incogn
15.06.07, 01:27
Pod wplywem zauroczenia mezczyzna, ktory nie jest moim mezem, oraz kryzysem moim, ktory w
zwiazku z tym pojawil sie, zaczelam zastanawiac sie nad moim mezem, Cale lata zylismy razem,
wspolpracujac, majac wspolne sprawy /nie mowiac o dzieciach/, problemy, poglad na swiat, opcje
politycznme i moralne takie same. Lecz... pojawial sie element rywalizacji... poniewaz pracujemy
razem, czesto mialam wrazenie, ze maz traktuje mnie jak rywala a nie jak wspolnika.
Druga rzecz... nigdy nie powiedzial mi, ze mnie kocha , tylko ze potrzebuje