Dodaj do ulubionych

samotnosc z wyboru

03.10.06, 21:08
Dni uciekaja podobne do siebie.Juz powoli oswajam sie z mysla, ze jestem sam i
ze byc moze tak bedzie zawsze.Mam swoje latka, dziecko dorosle (przynajmniej
wg kalendarza)i choc mieszka ze mna, ma swoj swiatek.Zona odeszla dawno temu i
nawet proba sklecenia zwiazku na nowo okazala sie niewypalem.
Probowalem kogos znalezc, ale w tym wieku kazdy ma swoja przeszlosc, a jak
juz, to trzeba by przyzwyczaic sie i zaakceptowac obce w sumie
dziecko.Poznawalem kobiety rozwiedzione czy wdowy z dziecmi.
Bylem nawet z pewna kobieta i jej dzieckiem, ale okazalo sie, ze to mnie
przeroslo.Zaczalem tesknic za spokojem, swoja gazeta i cisza.
Mysle troche z niepokojem o coraz dluzszych wieczorach.
Czy rozmawiacie czasem ze soba w weekendy?
Nie jestem zle sytuowany i mam rozne hobby, ale ten brak kogos.......
A moze tesknie do tego co bylo i juz nigdy nie wroci?
Nie potrafie zaryzykowac i zaczac od nowa.
Duzo tych pytan.

Obserwuj wątek
    • shangri-la Re: samotnosc z wyboru,,,to absurd ! 03.10.06, 21:10
      W Twoim przypadku to raczej "samotnosć z wygodnictwa";)
      Pozdrawiam....

      P.S. Ja potrafiłabym:)
    • gszesznica Re: samotnosc z wyboru 03.10.06, 21:27
      brzmi to troche jak prezentacja:)

      jak trafisz na kogos ,kogo pokochasz bedziesz chcial z nim byc.

      a na samotne weeckendy kup sobie pieska.
      co oznacza Twoj nick?
      • wonhanys Re: samotnosc z wyboru 04.10.06, 08:55
        no nie wiem czy to prezentacja:)
        Tak jakoś wyszło.Siłą rzeczy nie piszemy na forach zbyt wiele o sobie.Ot jakieś
        urywki z życia,wspomnienia.Napisałem to co wydawało mi się istotne.
        Mam kotka, który chodzi za mną jak pies.
        Mój nick, co oznacza?
        Jest w nim trochę przekory.
        ???
    • 31wiosen Re: samotnosc z wyboru 03.10.06, 21:43
      co miałeś na myśli pisząc - a raczej wtrącając " Czy rozmawiacie czasem ze soba
      w weekendy?"
      • wonhanys Re: samotnosc z wyboru 04.10.06, 08:57
        31wiosen napisała:

        > co miałeś na myśli pisząc - a raczej wtrącając " Czy rozmawiacie czasem ze
        soba
        >
        > w weekendy?"

        Może to zabrzmi trochę nienormalnie, ale czasem gdy wykonuję jakieś czynności i
        doskwiera mi samotność, mówię sam do siebie co robię lub co powinienem zrobić,
        ot taki rodzaj samokomunikacji.
    • bszalacha Re: samotnosc z wyboru 03.10.06, 23:31
      O Boże-rozumiem to!Na pocieszenie dodam,że nie o to chodzi,by podporzadkować
      sie samotnosci,ale by pozwolić życiu biegnąć wlasnym trybem.Związek z
      rozwiedzionym rodzicem to niekoniecznie związek z jego dzieckiem.Ja już to
      wiem/ale wczesniej też odczuwałam jako osobista porażkę/.Niech dziecko dojrzeje
      do Twojego prawa dotyczacego zwiazku i cudze diecko też.one mają swoich
      ojcow/matki/i to nie jest zastępstwo.Poczekaj,odpocznij od przymusu
      znalezienia,idż w weekend na wycieczkę z PTTK/w kazdym mieście je organizuja/i
      poznawaj nowych ludzi po to,by mieć jakieś grono.Reszta jest zawsze przypadkiem.
    • wiedzma15 Re: samotnosc z wyboru 04.10.06, 09:23
      ja wybrałam samotność, rozstałam się z mężem, chociaż kochałam go i kocham nadal, po prostu okazało się po 11 latach małżeństwa, że nie da się dłużej razem być.

      wiem, ze będę sama, bo nie potrafię o nim zapomnieć (mamy 5-letnią córkę, drugie w drodze)i nie potrafię związać się z nikim innym, bo tylko skrzywdzę tę osobę

      nie jestem sama - mam rodzinę, sprawdzonych przyjaciół, wielu znajomych, ale odczuwam samotność... brak mi tego jedynego, do którego można sie przytulić, przy którym czułabym sie bezpieczna i spełniona jako kobieta

      ale wiem, że tak już zostanie, chyba że zdarzy się jakiś cud, który odmieni tego mojego "pana w poprzek"...

      samotność z wyboru to nie absurd, tak czasem trzeba, choć nie każdy potrafi być sam...jesli związek niszczy jedną z osób, trzeba go zakończyć nawet wielkim kosztem
    • bubster Re: samotnosc z wyboru 05.10.06, 14:01
      nigdy nie jest za późno na związek

      tylko trzeba:
      1) poszukać trochę a nie czekac aż przyjdzie
      2) umieć pójść na kompromis
    • cyberski Re: samotnosc z wyboru 05.10.06, 15:51
      JEśli się oswajasz z myślą o samotności to nie jest dobrze...
      Bo to znaczy, że Twoja samotność nie jest wynikiem wyboru tylko - no właśnie czego?
      Wygody, konieczności, sytuacji życiowej?
      Może lepiej jak spróbujesz to przełamać, ale nic nia siłę :)))

      Czytając to miałęm wrażenie, że to trochę o mnie...
      Też sam wychowuję dziecko, ale ono ma dopiero 6 lat...
      A samemu jestem z wyboru: tak mi po prostu lepiej
    • hieroglif1 Re: samotnosc z wyboru 05.10.06, 15:59
      trudno było podjąc decyzję o byciu samotnym, ale udało się. Nie miałam nie było
      większych kłopotów z podejmowaniem decyzji o byciu samotnym z wyboru. Można
      powiedzieć i zaryzykować stwierdzenia, że był to "wybór nałożony przesądzony z
      góry", być może jakąś siłę wyższą.
      • wonhanys Re: samotnosc z wyboru 05.10.06, 19:32
        a jesli moge spytac, zostalas sama po rozpadzie zwiazku?
        Czy tez moze nie bylas nigdy mezatka?
        Wydaje mi sie, ze inaczej jest jesli sie bylo z kims i to przez dlugie lata a
        inaczej, jesli swiadomie podejmujemy wybor, ze stale zwiazki to nie dla nas.
        Moj problem polega na tym, ze marze byc z kims, ale potem zniechecam sie
        najmniejszymi problemami.
        Tak w ogole to boje sie zeby nie wpasc z deszczu pod rynne.
        Jak znalazlem wartosciowa kobiete, to ona naciskala na mnie, zebysmy byli razem,
        tzn zamieszkali.Ale ja nie moglem zaakceptowac jej syna.Jak dotarlo do mnie, ze
        bede z nim mieszkal conajmniej 10-15 lat, ucieklem.
        • maureen2 Re: samotnosc z wyboru 05.10.06, 20:46
          też bym uciekł, wiążę się z kobietą, mam ochotę z nią być, a nie z jej rodzica-
          mi,przynajmniej na początku.
    • 7zahir Re: samotnosc z wyboru 05.10.06, 20:40
      Uczę się tzw dobrej samotnosci
      i coraz lepiej sie z nią czuję.

      Pomogła mi w tym ksiazka Wojciecha Kruczynskiego
      pt "Wirus samotnosci"

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka