lsilanow
08.07.07, 06:38
A co, gdyby wykorzystac nienawisc, która w nas drzemie z powodu krzywdy i krzywd do tego, by je zniszczyc w sobie? Wkurzając się powstanowic zawalczyc o swoje życie. WWykorzystac energię gniewu by pokonac własną inercję?
Obrócic gniew przeciwko krzywdzie, nie krzywdzicelowi?
(szczerze mówiąc, czuje trochę lęku pisząc te słowa, gdyż chciałbym, by zostały właściwie odebrane...)
Ps. Zauważyliscie może wysyp wątków, w ktorych przeszłośc miesza się z traźniejszością, duchy przeszłości, dawni, dawne, funkcjonują na takich samych zasadach, co ludzie, z którymi się kontaktujemy obecnie. To trochę obala standardowe rozumienie nabywania doświadczenia w linearny sposób i standardowe poczucie upływu czasu przez jednostkę ludzką.
Naszą racjonalną wizję świata.
Przeszłośc wciąż trwa, żyje.
Choc jest nieswiadoma.
Pozdrawiam