bezpomyslu1
05.07.07, 13:13
od roku mam prawo jazdy a nadal kiedy chce gdzies jechac musze sie kłucic o samochód z rodzicami. w domu mamy dwa samochody ale niestety żadnym nie moge sobie swobodnie wyjechac na spotkienie z kolegami albo dziewczyna, zawsze kiedy proszę o samochód dochodzi do kłótni i awantury której na tak naprawde nie chce. najgorsze jest to ze widze jak moi kumple jezdza samochodami do swoich dziewczyn. nie wiem czy to ja tworze problem czy moi rodzice ale jakos nie wyobrazam sobie widywania sie z dziewczyna która mieszka 25 km odemnie po wycieczce na rowerze. pewnie niektórzy uznaja mój problem za niewazny ale jak człowiek na 19 lat to chce miec troche zdrowo rozumianej wolnosci. rozummiem ze samochody głownie słuza moim rodzicom jako sposób na dotarcie do pracy ale przeciez raz w tygodniu mógłbym gdzies wieczorem wyjechac i jak normalny człowiek pojechac do dziewczyny. ja wiem ze samochód nie rozwiaze moich wszystkich problemów ale samochod pomógłby mi oderwać sie od tej całej szarosci dnia codziennego. jazda samochodem sprawia mi wiele radosci i nawet wycieczka na zakupy sprawia mi wiele radosci. jesli chodzi o ilosc to nie jezdze mało samochodem ale jesli chodzi o wyjazdy czysto rekreacyjne to w moim wypadku ich wogole nie ma. nie wydaje mi sie aby wpływ na zdanie moich rodziców miały ceny paliw. jesli ktos ma jakies argumenty które mogłbym przedstawic moim rodzicom to bede bardzo wdzieczny. dobrze jest tak zrzucic z siebie to wszystko co mnie tak denerwuje