Dodaj do ulubionych

Zostac tata po ... 50-tce

07.06.03, 19:51
Robiac tygodniowy przeglad prasy, nazwijmy ja people, plotkarska, jet-
setowka przeczytalam nowinki z tegoz swiatka.
Jak zwykle wiele idiotycznych artykulow, ktore raz przeczytawszy juz po 5-
ciu minutach ulatuja z pamieci, az dziw bierze, po co je czytalam:-))

ale wracajac do leitmotivu czyli watka dziadkowatych tatusiow, ktorzy po 50-
ce decyduja sie zrobic bobasa swoim w 99.9% o kilkadziesiat lat od siebie
mlodszych towarzyszek zycia sporo bylo o tym baby - boom'ie w tejze prasie;

Paul mcCartney (niemalze 60tka na karku) i ponownie zostanie daddy;
Jean Paul Belmondo french aktor (70lat) juz za dwa m-ce zostanie swiezo
upieczonym tatusiem;

I takich przykladow mozna mnozyc w nieskonczonosc!
Jaka jest wasza opinia na temat ojcostwa? Czy decyzja na pozne (w kategorii
wieku) nianczenie dziecka jest odpowiednia decyzja z waszego punktu
widzenia ?

osobiscie mam bardzo, ale to bardzo mieszane uczucia i jak na razie moja
opinia jest jak... wahadlo... niesprecyzowana.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Zostac tata po ... 50-tce 07.06.03, 21:06
      Mysle ze decyzja zostala raczej podjeta przez ich partnerki.
      • bettsy Re: Zostac tata po ... 50-tce 07.06.03, 21:38
        anahella napisała:

        > Mysle ze decyzja zostala raczej podjeta przez ich partnerki.

        Wydaje mi sie, ze decyzje o przyjsciu na swiat dziecka podejmuje sie we dwoje.
        Czyzby wylacznie egoizm posiadania dziecka 'best aktora czy croonera'
        przemawial przez te mlode 20-30nie matki ?

    • truce Re: Zostac tata po ... 50-tce 07.06.03, 22:04
      powiem z doswiadczenia pewnego znanego mi faceta, ktory zostal ojcem po raz 3 w
      wieku 51 lat /a malzonka drugą jest i pan ten miesci się w tych 99,9% facetów,
      ktorzy mają duzo mlodsze partnerki :)/, wiec powiem tylko, ze czlowiek ten ma o
      wiele wiecej cierpliwosci, lepsze pomysly na wychowanie dzieciaka /sprawdzone/
      i cieszy sie jak glupi, i nie ciągnie go juz do innych bab i kolegow na piwo :)
      taki bachorek /poza tym/ fajnie odmladza :)
      faceci to mają, w tym względzie, fajowo :)
      • procesor Re: Zostac tata po ... 50-tce 07.06.03, 22:24
        Może i taki tata po piećdzesiatce jest cierpliwy i doświadczony..
        Ale jak może go zabolec gdy odbierajac dzieciaka z przedszkola usłyszy "Adaś,
        dziadek po ciebie przyszedł!"

        Ja patrzę na sprawe z punktu widzenia dziecka. O ile bedzie młodsze gdy straci
        ojca niż w sytuacji wcześniejszego ojcostwa? Ojciec 50-tak - gdy dziecko
        dojdzie do 18nastki bedzie miał 68 lat. A jaka jest średnia zycia facetów w
        naszym kraju? Pewnie, nawet jak młody zostaje ojcem nie ma gwarancji że będzie
        zył do 70tki - wypadki, choroby, różnie bywa. Ale SZANSE ma większe na długie
        lata ze swy dzieckiem.
        Jeśli o mnie idzie - wolę byc dzieckiem młodszych niz starszych rodziców, wole
        też by moje dzieci miały rodziców młodych.
        A! I bardzo wazne jest czy to dziecko po 50-ce to pierwsze (no bo wreszcie
        czas) czy np. ostatnia wpadka kobiety po 40-ce.. Wtedy wyboru sie nie ma. Ale
        miłość i tak jest.
        • jmx Re: Zostac tata po ... 50-tce 08.06.03, 02:01
          Ja jestem takim dzieckiem (nie po pięćdziesiątce ale blisko).
          I, hmm, jedno co mogę powiedzieć - nie ważne ile rodzice mają lat - ważne czy
          są dobrymi, kochającymi rodzicami. A to nie jest zależne od wieku tychże.
          • Gość: alma Dziecko ojca po ... 50-tce IP: *.ld.euro-net.pl 09.06.03, 19:41
            Jestem takim dzieckiem, ojciec miał 53 lata a mama ledwo po 30-tce. Ojciec
            zmarł na zawał jak miałam 4 lata. Nie powinno się mieć dzieci, kiedy jest się w
            wieku prawie emerytalnym, dla dobra tych dzieci.
        • absurd Re: Zostac tata po ... 50-tce 08.06.03, 02:16
          procesor napisała:


          > Ja patrzę na sprawe z punktu widzenia dziecka. O ile bedzie młodsze gdy
          straci
          > ojca niż w sytuacji wcześniejszego ojcostwa? Ojciec 50-tak - gdy dziecko
          > dojdzie do 18nastki bedzie miał 68 lat. A jaka jest średnia zycia facetów w
          > naszym kraju? Pewnie, nawet jak młody zostaje ojcem nie ma gwarancji że
          będzie
          > zył do 70tki - wypadki, choroby, różnie bywa. Ale SZANSE ma większe na
          długie
          > lata ze swy dzieckiem.
          > Jeśli o mnie idzie - wolę byc dzieckiem młodszych niz starszych rodziców,
          wole
          > też by moje dzieci miały rodziców młodych.


          Bardzo upraszczasz i generalizujesz. Po pierwsze, dlaczego ludzie, którzy się
          bardzo kochają, kiedy nawet różnica wieku jest znaczna, nie mieliby mieć
          dzieci? Dla mnie to mentalny kurnik.
          Po drugie, kto powiedział, że mężczyzna 50-letni ma przed sobą 20 lat życia? A
          może ma jeszcze drugie 50? A co, jeśli pochodzi z bardzo długowiecznej
          rodziny, w której mężczyźni jeszcze w wieku 80 lat są naprawdę sprawni
          fizycznie i intelektualnie? W Polsce średnia wieku mężczyzn wynosi wprawdzie
          69 lat (dla porównania w takiej Andorze 80,5), ale to tylko średnia, którą
          zaniżają ludzie o siebie nie dbający, często zdegenerowani, alkoholicy,
          nałogowi palacze etc. Ci umierają często w wieku 50 - 60 lat, ale żeby średnia
          wyniosła 69 lat, inni muszą żyć 85. I tyle przeciętnie żyją mężczyźni dbający
          o zdrowie, odpowiednią dietę i sprawność umysłową. Według mnie wszelkie
          generalizowanie nie ma najmniejszego sensu.
          • truce Re: Zostac tata po ... 50-tce 09.06.03, 10:48
            absurd napisał:

            W Polsce średnia wieku mężczyzn wynosi wprawdzie
            > 69 lat (dla porównania w takiej Andorze 80,5), ale to tylko średnia, którą
            > zaniżają ludzie o siebie nie dbający, często zdegenerowani, alkoholicy,
            > nałogowi palacze etc. Ci umierają często w wieku 50 - 60 lat,

            no! a poza tym, to taki zdegenerowany, czy tez alkoholik, albo nalogowy to
            często ma problemy z erekcją, a moze i chcicą, wiec z rozmnazania nici, więc
            heloł! rozmnazają sie tylko zdrowe, piekne 50-letnie facety! :))))

            Sorka, tak mnie jakos naszlo krotochwilnie ;)

    • Gość: ryba Re: Zostac tata po ... 50-tce IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.06.03, 22:24
      Znam duzo takich przypadkow. Zeby byc fair, to powiem ze dla mlodej zony
      dziecko ze starszym mezem jest pewnym ubezpieczeniem na przyszlosc, jak
      rowniez szybka potrzeba maciezynstwa, zanim bedzie za pozno...co wcale nie
      znaczy ze zwiazek nie byl z "milosci", szczegolnie do konta w banku...


      ryb
      • absurd Re: Zostac tata po ... 50-tce 08.06.03, 02:39
        Gość portalu: ryba napisał(a):

        > Znam duzo takich przypadkow. Zeby byc fair, to powiem ze dla mlodej zony
        > dziecko ze starszym mezem jest pewnym ubezpieczeniem na przyszlosc, jak
        > rowniez szybka potrzeba maciezynstwa, zanim bedzie za pozno...co wcale nie
        > znaczy ze zwiazek nie byl z "milosci", szczegolnie do konta w banku...

        Ludzie, na miły Bóg, czasem kobiety kochają starszych od siebie mężczyzn z
        całkiem innych powodów niż pieniądze. Rozumiem, że komuś może się to nie
        mieścić w głowie, bo taki ma ogląd świata, ale nie sprowadzajmy miłości do
        zimnej kalkulacji, nie róbmy z wszystkich kobiet zimnych, wyrachowanych suk.
        No, chyba, że stoimy na poziomie mentalnego kurnika. A, to wtedy co innego.
        Przecież nie każdy związek, w którym kobieta jest młodsza od mężczyzny o 20
        lat, to więź prostytucyjna. Ja rozumiem, że w tym kraju ćwierć miliona kobiet
        trudni się na stałe prostytucją (według nieoficjalnych danych) i że całkiem
        pokaźna grupa kobiet tkwi w związkach małżeńskich ze względów ekonomicznych,
        ale nie dajmy się zwariować.
        • Gość: ryba Re: Zostac tata po ... 50-tce IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.06.03, 02:57
          absurd napisał:

          > Gość portalu: ryba napisał(a):
          >
          > > Znam duzo takich przypadkow. Zeby byc fair, to powiem ze dla mlodej zony
          > > dziecko ze starszym mezem jest pewnym ubezpieczeniem na przyszlosc, jak
          > > rowniez szybka potrzeba maciezynstwa, zanim bedzie za pozno...co wcale nie
          >
          > > znaczy ze zwiazek nie byl z "milosci", szczegolnie do konta w banku...
          >
          > Ludzie, na miły Bóg, czasem kobiety kochają starszych od siebie mężczyzn z
          > całkiem innych powodów niż pieniądze. Rozumiem, że komuś może się to nie
          > mieścić w głowie, bo taki ma ogląd świata, ale nie sprowadzajmy miłości do
          > zimnej kalkulacji, nie róbmy z wszystkich kobiet zimnych, wyrachowanych suk.
          > No, chyba, że stoimy na poziomie mentalnego kurnika. A, to wtedy co innego.
          > Przecież nie każdy związek, w którym kobieta jest młodsza od mężczyzny o 20
          > lat, to więź prostytucyjna. Ja rozumiem, że w tym kraju ćwierć miliona
          kobiet
          > trudni się na stałe prostytucją (według nieoficjalnych danych) i że całkiem
          > pokaźna grupa kobiet tkwi w związkach małżeńskich ze względów ekonomicznych,
          > ale nie dajmy się zwariować.

          Nie wolno dac sie nam zwariowac...pamietajmy o tym, ze taka uroczystosc jak
          nowy zwiazek malzenski natychmiast uniewaznia nasz testament z poprzedniego
          dnia.:)))


          ryb


      • Gość: irysek Re: Zostac tata po ... 50-tce IP: *.nagraj.pl 09.06.03, 08:56
        Gość portalu: ryba napisał(a):
        >co wcale nie
        > znaczy ze zwiazek nie byl z "milosci", szczegolnie do konta w banku...

        ha ha
        a myslisz ze 20-latkow wcale nie interesuje ile kasy moga wyciagnac od tesciow?
        i "prawdziwa miloscia" jest ojcostwo w wieku 20 lat i szybki slub - a po kilku
        latach zazwyczaj rownie szybki rozwod?
    • Gość: ToeToe Re: Zostac tata po ... 50-tce IP: *.ihug.net 07.06.03, 23:45
      Zarowno w przypadku klasycznego "beauty for money trade off" jak i kazdego
      innego zwiazku dwojga ludzi z duza roznica wieku nie widze problemu.. Moze
      dlatego ze moj tato jest sporo starszy od mojej mamy.
    • Gość: Richelieu* Re: Zostac tata po ... 50-tce IP: 195.117.90.* 08.06.03, 00:08
      Co za różnica po pięćdziesiątce czy w wieku dwudziestuparu lat. Ważny jest
      stusunek do dziecka. Jeśli facet da z siebie dla dziecka wszystko w ciągu nawet
      20 lat do wlasnej śmierci to da najwspanialsze podwaliny pod jego życie. Taki
      dwudziestolatek będzie już mężczyzną i nie będzie potrzebował ojca jako niańki
      więc choć strata ojca zaboli, bo zaboleć musi, będzie to strata mala, bo w
      sobie ojca idee cały czas będzie nosił.
      Jak różna jest postawa dwudziestolatka syna chama, któremu się wydaje, że
      ojciec ma nieograniczoną wladzę nad rodziną, a cały jego wkład w nią to kasa.
      czym taki młody człowiek będzie> Zdezorientowanym i przestraszonym
      szczeniakiem, który nie pójdzie sam bo mu 20 lat kładzono do głowy, że głupi.
      Ojcu zaś będzie całą resztę życia życzył wszystkego najgorszego.
      Dlatego to nie wiek ojca czy matki świadczy o ich możliwościach rodzicielskich,
      a psychiczne skłonności. lepiej mieć 20 lat kochanego ojca, niż 70 kretyna
      • procesor Re: Zostac tata po ... 50-tce Kardynałko 08.06.03, 00:38
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > Co za różnica po pięćdziesiątce czy w wieku dwudziestuparu lat. Ważny jest
        > stusunek do dziecka. Jeśli facet da z siebie dla dziecka wszystko w ciągu
        > nawet 20 lat do wlasnej śmierci to da najwspanialsze podwaliny pod jego
        > życie. Taki dwudziestolatek będzie już mężczyzną i nie będzie potrzebował
        > ojca jako niańki więc choć strata ojca zaboli, bo zaboleć musi, będzie to
        > strata mala, bo w sobie ojca idee cały czas będzie nosił.

        MAŁA STRATA?!
        Kardynałko przesadziłaś chyba z bagatelizowaniem sprawy. I nie o niańczenie tu
        chodzi.
        Ten sam ojciec zostawszy ojcem wcześniej - tez dałby podwaliny pod zycie syna -
        czy córki - i nie odbierałby swoim wnukom szansy poznania dziadka.

        > Jak różna jest postawa dwudziestolatka syna chama, któremu się wydaje, że
        > ojciec ma nieograniczoną wladzę nad rodziną, a cały jego wkład w nią to kasa.
        > czym taki młody człowiek będzie Zdezorientowanym i przestraszonym
        > szczeniakiem, który nie pójdzie sam bo mu 20 lat kładzono do głowy, że głupi.
        > Ojcu zaś będzie całą resztę życia życzył wszystkego najgorszego.
        > Dlatego to nie wiek ojca czy matki świadczy o ich możliwościach
        > rodzicielskich, a psychiczne skłonności. lepiej mieć 20 lat kochanego ojca,
        > niż 70 kretyna

        Bardzo przepraszam - ojciec-cham bedzie nim zapewne w wieku 30 jak i 55 lat.
        Ojciec nor,alny, kochający - bedzie nim rónież w wieku 25 i 60 lat.
        Czy próbujesz powiedziec że ojciec cham powinien poczekac do 50tki żeby byc
        lepszym ojcem?? Przeciez wiem że nie o to Ci chodzi.
        Facet zostający późno ojcem moż ebyc najwspanialszym ojcem na świecie - ale
        pewnych rzeczy nie przeskoczy. I naewt jesli kilku bedzie w wieku 65 lat skakać
        z synem na spadochronie - to wiekszość (moim zdaniem) bedzie zmęczona
        energicznym dzieciakim, zbuntowanym nastolatkiem - gdy samemu jest sie coraz
        starszym - a facet w okresie andropauzy jest równie marudny jak kobieta w
        analogicznym momencie życia.. :) Albo i bardziej.. :))

        Lepiej mieć kochającego ojca przez 50 lat - niz kretyna i chama przez rok. To
        tak a propos ostaniego Twojego zdania.
        pozdrawiam
        --------
        procesor_ka
        • miau-miau Re: Zostac tata po ... 50-tce Kardynałko 08.06.03, 01:41
          a jeszcze jakby taki tatus po 50-tce mial za zone
          20-letnia kretynke to by dopiero wyszedl na kretyna!!!
          • Gość: ryba Re: Zostac tata po ... 50-tce Kardynałko IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.06.03, 01:59
            miau-miau napisał:

            > a jeszcze jakby taki tatus po 50-tce mial za zone
            > 20-letnia kretynke to by dopiero wyszedl na kretyna!!!

            Nie ma 20 letnich kretynek, ale za to sa 50 letni kretyni.

            ryb
            • miau-miau Re: Zostac tata po ... 50-tce Kardynałko 08.06.03, 23:17
              Gość portalu: ryba napisał(a):

              > miau-miau napisał:
              >
              > > a jeszcze jakby taki tatus po 50-tce mial za zone
              > > 20-letnia kretynke to by dopiero wyszedl na kretyna!!!
              >
              >



              Nie ma 20 letnich kretynek, ale za to sa 50 letni kretyni.
              >
              > ryb


              Pobozne zyczenie drogi rybie. Pewnie plywasz po morskich wodach, stad Twoja
              opinia, nie przecze, prawdziwa, ale troszke niepelna. Swiat jest troche
              wiekszy. My koty mamy taka perspektywe:

              kretynizm - WRODZONE (bez wzgledu na plec!) zaburzenie rozwojowe zwiazane z
              niedorozwojem gruczolu tarczycowego, wystepujace na terenach podgorskich,
              ubogich w jod.
              Objawy: niedorozwoj umyslowy, duze rozmiary glowy o szerokich ciemiaczkach,
              niski wzrost, tepy wyraz twarzy, powolnosc ruchow i sennosc, zwolniony chod,
              mowa bardzo ograniczona, , czasem gluchota. Jezyk powiekszony, nie miesci sie w
              jamie ustnej.

        • Gość: Richelieu* Re: Zostac tata po ... 50-tce Kardynałko IP: 195.117.90.* 08.06.03, 02:00


          Mózgu komputera
          Dobrze, że powiedziałaś, że przecież wiesz, że nie o to mi chodzi bo
          zwątpiłabym. Charakter nie zmienia się diametrialnie jak mówisz, racja.
          Kwestia jest tylko czy pięćdziesięciolatek, który czuje, że jeszcze góry może
          przenieść powinien mieć dziecko. Może sobie taki pomyśleć, że nie zdąży
          wychować, o dziadku już nawet nie mówiąc bo go nie ma. Ale czy to jest powód?
          Mój ojciec lat 52 wygląda dość młodo, na przykład ma bardzo mało, prawie w
          ogóle, siwych włosów. Ale czasem gdy jest zmęczony wygląda starzej. I niedawno
          poszedł na wywiadówkę w stanie "zmęczonym" do mojego 18-letnego brata gdzie
          ocenili go jako dziadka. I co? I nic, mimo że o syn urodził mu się 15 lat
          wcześniej niż omawiany potencjalny ojciec. A teraz taki dziadek 70-letni..
          racja, że nie podbije z synem świata, ale jakże mało jest rodziców, którzy
          potrafią iść z dziećmi jednym torem. O spadachronie już nawet nie mowiąc.
          • procesor Re: Zostac tata po ... 50-tce Kardynałko 08.06.03, 21:13
            Ech, no przeciez musi byc trochę dyskusji na forum! ;))

            Tak naprawde doskonale wiem że nie wiek jest istotny a charakter. Także powód
            posiadania potomstwa - świadomy wybór 50-ciolatka przeciwstawiony wpadce 20-
            latka....

            Ja naprawde potrafie patrzec na sprawy z różnych punktów widzenia. Ale wtedy
            musiałabym za dużo pisac, lenistwo mi nie pozwala! :))

            Nie załamuj sie Kardynałko. Wentylatorek mi ledwo nadąża w ten upał.
    • nieto Re: Zostac tata po ... 50-tce 08.06.03, 23:47
      Wiele zalet : doświadczenie, spokój , stabilizacja, lepsze warunki ekonomiczne
      rodziny, cierpliwość podobna cierpliwości dziadków, słowem : więcej w krótszym
      czasie. I ten krótszy czas to znaczący minus sytuacji.
      Problem co "lepsze": więcej w krótszym czasie czy mniej w dłuższym omawiany był
      wyżej. Czy dużo i długo byłoby najoptymalniej? To juz nie jest tak oczywiste
      jak fakt, ze źle gdy ( ojca jest ) mało i krótko !
      n.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka