Dodaj do ulubionych

Cos okropnego- POROD

29.03.07, 18:34
Witam,
zniechecilem sie do zony od momentu, kiedy urodzila dziecko. Bylo to straszne.
Tesciowie razem z moja malzonka zmusili mnie do tzw. porodu rodzinnego.
Musialem na to wszystko patrzec, zwymiotowalem a pozniej zemdlalem.
Co wiecej, zona nie zyczyla sobie zadnych znieczulen, bo wyszla z zalozenia,
ze kobiety od wiekow rodzily bez niczego, to ona tez musi. Dodatkowo tesciowa
stala przed sala porodowa z krzyzem.
Jeden wielki koszmar, od tego momentu raz sprobowalem zmusic sie do seksu z
zona, ale nic z tego nie wyszlo. Wiem, ze juz nigdy nie bede w stanie jej
ruszyc, na sama mysl zbiera mnie na wymioty.

Postanowilem sie rozwiezc, bo juz nie zamierzam do niczego byc zmuszany, ani
ulegac zadnym presjom.
Obserwuj wątek
    • nordycki_troll Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 18:43
      Masz racje, na twoim miejscu zrobilbym to samo
    • ja_adam Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:04
      oczywiscie nie wierzę w twój post, pewnie pisany pod natchnieniem innego wątku.

      Byłem na porodzie rodzinnym, strasznie cierpiałem i bałem się o kobiete która
      rodziła w strasznych bólach moje dziecko. pół dnia bez znieczulenia bez cesarki
      z 7 przecięciem odbytu. Krew na podłodze, krew na mnie, przytrzymywałem aparat
      do mierzenia tętna dziecka, druga ręka gładziłem jej czoło.
      widziałem wszystko od a-z, całe to mięso, które dało komus zycie.
      Komuś co jak po odessaniu wód z płuc i wyczyszczeniu, otworzyło pierwszy raz
      oczy i spojrzało na mnie...
      Chylę czoła przed Wami (kobiety)
      i doskonale wiem, że niktórzy mężczyxni czuja obrzydzenie...
      stąd racja jak ktos ma choc cień wątpliwości powinien dac sobie luz
      • ja_adam dodam 29.03.07, 19:06
        uważam iz mężczyzna powinien być w tak spaniałym akcie
        chyba ze kobieta sobie tego nie życzy
        ona jest w tej chwili najwazniejsza
        • r.e.a.l.i.s.t.a Jak mozna 29.03.07, 19:08
          W XXI wieku, gdy medycyna, swiadomosc i inne ida z postepem nie skorzystac z
          dobrodziejstwa cesarki, tylko cierpiec swiadomie. Dla mnie to jest choroba
          psychiczna.
          • ja_adam Re: Jak mozna 29.03.07, 19:13
            cesarka nie jest dobrodziejstwem jest pójściem na skróty
            bez cesarki szybciej wraca sie do zdrowia, ale fakt dużo przemawia a nią...
            moja chciała być matką polką, ale szyko zmieniła zdanie...cóż
            jak zajdzie 2 raz pewnie będzie inaczej...
          • m.malone Re: Jak mozna 29.03.07, 19:17
            cesarka to nie aspiryna tylko poważny zabieg. Owszem jest to postęp, bo ratuje i rodzace, i dzieci. A wykonuje sie ją wtedy gdy sa wskazania
            • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Jak mozna 29.03.07, 19:17
              Rowniez wtedy, gdy ma sie takie zyczenie
              • ja_adam Re: Jak mozna 29.03.07, 19:21
                na życzenie mozna sobie nawet kaczuszkę do wanny wsadzić!
                Jesli juz chodzi o sam poród to ważne jest to co kobieta przeżywa przed porodem.
                Moja leżała 1,5 tygodnia na porodówce (tachykardia) więc wykończona przystąpiła
                do boju, przez kilka godzin wisiała mi na ramieniu...
                a jesli chodzi o zyczenia - to one kosztują z tego co słysząłem to od 2 tysięcy
                do 7 tysięcy
                • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Jak mozna 29.03.07, 19:23
                  Od dwoch tysiecy wzwyz to w prywatnej klinice ginekologicznej. Na zyczenie
                  kosztuje 500-700 PLN
                  • ja_adam Re: Jak mozna 29.03.07, 19:27
                    ktos kto rodzi w naszej służbie zdrowia, najczesciej nie ma kasy...więc
                    500zł...sorry winetu
                    • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Jak mozna 29.03.07, 19:29
                      Nie stac na 500 PLN a stac na dziecko`?

                      sorry winetou
                      • ja_adam Re: Jak mozna 29.03.07, 19:31
                        dobrze to ująłeś...nie stać!
                        Więc to wzmaga dodatkowo stres, potem jeszcze trzeba wziąć ślub, ukończyć
                        uczelnię...wiesz jak to jest...
                        • ja_adam zresztą 29.03.07, 19:32
                          Trudny poród daje silne dzieci
                          • r.e.a.l.i.s.t.a Re: zresztą 29.03.07, 19:33
                            jak mozna wierzyc w takie bzdury
                          • ewap34 Re: zresztą 07.04.07, 18:59
                            Żałosny jesteś facet z tym pisaniem o obrzydliwym porodzie. Pewnie że to nie
                            jest elegancki widok, ale jak nie mogłeś znieść tego widoku, to do bycia ojcem
                            i mężem też się nie będziesz nadawał. Lepiej zbieraj się gdzieś i nie udawaj
                            męza i ojca.
                            • ja_adam Re: zresztą 07.04.07, 19:28
                              ancki widok, ale jak nie mogłeś znieść tego widoku, to do bycia ojcem
                              > i mężem też się nie będziesz nadawał.


                              ..bez przesady- ludzie mdleją na widok kropli krwi a co dopiero na widok pochwy
                              wybebeszonej na druga stronę...
                              ...może na dowód wytrzymałości powinien zjeść łożysko?
                        • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Jak mozna 29.03.07, 19:32
                          ja_adam napisał:

                          > dobrze to ująłeś...nie stać!
                          > Więc to wzmaga dodatkowo stres, potem jeszcze trzeba wziąć ślub, ukończyć
                          > uczelnię...wiesz jak to jest...

                          ... a pozniej daj ... mozna porownac z somalijczykami
                          piekna nasza polska cala
                          • m.malone Re: Jak mozna 30.03.07, 10:25
                            Somalijczyk przynajmniej wrzeszczy, kiedy żona rodzi (od czego jej jest lżej), a nie mdleje i rzyga
              • iwucha Re: Jak mozna 30.03.07, 11:01
                a gdy się chce mieć więcej niż 2 dzieci? Bo przeciętnie dopuszcza się
                (teoretycznie, ze względów medycznych) maximum 2 cesarki w życiu kobiety. Przy
                trzeciej ciąży może dojść do pęknięcia macicy. To dośc ogólny medyczny zarys bo
                może być także u 1 babki 1 cesarka uniemożliwi kolejne porody a u innej będą 3
                cesarki i będzie mogła mieć np. jeszcze jedno dziecko. Na szczęście nikt przy
                zdrowych zmysłach nie ryzykuje bo jak to będzie - nigdy nikt do końca nie wie, z
                lekarzami włącznie.

                Dziwię się tylko, że "dałeś się zmusić". Jak ktoś nie czuje tego bluesa, to
                niech w to nie wchodzi bo potem się to kończy krzywdą taką, jakiej doznaliście
                wszyscy w tym układzie. Mogę tylko Ci doradzić (bo nad rozlanym mlekiem nie ma
                co płakać) żebyś przed decyzja o rozwodzie udał się po poradę do poradni
                małżeńskiej, psychologa. Może da się to jakoś rozwiązać (ja wierzę, że wszystko
                się da jeśli tylko się bardzo chce i kocha się te druga osobę)i uda sie Wam
                uratować rodzinę - czego życzę Wam z całego serca :-)

                • ja_adam Re: Jak mozna 30.03.07, 11:04
                  jak ktos nie kocha swojego dziecka z łatwością podejmuje takie decyzje.
                  Ja też nie kocham, tez odszedłem, nie żałuję.
                  Tak było lepiej. Musiało...
                  • m.malone Z pewnością 30.03.07, 13:24
                    nie było lekko...
    • m.malone realisto 29.03.07, 19:08
      rozwód to prosta rzecz, tylko czy aby o czymś nie zapomniałeś? O Twoim dziecku na przykład?
      • r.e.a.l.i.s.t.a Re: realisto 29.03.07, 19:09
        Powiedzialem, ze jestem gotowy na placenie alimentow lub ze moge wychowywac
        dziecko sam, tylko niech wykarmi.
        • asidoo Jesteś obrzydliwy realisto! 30.03.07, 07:13

          • asidoo Re: Jesteś obrzydliwy realisto! 30.03.07, 07:16
            Przyznaj się, że nie kochaleś tej kobiety już przed porodem i nie zrzucaj na
            poród winy. Po co ona ma karmić? Jak chcesz zabrać jej dziecko, to sam karm je
            mieszankami dla niemowląt butelką!
            Wstrętny jesteś.
            Mój mąż nie będzie przy moim porodzie, ale dlatego, ze ja sobie nie życzę jego
            obecności i niczyjej, prócz personelu medycznego.
            • ja_adam Re: Jesteś obrzydliwy realisto! 30.03.07, 07:54
              personel medyczny zjawia sie dopiero na akcji, oxytocyna nim zrobi swoje musi
              minać troche czasu, wiele kobiet rodzi wiele godzin będąc same...
              będzie doglądać ciebie położna...doglądać.
              Uważam że mąz powinien być do czasu gdy nie wezmą ciebie na stół.
              Dzięki mnie, nie przedawkowano oxytocyny.manipulator się popsuł i zamiast 4
              kropel na minute (nie pamiętam szczegółów ) było ponad 20...
              wg mnie od porodu gorsze moga być tylko mundurki w szkołach
    • euforyjka Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:42
      co za debilowata rodzinka tej Twojej żony, wspólczuję :(
      • ja_adam euforia do kogo jest twój pościk? 29.03.07, 19:44
        .
      • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:49
        euforyjka napisała:

        > co za debilowata rodzinka tej Twojej żony, wspólczuję :(

        Cesarka do dla nich grzech, bo to pojscie na latwizne w takim momencie
        • ja_adam Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:53
          znajdź mi choc 1 kobietę, wypowiedź z netu, publikacji o tym że kobiety cesarkę
          traktują jako grzech...
          • euforyjka Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:55
            on napisal ze jego tesciowie i zona traktuję cesarkę jako grzech( rozne ma się
            schizy wiec co się dziwić ze ktos tak mysli...), naucz sie czytac slepaku a
            potem komentuj!
            • ja_adam Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:58
              a co ja napisałem na wstępie swego postu

              ZE NIE WIERZĘ by byli tacy ludzie na swiecie - stad chciałem bys dał mi dowód na
              to ze są takie osoby. na necie, w mediach.

              Jesli problem grzechy cesarki dotyczy tylko twoje rodziny ....to problemu nie ma
              rodzina Twa zginie w piekle!!!
              • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 20:00
                Panie z netu najbardziej obawiaja sie blizny na brzuchu po cesarce
                • ja_adam Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 20:03
                  ta....
                  a co z figura po porodzie, z pochwą?
                  a co z rozstępami od pleców po czoło?
                  a co z karmieniem dziecka>?
                  czy dziecko będzie zdrowe?
                  BĄDŹ REALISTĄ!!!!
                  • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 20:06
                    ja_adam napisał:

                    > ta....
                    > a co z figura po porodzie, z pochwą?
                    > a co z rozstępami od pleców po czoło?
                    > a co z karmieniem dziecka>?
                    > czy dziecko będzie zdrowe?
                    > BĄDŹ REALISTĄ!!!!

                    Tego, ze z pochwa moga miec problemy na plazy nie widac ...
                    • ja_adam Pochwa 29.03.07, 20:10
                      Poczytaj sobie o plastyce pochwy po porodzie

                      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=773210&start=0
                      Pomyśl, jesli kobieta musi iść na plastyke pochwy , to sądzisz że skóre ma tak
                      piekna że może iśc na plaże w bikini?
        • euforyjka Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:53
          przede wszystkim to chore zeby kogos zmuszac do czegos. ja gdybym byla w ciązy
          bym na pewno nie chciala zeby moj mąż byl przy porodzie (cesarka czy
          naturalnie, wszystko jedno), no chyba ze on by bardzo chcial. nie rozumiem
          postepowania Twoich tesciow, czemu sie w ogole wtrącają w nie swoje sprawy. a
          twoja zona to jakas niedojrzala chyba, że Cię biedaka zmusila do tak okropnego
          przezycia ktore zostanie w Twojej delikatnej wrazliwej pamieci do konca zycia :(
          • r.e.a.l.i.s.t.a Re: Cos okropnego- POROD 29.03.07, 19:58
            Widok porodu moze zrazic do seksu na dlugi czas, a do zony juz na zawsze.
            Rozwodze sie i juz
    • taisy Re:Niesamowite:)))))Ty chyba charcujesz? 29.03.07, 23:17
      r.e.a.l.i.s.t.a napisał:

      > Witam,
      > zniechecilem sie do zony od momentu, kiedy urodzila dziecko. Bylo to straszne.
      > Tesciowie razem z moja malzonka zmusili mnie do tzw. porodu rodzinnego.
      > Musialem na to wszystko patrzec, zwymiotowalem a pozniej zemdlalem.
      > Co wiecej, zona nie zyczyla sobie zadnych znieczulen, bo wyszla z zalozenia,
      > ze kobiety od wiekow rodzily bez niczego, to ona tez musi. Dodatkowo tesciowa
      > stala przed sala porodowa z krzyzem.
      > Jeden wielki koszmar, od tego momentu raz sprobowalem zmusic sie do seksu z
      > zona, ale nic z tego nie wyszlo. Wiem, ze juz nigdy nie bede w stanie jej
      > ruszyc, na sama mysl zbiera mnie na wymioty.
      >
      > Postanowilem sie rozwiezc, bo juz nie zamierzam do niczego byc zmuszany, ani
      > ulegac zadnym presjom.
      ...............................

      Pomysl ze Twoja matka ciebie inaczej nie rodzila.
    • taisy Re: Moj maz byl obecny przy obu porodach. 29.03.07, 23:28
      Pierwszy porod mialam kleszczowy, drugi byl lekki.
      On ani nie zemdlal, jedynie mnie wspieral i pomagal przez caly czas.

      Moim zdaniem to powinienes isc do psychologa i pogadac, bo widac problem moze
      lezy zupelnie gdzie indziej.Ale szkoda ze twoja zona musi tWoje zachowanie
      przecierpiec do tego dziecko, ze ma tatusia .....HISTERYKA.
      • mamadawida2 ReProblem lezy gdzie indziej 30.03.07, 00:55
        Mysle ze problem lezy gdzie indziej. Przeczytala wszystkie odpowiedzi na twoj
        post i zamiast porad, rozgorzała dyskusja na temat, jak wygladaja kobiece
        narzady po porodzie.
        Mysle, ze chec rozwodu nie wynika wcale z tego, ze byles przy porodzie czy tez
        nie. czy Ty w ogole kochasz swoja zone? czy kochasz swoje dziecko.?
        Moze przerosly cie obowiazki jako ojca?
        Zastanawiam sie nad twoim postem i zupelnie go nie rozumiem.
        Od dawna wiadomo, ze porod to nie jest łatwa sprawa. Piszesz o cesarce, a nie
        jestem pewna czy zdajesz sobie sprawe z tego co to w ogole znaczy.
        ja pierwszego syna rodzilam naturalnie ( 9 godzin). fatalnie to wspominam, ale
        o bólu szyblo sie zapomina. Przy drugim porodzie mialam cesarskie ciecie ( nie
        na życzenie, tylko z powodu zagrozenia zycia. Podczas cc stracilam synka.
        Mnie cudem uratowano.
        jesli mialabym porównac obydwa porody to poród naturalny boli w trakcie, a cc
        poxniej.

        zgadzam sie z taisy.Powinienes isc do psychologa. A przede wszystkim zastanowić
        sie czy kochasz swoja zone, czy kochasz swoje dziecko. Ozieblość po porodzie
        moze trwac jakis czas. Ale to nie jest chyba najwazniejsze, prawda?
    • braun_f prowokator 30.03.07, 01:00
      tania prowokacja - a wy sie spuszczacie nad komentarzem...
      • incogn Re: prowokator 30.03.07, 10:36
        Pare moich uwag:
        1, musisz wiedziec czego chcesz, nie ulegac presji zony, czy tym bardziej tesciow, mogles poczytac o
        porodzie i powiedziec, ze boisz ze to Cie moze przerosnac, zastanowic sie czy Ty tego chcesz, gdybys
        zonie wytlumaczyl kulturalnie i spokojnie, moze matka by jej towarzyszyla i wszyscy byliby szczesliwi

        2. Uciekajcie od tesciow jak najdalej, bo zniszcza Wam zycie

        3. mam nadzieje, ze cos czules do zony, skoro nia jest, wstret moze byc przejsciowy, ja tez - po
        urodzeniu kolejnego dziecka, ktore nie bylo planowane - czulam obrzydzenie do seksu i meza, to
        calkowicie minelo po jakis czasie

        4. porod naturalny jest lepszy dla dziecka, tak mowi moja kolezanka - lekarz pediatra, nie pytalam
        dlaczego, bo mnie to wtedy nie interesowalo, jedno co czytalam, ze w czasie naturalnego porodu
        oczyszczaja sie pulca dziecka z wod plodowych, a u dzieci z cesarek czasem czesc wod zostaje, stad
        sklonnosc do zapalen pluc

        5. ostrzezenie, okres noworodkowy to czesto kolejna trauma, w tym wypadku pomoc tescow bardzo sie
        przyda, kobieta jest oslabiona nie tylko fizycznie, ale i z powodu zmian hormonalnych ma skolonnosc
        do depresji, stanow lekowych itp. Uwzglednij to.....

        6. malenkie dziecie nie zawsze wzbudzja zachwyt, ja choc jestem kobieta, lubilam male kotki, pieski i
        cielaczki, ale malenkie dzieci wydawaly mi sie - delikatnie mowiec brzydkie -, dopiero gdy stawaly sie
        wieksze robily sie dla mnie milsze, Popiero po urodzeniu 3 dziecka uznalam niemowle samo w sobie
        jako cos uroczego, wiec nawet jezeli twoje uczucia ojcowskie nie sa w tej chwili silne, to z tym
        czlowiekiem jako doroslym kiedys bedziesz mogl podyskutowac, mam dorosle dzieci, jest to wspaniale,
        zwlaszcza gdy ida droga np. Twoich niezrealizowanych zainteresowan /jeden z moich synow konczy
        psychologie/

        Ale jak tu zyc bez dzieci...... Czy wyobrazasz sobie taki swiat.
        Ja po urodzeniu pierwszego dziecka w kazdej kobiecie z dwojka dzieci widzialam meczennice, a o sobie
        myslalam, ze przestalam wogole istniec, ze zredukopwalam sie do zera, bo moje potrzeby wogole sie
        przestaly liczyc, liczyly sie tylko potrzeby tego malenstwa. Tak wiec widzisz, kobiety maja tez rozne
        przemyslenie, ogolnie zycie to dosc skomlikowana sprawa.

        Powodzenia.. Czy to chlopak, czy dziewczynka????
    • hotchilli Re: Cos okropnego- POROD 30.03.07, 11:55
      > Jeden wielki koszmar, od tego momentu raz sprobowalem zmusic sie do seksu z
      > zona, ale nic z tego nie wyszlo. Wiem, ze juz nigdy nie bede w stanie jej
      > ruszyc, na sama mysl zbiera mnie na wymioty.

      mnie tez sie zbiera po przeczytaniu tego... twojego wymiotu

      no kwa... ze ktos nawet dyskutuje pod twym debilnym postem
    • hotchilli zglos sie do kastracji 30.03.07, 13:20
      i namow do tego twoich wszystkich kolegow...
      to najlepszy sposob by uwolnic swiat od tyc obrzydliwych porodow...

      moze nawet lepiej jakas ustawe kastracyjna wprowadzic ... dla
      przypadkowych "ojcow" ktorzy tak jak ty odbieraja porody... po jednorazowej
      probie ... obciac ...bo i tak pewnie zaden z tego pozytek.... (poza dzieckem,
      oczywiscie)

    • wyssana.z.palca Re: Cos okropnego- POROD 30.03.07, 15:16
      Twoj ojciec tez okazal sie facetem przez male "f" i dal synkowi takie "wzorce"
      zostawiajac was z matka po Twoim urodzeniu?
      • iwucha Re: Cos okropnego- POROD 31.03.07, 16:41
        Jezu, nie ujeżdżajcie tak na nim! Na pewno nie ma nic dobrego w podejmowaniu
        decyzji o rozwodzie z powodu "porodowego obrzydzenia" ale obrzydzenie jest
        naturalną ludzką emocją podobnie jak emocja miłości czy wstydu, czy gniewu.
        Niedojrzałością jest traktowanie tego obrzydzenia jako powodu rozwodu ale
        dlaczego fakt doznania tego obrzydzenia jest Waszym zdaniem godny potępienia?
        Dlatego, ze większość z Was ma miłe wspomnienia z porodu? Nie wszyscy reagują
        wielkim "hurrra" na porozcinaną krwawiącą ukochaną kobietę! I wcale nie muszą!
        On akurat nie jest w tym osamotniony. Facet się przyznał do tego, co
        autentycznie poczuł i ma z tym problem. Ilu jest takich, co się nigdy nie
        przyznało bo "nie wypadało"?

        Niech szuka pomocy i nie myśli o rozwodzie to jak najgorzej o nim świadczy. Ale
        nie znęcajcie się tak na nim. Poza tym nigdy nie wiecie, czy akurat np. przy 3
        dziecku u Was tez się nie uruchomi takie obrzydzenie. Nigdy nie można być
        niczego pewnym do końca.Uważam, że człowiek ma prawo do wszelkich emocji - "tych
        niemile widzianych też.
    • tina73 Re: Cos okropnego- POROD 31.03.07, 17:58
      nie rozumiem jednej rzeczy , jak ktoś mógł cibie do tego " zmusić " ???
      przecież jesteś człowiekiem dorosłym.niestety nie każdy może oglądać takie
      rzeczy.poród nie należy do przyjemnych obrazków , a już tym bardziej dla ojców
      rodzących się dzieci.ja osobiście nie zgodziłam się na to aby mój byly mąż był
      przy narodzinach naszrgo syna.nie dziwie sie tobie że masz teraz takie a nie
      inne reakcje. pozdrawiam.
    • kreola7 Re: Cos okropnego- POROD 31.03.07, 22:49
      Wydaje mi się, że już od dawna coś psuło się w waszym związku, a Twoje
      niechciane uczestnictwo w porodzie dopełniło Twoją gorycz.
      Porozmawiaj z żoną o jej stawianiu na swoim, wpływie teściowej na Wasze
      małżeństwo i konsekwencji jakie z tego wyniknęły.
      Zastanów się jeszcze nad wszystkim nie podejmuj żadnych decyzji pochopnie, bo
      teraz w grę nie tylko wchodzi Twoja żona i Ty, ale przede wszystkim Wasze
      dziecko, które bardzo potrzebuje ojca.

      Pozdrawiam

      P.S. Nie chciałabym już drugi raz być w ciąży, nie chciałabym już rodzić, ale
      chciałabym mieć drugie dziecko, bo pierwsze kocham jak nikogo więcej...
    • yagiennka Myślę że to prowokacja, ale 07.04.07, 19:46
      jestem zdecydowanie zdania że poród to jest babska sprawa i sprawa lekarza
      położnika, który go przyjmuje. Jestem stanowczo przeciwko uczestnictwu facetów w
      porodach, to nie dla nich.
    • livja Re: Cos okropnego- POROD 07.04.07, 20:52
      Cesarka nie jest żadną alternatywą dla bóli porodowych. Operacja jest co prawda
      w znieczuleniu, ale PO cesarce też się BARDZO cierpi, Panowie. Przecięte
      mięśnie, macica. Każdy ruch to przeszywający ból (po 5 dniach zaczyna być
      lepiej) a tu trzeba się zajmować noworodkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka