lsilanow
19.05.07, 12:51
W poprzednim wątku mówiłem jak mi to fajnie i dobrze teraz, ale okazało się, że 5 godzin snu :(, to stanowczo za mało ;( Chlip, chlip, aua. Nie dośc, że obudziła mnie matka telefonem, a ja myslałem, ze to znowu dzwoni ktos, kogo prosilem, by mi o czyms przypomnial (pobudka - Jak się nazwam? Gdzie ja jestem? Jaki mamy dzien tygodnia? Kto czego znowu ode mnie chce? Aaaa Aghrr), czuje, że mam za mało płynów fizjologicznych, to jeszcze w głowie dźwięczą jak dzwoneczki przekleństwa mojego kolegi, którego kodes postępowania ma się do kodeksu honorowego samuraja i żołnierza Ligi Cudzoziemskiej razem wziętych, jak prawo cywilne do regulaminu przedszkolaka (to jest komplement), natomiast ma taką wade, że nie klnie w co trzecim zdaniu.
Co sądzicie o ludziach, którzy klną jak szewcy? Jacy tak naprawde są, jacy mogą według was byc? ;)