Dodaj do ulubionych

Opanować destrukcję

13.12.06, 19:45
Człowiek słaby, lękliwy potrafi jak ptak, gdy zagoniony w kozi róg, zadziobać
na śmierć, jak wilk uniżyć swoją godność by żyć podug modły innych. Po
drugiej stronie barykady stoi wulgarność, nienawiść... rozpędzony pociąg,
który nieczego sobie z innych nie robiąc, niszczy wszystko!

Tacy są ludzie, wiekszość tu na forum. Destrukcja rozsądkiu poprzez słowa.

Czy moglibyscie choc przez chwile opanować swą destrukcję?

Zamiast walczyc na słowa moze poprowadzicie jakaś, moze nie koniecznie
kosntruktywna rozmowę, ale miłą, przyjamna wymianę mysli.

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 19:47
      A ty jaki jesteś?
      • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 19:49
        Staram się...jesli sie nie uda przeproszę, jesli uda, jestem bardzo zadowolony
        z siebie, jesli rozmowa mnie przerasta(bo czasami trudno o dobranie
        słów)...wychodzę
    • brak.chmur Re Chętnie porozmawiam konstruktywnie...:) 13.12.06, 19:49
      ....ale uważasz mnie za trolla więc z KONSTRUKCJI nici, hih
      • ja_adam Re: Re Chętnie porozmawiam konstruktywnie...:) 13.12.06, 19:53
        Trollu - choc jestes na mojej liście - niestety widze twoje psoty - sa jedynie
        zaznaczone na szaro, oczywiście ze mozemy porozmawaic konstruktywnie ale
        chciałbym miec nadzieje, ze nie będzie ona destrukcyjna
        • brak.chmur Re Szary to bardzo destrukcyjny kolor:( n/t 13.12.06, 19:54

          • brak.chmur Re:ech....trollem być!!! 13.12.06, 19:56
            Chciałabym......:))))
          • brak.chmur Re A propos "na szaro"...;) 13.12.06, 20:02
            "Na szaro" to podaje się karpia w galarecie:)
            Takie wigilijne skojarzenie....konstruktywne pomimo szarości w temacie:)

            >
    • ewiku wygodniej i o wiele łatwiej... 13.12.06, 19:55
      ... jest być obrażonym czy odrzucać możliwość pojednania bo do tego nie trzeba
      się wysilać, prawda?
      tylko problem w tym, że świadczy to po prostu o niedojrzałosci emocjonalnej...
      i każdy ten, kto odrzuca wyciągniętą dłoń, powinien się głęboko zastanowić
      czego szuka już nie na tym forum ale na świecie w ogóle...

      pozdrawiam dojrzałych...:)))



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • brak.chmur Re: wygodniej i o wiele łatwiej... 13.12.06, 19:59
        Bardzo słusznie prawisz, Eviku....jestem za pojednaczniem i konstruktywnym
        dialogiem:)
        A tak poważnie ....po wszytkich bardzo przykrych doświadczeniach na tym forum i
        nie tylko, marzy mi się miejsce , gdzie można by było po prostu porozmawiać ,
        wymienić poglady, przedyskutować problemy bez idiotycznych komentarzy i
        obrażliwych uwag.
        One day.....;)
    • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:25
      ja_adam napisał:

      > Człowiek słaby, lękliwy potrafi jak ptak, gdy zagoniony w kozi róg, zadziobać
      > na śmierć, jak wilk uniżyć swoją godność by żyć podug modły innych. Po
      > drugiej stronie barykady stoi wulgarność, nienawiść... rozpędzony pociąg,
      > który nieczego sobie z innych nie robiąc, niszczy wszystko!
      >
      > Tacy są ludzie, wiekszość tu na forum. Destrukcja rozsądku poprzez słowa.
      > Czy moglibyscie choc przez chwile opanować swą destrukcję?
      >
      > Zamiast walczyc na słowa moze poprowadzicie jakaś, moze nie koniecznie
      > kosntruktywna rozmowę, ale miłą, przyjamna wymianę mysli.
      >
      > Pozdrawiam
      >
      Zagdzam się z Tobą.

      Pozdrawiam.

      p.s Trudno może być z realizacją.
      Wiele osób zrezygnowało z pisania na tym forum...niestety..

      • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:33
        Własnie dla nich napisałem ten wątek...chce by przyszli, bo wielu zostało,
        tylko jakos...
        pozdrawiam ANITA
        • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:38
          ja_adam napisał:

          > Własnie dla nich napisałem ten wątek...chce by przyszli, bo wielu zostało,
          > tylko jakos...
          > pozdrawiam ANITA

          :)

          Witaj ADAMIE :)

          Próbujemy ? :)
          • kobietazsercem42 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:42
            Adamie w jakim jesteś wieku?
            • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:47
              W metryce 34
              ciało 24
              emocje 44
              doswiadzenie ducha 2000lat
          • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:44
            Naważniejsze by zawsze wracac na forum, niekoniecznie udzielac sie w tysiacach
            wątków, ale zawsze powinien byc jeden kwiatek, którym mozna nacieszyc oko.
            Cierpliwości ja jestem na tak.
            • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:46
              ja_adam napisał:

              > Naważniejsze by zawsze wracac na forum, niekoniecznie udzielac sie w
              tysiacach
              > wątków, ale zawsze powinien byc jeden kwiatek, którym mozna nacieszyc oko.
              > Cierpliwości ja jestem na tak.

              Cierpliwość to moja mocna strona :)))
          • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:45
            >
            > Witaj ADAMIE :)
            >
            > Próbujemy ? :)

            Tylko ja nie mam pomysłu jak rozpoznać tych "prawdziwych"...
            • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:51
              Prawdziwość...nie ma szans, jak ktos znudzi się samym soba , zmienia nick,
              bardziej się stara.
              Myslę, że najlepiej ...rozmawiać z Trollem ale zmuszac do do myslenia traktując
              go z godnoscią i szacunkiem jakim sie nalezy kazdemu
              • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:59
                ja_adam napisał:

                > Prawdziwość...nie ma szans, jak ktos znudzi się samym soba , zmienia nick,
                > bardziej się stara.
                > Myslę, że najlepiej ...rozmawiać z Trollem ale zmuszac do do myslenia
                traktującgo z godnoscią i szacunkiem jakim sie nalezy kazdemu

                Może to i dobry sposób :)
                • brak.chmur Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:01
                  Uhm.......jeśli potrafisz "rozmawiać" z hiroglifem lub patrycją to moje
                  gratualcje:)))
                  • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:03
                    brak.chmur napisał:

                    > Uhm.......jeśli potrafisz "rozmawiać" z hiroglifem lub patrycją to moje
                    > gratualcje:)))

                    :))
        • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:51
          ja_adam ty jesteś Anita?
          • ewiku Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:52
            aska275 napisała:

            > ja_adam ty jesteś Anita?


            zależy która Anita...:)))


            ----------------------------------------------
            Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
            • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:54
              Pytam bo pisze jako facet a podpisał się jako Anita?
              • ewiku Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 20:59
                aska275 napisała:

                > Pytam bo pisze jako facet a podpisał się jako Anita?


                ... ja_adam to facet i to taki, który nie musi ubierać się w cudze piórka...
                mam nadzieję, że nie będziesz mieć już wątpliwości...



                ----------------------------------------------
                Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
                • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:08
                  ewiku napisała:

                  > aska275 napisała:
                  >
                  > > Pytam bo pisze jako facet a podpisał się jako Anita?
                  >
                  >
                  > ... ja_adam to facet i to taki, który nie musi ubierać się w cudze piórka...

                  No proszę taki komplement - a jego nie ma :)))

                  > mam nadzieję, że nie będziesz mieć już wątpliwości...
                  >
                  >
                  >
                  > ----------------------------------------------
                  > Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
                • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:15
                  Więc dlaczego podpisał się jako Anita?
                  • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:16
                    aska275 napisała:

                    > Więc dlaczego podpisał się jako Anita?

                    Gdzie ?
                    • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:22
                      własnie GDZIE?
                    • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:22
                      Tu:
                      " Re: Opanować destrukcję
                      ja_adam 13.12.06, 20:33 + odpowiedz


                      Własnie dla nich napisałem ten wątek...chce by przyszli, bo wielu zostało,
                      tylko jakos...
                      pozdrawiam ANITA"


                      • ja_adam Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:24
                        aa juz wiem
                        chciałem powiedziec tak

                        POZDRAWIAM CIE ANITA

                        Pozdrawiam aska275
                        • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:25
                          ja_adam napisał:

                          > aa juz wiem
                          > chciałem powiedziec tak
                          >
                          > POZDRAWIAM CIE ANITA
                          >
                          > Pozdrawiam aska275

                          :)
                        • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:26
                          Co????????????? Co to za brednie?
                          • aska275 Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:28
                            A już wiem, dopiero teraz zauważyłam.
            • anita3.m Re: Opanować destrukcję 13.12.06, 21:01
              ewiku napisała:

              > aska275 napisała:
              >
              > > ja_adam ty jesteś Anita?
              >
              >
              > zależy która Anita...:)))


              :)))))


              p.s Aśka sama się rozeznasz :)
              >
              >
              > ----------------------------------------------
              > Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • ewiku a'propos odchodzenia z forum... 13.12.06, 20:46
      na forum jak w życiu... mądrzejsi odchodzą bo im ręce opadają i może i pisać
      się nie chce bo ileż można tłumaczyć jak dziecku a podobno tu wszyscy dorośli...

      w każdym razie... jeżeli odejdą ci "dojrzali" to zostaną same "leppery"
      i "giertychy" i potem już tylko popiół i zgliszcza... a szkoda...

      więc myślę, że spokojnie sobie poradzimy i jeszcze niejedna mądra myśl spłynie
      tu spod palców...:)))



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • anita3.m Re: a'propos odchodzenia z forum... 13.12.06, 20:48
        ewiku napisała:

        > na forum jak w życiu... mądrzejsi odchodzą bo im ręce opadają i może i pisać
        > się nie chce bo ileż można tłumaczyć jak dziecku a podobno tu wszyscy
        dorośli..

        > :))
        >
        > więc myślę, że spokojnie sobie poradzimy i jeszcze niejedna mądra myśl
        spłynie
        > tu spod palców...:)))
        >
        :))
        >
        > ----------------------------------------------
        > Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
        • meg303 Re: a'propos odchodzenia z forum... 13.12.06, 20:52
          Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejśc:)
          Nic dodać.Zgadzam sie z tobą.
          • brak.chmur Re: a'propos odchodzenia z forum... 13.12.06, 20:58
            Forum nie ma nic wspólnego ze wspomnianą "sceną";)
            • ewiku Re: a'propos odchodzenia z forum... 13.12.06, 21:01
              brak.chmur napisał:

              > Forum nie ma nic wspólnego ze wspomnianą "sceną";)
              >


              ...myślę, że ma...
              to przecież "scena" wymiany myśli, bo co innego my tu robimy?


              ----------------------------------------------
              Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
              • brak.chmur Re: a'propos odchodzenia z forum... 13.12.06, 21:05
                Scena kojarzy mi się wystepami:)
                Z "grą" w szerokim słowa znaczeniu......

                Są tutaj ludzie , którzy grają jakąś rolę, bywają i tacy, którzy odgrywają po
                kilka ról na raz, ale to wypacza ideę wspomnianej przez Ciebie "wymiany myśli" i
                psuje wartość merytoryczną , często bardzo ciekawych wątków.
    • solaris_38 Opanować destrukcję 13.12.06, 23:52

      Czy moglibyście choć przez chwile opanować swą destrukcję?

      powiedziała dziewczynka do niegrzecznych dzieci :) ;) :)

      Adam daj spokój :)
      czy sadzisz ze ci którzy maja problem z destrukcją sie zastanowią po twoim poście

      dlaczego mieliby to zrobić

      to ich sposób na życie

      nie zmieni ich enigmatyczny post

      to co możesz to sam nie cierpieć z powodu cudzej destrukcji (i sam jej nie
      uprawiać wszyscy mam w sobie jej korzenie)

      ale dziwny twój post bo ;) ;) sam nie jesteś mistrzem "miłych
      niekoniecznie konstruktywnych rozmów"

      sam wiesz ze to ma swoją wartość
      wcale niełatwą

      a miłe grzeczne rozmowy czasem sa tylko stratą czasu


      • ja_adam Re: Opanować destrukcję 14.12.06, 00:07
        Dzieci jako gromadka rozwrzeszczonych bachorów zachowa swą dynamike w
        destrukcji, ale wśród nich sa dzieci, które wracając do domu beda pamiętać o
        tym co im pani mówiła.

        Mylisz się, destrukcja to sposób na zycie.

        Nauka doswiadczania emocji to jedno z jatrudniejszych zadań, gdy staramy sie je
        uchwycic czujemy trudnosci, dyskomfort.
        O wiele łatwiej zniszczyc zabawkę niż zrozumiec, ze my takiej miec nie mozemy
        bo..cos tam.

        Emocje destrukcyjne dostrzegamy dopiero wtedy gdy zrywaja one wszelkei tamy.


        enigmatyczny post...

        Miałem powody dla ktorych napisałem ten watek- dla Ciebie może byc on jak i
        jego treśc enigmatyczny ale zostaw to dla siebie jesli z destrukcja nie masz
        problemów , tym wiecej jesli nie masz nic ciekawego do powiedzenie w tej
        kwestii chcac zostawic destrukcje w rekach tych którzy ja urzeczywistniają.

        >ale dziwny twój post bo ;) ;) sam nie jesteś mistrzem "miłych
        > niekoniecznie konstruktywnych rozmów"
        jesli szukasz mistrza w tej sprawie juz wiesz ze stratą czasu było pisanie do
        mnie tego...
        • solaris_38 . . . 14.12.06, 00:39
          nie zrozumiałam twojego postu ani jego intencji
          w każdym jest nieprzyjemny
          to czuję


          pokontempluję trochę twój pokaz emocji

          bez słów

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka