Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
31.03.03, 18:34
w tym swiecie coraz bardziej
Wiedza juz o mnie wszystko
Moje odciski palcow mieszkaja w superkompouterach
Srednia mojego zycia podano dzis w radio
Czekam spokojnie zielonego swiatla na zatloczonej avenue
Nikt juz oprocz mnie
Nie wybiera sie w trzydniowa podroz do Nowego Jorku
Rozesmiani zapinaja pasy w konserwie FLIGHT No. .....
Stoje rozkrokiem nad Atlantykiem i Czasem
Z jedna noga TU i TERAZ
Z druga TAM i WTEDY
O mojej schizofrenii przypominaja mi male punkciki transatlantykow
Tnacych spienione wody oceanu
To tu
To tam
Czekam Wielkiej Nocy
Moze w jej nadejsciu uslysze dawna obietnice wiecznego zycia
Moze dzieciom podpowiem
Jak to kiedys bywalo
Ciasni mi
Miejsca coraz mniej
Pamietam jeszcze studnie i troske o to
By nie wyschla za wczesnie
Gdzie jest ten swiat
Gdzie by dojsc
Trzeba bylo isc
By odwiedzic
Trzeba bylo zapukac
Ciasni mi coraz bardziej
Przestrzeni coraz mniej
Wszystkie pasma zajete i tam w gorze i tu na dole
Kurcze sie w sobie
Odwracam
Pozdr, Imagine.