Gość: ryba
IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk
28.05.03, 21:39
Krotko Ciebie nie bylo Komandosie. Myslalem, ze meczy Cie jeszcze "red eye".
Ale widze ze nie. Ja po mojej eskapadzie do Ameryki przez kilka ladnych dni
nie moglem dojsc do siebie.
Jak zwykle udalo Ci sie wygonic szlachetnych bywalcow tego forum do schronu.
Ale ja jestem i bede. Moze nie az tak szlachetny jak inni, ale prawde
mowiac, wisi mnie to.
Nie tylko ta_ skopala mi tylek. Malwina stala sie opryskiwa, Procesorka
mnie kompletnie olala. Imagine nie che grac ze mna w szachy, kwieto zadaje
mi trudne pytania po nocy, kiedy moj juz mozg spi, tylko oczy i rece
pracuja...Czuje ze zostalem sam. Ale ja lubie byc samotny. Spiewam wtedy i
nikt mi nie mowi: przestan wyc, czy cos w tym stylu...
Walonki to odpusc sobie. Jade do Polski 19 na 4 dni i poprosilem mojego
dobrego kolege ze szkolnej lawki zeby mi zalaltwil ze sloma wlacznie.
Zdziwil sie bardzo, ze poprosilem go o cos takiego mowiac: porabalo cie?
Mowisz ze Polska to cudowny kraj. Rozumien ze piszesz o krajobrazach, bo
cudowny kraj tworza ludzie a nie krajobrazy. I dopoki Ty bedziesz tam, badz
normalnym czlowiekiem a nie komandosem. Komandostwo zostaw na Toronto, pod
warunkiem ze nie przyznasz sie ze jestes Polakiem...
Wsciekly,
ryb