bazylia71
23.08.06, 15:15
Jestem w drugim miesiacu ciazy, dowiedziala sie o tym moja kolezanka, nigdy
nie majaca faceta i zasypala mnie wszystkimi mozliwymi madrosciami zyciowymi
w rodzaju, co kobiety w ciazy robic/nie robic powinna. A kiedy powiedzialam
jej, ze ciagle jestem glodna, zazartowala, ze powinnam uwazac, bo skoro to
dopiero drugi miesiac, to za chwile bede sie toczyc. Juz czekam na kolejne
porady ze strony innych osob i tak sobie mysle, ze sporo w naszym zyciu ludzi
dajacych nam na kazdym kroku rady dotyczace tego, jak mamy zyc, co mamy
zrobic ze swoim zwiazkiem, jak sie ubierac, wychowywac dzieci i dbac o
zdrowie. Zupelnie nie wiem, jak z takimi kontrolerami sobie radzic, oprocz
tego, zeby sie do nich grzecznie usmiechac i ... robic swoje.