bylla
26.11.06, 06:21
Mieszkam w anglojezycznym kraju.
Kolezanka z pracy zawsze chce ze mna byc w czasie przerwy obiadowej.
No wiec albo siedzimy w kantynie,w parku, albo idziemy na spacer.
Za kazdym razem ktos do nie dzwoni (rozne osoby). Ona rozmawia bardzo dlugo
w swoim jezyku i po angielsku na przemian. Ja czuje sie glupio, bo slysze
(albo nie) jej prywatna rozmowe, a poza tym nie jest to dla mnie zbyt
relaksujace, by ktos obok mnie glosno mowil.
Czy mam racje, ze tak to odbieram. Tak mowiac szczerze wolalabym miec sama w
spokoju te przerwe, niz z nia.