Gość: Artur
IP: *.usask.ca
07.03.03, 21:16
Jestem sklonny wierzyc w aury chocby dlatego, ze spotykalem sie juz ze
zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Moja mama byla w stanie zawsze przewidziec dzien nadejscia listow. Miala
bowiem wtedy bardzo charakterystyczny sen w noc poprzedzajaca przyjscie
listu. Rano nam mowila "dzis przyjdzie list" i my dzieciaki juz czatowalismy
na listonosza. Zawsze, ale to zawsze sie sprawdzalo i nie bylo tez
niewypalow. A listy przychodzily w owych czasach rzadko wiec nie mozna tego
bylo wytlumaczyc rachunkiem prawdopodobienstwa. Ciekawe, nie?
Pozniej, moze to bylo zwiazane z menopauza mama, te zdolnosc zatracila. Tak
po prostu z dnia na dzien sen przestal przychodzic.