Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
08.07.03, 16:17
Do rozpoczecia tego watku bezposrednia przyczyna byl inny watek, tym razem o
homoseksualizmie. Wydaje mi sie, ze z rzadka ktos spoglada na ten temat z
pelnej, niczym nie ograniczonej perspektywy. Co rzuca sie w oczy to
jednostkowe, egoistyczne, krotkowzroczne ocenianie siebie samego, stawianie
siebie nie w kontekscie calej egzystencji, jej praprzyczyn, terazniejszosci
ktora przeplynie w jutro, tylko w malej, 3x3 kanciapie swego wlasnego,
ograniczonego swiatopogladu. Stad mamy wiezniow w swym wlasnym ciele, obroncow
rzucajacych haslami w stylu AKCEPTACJI, TOLERANCJI ... Model jaki nam
proponuja obroncy homoseksualnego stylu zycia, sami uczestnicy i ich
krzykliwa awangarda, to model statyczny, niezmienny i nie transformowalny.
Zapominaja o pryncypiach zycia, jego zmiennosci, nietrwalosci i przechodzeniu
zjawisk jednych w drugie. Akceptacja w ich rozumieniu to stan ducha,
niezmienny, na zawsze godzacy sie z losem. Ci sami obroncy, w razie choroby,
nie akceptuja jej jako informacji od swego ciala, tylko za wszelka cene chca
zmodyfikowac, zabic, uleczyc, zmienic swe cialo czy organy. Ich duch wie, ze
dla dobrego samopoczucia konieczna jest rownowaga pomiedzy cialem, umyslem i
duchem. Akceptuja wiec konieczne zmiany, jakich trzeba dokonac, by w pelni
doswiadczac piekna egzystencji.
Akceptacja dla tantry to nie bezmyslne przytakiwanie temu co mnie spotyka, to
umiejscowienie mego przypadku w calej panoramie zdarzen, ktore przyjely taka
a nie inna forme w danym momencie. Homoseksualizm jest wyzwaniem w podobny
sposob jak wiele innych rzeczy, ktore musza podlegac transformacji. My, ludzie
jestesmy w unikalnej sytuacji. Sami mozemy swiadomie dokonywac zmian, ktore
dyktuje nam zdrowy rozsadek, ktory wynika z prostych obserwacji natury.
Dla wyznawcy tantry, akceptacja jest poczatkiem drogi, dla obroncow
homoseksualizmu, koncem. Tu rozchodza sie drogi tym, ktorzy chca aktywnie
uczestniczyc w tranformacji i pokonaniu swego ego, a tym ktorzy wybieraja
slepa droge statycznego dogorywania.
Tantra akceptuje rzeczywistosc w calej rozciaglosci, nie odrzucajac
najmniejszego ziarna. Jednak wyznawcy wiedza, ze jedynym prawem, jakim rzadzi
sie ten wszechswiat, jest ruch, zmiana, transformacja. Dlatego odrzucanie
wszelkich prekoncepcji na temat samego siebie przybiera forme swiadomego
wyboru plyniecia "nie pod prad". Ale dac sie unosic nie oznacza biernej
akceptacji, raczej rozwijanie zagli wtedy, gdy czas ku temu.
To na tyle.
Imagine.