Dodaj do ulubionych

Fixed idea.

01.12.07, 12:27
Osesja, która doprowadza ludzi do szaleństwa, a ci słabi są nawet
gotowi zabić aby osiągnąć swój cel.

Bo czy nie jest obsesją przewatrościowanie wartości materialnych,
pozycji, stausu społecznego, urody i zalet zewnetrznych osob.
Gdzieś tam kończy sie człowiek, a zaczyna biologiczna maszyna.

Dziś Swiatem wstrząsnęła wiadomość, o 22 letniej kobiecie z Los
Angeles, która w bestialski sposób zabiła swoje dwoje dzieci....bo
stały jej na drodze do... kariery modelki.

Zło chodzi małymi kroczkam, aż urasta do niewybrażalnych rozmiarów.
I tam gdzie kończy się zycie duchowe, zaczyna sie pustka.

Za śmierć tych dwoje niewinnych dzieci odpowiada nie tylko matka
ale i całe społeczństwo, gdzie wartosci materialne, zewnętrzne, są
wiecej warte niż sam człowiek.
Obserwuj wątek
    • szarylemur idee fixe 01.12.07, 17:34
      inny przyklad nie tak jaskrawo dualistyczny a niemniej szalony:
      walka o pokoj
    • paul_ina Re: Fixed idea. 02.12.07, 09:41
      > Za śmierć tych dwoje niewinnych dzieci odpowiada nie tylko matka
      > ale i całe społeczństwo, gdzie wartosci materialne, zewnętrzne, są
      > wiecej warte niż sam człowiek.

      Ja jestem przeciwnikiem rozpraszania odpowiedzialności. Za śmierć tych dzieci
      bezpośrednio odpowiedzialna jest ich morderczyni. Za to co morderczyni ma w
      głowie bezpośrednio odpowiedzialne są osoby, które ją ukształtowały. Za postawę
      osób, które miały wpływ na morderczynię, odpowiedzialni są ludzie, którzy na
      nich wpłynęli.

      Rysujemy kręgi. Dochodzimy do tego, co zaproponowałaś, ale dokładniej skupiamy
      się na rozłożeniu ciężaru odpowiedzialności.

      A co powiesz o matce, która udusiła własne małe dziecko, zostawiając je w upał w
      zamkniętym samochodzie, podczas gdy sama siedziała u fryzjera. Ona - ktoś, kto
      ją zaniedbał umysłowo - ktoś, kto ukształtował tego ktosia.
      • synvilla Re: Fixed idea. 02.12.07, 11:56
        Oczywiscie, ze matka jest winna tego, ze zabila owe dzieci. Tu nie
        ma cienia watpliwosci. Jednak gdzies sie produkuje tego typu
        postawy. Z czegos one wynikaja. Moim zdaniem, a moge sie mylic,
        jest tu wina srodowiska. Ktos te osobe tak uksztaltowal, ze gdy
        zaczely przed nia wylaniac sie mozliwosci kariery modelki, byla w
        stanie zabic swoje wlasne dzieci, bo staly jej na drodze- do
        kariery i pieniedzy.

        Psychologiem nie jestem, ale uwazam, ze dla zdrowia psychicznego
        nalezy UNIKAC srodowiska ludzi zdegradowanych duchowo, do takich
        ludzi zaliczam wszelkich UMNIEJSZACZY.
        Wlasnie tacy ludzie swoja postawa wyzwlaja duzo zlego wsrod
        innych, ktorzy nie sa wyczuleni na tego typu degradacje.

        To moze byc matka, to moze byc ojciec,znajomy, czy ktos inny, ktory
        cały czas stawia innych za przykład dla swojego dziecka, czy
        kolezanki.Porownuje, krytykuje niby w trosce, ale to ma negatywny
        oddzwięk.Ktos o słabej psychice takie porównania bierze sobie
        bardzo do serca.I nawet nie wiesz kiedy wpadasz w owe sidla owych
        umnieszaczy i jak skutecznie zaczynasz 'pracowac' aby byc
        tym 'kims'.Wtedy kazdy cel uswieca srodki.
        Umniejszacze mają zawsze za zadanie kogos przed tobą wywyższyc, aby
        ciebie UMNIESZYĆ.

        Jestem przekonana ze ta morderczyni miała z tego typu ludzmi,
        gdzies jakiś tam kontakt, czy to przez rodzinę, czy tez jako zwykli
        znajomi, ktorzy przyczynili sie do jej upadku.

    • matylda_mm Co sadzisz o takiej szczerosci? 02.12.07, 09:50
      "Rozumiem ludzi, ktorzy krzywdza innych bez powodu, robia to z
      zazdrosci. Ja ich doskonale rozumiem i jestem w stanie ich
      usprawiedlowic, nawet gdy z zazrosci sa w stanie zabic".
      Mnie zmrozilo na miejscu
      • synvilla Re: Co sadzisz o takiej szczerosci? 02.12.07, 11:58
        Dla mnie to ludzie zdegradowani, nawet jezeli rozumiem przyczyny to
        jednak potepiam metody.
    • solaris_38 Re: Fixed idea. 02.12.07, 16:06
      społeczeństwo to tylko zbiór osobników które o sobie mało wiedza i i sa kiepsko
      zsynchronizowane
      jak mzona ta bezładną kupe elementów wzywac na sąd
      nei ma wspólnego mózgu do kórego mzoesz pzremówić

      zrozumieliby cię wyłącznie ci którzy nie maja z tym problemu
      żaden z tych co tak czynią nawet cię wssłucha siew tówj głos bo sa skupieni
      na dramacie swojego życia pojmowanego jak wyizolowanego
      bez przepływu uczuć empatii i świadomsoći

      ludzie krzywdzą siebie bliżnich zwierzęta i ziemię na tyle rożnych sposobów ze
      strach dla tych co widzą i czują

      i ponosimy wszyscy odpowiedzialność za całość
      jednak jedyne co da sie zrobić to samemu żyć tak aby pociągnąć innych za sobą
      pokazać ze dobre życie daje szczęście i radość

      nie ma ludzi którzy źle żyją i są szczęśliwi

      i odwrotnie
      kto czuje ze dobrze żyje nawet jesli brak mu kasy zdrowia rodziny
      z radością zmierza po swej choćby trudnej śnieżce
      bo ona prowadzi go według światła

      jest coś takiego jak światło
      wąska smuga która ma kierunek '
      łatwo rozpoznać sercem

      tylko trzeba SŁUCHAĆ
      • synvilla Re:Nie wiem czy dobzre zrozumialam moja ulubiona 02.12.07, 16:31
        piasrke solaris. Jednak mam inne zdanie.
        ................................................
        społeczeństwo to tylko zbiór osobników które o sobie mało wiedza i
        i sa kiepsko
        zsynchronizowane
        .................................
        Zyjemy w czasach kompletnej globalizacji, gdzie granice kulturowe
        sie zacieraja,
        To co dzieje sie w jakims zakatku Poludnia natychmiast jest ukazane
        na Polnocy.
        jestesmy kasztaltowani przez Media, politykow,religie, szkole
        nauczcyieli, kolegow z pracy, czlonkow rodziny, itp.
        Zyjemy w jednej wielkiej wiosce, gdzie nawet odleglosci sie
        zmniejszaja.Atakowani zewszad Informacja zatracamy sie w realich
        zycia.
        Problemem staje sie umiejetnosc oddzielenia plewow od tego co
        istotne i wazne oraz cenne.´Stare wartosci sa spychane przez nowe
        nie zawsze dobre.

        Mysle ze takie extremalne wypady jak wyzej opisana historia, gdzie
        matka zabija swoje dwoje dzieci dla kariery modelki, swiadcza ze
        ludzie w harmonii, ze swoja natura nie zyja i nie relazuja sie a
        powoli odczlowieczaja sie.

        Wiedz ze zawsze to co zrobi jeden ze 100 pomysli.
        • solaris_38 społeczność o wspólnym sercu 02.12.07, 16:42
          to ze informacja z zaczyna dopływać wszędzie nie znaczy że jej owocem jest
          synchronizacja

          od kolonii do organizmu długa droga

          jesteśmy na jej początku ;)


          daleko nam abyśmy jako wspólnota mieli wspólne uczucia ("serce")

          bo naukę (umysł) juz mamy wspólną na szczęście

          ale to serce powstaje
          ja to czuję

          • synvilla Re: Nie mamy wspolnych uczuc? 02.12.07, 16:54
            W Polsce "czci" sie przykladowo, taka Dode a gdzies w Ameryce inna
            kontrowersyjna postac o podobnych zasadach marketingowych,
            wzbudzjaca podobne uczucia.

            Obydwie choc z roznych szerokosci geograficznych laczy bardzo duzo.
            A zobacz mode, jak laczy i jednoczy ludzi z roznych koncow swiata.


            A ksiazki o psychologii pisane gdzies daleko w USA, a jednak
            mowiace o zyciu rodznnym kogos z Polski.

            Przykladow jest duzo, jedyna roznica ze inaczej sie nazywaja.
            W srodku jestesmy bardziej podobni niz myslisz.
            • szarylemur Re: Nie mamy wspolnych uczuc? 02.12.07, 16:57
              czy chodzi wam o kulture?
              • synvilla Re: Nie mamy wspolnych uczuc? 02.12.07, 17:02
                Mysle ze tu chodzi Solaris o synchronizacje wydarzenia, kiedy matka
                zabija dzieci dla kariery modelki.
                Ja tu widze blad w wypaczonym spolecznstwie, gdzie wartosc
                czlowieka zagina.
                • solaris_38 Re: Nie mamy wspolnych uczuc? 02.12.07, 19:42
                  kultura ma swoją rolę w synchronizacji

                  kiedy matka zabija dziecko rzekomo dla kariery wcale nie robi tego dla kariery
                  sa bowiem miliony kobiet które pomimo dzieci lub dzieci oddając innym np państwu
                  robią karierę

                  mając na myśli synchronizację mam na myśli podobieństwo np odczuć
                  np kiedy reagujemy smutkiem na taki akt kiedy sie dzieje - nasze reakcje sa
                  synchroniczne i podobne

                  mamy jakby kawałek wspólnego serca




                  to nie brak wartości ale choroba psychiczna doprowadza do takeigo aktu
                  też myślę ze stoi za nim całkowite nie rozumienie wartości własnej czy dziecka
                  ale osoby upośledzone tak mają

                  zwyczajne tego nie robią
                  • synvilla Re:Aby bylo psychologicznie. 02.12.07, 19:54
                    Nie odbiegajmy za daleko od tematu -obsesji- bo wiadomo, ze nikt o
                    zdrowych zmyslach nie zabije swoich dzieci. Ta kobieta jest chora.
                    ...............
                    kiedy matka zabija dziecko rzekomo dla kariery wcale nie robi tego
                    dla kariery

                    ....................
                    A jezeli jest przeswiadczona ze robi to dla kariery?na tym polega
                    obsesja.
                    To co chcialam napisac, ze owo spadanie z galezi ma czasami dluga
                    droge. zaczyna sie malymi kroczkami, az przybiera forme czystego
                    szalenstwa.
                    zaczyna sie zawsze tam gdzie depcze sie godnosc czlowieka, gdzie
                    wartosci materialne, stausowe sa NADrzedne.

                    Mysle, ze kazdy choc jeden jedyny raz spotkal sie z kims takim kto
                    staus materialny przedklada ponad swoje czlowieczenstwo.I to jestw
                    alsnie to wypaczenie.

                    PS. Wybacz Solaris dzis pisze jak polamana w glowie mam ciagle zbyt
                    duzo smarkow.:=)))) Sorry. Wezmy temat moze innego dnia.
            • solaris_38 się dzieje 02.12.07, 19:35
              zgadzam sie ze TO SIE DZIEJE
              wytwarza sie ta wspólnota
              i zgadzam sie że moda sport sztuka są sposobami synchronizacji której ludzie
              się poddają
              ale wciąż to sie dziej dzięki sile podświadomości

              mamy zbiorową nieświadomość

              zaczyna się tez zbiorowa świadomość np wszelkie akcje humanitarne jak byśmy
              je nie krytykowali sa tego właśnie przejawem podobnie jak hospicja wolontariaty
              i temu podobne
              ponadto matka Teresa jest dla wielu ludzi bohaterką
              to sa już objawy wspólnoty serc
              w tym samym kierunku działa sztuka
              jest już coś takiego jak klasyka sztuki uznawana przez różne cywilizacje


              ale to dopiero początek ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka