r.e.a.l.i.s.t.a
29.03.07, 18:34
Witam,
zniechecilem sie do zony od momentu, kiedy urodzila dziecko. Bylo to straszne.
Tesciowie razem z moja malzonka zmusili mnie do tzw. porodu rodzinnego.
Musialem na to wszystko patrzec, zwymiotowalem a pozniej zemdlalem.
Co wiecej, zona nie zyczyla sobie zadnych znieczulen, bo wyszla z zalozenia,
ze kobiety od wiekow rodzily bez niczego, to ona tez musi. Dodatkowo tesciowa
stala przed sala porodowa z krzyzem.
Jeden wielki koszmar, od tego momentu raz sprobowalem zmusic sie do seksu z
zona, ale nic z tego nie wyszlo. Wiem, ze juz nigdy nie bede w stanie jej
ruszyc, na sama mysl zbiera mnie na wymioty.
Postanowilem sie rozwiezc, bo juz nie zamierzam do niczego byc zmuszany, ani
ulegac zadnym presjom.