tia123
14.11.06, 23:56
Witajcie! Jestem tu nowa,ale już czuję się swojsko..tylko z małymi wyjątkami..
Otóż,parę lat temu chorowałam na bulimię,ale samej udało mi się z tym skończyć.Od 3 lat jestem w szczęśliwym związku,mam pracę,normalnych i kochających rodziców, więc jak tak czytam i analizuję,to naprawdę ciężko znaleźć mi powód dlaczego czasem nerwowo się objadam..Czasem, niebędąc głodna czuję po prostu stan lekkiej nerwowości i czuję,że cokolwiek nie zrobię w danym momencie żeby się zająć, to i tak na koniec się najem..:((
Od 2 miesięcy jestem na diecie,którą ułożył trener na siłowni razem z zestawem ćwiczeń.Mam pewien plan schudnięcia(ułożony z nim i na polecenie ortopedy),nie jest szalony, nie chcę bynajmniej wyglądać jak kościotrup,parę kilo i przedewszystkim wyrzeźbienie ciałka na siłowni.Bardzo lubię gotować,więc nie ma problemu z rozmaitością posiłków..ale raz na jakiś czas po prostu muszę się najeść(trudno nazwać to najedzeniem,bo głodna nie jestem).Najlepiej jak są to węglowodany(jakieś ciastka,chleb,coś słodkiego,albo tuczącego-sery..)I jem aż nie mogę więcej.. Tylko dlaczego,SKĄD TO SIĘ BIERZĘ? z nudów?nie miałam jakiegoś stresu ostatnio..