:) Wszytko jest możliwe, wierz mi, ale trzeba mieć też szczęście spotkać dobrych i mądrych ludzi, którzy podpowiedzą chociażby to, jaki jest kolejny krok.....:) Pozdrawiam, życząc wszytkiego naj!:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Danse Macabre.....c.d. 18.08.06, 19:19 A propos poczucia winy....odnoszę wrażenie Klon, że żyjesz z piętnem osoby dysfunkcyjnej ,a to już chyba "zasługa" psychologów (?) Myślę, że takie postrzeganie siebie przynosi więcej cierpienia, niż depresja będąca elementem "danse macabre". Nie można całe życie uzależniać od szczęśliwych bądż nieszcześliwych doświadczeń w dzieciństwie(!) Kto tak naprawdę miał całkowite poczucie bezpieczeństwa i był otoczony czułą miłością obojga rodziców? Obawiam się, że niewielu.... Całe życie tworzymy własną osobowość, całe życie zdobywamy doświadczenia i wiedzę. Nie wolno wlec za sobą wora pełnego kamieni z dzieciństwa(!) Spójrz w lustro...zobacz, jaką jesteś atrakcyjna kobietą, zobacz ile znaczysz dla innych ludzi, ile miłości masz do ofiarowania temu, kto w końcu na nią zasłuży..... Nie pytaj, skąd wiem...:) Musisz być wartościowa, bo inaczej taki psychol nie zdobywał by Ciebie. Dobrze wiesz, że żadna głupia gęś ich nie satysfakcjonuje i traktują je jedynie jak zabawki . Ty nie pozwoliłaś z siebie zrobić marionetki, więc cierpisz , ale to wszytko ma wielką wartość, a jego koniec tak czy inaczej będzie smętny. P.S. Po co Ci na miłość Boską jakieś psychotropy?! Lęk mija razem z depresją a odbudowanie wartości własnej to dla Ciebie KROK NR 2.:) I nie myśl, że się wymądrzam....ja to przeżyłam i wyszłam z tego sama z kilkoma ludżmi , którym nigdy ich obecności i pomocy nie zapomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: Danse Macabre.....c.d. 18.08.06, 20:03 ? Żaden psychol mnie nie zdobywa, nie wiem o co ci chodzi Nie żyję z piętnem, to był ich problem nie mój. Problem był w tym ,że swego czasu uważałam, że mój też :/ A jak masz nerwicę i znasz jej podłoże - bo to zawsze jest efekt popieprzonych relacji międzyludzkich - to raczej nie masz ochoty się z nią męczyć, bo ona bardzo przeszkadza w życiu. Przeszkadzają też 'zamrożone' emocje z dzieciństwa, bo jak ci potem pieprzną z siła wodospadu takim zlepkiem emocji (taki kompleks jungowski) to nie będziesz wiedzieć gdzie jest góra a gdzie dół. A całe społeczeństwo jest neurotyczne jak cholera i lepiej mieć do tego wszystkiego dystans. Chodzi o to, że bardzo popieprzona atmosfera w domu odbija się na psychice - mało jest 'bezpiecznych ' form przejawiania się. Itd, itp Zasadnico to rzygam tą całą psychologią, wiem co chciałam wiedzieć a resztę mam w głębokim poważaniu :) pozdrawiam całe forumowe towarzystwo Klonik - Boski jak zawsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 13:04 :))znowu o tam.. a propo...moglby ktos znalezc po polsku te szronke..no albo po niemiecku... Odpowiedz Link Zgłoś
aby_zapomniec Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 14:58 gszesznica napisała: > > > a propo...moglby ktos znalezc po polsku te szronke..no albo po niemiecku... albo chciaż przetłumaczyć cytaty.... Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja033 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 16:02 gszesznica napisała: > :))znowu o tam.. > > a propo...moglby ktos znalezc po polsku te szronke..no albo po niemiecku... Narcissistic Blame Game - The Guilt of Others Narcystyczna Odpowiedzialna Gra- Wina Obojga Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja033 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 16:03 Frequently Asked Questions # 21 Czestotliwosc zadawanych 21 pytań Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja033 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 16:05 Narcissism, Pathological Narcissism, The Narcissistic Personality Disorder NPD), the Narcissist, Narcyzm, Pstologiczny Narcyzn, Narcystyczne Zaburzenie Osobowości, Narcyz and Relationships with Abusive Narcissists and Psychopaths Relacje z "obrzydliwymi" Narcyzami i z psychopatami Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja033 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 16:06 Malignant Self Love Królewska Miłość Własna Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja033 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 16:07 Relationships with Abusive Narcissists Relacje z obrzydliwymi narcyzami Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Narcyz - Sadysta 18.08.06, 12:37 Dla Patrycji......moc uśmieszków za absurdalne tłumaczenia:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Narcyz - Sadysta 18.08.06, 19:26 patrycja033 napisała: > Relationships with Abusive Narcissists > > Relacje z obrzydliwymi narcyzami :)))pieknie brzmi:) Odpowiedz Link Zgłoś
nostra_damus Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 19:52 gszesznica napisała: > :))znowu o tam.. > > a propo...moglby ktos znalezc po polsku te szronke..no albo po niemiecku... Narcissistic Blame Game - The Guilt of Others Narcystyczna Odpowiedzialna Gra- Zasługa Obojga Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Narcyz - Sadysta 17.08.06, 16:10 zawsze tak robię i w zw. z tym jestem podobno niepodatny na "oddziaływania", i mam w zw. z tym "trudny charakter", tzn. inni mają trudności. Św. Sadysta. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna41 Re: Narcyz - Sadysta 18.08.06, 15:07 klonn3 napisała: > Polecam stronę o takich przypadkach, dla osób które miały wątpliwą > przyjemność zetknąć się z tym w życiu . > samvak.tripod.com/faq21.html Bardzo Ci dziekuje, za ten link. Oczy mi sie otwierają (nie zdążyłam jesczcze wszystkiego przeczytać) i to jest dokładnie to, z czym się spotkałam w życiu (kropka w kropke). Bardzo dziekuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_b Re: Narcyz - Sadysta 18.08.06, 19:36 spotkałam podbnego typa w zyciu, ale w koncu powiedziałam nie i nie dałam sie manipulowac, ofiara tez nie chciałam być, ale wiem co czuja osoby ktore podobnie jak ja sie nabrały, jak czasami sie zastanawiły czy ze mna cos nie tak, czy ja mam sie az tak zmieniać, tylko o dziwo inni ludzie mowili ze tyle sensownych cech we mnie co ja chce zmieniac, w koncu człowiek sam dochodzi do wniosku o co chodzi i oczy sie owtierają, nie jest to fajny etap ale jak sie go przetrwa to potem jest tylko lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: Narcyz - Sadysta 19.08.06, 10:03 Dorosłych ludzi się nie zmienia :) W przypadku relacji z moim ojcem pomogła mi uświadomienie sobie, że on zasadniczo nikogo nie lubi. Nikogo, serio. Inni ludzie są zawsze do czegoś tylko potrzebni. Gdy zdałam sobie sprawę, że lubi mnie mniej niż własne skarpetki, a za jego samochodem to jestem już w ogóle lata świetlne, to znając swoje miejsce wiedziałam już czego mogę się spodziewać w tej relacji. Albo go uwielbiasz na pełen etat albo cię zagryzie. I nie ma innej drogi. Co oznacza ni mniej ni więcej, że nigdy przy nim nie możesz być sobą :( dopóki ci na nim zależy, oczywiście. Jak masz duuuuuuuży dystans to może być nawet śmiesznie, byleby mieć minimum oczekiwań. Najlepiej żadnych, bo to go stresuje ;D i robi sie niemiły. Odpowiedz Link Zgłoś
elaine.femme Re: Narcyz - Sadysta 19.08.06, 09:34 Był taki przypadek w mojej rodzinie. Dla sąsiadów i kolegów z pracy miły, spokojny , uprzejmy człowiek. W domu prześladowaca znęcający się nad najbliżyszymi. Wszyscy daliśmy się oszukać aż samej mi teraz wstyd, bo nie chciałam wierzyć. Dopiero sąd skierował go na badania. Rozwód i dalej prześladowanie, ale na odległość. Kolejne rozprawy i skierowanie do zakładu zamkniętego. Teraz nie wiem, co się z nim dzieje i nikt z nas nawet się tym nie interesuje. Oni są przegrani i dążą do samozagłady, ale po drodze ciągną za sobą najbliższe osoby i to jest straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Narcyz - Sadysta 19.08.06, 12:10 zniknął post klonna z fragmentem o silnej i rozgniewanej podświadomości,ktora może palić budynki wzrokiem i moja radosna odpowiedż,że chcialbym tę piękną rzecz zobaczyć. Na moje nieszczęscie byłem ukochanym dzieckiem swoich rodziców i nie jestem głodny. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Narcyz - Sadysta 19.08.06, 12:12 posty juz się znalazły, są w innym wątku,ktorego dawno nie odwiedzałem. Zwracam honor. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Miłe złego początki..... 21.08.06, 07:34 ....czyli, jak go zdemaskować. Poniżej link do rozdziału pełnego konkretnych wskazówek, jak na pierwszych spotkaniach można rozpoznać osobę patologicznie-narcystyczną. Lepiej na początku znajomości z "miłym ,nieśmiałym" kłamcą poobserwować w pubie , niż kończyć znajomość z tym samym "ordynarnym , bezwzględnym" przestępcą w sądzie. samvak.tripod.com/abuse7.html- Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Narcyza -sadystę o wiadomym nicku.....(!) 23.08.06, 06:34 ....informuję, że wysyłanie w nocy obrażliwych sms-ów i straszenie policją jest również elementem prześladowania i jako takie dołączam do dowodów. Byłe kobiety narcystycznych -sadystów, wyłączajcie telefony póżnym wieczorem! Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Narcyza -sadystę o wiadomym nicku.....(!) 23.08.06, 21:34 ...pouczam po raz drugi dzisiaj , że w ciągu 30 minut dostarczył mi kolejnych dowodów prześladowania w postaci dziesięciu sms-ów (!) Ten facet to lubi stukać ( w klawiaturę;)! Informuję również, że tej nocy telefon wyłączę , więc swoją nieustającą tęsknotę za mną będzie musiał wyrazić pełnymi zdaniami w mailu. W wolnej chwili przeczytam i zrobię kopię dla sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Narcyza -sadystę o wiadomym nicku.....(!) 24.08.06, 15:55 ....po raz kolejny przywołuję do porządku i przypominam, że każdy z siedmiu (podwójnych) sms-ów, jakie wysłał dziś do mnie jest dowodem dla sądu. Limit na dziś wyczerpany! Wszelkie inne "głębokie przmyślenia" proszę kierować na numery tzw "koleżanek". Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek47 Re: Narcyz - Sadysta 23.08.06, 19:56 Moze ktos przetlumaczy na polski najciekawsze fragmenty ? Odpowiedz Link Zgłoś
shangri-la Re: Narcyz - Sadysta 23.08.06, 21:14 wujaszek47 napisał: > Moze ktos przetlumaczy na polski najciekawsze fragmenty ? Tekst specjalistyczny....50 zł od strony:)))) P.S Jeśli jesteś ofiarą narcyza płci żeńskiej dostaniesz 10 % off;) Odpowiedz Link Zgłoś