Dodaj do ulubionych

Futurystyczna rodzina

02.07.03, 22:25
Taki artykul na poczatek:
cafe.gazeta.pl/cafe/1,46475,1544151.html - troche na temat.

I pytanko - jak myslicie, jaka jest przyszlosc rodziny?
Wszystko sie zmienia potwornie szybko, te rzeczy, ktore sto lat temu uznawano
za pewnik - np ten sam status spoleczny i wspolmalzonek do smierci - pewnymi
juz dawno nie sa. Emancypuja sie kobiety, mezczyzni i dzieci.

I jak to bedzie wszystko wygladalo za 50, 100 lat?
Bo ja sie troche boje,
ziemiomorze
Obserwuj wątek
    • re_ne Re: Futurystyczna rodzina 02.07.03, 22:43
      Trudno przewidziec jak to bedzie wygladalo za 50, czy za 100 lat, ale jesli
      wierzyc w prognoze pewnego naukowca genetyka podajze z Monachium, to wagladac
      to bedzie zalosnie :((((
      Przewiduje on, ze juz niedlugo woda pitna bedzie tak skazona hormonami
      kobiecymi, ktore w raz z ich moczem dostaja sie do gruntu, i z czego nie da sie
      tej wody juz oczyscic, ze mezczyzni utraca swoja meskosc, a wraz z nia
      mozliwosci rozrodcze. Cala nasza planeta stanie sie wiec zniewiesciala, dzieci
      moze bedzie mozna plodzic tylko w probowce, i uswiadamiac ich w podrecznikach,
      czym byla kiedys rodzina.
      • cossa Re: Futurystyczna rodzina 02.07.03, 23:21
        brzmi jak scenariusz seksmisji.. hehe.. czyzby mieli racje?
      • procesor Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 00:17
        re_ne napisał:
        (...)
        > Przewiduje on, ze juz niedlugo woda pitna bedzie tak skazona hormonami
        > kobiecymi, ktore w raz z ich moczem dostaja sie do gruntu, i z czego nie da
        > sie tej wody juz oczyscic, ze mezczyzni utraca swoja meskosc, a wraz z nia
        > mozliwosci rozrodcze. Cala nasza planeta stanie sie wiec zniewiesciala,
        > dzieci moze bedzie mozna plodzic tylko w probowce, i uswiadamiac ich w
        > podrecznikach, czym byla kiedys rodzina.

        Mam rozumiec że faceci nie sikają?? Względnie że ich męskie hormony wraz z
        moczem sięnei pzredostaja do ziemi??

        Na zdrowy rozum zanim nas hormony żeńskie wykończa - to skażenie iperytem,
        odpadami radioaktywnymi, itpd załątwi sprawę duuuużo szybciej. Śmieszne. Haha.
        • Gość: Monie_pl Re: Futurystyczna rodzina IP: *.stmnca.adelphia.net 03.07.03, 00:26
          Procesorku,
          Niestety juz sa na to potwierdzenia na Florydzie. Starsza panie emerytki lub
          te w srednim wieku chca sobie rzpedluzyc mlodosc i biora hormony w rmach
          terapii zastepczej, a to oznacza wiecej estronegu (hormon zenski) w
          srodowisku, czyli w wodzie i co zauwazono - populacja samcow srod aligatorow
          znacznie sie zmniejszyla w ciagu sotatnich 20 lat. Byl na ten temat kiedys
          artykul w Duzym Formacie.... dawno, dawno temu.... i smiac sie czy plakac, bo
          w koncu ktos musi rpzesunac te meble i przytulic tez?
          Monia
          • procesor Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 00:36
            Cóz, trzeba bedzie przytulic psa a do przesuwania mebli wezwać trzy
            sasiadki.. :)

            Nawiasem mówiąc uwielbiam przemeblowywac i całkiem nieźle radzę sobie z tym
            sama - nie wiem czemu ale mężczyxni na zmiane ustawienia mebli reaguja czasem
            bardzo negatywnie.. :)
          • ziemiomorze Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 10:14
            Gość portalu: Monie_pl napisał(a):

            > w koncu ktos musi rpzesunac te meble i przytulic tez?

            Wiec moze za sto lat przesuwac meble i przytulac (oby nie w tym samym czasie)
            beda kobiety dla i do kobiet?

            Jak bedzie wygladala taka rodzina? Myslisz, ze inne scenariusze nie sa mozliwe?

            ziemiomorze
      • fnoll ach, bo tyś się re_ne kobiecych siuśków opił! 03.07.03, 03:08
        tak, to wiele wyjaśnia... to się włąśnie zdarza na tym zgniłym zachodzie... to
        dlatego ja, jako zdrowa tkanka narodu wyrosła na wodzie oligoceńskiej bez
        żadnych toksyn i iinych hormonów, z taką jasnością dostrzegam w tobie, re_ne,
        szaleństwo, którego ty sam nie widzisz

        no bo jak opowiedzieć daltoniście o kolorach?
      • ziemiomorze Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 10:11
        re_ne napisał:

        > Trudno przewidziec jak to bedzie wygladalo za 50, czy za 100 lat, ale jesli
        > wierzyc w prognoze pewnego naukowca genetyka podajze z Monachium, to wagladac
        > to bedzie zalosnie :((((
        > Przewiduje on, ze juz niedlugo woda pitna bedzie tak skazona hormonami
        > kobiecymi, ktore w raz z ich moczem dostaja sie do gruntu, i z czego nie da
        sie
        >
        > tej wody juz oczyscic, ze mezczyzni utraca swoja meskosc, a wraz z nia
        > mozliwosci rozrodcze. Cala nasza planeta stanie sie wiec zniewiesciala,
        dzieci
        > moze bedzie mozna plodzic tylko w probowce, i uswiadamiac ich w
        podrecznikach,
        > czym byla kiedys rodzina.

        Takie prognozy przypominaja mi drobiazgowe wyliczenia pewnego
        osiemnastowiecznego naukowca, ktory byl przekonany, ze na poczatku XX wieku w
        Paryzu bedzie tylu ludzi i tyle powozow konnych, ze wszyscy beda brodzic po
        kolana w gnoju.

        Naprawde nie widzisz zadnych innych przyczyn zmian?

        ziemomorze
    • fnoll Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 03:11
      jak się człowiek rozezna i zastanowi jak wygląda PRZESZŁOŚĆ rodziny, to żadna
      przyszłość nie będzie wyglądać na straszną czy dziwną... ludzie różnie sobie
      radzą, zależnie od okoliczności - grunt by jeść było co, by przyjemnie i
      bezpiecznie można było czas ze sobą spędzać, i by dzieci zdrowe rosły :)
      • sdfsfdsf Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 07:18
        fnoll jestem zaniepokojony, w kazdej twojej wypowiedzi przewija sie temat
        jedzenia he he
        • fnoll Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 14:57
          sdfsfdsf napisał:

          > fnoll jestem zaniepokojony, w kazdej twojej wypowiedzi przewija sie temat
          > jedzenia he he

          nie bez powodu, nie bez powodu... niestety, ech, mam tą zajawkę na fakt iż
          jedzenie nie spada z nieba, a i doskwiera mi na ogół dość monotonna tudzież
          przypadkowa dieta

          co robić, uroki tzw. "dorosłości", grunt, że są widoki na większą ilość owoców
          w przyszłości :)

          gratuluję czujności

          fnoll
      • ziemiomorze Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 10:23
        fnoll napisał:

        > jak się człowiek rozezna i zastanowi jak wygląda PRZESZŁOŚĆ rodziny, to żadna
        > przyszłość nie będzie wyglądać na straszną czy dziwną... ludzie różnie sobie
        > radzą, zależnie od okoliczności - grunt by jeść było co, by przyjemnie i
        > bezpiecznie można było czas ze sobą spędzać, i by dzieci zdrowe rosły :)

        Mmhm - bedzie dobrze.
        Ale jak konkretnie?

        mnie to ciekawi
        ziemiomorze
        • tea_time Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 10:38
          Mysle, ze bedzie to grupa ludzi bardzo blisko ze soba zwiazana, ale
          niekoniecznie wiezami krwi. Juz teraz obserwuje, co na poczatku mnie bardzo
          dziwilo, spedzanie np. Swiat Bozego Narodzenia w gronie przyjaciol, a nie np. z
          krewnymi, nawet tymi najblizszymi.
          Zmiana miejsca przyjaciol widac tez np. w sprawach zwiazanych z wyznawana
          religia. Kiedys rodzicami chrzestnymi dziecka zostawal ktos z rodziny, nie do
          pomyslenia bylo poproszenie osoby niespokrewionej. Tak przyznajmniej bylo w
          ilus pokoleniach mojej rodziny. U mnie juz tak nie ma i wcale nie dlatego, ze
          brakuje mi krewnych:)
          Wiem, ze zmiana postawy budzi kontrowersje u ludzi starszych. Przypominam sobie
          oburzenie moich Rodzicow, ktorzy nim zareagowali na fakt zaproszenia na wesele
          mojego zwyczajowo zapraszani dalsi krewni.
          Poza tym wezcie jeszcze pod uwage, jak rosnie wskaznik rozwodow, a ludzie
          rozstajac sie nie pozostaja sami. Zakladaja nowe rodziny, rodza sie nowe
          dzieci, zaczyna sie nauka wspolnego funkcjonowania przy okazji dnia
          codziennego, Swiat, wyjazdow itd. Mnie sie bardzo podobala reakcja mojej
          najmlodszej coreczki, ktora "automatycznie" i bez jakiejkolwiek podpowiedzi ze
          strony kogokolwiek, wpisala na liste osob, za ktorych sie modli przy
          wieczornym pacierzu, nowego synka swego ojca, czyli swojego przyrodniego
          braciszka, dla niej to bylo takie naturalne, ach patrzec na swiat oczami
          dziecka, ile spraw wydaje sie prostszych:)
          Ona calkiem niedawno skonstatowala, ze syn mojej Przyjaciolki nie jest jej
          biologicznym kuzynem, chociaz za takiego od urodzenia go uwazala i nadal uwaza
          emocjonalnie:)
          Rodzina przyszlosci to grupa ludzi, ktorzy ze soba sa blisko, bo chca, a nie
          dlatego, ze musza.
          (Zdaniem) Tei:)
        • fnoll Re: Futurystyczna rodzina 03.07.03, 15:02
          ziemiomorze napisała:


          > Mmhm - bedzie dobrze.

          czy dobrze będzie to trudno dać gwarancje, bo a nuż jakiś kryzys światowy da
          nam wszystkim tak po tyłkach, że się większość nie odnajdzie?

          > Ale jak konkretnie?

          no chyba każdemu trochę inaczej, ja przyszłość swej rodziny w ogarnialnej
          przyszłości widzę na niewielkim acz przytulnym i bardzo klawo urządzonym
          poddaszu, i żebyśmy oboje mieli prace, i daj losie wolne weekendy! no i dwójka
          dzieci to jednak taki optimal jak dla mnie - i grunt, żeby się chciało do domu
          wracać, na zabawę, żarełko, relaksacje i krzątanie się wokół "swojego"

          >
          > mnie to ciekawi
          > ziemiomorze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka