Dodaj do ulubionych

fobia spoleczna??

IP: *.abo.wanadoo.fr 23.04.03, 15:46
Od paru tygodni mam problemy z .. wyjsciem z domu. Gdy jestem wsrod wiekszej
ilosci ludzi odczuwam jakis niezrozumialy dla mnie lek, wrecz przerazenie i
jedyne co mam ochote zrobic to znalezc sie jak najszybciej w domu i zamknac
za soba drzwi. Mam problem ze zwyklymi, codziennymi czynnosciami, jak
robienie zakupow, podroz autobusem (mieszkam w duzym miescie). Jak wychodze
na ulice, ubieram sie tak, zeby jak najmniej zwracac na siebie uwage, staram
sie nawet zajmowac jak najmniej miejsca na chodniku, itd. Dodam, ze jestem
mloda, powszechnie uwazana za dosc atrakcyjna kobieta i jak probuje podzielic
sie moim problemem moimi znajomymi, to nie za bardzo wiedza o co mi wlasciwie
chodzi, co mi znowu strzelilo do glowy. ( Od wielu lat mam problemy z
poczuciem wlasnej wartosci, ale zeby bac sie wyjsc z domu?) Moze ktos mial
podobny problem i potrafil sie z nim uporac? Moze ktos zna jakies ciekawe
linki/tytuly, ktore moglby mi polecic?
Z gory dziekuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • malwinamalwina Re: fobia spoleczna?? 23.04.03, 15:56
      www.servicevie.com/02Sante/Cle_des_maux/A/maux68e.html
      • Gość: mika Re: fobia spoleczna?? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 19:11
        Zgadzam sie ze zdaniem,ze najlepiej poszukac specjalisty. Owszem zawsze mozna
        probowac radzic sobie na wlasna reke tylko po co tracic czas? W naszym kraju
        bardzo powoli przebija sie do swiadomosci spoleczenstwa fakt,ze sa ludzie
        wyksztalceni i doswiadczeni w pomaganiu innym.To oczywiscie
        psycholodzy.Zachecam goraco do korzystania z ich doswiadczen i wiedzy.Nie
        znaczy to,ze ktos poprowadzi Cie za reke i powie co masz robic ale pomoze
        zrozumiec co sie z Toba dzieje i jak mozesz sobie pomoc i nie czekaj na chwile
        kiedy juz nie bedzie sie dalo wyjsc z domu!
        Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Imagine Re: fobia spoleczna?? IP: *.unl.edu 23.04.03, 15:56
      Gość portalu: lavande napisał(a):

      > Od paru tygodni mam problemy z .. wyjsciem z domu. Gdy jestem wsrod wiekszej
      > ilosci ludzi odczuwam jakis niezrozumialy dla mnie lek, wrecz przerazenie i
      > jedyne co mam ochote zrobic to znalezc sie jak najszybciej w domu i zamknac
      > za soba drzwi. Mam problem ze zwyklymi, codziennymi czynnosciami, jak
      > robienie zakupow, podroz autobusem (mieszkam w duzym miescie). Jak wychodze
      > na ulice, ubieram sie tak, zeby jak najmniej zwracac na siebie uwage, staram
      > sie nawet zajmowac jak najmniej miejsca na chodniku, itd. Dodam, ze jestem
      > mloda, powszechnie uwazana za dosc atrakcyjna kobieta i jak probuje podzielic
      > sie moim problemem moimi znajomymi, to nie za bardzo wiedza o co mi wlasciwie
      > chodzi, co mi znowu strzelilo do glowy. ( Od wielu lat mam problemy z
      > poczuciem wlasnej wartosci, ale zeby bac sie wyjsc z domu?) Moze ktos mial
      > podobny problem i potrafil sie z nim uporac? Moze ktos zna jakies ciekawe
      > linki/tytuly, ktore moglby mi polecic?
      > Z gory dziekuje za pomoc.
      >
      Delikatni ludzie boja sie tlumow, bezosobowego tloku. Niewielu jest takich
      jak Papiez, ktorzy czuja sie najlepiej w otoczeniu setek tysiecy ludzi.
      Podobno takim wlasnie byl Clinton. Ale slyszalem tez opinie, ze tacy ludzi
      dzialaja jak energetyczne wampiry, wysysajac energie z innych. U Ciebie
      jest pewnie odrebna sytuacja. Ty jestes ofiara z ktorej ucieka energia zyciowa
      bedac w otoczeniu innych. To moze wydawac sie absurdalne i naiwne co pisze,
      ale z wielu rzeczy juz sie smiano. Ja osobiscie o wiele lepiej sie czuje
      na szlaku gorskim niz na stadionie pelnym szalikowcow.
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: ha ha ha teraz juz wszstko wiadomo - imagine jest ......... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.03, 19:20
        Imagine.>>> NAPISAL
        <<<,Ale slyszalem tez opinie, ze tacy ludzi dzialaja jak
        energetyczne wampiry, wysysajac energie z innych. >>>

        <<<jetes ofiara z ktorej ucieka energia zyciowa bedac w
        otoczeniu innych. To moze wydawac sie absurdalne i naiwne
        co pisze, ale z wielu rzeczy juz sie smiano.>>>

        <<<< Ja osobiscie o wiele lepiej sie czuje na szlaku gorskim
        ___________________________________________
        TRELE MORELE !!!!!!!
        dlatego tyle przebywam na forum !!!!!!!!!!
        _____________________________________________

        stadionie pelnym szalikowcow. Pozdr, Imagine.>>>
        • Gość: Imagine Re: teraz juz wszstko wiadomo - imagine jest .... IP: *.unl.edu 23.04.03, 19:46
          Witus, i tak Cie lubie. Lepiej teraz ?
          Pozdr, Imagine.
    • qw5 Re: fobia spoleczna?? 23.04.03, 16:23
      Proponuję skonsultować się osobiście ze specjalistą, to wygląda na problem z
      którym sam/a sobie nie poradzisz.
    • Gość: irys Re: fobia spoleczna?? IP: *.bajana.kom-net.pl 23.04.03, 16:50
      Ja mam podobny problem. Tez nie jestem nieatrakcyjna, ale
      srednio lubie byc posrod ludzi. Zwlaszcza, gdy jest to
      tlum... zaraz czuje sie przytloczona, boli mnie glowa.
      Dobrze czuje sie w malym gronie, wsrod zyczliwch mi osob.
      Martwi mnie to, bo moje zycie wymaga jednak bycia wsrod
      ludzi, rozpychania sie. A ja tak nie potrafie.
      Ale autobusem nie boje sie jezdzic. Jeszcze ;) Nie wiem,
      co Ci poradzic... jesli chcesz, to mozemy sobie o tym
      pogadac przez maile: kamila1@pertus.com.pl
      • Gość: klarysek Re: fobia spoleczna?? IP: 217.188.13.* 23.04.03, 17:39
        wystapilo u mnie cos takiego po podjeciu pierwszej pracy i powaznym wejsciu w
        dorosle zycie.Motalam sie z tym dlugie,dlugie lata,bywaly stany
        extremalne,kiedy lezalam noca nie spiac i rozmyslalam spanikowana jak dam rade
        jutro.Robilam wszystko,co wyrywkowo,gdzies udalo mi sie
        przeczytac,zaslyszec,czyli samoterapie.Przezylam kawalek zycia,wypracowalam
        moje wlasne metody obchodzenia sie z tym problemem,ale gdyby tak dzisiaj byl
        poczatek - to mysle,iz podjelabym kontakt z psychologiem. Pozdrawiam.
        • Gość: Renka Re: fobia spoleczna?? IP: *.ADSL.mnsi.net 23.04.03, 20:24
          Ja uwazam, ze ludzie, ktorych spotykasz nie wnosza do twojego zycia nic
          ciekawego, poza tym, ze sa. Ja z kolei uwielbiam wielkie tlumy, bo jest tam
          CIEPLO i mozna sie POZYWIC tym CIEPLEM :), w przeciwienstwie do srednich i
          calkowicie przypadkowych grup ludzi, jak ci, w autobusie. Oni z kolei moga
          roznie dzialac(energia), raz pozytywnie, raz negatywnie,a w wielkim tlumie
          odddanym jednej sprawie(koncert, msza, seminarium na jakis jeden temat) jest
          cieplo.. bo.. wspolna wola tych ludzi jednoczy !
          Moze stad niektorym sie to kojarzy z wampirami energetycznymi, hahahaaa, bo tam
          faktycznie zachodzi wymiana energii.
          Lubie takze samotnosc, bo sie wowczas delektuje soba.I robie porzadki z sama
          soba. Moze ty jestes na tym etapie rowniez ? Robienia jakichs porzadkow ze soba?
          Jezeli znajomi twierdza, ze to dziwne, co robisz, przesiadujac w domu, to daj
          im odpoczac od siebie :)
          W koncu nie musimy robic wszystkiego tak, jak chca nasi znajomi.Siedz w domu,
          dopoki nie zechcesz wyjsc.Masz przeciez jakies obowiazki i jestes za nie
          odpowiedzialna :)
    • littlesara Re: fobia spoleczna??-tak to sie chyba zwie 05.05.03, 18:14
      tak znam to z opowiadan kolezanki-uczucie paniki,dusznosci-dziewczyna miala
      nawet takie stany ze z nerwow mogla zemdlec-[ponoc tak sie mozna
      samemu "nakrecic"ze calkiem zdrowy czlowiek-bo w jej przypadku ani anemia ani
      inne takie fizjologiczne stany nie byly przyczyna-zemdleje].mysle ze ma to duzy
      zwiazek z postrzeganiem siebie w jakims negatywnym swietle,czy niskim poczuciem
      wartosci,niewiara w siebie.pewnie ten caly szalony wyscig szczurow dookola tez
      niezla presje wywiera i czlowiek sie gubi .to tez chyba przypadlosc
      wrazliwcow,ktorzy czuja mocniej niz inni ale tez placa za to wieksza cene.
      mysle ze oprocz rozmow z psychologiem i uspokajajacych srodkow trzeba tez
      walczyc samemu z tym-nie traktowac swiata jak pola bitwy nawet jesli tak jest.
      • osiolek113 Re: fobia spoleczna??-tak to sie chyba zwie 05.05.03, 18:55
        No proszę! Jak miło się dowiedzieć że nie tylko ja boję się wyjść z domu.
        Zawsze człowiek czuje się taki spokojniejszy o swoją normalnosć... Tyle że nie
        zmienia to faktu że nadal nie wiem jak to rozwiązać, a trzeba coś szybciutko
        wymyślić bo ludzie zapomną że istnieję:)
        • Gość: Renka Re: ludzie zapomna? IP: *.ADSL.mnsi.net 05.05.03, 20:03
          Masz telefon czy internet ? Jezeli tak, to nie ma problemu z zapomnieniem. Nie
          pozwol im zapomniec.Jezeli nie masz, to spojrz w lustro i pomysl, czy naprawde
          chcesz spotkac X czy Y i pogadac o tym, czy owym, a moze o "dupie maryni" :)
          Mysle, ze wyjdziesz z tego domu i sie spotkasz. Ubierzesz sie swiezo i
          pachnaco,tj wyczyscisz buty i wyprasujesz spodnie i pojdziesz :))
          Po drodze powiesz "dzien dobry" do sasiada, ktorego znasz tylko z widzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka