Dodaj do ulubionych

życie po śmierci w praktyce

05.05.07, 23:03
Mam taką teorię, pewnie dlatego ją stworzyłem, że sam jestem w żałobie, w
życie po smierci w sensie spirytystycznym nie wierzę, a taka teoria mi
pomaga. Ciekaw jestem czy ktoś już to kiedyś wymyślił, czy ma to podstawy
teoretyczne, po prostu opinii różnych osób, w tym psychologów.

---------------------------------------------------------

Umysł człowieka jako niematerialny ma swój dom w fizycznym ciele. Odpowiednio
dobrze poznając człowieka (nieraz po całym życiu wspólnym się kogoś nie zna)
można dać dom jego umysłowi w swoim ciele (mózgu). Oczywiście części jego
umysłu. Można symulować w ograniczonym stopniu w swoim umyśle tok myślenia
znanej na wskroś osoby. Oczywiście tylko i wyłącznie w podświadomości,
świadomość zawsze należy tylko do nas. Dostęp do podświadomości jest np we
śnie. I w prosty i logiczny sposób tłumaczy się rozmowy w snach... To
rozmawia w podświadomości nasz umysł z żyjacą w naszym mózgu (poznaną)
częścią umysłu zmarłej osoby. My z nimi. I nie ma w tym obłudy, na prawdę
poznajemy ich zdanie na niektóre tematy, uzyskujemy od nich odpowiedzi, które
naprawdę byśmy uzyskali. To jest to co pozostaje po miłości i
przyzwyczajeniu. Oni w nas. Niestety tylko tak długo jak długo tak ogromną
ilość informacji jest w stanie pamiętać nasz umysł..
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 05.05.07, 23:11
      www.egzorcysta.pl/
      zadzwoń tam ...za rozmowe nie płacisz
    • nina9999999 Re: życie po śmierci w praktyce 05.05.07, 23:16
      nie wierzę by Ten na górze decydował o naszym niebycie po śmierci. to musi
      inaczej wyglądać, coś na pewno jest. odchodzą z tego świata czasem dusze czyste
      i dobre, więc nie mogą od tak po prostu zniknąć. jest w tym sens i sposób,
      lecz mam wrażenie, że mamy za małe rozumki by to zrozumieć.......więc trzeba
      jedynie poczuć pokorę...i pogodzić się z tym, nawet jeśli tego nie
      rozumiemy...wszyscy jesteśmy w śmierci równi........
    • ewag52 Re: życie po śmierci w praktyce 05.05.07, 23:16
      są z pewnością tacy, ktorzy sie tym zainteresuja, tak jak Ty.
      Ja, pozostane przy tym, przy czym jestem
    • solaris_38 Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 00:00
      myślę ze wszystkie postaci ze snów reprezentują nas samych
      inna postać może w ans zaistnieć tylko na tyle na ile wywarła choćby w
      przeszłosci wpływ na nasza strukturę

      jest w nas odciśnięta
      jest wpisana w nasze kody
      jednak pośrednio

      ta pośredniość może dużo znaczyć i ma realną wartość
      w ten sposób zawsze można spytać kogoś o zdanie




      • solaris_38 Ubik 06.05.07, 00:03
        i znów przypomina mi się Ubik gdzie można pogadać ze zmarłym bo umarli sa jakoś
        konserwowani i resztki ich świadomości mogą na krótko ożyć i NAPRAWDĘ pogadać
        można im opowiedzieć jak TERAZ jest i poprosić o wskazówki intuicje
        jesli zechcą odpowiedzieć :)
        • ja_adam Re: Ubik 06.05.07, 00:08
          ja rozmawiam...
          • solaris_38 lecz 06.05.07, 00:12

            nie wiesz z kim ?

            poza wewnętrznym przekonaniem skąd można by to wiedzieć

            człowiek w delirium wierz że gryza go realne myszy
            a schizofrenik gada z madonną

            wszak i to mozliwe
            • ja_adam Re: lecz 06.05.07, 00:17
              kazdy zmarły ma swój pesel..
              • solaris_38 ciekawy jest twój świat 06.05.07, 00:25
                lecz może tych światów jest więcej
                twój mnie zaciekawia
                • ja_adam Re: ciekawy jest twój świat 06.05.07, 00:43
                  są ci którzy nie wiedzą, że odeszli
                  są ci którzy zostali bo:
                  - sie boją
                  - bo mają niedokończone sprawy
                  - bo żywi ich trzymają
                  -jest jeszcze inna grupa, ale to bardziej skomplikowane..
    • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:03
      Trudny do przenikniecia temat. jest wiele zagadek o zyciu same zycie jest
      misterium, a tym bardziej nieodgadniete zycie po smierci.
      • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:06
        zajmuje sie tym prawie zawodowo, kazdego dnia, więc jako mówca umarłych wiele
        spraw jest dla mnie transparentnych (to takie debilne słowo uzywane przez
        polityków by pokazać, że maja średnie wykształcenie)
        • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:15
          ja_adam napisał:

          > zajmuje sie tym prawie zawodowo, kazdego dnia, więc jako mówca umarłych wiele
          > spraw jest dla mnie transparentnych (to takie debilne słowo uzywane przez
          > polityków by pokazać, że maja średnie wykształcenie)

          ......
          Serio? To ogromnie ciekawe. Raz jedyny bralam udzial w seansie spirytystycznym.
          Szok przyszedl po....7 latach kiedy wydarzenia dokladnie zaczely sie sprawdzac!
          Do dzis nie moge zrozumiec jak to moglo byc.
          • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:17
            Seans spirytystyczny jest niebezpieczny!
            Unikam tego jak ognia.
            Moja praca polega na tym by odprowadzić tych co... nie mogą odejść, choć umarli.
            Każda forma kontaktu ze zmarłymi, jest in minus.
            • taisy Re: Jest na minus.Zgadzam sie! 06.05.07, 10:39
              ja_adam napisał:

              > Seans spirytystyczny jest niebezpieczny!
              > Unikam tego jak ognia.
              > Moja praca polega na tym by odprowadzić tych co... nie mogą odejść, choć
              umarli
              > .
              > Każda forma kontaktu ze zmarłymi, jest in minus.

              ....
              Moj ostatni kontakt z zmarła osobą był w roku 2005, latem. W sypialni widziałam
              biała - poswiatę starszej pani, mojej sąsiadki.Pomiedzy jawą a snem, dziwny
              stan mózgu w który czasem wpadam gdy zasypiam. Sąsiadka prowadzła swój wózeczek
              przed soba, bo ciezko jej było chodzic o własnych siłach.Nagle-
              sąsiadka przechodzi przez moją sypialnię! Dostałam szoku.Co ja widzę.
              Na drugi dzień sie obudziłam ...tak jakby ktoś ze mnie wyssał osatnie siły!
              Tydzień dochodziłam do siebie.
              Co się okazało. Własnie ta sąsiadka zmarła....kilka miesiecy temu. Nic o tym,
              nie wiedziałam. Dopiero jak nowi ludzie wprowadzili się do jej domku.
              Dowiedziałam sie ze zmarła.
          • ewag52 Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:20
            pamiętam z dzieciństwa, jak moja babcia "uruchamiała" talerzyk.
            Podobno była dobrym medium. Talerzyk zasuwał, jak głupi, jak sie już rozkręcił.
            Układaliśmy, całe zdania z poszczególnych liter, które wskazywał.
            I...o dziwo, do dziś pamiętam, pewna liczbę.
            Okazała się nr domu i mieszkania w którym (już po jej śmierci zamieszkałam)
            • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:41
              Jak pisalam raz tylko mialam kontakt z medium. Nigdy pozniej. I naprawde do
              dzis nie pojmuje, bo ciagle spotykaja mnie wydarzenia wtedy przepowiedziane. Co
              wiecej moje kolezanki...tez.
              • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 10:54
                może podpowiem, ludzie umierają wcześniej na kilka, czasami na wiele dni przed
                śmiercią.
                Nie wszyscy.

                • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:01
                  ja_adam napisał:

                  > może podpowiem, ludzie umierają wcześniej na kilka, czasami na wiele dni przed
                  > śmiercią.
                  > Nie wszyscy.
                  >
                  .....
                  Ciekawe adam to co piszesz.:))) Napisz jeszcze o Twoim doswiadczeniu. To bardzo
                  ciekawe.Musisz być bardzo medialny. I miec ogromną intuicję.
                  • lemoniada.cytrynowa Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:08
                    Pisz Adam ! proszę :)
                    • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:11
                      www.egzorcysta.pl
                      • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:21
                        No dobrze, ale jak bronic sie przed negatywnymi enrgiami? czy jest jakis sposob
                        na to?
                        Czy myslenie pozytywne oddala negatywne energie?
                        • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:30
                          nie broń się...
                          żyj w zgodzie z duchowym sercem, żadna siła ci tego nie wyrwie
                    • ewag52 Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:11
                      a my sami? najbliżsi.
                      czy dostajemy jakies sygnały, że ma to nastapić?
                      moja mama zmarła, niemal nagle. W ciągu 5 dni, już jej nie było.
                      Nie moge sobie przypomniec, czy cokolwiek na to wskazywało
                      • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:27
                        decyzja o śmierci rzadko jest wiadoma osobie zainteresowanej.

                        Zanim przychodzisz na świat wyznaczasz sobie zadania, jeśli dzieje się inaczej,
                        czasami w brew Tobie umierasz, rezygnujesz z życia. To bardzo szeroki temat,
                        jeśli nie załapiesz tego powyzej nie chce podejmować sie tłumaczenia tego tu na
                        forum.

                        Są osoby które dostrzegają takie osoby. Kobieta do nas dzwoniła, chciała
                        sprawdzić czy jej mąż nie jest opętany, Ewa stwierdziła ,że jest martwy....!!!
                        Uśmiała sie ta kobieta, że brednie i takie tam
                        Jej mąz zmarł tydzień póxniej, tym razem musielismy pomagac jej bo przekonana
                        była że to ona prosząc nas o rade go uśmierciła...
                        • ja_adam Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:28
                          śmierć jest czyms pieknym, uwieńczeniem cięzkiej pracy, początkiem kolejnych
                          marzeń!!!
                          • lemoniada.cytrynowa Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:32
                            Oby to była prawda bo ja bardzo boję się śmierci. Boję się zniknąć całkiem
                            a przecież nie ma pewnych dowodów....
                            • narko_manka Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:33
                              lemoniada.cytrynowa napisała:

                              > Oby to była prawda bo ja bardzo boję się śmierci. Boję się zniknąć całkiem
                              > a przecież nie ma pewnych dowodów....

                              Ktos kiedys trafnie na forum napisal: nie memento mori, lecz carpe diem
                          • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:43
                            ja_adam napisał:

                            > śmierć jest czyms pieknym, uwieńczeniem cięzkiej pracy, początkiem kolejnych
                            > marzeń!!!

                            .....
                            Mam nadzieje ze tak jest.:)))
                            Czasem widzę rzeczy układając tarota albo zagladajac w hroskop. Jednak za te
                            rzeczy nie biorę od ludzi pieniędzy. Ale zeby nie było nierownosci i niebalansu
                            to ludzie sami mi proponuja opłaty z wdziecznosci, np. masaż albo daja swoje
                            ciekawe ksiazki.:))))

                            Kiedyś przyszedł do mnie młody chłopak, 24 lata. Rozłozyłam karty i widze
                            smierć, najpierw starszego pana, a później jego. Wierzyć mi się nie chcialo w
                            smierć tak młodej osoby. Więc przetłumaczyłam to inaczej.
                            Po roku przeżyłam wstrząs. Najpierw zmarł jego ojciec, w parę miesiecy on.
                            Przedawkował narkotyki. Do dzis nie mogę sie po jego smierci pozbierać. Bardzo
                            mi go żal. Ale mam nadzieję ze po drugiej stronie, jest mu dobrze.:))))
                            • narko_manka Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:52
                              Uwazaj, zebys Ty nie przedawkowala;)
                              • narko_manka Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:53
                                narko_manka napisała:

                                > Uwazaj, zebys Ty nie przedawkowala;)

                                Na trzezwo raczej nie da sie czegos takiego napisac;)
                                • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:56
                                  narko_manka napisała:

                                  > narko_manka napisała:
                                  >
                                  > > Uwazaj, zebys Ty nie przedawkowala;)
                                  >
                                  > Na trzezwo raczej nie da sie czegos takiego napisac;)

                                  ....
                                  Jestem zawsze bardzo trzezwa.



                                  -
                                  ...............
                                  hem.bredband.net/elzwal/
                                  • narko_manka Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 11:58
                                    taisy napisała:

                                    > narko_manka napisała:
                                    >
                                    > > narko_manka napisała:
                                    > >
                                    > > > Uwazaj, zebys Ty nie przedawkowala;)
                                    > >
                                    > > Na trzezwo raczej nie da sie czegos takiego napisac;)
                                    >
                                    > ....
                                    > Jestem zawsze bardzo trzezwa.

                                    To tak jak ja, czasem nawet moge wypic 20 piw 0,33 i nadal jestem trzezwa.
                                    Mozesz nie wierzyc;)
                                    >
                                    >
                                    > -
                                    > ...............
                                    > hem.bredband.net/elzwal/
                                    • taisy Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 12:10
                                      Nie pijam alkoholu ani nie pale. Dla mnie alkohol to 'zbicie' swojego ciala.To
                                      celowe robienie sobie krzywdy.
                                      Tez mozesz wierzyc w to, albo i nie.:)))
                                      Na moj temat wolno ci myslec wszystko co chcesz, to twoj wolny wybor, ale ja z
                                      nim nie mam nic wspolnego.:)))
                                      • ewag52 Re: życie po śmierci w praktyce 06.05.07, 12:15
                                        alkohol mnie także nie dotyczy, ale papierosy, niestety czasem, tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka