Dodaj do ulubionych

buddyzm- ZEN

    • Gość: joolz Re: buddyzm- ZEN IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 16:39
      "Nie mysl, nie rozstrzasaj, nie analizuj, nie pielegnuj, nie miej
      intencji;Niech sie samo ulozy"
      "Ci, ktorzy mowia- nie wiedza,
      Ci, ktorzy wiedza- nie mowia"
    • Gość: katz Re: buddyzm- ZEN IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 04.09.02, 18:33
      Niedlugo zaczna sie obchody 25 lecia Buddyzmu Diamentowa Droga w Polsce, bedzie
      wyklad Ole i koncerty na Agrykoli. A co sadziecie o swietobliwym Ole?
      • Gość: Tashi Re: buddyzm- ZEN IP: *.bb.online.no 05.09.02, 13:47
        Że na pewno nie jest świątobliwy.
        • shivo Re: buddyzm- ZEN 05.09.02, 18:14
          Ludzie, dajcie spokoj, buddyzm to kolejna moda naszych znudzonych inteligentow,
          chce zobaczyc tych ludzi za 5- 10 lat, zaloze sie, ze slub beda brali w
          katolickim kosciele, a z buddyzmu zostanie im tylko zblazowana maska. Widzialem
          tych gosci, najpierw medytacja, potem trawa, w wakacje wycieczka do Indii,
          bo "tam Oswiecenie chodzi ulicami razem z krowami". ZENADA
          • Gość: Tashi Re: buddyzm- ZEN IP: *.bb.online.no 05.09.02, 21:26
            Ciekawe gdzie ich widziałeś?? w Warszawie na ulicy?? Osobiście brzydzę się takimi niedzielnymi buddystami - trzeba to powiedziec - to nie są buddyści. ja widziałem podobny mechanizm u panienek z oazy... Co do mody - przyszła do Polski jakieś 30 lat temu, pewnie że jest wielu którzy pękają i są zbyt leniwi, żeby coś ze sobą zrobić, mają za to wspaniałych kumpli i piękne dziewczyny i to im wystarcza. Jest też wielu,którzy naprawdę inspirują, wierz mi. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka...
            Nie zmieszczą się.
            • Gość: karol Re: buddyzm- ZEN IP: 212.76.37.* 05.09.02, 21:30
              Mysle, ze Shivo mial na mysli wlasnie niedzielnych buddystow, ja takowych tez
              spotykam w zendo, pokaza sie raz, drugi, a potem znikaja, bo oczekiwali czegos
              innego, ostatnio spotkalem 2 panienki, takie szparki sekretarki typowe,
              narobily duzo halasu, nie potrafily usiasc w lotosie, ale robily strasznie
              madra mine, zagadalem potem do nich, mowily, ze kochaja Eichelbergera itd.,
              szkoda gadac po prostu :(
              • Gość: Tashi Re: buddyzm- ZEN IP: *.bb.online.no 05.09.02, 21:36
                jasne, że miał na myśli, to co miał myśli. Myli się tylko co do buddyzmu.
                T.
    • shivo Re: buddyzm- ZEN 07.09.02, 10:38
      Po prostu mysle, ze my na Zachodzie nigdy do glebi nie "wgryziemy" sie w
      buddyzm, zbyt diametralne sa roznice kulturowe, wiem co pisze, bo studiuje
      japonistyke, ich postrzeganie Swiata jest tak rozne od naszego, ze nigdy do
      konca nie zrozumiemy ich filozofii i kultury. Wychowalismy sie w kulturze
      chrzescijanskiej i nawet sobie sprawy nie zdajesz, jak jestes tym
      przesiaknieta. Moze w przyszlosci ktos wynajdzie jakas forme buddyzmu bardziej
      odpowiednia dla Zachodu, na razie jest to po prostu smieszne- mowienie mantr po
      japonsku albo chinsku, jakie to powierzchowne!
      • Gość: Tashi Re: buddyzm- ZEN IP: *.bb.online.no 07.09.02, 15:10
        Siłą buddyzmu było zawsze to, że jest uniwersalnym przekazema a nie fenomenem kulturowym, dotyczy wszystkich istot. Dlatego rozpowszechił się tak bardzo, dostosowując się do warunków kulturowych. I stąd buddyzm chiński, tybetański, japoński tak się różnią - ale my tutaj nie przeszczepiamy kultury, bo to jest bez sensu, naszym celem nie jest zachowanie ginących kultur, tylko działanie dla dobra wszystkich istot ( w mahajanistycznych szkołach buddyjskich). Buddyzm to nie jest chodzenie w przydługich sukienkach, golenie głów, machanie dzwonkiem i mruczenie czegoś pod nosem w dziwnym języku. Nawiasem mówiąc mantry są przekazem energii, kontaktem z właściwościami umysłu, przed nami były powtarzane przez tysiące lat przez miliony osób - to po prostu nie ginie, daletgo się ich nie tłumaczy. Zapewniam Cię, cała reszta jest przetłumaczona lub jest właśnie w tłumaczeniu (nauk Buddy są 84 000 - jest tego trochę), bo nie ma sensu powtarzanie czegoś czego nie rozumiesz. Powtarzanie mantr nie jest jedyną "praktyką" - to jeden z trzech filarów: poglądu, medytacji i działania.
        Myślę, że własnie buddyzm w "wydaniu" Ole jest to pomysł dla nowoczesnych ludzi z zachodnich demokracji, z dostępem do edukacji - niemalże odarty z kulturowej otoczki (stąd często zarzuty bardziej "kościelnie" nastawionych do religii, ze to nie budyzm, tylko jakaś hybryda). Próba realizacji nie dalekiej kultury i obyczajów tylko uniwersalnego przekazu, wolności, mądrości współczucia, radości i przestrzeni.
        Jestem za tym, żeby podkreślać różnice kulturowe zwłaszcza tam, gdzie rdzenna kultura jest zagrożona przez obce wpływy, ale nie sądzę, żeby można to było rozszerzyć na religię, kultura nie ma wymiaru wyłacznie religijnego.
        T.
        PS. Czy jest tu jakieś forum religia?? To już trochę nie pasuje do psychologii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka